Gość: Paweł
IP: *.gniezno.sdi.tpnet.pl
30.08.02, 22:51
Mam do Was zapytanie.....
Myślę , ze moja historia nie jest odosobniona, moze ktoś z Was podzieliłby
się ze mną swoimi doświadczeniami.
Swojego czasu bardzo pokochałem pewną kobietę.Zrobiłbym dla niej po prostu
wszystko.Kaśka ( bo tak ma na imię ) traktowała naszą znajomość jako
przyjaźń, choc dobrze wiedziała,( ode mnie),ze nią nie jest.
Spotykaliśmy się , chodziliśny na spacery, do kina itp.
W tym czasie zaczęła spotykać się z innym facetem, który zabronił Jej
kontaktów z wszystkimi innymi facetami.
Pomyslicie pewnie, ze jestem nienormalny, ale ja po prostu ją kocham.Z każdym
dniem coraz mocniej.Brakuje mi jej , rozmów, spotkań......
Chętnie czasem bym zadzwonił , ale Ona mnie przeciez odrzuciła.Nie wiem , co
zrobic.
Serce, a rozum to jak niebo do Ziemii.
Co zrobiłbyś/zrobiłabyś na moim miejscu???
Pozdrawiam Paweł