Dodaj do ulubionych

dbajmy o dzieci

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 31.05.01, 09:33
moja rada jest taka: wybierajmy nauczycieli nie szkoly...

moja corka konczy wlasnie pierwsza klasa w spolecznej katolickiej szkole
podstawowej
szczrze powiedziawszy wysylajac ja do tej szkoly najbardziej obawialam sie
ingerencji kosciola w sposob zycia rodzicow... jak sie okazalo zupelnie
niepotrzebnie
szkola jest dobra, budynek czysty, panie na swietlicy mile, duzo zajec
polekcyjnych, ciekawie prowadzonych...
ale...
akurat pani wychowawczyni pierwszej klasy opiera swoj autorytet na wzbudzaniu
leku u dzieci
jest doskonala w stwarzaniu pozorow i wbijaniu dzieci w poczucie winy
i nie ma znaczenia to, ze jest to szkola platna
malo, ktory rodzic ma odwage sie odezwac w tej sprawie
wola nie zaczynac, by nie prowokowac zemsty
a ja zastanawiam sie czy taka sfrustrowana i niezadowolona z zycia pania nie
latwiej byloby mi zaakceptowac, gdybym nie musiala jej placic ze swojej kieszeni

szkoda, ze nadal ksztalcimy tlumy, zapominajac o jednostce
kazde dziecko jest inne i to, ze na lekcji bierze jakis przedmiot do buzi i
bawi sie raczkami, niekoniecznie swiadczy o dziecku
moze warto zastanowic sie jak uatrakcyjnic lekcje, by zainteresowac nia dzieci
a swoja droga to wiadomo, ze jezeli ktos dazy do tego, by swiat zewnetrzny byl
idealny, zgodny z jego wyobrazeniem, to oznacza to na ogol, ze on sam nie ma
poukladanego wlasnego wnetrza

zaluje, ze bada sie tylko dzieci pod katem psychologicznym, przyjmujac je do
szkoly
szkoda, ze nie bada sie nauczycieli
im znacznie czesciej potrzebna jest pomoc psychologiczna
nie zapominajmy, ze oni rowniez maja wplyw na nasze malenstwa
pozdrawiam
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka