22.02.05, 20:27
jak większość ludzi, nie znoszę poniedziałków - najnudniejsze zajęcia na
Uczelni i to wczesne wstawanie po dwóch dniach laby... a mimo to, to we
wtorki mam zawsze nagorsze samopoczucie. myslałam zawsze, że to tak tylko, a
teraz ułożyło mi się to w całość - we wtorki zawsze mam chandrę! ktoś ma
receptę na to? teraz, nie powiem, po ciepluśkim, długim i miłym prysznicu,
znowu czuję się OK, ale jak wróciłamdo domu, to aż się popłakałam. bez sensu,
nie? wiem, wiem wink
P.S. Czy wiecie, że wszyscy, dosłownie WSZYSCY ludzie, z którymi dzisiaj
przyszło mi rozmawiać, mają drugą połówkę. No, niesamowite uncertain
pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • temeda24 Re: wtorki 22.02.05, 20:30
      porozmawiaj ze mnawink
      • concertina Re: wtorki 22.02.05, 20:40
        och, dzięki! w końcu ktoś normalny wink a nie sami nawiedzeni zakochani, hihi.
        kurcze, już nawet nie chodzi o to, że jestem sobie singielką, ale o to, że np.
        w liceum (czyli jaaaaakiś czas temu), to człowiek cały czas się w kimś
        podkochiwał - szczęśliwie, czy nie - ciągle czuł motylki w brzuchu! a teraz?
        nawet nie mam w kim się zakochać nieszczęśliwie. ale może nie powinnam tak
        mówić, bo jescze mi się to przydarzy! tfu, tfu! i wtedy będę pisała "kurcze,
        jeszcze niedawno przynajmniej w nikim się nie kochałam! a teraz?! nie dość, że
        wciąż sama, to jeszcze zakochana bez wzajemności!" hehehehe. już sama nie wiem,
        co gorsze!
        buziaki. i dzięki, że mi statystykę ratujesz smile
        • temeda24 Re: wtorki 22.02.05, 20:47
          ja czasem bywam nawiedzonawink to chyba tez z wiekeim przychodzi i odchodzi;P,
          ale co mi tam, na razie sie nie przejmuje, zyje sobie jeszcze jako wolna
          studentka, bez zobowiazan, mogaca robic ze soba, co sie jej podoba (no albo
          prawiewink, a co do par wokol - tak sie sklada, ze moi najfajniejsi znajomi i
          przyjaciele tez sa poparowani - ale ja bardzo ich lubie i w sumie ciesze sie
          ich szczesciem, a ze wzgledu na moje usposobienie, nie narzekam na brak
          problemow do rozwiazania - oczywiscie jako doradca dzialam tylkowink hihi
          • concertina Re: wtorki 22.02.05, 20:55
            skąd ja to znam wink w razie usterki - wszyscy biegną do mnie. swoją drogą to
            śmieszne - owszem, mam jakieś doświadczenie, bo długi czas z kimś byłam, no ale
            teraz jestem sama, a mimo to wszyscy chcą moich porad, hihi. to się nazywa
            odpowiednia osoba w odpowiednim miejscu smile
            • temeda24 Re: wtorki 22.02.05, 20:58
              no i wlasniesmile ja tym poniekad zyje, a ty nie?? cieszy mnie, ze moge pomoc albo
              przynajmniej wysluchac, skonfrontowac itp, ale czasem rzeczywiscie to meczy, bo
              w takim razie, do kogo ja mam isc z problemami??wink chyba na forum, od
              dzisiajsmile......ooooo garow sie napietrzylo, trzeba bedzie zrobic porzadek (moj
              wspollokator kujewink)
              • concertina Re: wtorki 22.02.05, 21:05
                ech, a ja mam mnóstwo rzeczy do przygotowania na jutro na zajęcia sad ech,
                życie, życie wink
                przyemnego zmywania! a współlokatorowi powiedz, żeby tak nie kłuł, bo mu
                oddasz wink
                • temeda24 Re: wtorki 22.02.05, 21:06
                  wyobraz sobie, ze jeszcze nie poszlam, kurcze nie nadazam juz tu za tymi
                  wszystkimi watkamiwink i jak to byc potem na biezaco???wink ja tez powinnam zajac
                  sie zajeciami typowo uczelnianymi, ale jakos tak....noc jest dlugawink pozdr
                  • concertina Re: wtorki 22.02.05, 21:14
                    big_grin nie przejmuj się! ja już wyciągnęłam jedną książkę, drugą - a trzecią to
                    nawet otworzyłam! ale pomyślałam sobie "a jeszcze tylko tutaj zajrzę", no i
                    masz! big_grin
                    ech, samodyscypliny to człowiek nie ma za grosz! hihi. ale masz rację - noc
                    jest długa, szkoda tylko, że spać można tak krótko uncertain
                    pozdr.
    • temeda24 Re: wtorki 22.02.05, 21:23
      wlasnie, a za co konkretnie sie zabierasz??? bo ja za zestawienia do pracy mgr,
      zlecialao, zlecialo....
      • concertina Re: wtorki 22.02.05, 21:29
        ojej, praca magisterska... ponieważ zaczęłam w tym roku drugi kierunek studiów,
        moja praca magisterska jest na razie enigmą (jestem na 4. roku polon. na UW) -
        mam temat i ogólnie pomysł, ale ponieważ nowe studia (ang. w Kolegium
        Nauczycielskim) całkowicie mnie pochłaniają, nie mam nawet za bardzo czasu
        zabrać się konkretne za zbieranie bibliografii uncertain jeśli będę chciała wyrobic
        sie ze wszytskim na 5. roku, to będę chyba musiała co nieco porobic w te
        wakacje... no, a teraz zabieram się [i wciąż się zabrać nie mogę wink] za
        pisanie "wypracowań" na zaj. z pisania, no i muszę przeczytać parę tekstów o
        staroang. literaturze...
        zabieram się...
        a Ty? co studiujesz? i z czego praca?
        • temeda24 Re: wtorki 22.02.05, 21:32
          no ja nie wiem, czy czlowiek powinien tu sie tak publicznie ujawniacwink, ale
          kierunek scisle przyrodniczy, a prace mam badawcza - w terenie - tzn materialy
          juz mam, ale musze sie wziasc za zestawianie i opracowanie wynikow, a z tym
          jest najgorzej, dlatego ostatnio czesto odwiedzam promotorkawink szczescie, ze
          jest wytrzymalysmile
          • concertina Re: wtorki 22.02.05, 21:39
            no, z tym ujawnianiem się to różnie bywa wink fajnie Ci, że już tyyyyyle masz za
            sobą. no i badania w terenie - super! zawsze też chciałam pracować w taki
            sposób, ale moje studia nie bardzo mi dają taką możliwość, niestety smile choć i
            tak nie narzekam!
    • cafe_justysia Re: wtorki 22.02.05, 21:35
      Czy ja wiem??Ja najbardziej ze wszystkich dni tygodnia nie lubię tych,gdy nie
      idę do pracy tudzież na uczelnię(bo różnie się zdarza)...wtedy siedzę sama o
      ile ktoś znajomy nie zorganizuje czegoś albo ja sama czegoś nie zrobię...
      A moi znajomi są w większości sparowani...sad
      • concertina Re: wtorki 22.02.05, 21:40
        no, to prawda - takie dni też bywają nieprzyjemne uncertain choć ja czasami potrzebuję
        ciszy...
        smile
        • temeda24 Re: wtorki 22.02.05, 21:45
          ja wlasnie mam tak samo - potrzebuje czasem samotnosci, a jak mi sie juz
          strasznie nudzi, to wskakuje na netawink, ale szczerze mowiac, to zazdroszcze
          justynie - ja w zeszlym roku tez pracowalam - w kinie - to zabijalo nude i
          bylejakosc, a w dodatku w polaczeniu z uczelniasmile, szkoda, ze teraz nie moge,
          nie mam czasu na prace, a tak mi jej brakuje
          • concertina Re: wtorki 22.02.05, 21:50
            no, to prawda - ja to w ogóle na nic teraz czasu nie mam [no, nie licząc faktu,
            że ciągle uczę się przy włączonym komputerze wink] a popracować fajnie by było.
            A już w kinie to w ogóle - super!
            • temeda24 Re: wtorki 22.02.05, 22:16
              sprobuje sie gdzies wyrwac po obroniesmile moze tam jest jakas szansa? ale wcale
              nie ciesze sie, ze juz koncze
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka