konrado80 06.02.05, 13:47 nie ten to nastepny? albo nie ta to nastepna? po ilu nieudanych spotkaniach, zwiazkach rezygnujecie z tego slowa? a moze wogole tak nie mowicie? po prostu zyjecie dalej jak to jest z wami??? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jumar1 Re: Ile razy mowicie 06.02.05, 13:51 A juz myslałem ze wątek bedzie o tym ile razy mówimy "..K***a,znowu musze wstac!" gdy sie obudzimy.... Ehhhh....na nic nie mozna juz teraz liczyc!!! Pzdr. Jumar Odpowiedz Link
zoskaanka Re: Ile razy mowicie 06.02.05, 13:56 za każdym razem, kiedy mam ochotę na coś pysznego, słodkiego i baaaaaaaardzo kalorycznego, to sobie mówię "nie tym razem, to następnym, nie ucieknie, a dupcia będzie lżejsza"))) Odpowiedz Link
zapalniczka Re: Ile razy mowicie 06.02.05, 14:33 niestety utracilam kogos niepowtarzalnego i takie slowa nie przeszlyby mi teraz przez gardlo Odpowiedz Link
anisua Re: Ile razy mowicie 06.02.05, 14:39 zdarza się ..czasem a życie toczy się dalej tramwaje jadą do pracy się idzie wschody słońca zostają piekarze pieką chleb na śniadanko ktoś się rodzi i następne szanse ..przed nami))) i cuda tego świata)))))))) Odpowiedz Link
eevvaa Re: Ile razy mowicie 06.02.05, 15:29 Oj bardzo często, następnym razem zrobię to odrazu, nie będę tego odkładać na potem... Pozdrawiam ewa "życie jest piękne - tylko trzeba to jeszcze zauważyć" Odpowiedz Link
eevvaa Re: Ile razy mowicie 06.02.05, 15:32 A tak na serio dopiero po czterech latach zauważyłam, że ja przeciez żyję i ze jest tylu wspaniałych ludzi wokół mnie - chociaż jego już nie ma... ewa "życie jest piękne - tylko trzeba to jeszcze zauważyć" Odpowiedz Link
monikson Re: Ile razy mowicie 06.02.05, 15:36 Trzeba żyć dalej, tylko tak można uleczyć rany... Bywało bardzo źle, ale w takich sytuacjach, wbrew sobie nawet, mówię sobie: jego strata, nie moja... I jakoś tak się żyje Ale na szczęście nie zdarza mi się to zbyt często Odpowiedz Link
adrienna Re: Ile razy mowicie 06.02.05, 16:20 ja mówiłam tak w życiu 4 razy... i o 2 za dużo Odpowiedz Link