Dodaj do ulubionych

Komplement z ust dwulicowej

12.02.05, 00:27
Juz pozna pora i pewnie jestescie zmeczeni, ale mam dla Was zagadke:

Wczoraj uslyszalem od takiej jednej, ze kojarze jej sie ze smiejacym sie
facetem i mam ladny usmiech big_grin Wlasciwie znan ja tylko z widzenia,
zaden/zadna z moich znajomych nie mowi o niej dobrze.
Dlatego nasuwa sie pytanie: czy wierzyc w szczerosc jej slow?
Obserwuj wątek
    • daisy8 Re: Komplement z ust dwulicowej 12.02.05, 00:40
      nie bardzo...... ale gdybym miała się sugerować tym co mówią ludzie to w lato w
      futrze bym chodziła.... lepiej się zranić samemu i nie żałować niż pozwolić to
      zrobić innym.... takiej jest moje skromne zdanie z pozdrowieniami daisy
    • mariolka99 Re: Komplement z ust dwulicowej 12.02.05, 09:46
      Wyrywa Cię;D Co do tego ma szczerość;P
      • mr_maks Re: Komplement z ust dwulicowej 12.02.05, 10:35
        Niedosc ze dwulicowa to jeszcze poligamistka lub nimfonamka smile
        Robi sie coraz ciekawiej smile)))))

        • mariolka99 Re: Komplement z ust dwulicowej 12.02.05, 10:38
          Czyli ideał kobiety;D
          • mr_maks Re: Komplement z ust dwulicowej 12.02.05, 10:43
            mariolka99 napisała:

            > Czyli ideał kobiety;D


            Prawie, ale niewiele jej brakuje smile
            • mariolka99 Re: Komplement z ust dwulicowej 12.02.05, 10:49
              No widzisz, doszliśmy do momentu w którym nie jesteś już zaskoczony jej
              komplementem, ale very zadowolony;P
              • mr_maks Re: Komplement z ust dwulicowej 12.02.05, 10:52
                Byle, bo wlasnie spraowadzilas mnie na ziemie.
                Wlasciwie zrzucilas na ziemie wink)
    • coobad Re: Komplement z ust dwulicowej 12.02.05, 13:10
      hi hi wink

      ale może coś szerzej, nie mówią dobrze - czyli mówią niedobrze?
      może są zwyczajnie zazdrośni.. hi hi
      o tę idealną poligamistkę/nimfomankę ;P
      albo raczej o to, że podrywa Ciebie hihi wink))

      a poza tym, 100% szczerość zabije każdy związek - wcześniej czy później wink
      podstawowe zasady udanego związku:
      kłam
      oszukuj
      graj nieczysto
      kontroluj sytuację wink))

      (pokrywają się one z zasadami zabawy kota, a popatrz, ile kotek w ciąży chodzi
      he he he ;PP )

      ps. no żeby mnie tutaj nie ukamienowano - wyjaśniam że piszę to na podstawie
      bardzo sympatycznej książki pewnego terapeuty: "10 rad jak uratowaćmałżeństwo i
      przyjaźń" czy jakoś tak. on tam po wielu latach terapii małżeńskiej, kiedy
      doradzał absolutną szczerosć, zauważył, że ludzie są szczęśliwsi w zwiążkach,
      jeśli nie wiedzą wszystkich złych rzeczy o partnerze...

      moje obserwacje potwierdzają wspomnianą tezę ;PPPP
      • mr_maks Re: Komplement z ust dwulicowej 12.02.05, 13:31
        Wlasciwie to zle mowia o niej tylko dziewczyny, wiec moze masz racje smile

        A jesli chodzi o klamstwa to gorzej gdy ich ilosc nie jest rownomiernie
        rozlozona w parze smile

        Musze sie rozejrzec za ksiazka o ktorej piszesz.
        • eevvaa Re: Komplement z ust dwulicowej 12.02.05, 13:40

          Witaj Maks

          Chyba można wyczuć,czy ktoś mówi prawdę - tego chyba nie da się ukryć ( język
          ciała, intuicja).A jak mówiły tak o niej dziewczyny, to już wszystko wiadomo-
          - wstrętne zazdrosne plotkary. Szczerość na pewno powinna być w związku, ale są
          pewne granice - szczerością można nie raz skrzywdzić drugą osobę. smile

          Pozdrawiam smile
          ewa
          < Życie jest piękne - tylko trzeba to jeszcze zauważyć. >
      • anula001 Re: Komplement z ust dwulicowej 12.02.05, 13:37
        nie moge sie zgodzic z taka teoria, to brak szczerosci, hipokryzja, strach
        zabija zwiazek. to ze ludzie tak naprawde siebie nie znaja, boja sie pytac,
        boja sie otwarcie mowic o swoich uczuciach, pragnieniach.
        chyba jednek ja czytam inne ksiazki.
        dla mnie zwiazek, jakikolwiek zwiazek, opraty na klamstwie, lawirowaniu,
        udawaniu to strata czasu!
        zawsze wole znac nawet najgorsza, najbardziej brutalna prawde, niz zyc w
        uludzie i myslec sobie: ah jakie mam wspaniale zycie i jak mi sie ulada w moch
        zwiazkach, a za plecami okazuje sie ze to tak cacy nie wyglada, i wychodze na
        kretynke, a na to jakos srednio mam ochote...
        DO szczerosci jednak trzeba dodac odrobine taktu, wyczucia i dyplomacji. nikt
        nie lubi jak sie mu prosto w nos mowi: tragicznie wygladasz w tych butach. ta
        sama opinia, ale wyrazona delikatniej jest do zniesienia przez wiekszosz ludzi.
        wspoluczuje ludziom, ktorzy sie oszukuja, trwaja w nieszczerych zwiazkach. co
        mi z tego ze oklamie kogos, skoro oklamac siebie sie nie da!!
        • coobad Re: Komplement z ust dwulicowej 12.02.05, 13:50
          ech, aniu!

          zbyt poważnie podeszłaś do tego, co pisałem...

          nie chodzi o to, żeby sie zawse okłamywać... ten gościu zadał sobie pytanie: po
          co jesteśmy w związku... i stwierdził, że po to, aby być szczęśliwymi. i dlatego
          CAŁA prawda nie jest wskazana, bo wprowadza bezsensowne napięcia... i tu nie
          chodzi o kolor szminki, tylko np. o zdradę. jeśli sie decydujesz, uważam że nie
          powinnaś mówić o tym facetowi... bo po co?

          jeśli macie tak poważne problemy, to lepiej iść do psychologa albo się rozejść.
          a jeśli jest wam dobrze, to po co mówić?!
          • anula001 Re: Komplement z ust dwulicowej 13.02.05, 15:01
            moze i podeszlam do tego zbyt powaznie, ale mysle ze sa kwestie, co do ktorych
            nelezy podchodzic bardziej serio.
            nadala uwazam ze szczera rozmowa moze zdzialac cuda.
            nadal uwazam, ze zdrada to juz koniec zwiazku, a nie czas na zmiany i "oh jak
            ja tego zaluje"!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka