CZEMU PRZYCIĄGAM ŻONATYCH FACETOW!

10.03.05, 09:20
Powiedzcie mi! W czym tkwi przyczyna,że wciąż przyciągam żonatych
lub "zajętych" mężczyzn???
    • delfin23 Re: CZEMU PRZYCIĄGAM ŻONATYCH FACETOW! 10.03.05, 09:27
      nie martw się ja tez takich przyciągam i czasami wydaje mi sie ze inni juz są
      zajęci
      • vera_76 Re: CZEMU PRZYCIĄGAM ŻONATYCH FACETOW! 10.03.05, 09:35
        Juz mam tego dosyć. Można oszaleć z tymi facetami.
        Mam prawie 30-tkę i wciąż trafiam na nieodpowiednich mężczyzn. Albo żonaty albo
        niedługo będzie. Żal mi tylko ich kobiet. Gdyby tylko wiedziały....
        • scraf Re: CZEMU PRZYCIĄGAM ŻONATYCH FACETOW! 10.03.05, 09:39
          Wina nie leży po Twojej stonie, to oni dokładnie wiedzą co robią i czego chcą...
        • delfin23 Re: CZEMU PRZYCIĄGAM ŻONATYCH FACETOW! 10.03.05, 09:40
          ja też jestem przed 30. Martwi mnie to, ze może rzeczywiście nie ma juz wolnych
          facetów. Ale jak znajdziemy takiego i zaobrączkujemy, czy nie staniemy się
          jednymi z tych oszukiwanych żon
          Jeden mój znajomy powiedział, że taka mężczyzn natura i nic na to nie
          poradzimy. Każdy ma ochotę na skok w bok ( na szczescie wierze ze nie każdy to
          robi. Wśród moich znajomych (zonatych)90% facetów, gdybym kiwneła głową poszli
          by ze mną do łóżka - ale przecoież nie o to chodzi.
          • balloon Re: CZEMU PRZYCIĄGAM ŻONATYCH FACETOW! 10.03.05, 09:43
            faceci to świnie
            • delfin23 Re: CZEMU PRZYCIĄGAM ŻONATYCH FACETOW! 10.03.05, 09:44
              to czemu chcemy być z nimi ?
            • pluteq Re: CZEMU PRZYCIĄGAM ŻONATYCH FACETOW! 10.03.05, 12:12
              noooo
          • scraf Re: CZEMU PRZYCIĄGAM ŻONATYCH FACETOW! 10.03.05, 09:44
            Dziewczyny, ja jestem facetem, po 30 tce, kawaler, jakoś do głowy mi nie
            przychodzą skoki w bok, może małżeństwo to zmienia???? Moi koledzy mający żony
            nie przepuszczą okazji, ja tego nie rozumiem??
            WIęcej wiary
            • delfin23 Re: CZEMU PRZYCIĄGAM ŻONATYCH FACETOW! 10.03.05, 09:46
              ja cały czas wierzę są na świecie fajni faceci, tylko jeszcze takiego nie
              spotkałam. WIARA CZYNI CUDA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! (mam nadzieje że to nie pusty
              frazes)
              • scraf Re: CZEMU PRZYCIĄGAM ŻONATYCH FACETOW! 10.03.05, 09:48
                Ja dla odmiany spotykam i poznaję same Kobiety w trakcie i po rozwodzie z
                dzieckim. I mnie to bardzo zastanwia dlaczego akurta ja?
                • delfin23 Re: CZEMU PRZYCIĄGAM ŻONATYCH FACETOW! 10.03.05, 09:53
                  próbowałam coś mądrego napisać, ale nie przychodzi mi do głowy. Widocznie tak
                  już musi być, że przyciągamy tych zajętych.
                  POSTAW SIE NA MIEJSCU TAKIEJ MĘŻATKI LUB ZONATEGO< PARĘ LAT PO SLUBIE MA OCHOTE
                  NA PRZYGODĘ I ZABAWE
                • nom73 Re: CZEMU PRZYCIĄGAM ŻONATYCH FACETOW! 10.03.05, 21:29
                  scraf napisał:

                  > Ja dla odmiany spotykam i poznaję same Kobiety w trakcie i po rozwodzie z
                  > dzieckim. I mnie to bardzo zastanwia dlaczego akurta ja?

                  Byc moze, te kobiety zwracaja uwage na co innego niz wyglad zewnetrzny (nie
                  obraz sie smile ). Kobiety po przejsciach maja juz jakies doswiadczenie i wiedza,
                  ze "ladna miska jesc nie daje" i szukaja w partnerze innych cech niz tylko
                  atrakcyjnosc fizyczna. smile
                  • anisua Re: CZEMU PRZYCIĄGAM ŻONATYCH FACETOW! 10.03.05, 21:43
                    nie tylko kobiety po rozwodzie zwracają uwagę na co innego
                    inne też wiedzą, że "ladna miska jesc nie daje....

                    atrakcyjnośc dobra na chwilę, by zarzucić wzrok
                    pocieszyc oko
                    a potem.....proza życiawink
                    i uroda faceta na nic się nie zda....
                    • nom73 Re: CZEMU PRZYCIĄGAM ŻONATYCH FACETOW! 11.03.05, 08:45
                      anisua napisała:

                      > nie tylko kobiety po rozwodzie zwracają uwagę na co innego
                      > inne też wiedzą, że "ladna miska jesc nie daje....

                      Oczywiscie, to tylko takie uogolnienie, nie da sie przeciez opisac wszystkich
                      kobiet jednym zdaniem, zawsze zdarzaja sie wyjatki. smile
                      • vera_76 Re: CZEMU PRZYCIĄGAM ŻONATYCH FACETOW! 11.03.05, 08:54
                        Zdarzają sie wyjątki.
                        Bardzo często oceniamy człowieka m.in.po wyglądzie
                        a przecież POZORY MYLĄ...
                  • scraf Re: CZEMU PRZYCIĄGAM ŻONATYCH FACETOW! 11.03.05, 09:17
                    A może mam i jedno i drugie, a w związku z tym że nie szukam na siłe, to jest
                    jak jest
                    • vera_76 Re: CZEMU PRZYCIĄGAM ŻONATYCH FACETOW! 11.03.05, 09:39
                      scraf napisał:

                      > A może mam i jedno i drugie, a w związku z tym że nie szukam na siłe, to jest
                      > jak jest

                      Więc może szukasz Ideału Kobiety???
                      • scraf Re: CZEMU PRZYCIĄGAM ŻONATYCH FACETOW! 11.03.05, 10:00
                        "Normalnej" chociaż dla kazdego znaczy to co innego...
                        • vera_76 Re: CZEMU PRZYCIĄGAM ŻONATYCH FACETOW! 11.03.05, 10:07
                          Masz racje. "Normalność" to pojęcie względne.
            • vera_76 Re: CZEMU PRZYCIĄGAM ŻONATYCH FACETOW! 10.03.05, 09:56
              więc jesteś jednym z niewielu...
            • zosiasamosia4 Re: CZEMU PRZYCIĄGAM ŻONATYCH FACETOW! 10.03.05, 10:09
              więcej wiary w co? że spotkam tego właściwego (bo jak narazie spotykam samych
              niewlaściwych) i mama mieć nadzieję że będzie wyjątkiem i że nie będzie mnie
              zdradzał. facetom po ślubie znów uruchamia się instynkt miśliwego zdobywcy
              kobietę która ma w domu nie musi już zdobywać (tak mu się przynajmniej wydaje)
              więc idzie na polowanie!!!!!!!!
              • scraf Re: CZEMU PRZYCIĄGAM ŻONATYCH FACETOW! 10.03.05, 10:46
                Tak ZS, że spotkasz tego właściwego, rzeczywiście faceci tak sie zachowuję ale
                nie wszyscy... i tyle , nie co fajen nie przychodzi łatwo
            • ola63 Re: CZEMU PRZYCIĄGAM ŻONATYCH FACETOW! 10.03.05, 14:48
              niestety jesteś w wieku, w którym faceci nie wiedzą czego chcą. Z jednej strony
              dobrze byłoby założyć rodzinę - z drugiej może jeszcze poskakać z kwiatka na
              kwiatek .....
              Ja wolnych najczęściej w tym wieku spotykam albo desperatów do ślubu, albo
              kompletnych olewusów, którym nie zależy na niczym, chcą się tylko dobrze
              bawić ...
          • vera_76 Re: CZEMU PRZYCIĄGAM ŻONATYCH FACETOW! 10.03.05, 09:53
            Czasem myśle, że jednak wolałabym być sama niż być "jedną z tych oszukiwanych
            żon".
            • delfin23 Re: CZEMU PRZYCIĄGAM ŻONATYCH FACETOW! 10.03.05, 09:57
              odwieczny mój problem< czy być z kimś przez chwilę i miło wspominać wspaniałe
              choć krótkie przeżycia< czy w ogóle nie miec wspomnień bo za bardzo boli że nie
              można mieć tego co było takie fajne
          • pluteq Re: CZEMU PRZYCIĄGAM ŻONATYCH FACETOW! 10.03.05, 12:12
            A ja mam 24 i czasem mi się zdaje, że wszystkie wartościowe kobiety są już zajęte... Widocznie to dość typowe uczucie dla singli...

            A co do skoków w bok - to chyba jest tak, że nawet osoba kochająca musi czuć trochę zazdrość i niepewność lekką co do swojego partnera... bo w przeciwnym wypadku zaraz zachciewa się skoków w bok wink (i tyczy się to obu stron)
        • reser7 Re: CZEMU PRZYCIĄGAM ŻONATYCH FACETOW! 10.03.05, 14:20
          A TY trafisz na tego odpowiedniego ?wink
        • reser7 Re: CZEMU PRZYCIĄGAM ŻONATYCH FACETOW! 10.03.05, 14:20
          A TY trafisz na tego odpowiedniego ?wink
    • ptasiorrr Re: CZEMU PRZYCIĄGAM ŻONATYCH FACETOW! 10.03.05, 09:54
      niewiem czemu przyciągasz żonatych facetów ale łącze się w bólu..bo mam ten sam
      problem sad no albo takich po przejsciach po rozwodach uncertain i co spotykam
      nastepnego "zajętego" to sobie myśle że faceci to głupie huje i z każdym takim
      spotkaniem trace zaufanie do tych których jesczze nie spotkałam..
    • vera_76 Re: CZEMU PRZYCIĄGAM ŻONATYCH FACETOW! 10.03.05, 10:10
      Kiedys kumpel mi powiedział, że dzisiejsi faceci nie lubią kobiet, które dużo
      rozumieją. Które potrafią kojarzyć fakty... Wolą "głupie blondynki", które
      zadowolą się jakimś prezencikiem i o nic więcej nie będą pytać.
    • vera_76 Re: CZEMU PRZYCIĄGAM ŻONATYCH FACETOW! 10.03.05, 10:13
      MYŚLAŁAM,ŻE TAKICH KOBIET JAK JA JEST NIEWIELE.
      aLE WIDZE,ŻE JEST NAS CORAZ WIĘCEJ!
      Niewiem czy mam się cieszyć z tego,że nie jestem sama,
      czy płakać sad((((
      • scraf Re: CZEMU PRZYCIĄGAM ŻONATYCH FACETOW! 10.03.05, 10:29
        Masz dziwnych kumpli!!!! Ja bym ich nie słuchał. Jezeli ktoś na pusto w głowie
        i jest niezaradny to niech lubi głupie blondyki. Ja uważam ze najbardziej
        intersujące są kobiety z charakterem i może dlatego nadal jestem sam, bo
        spotykam same nudne "istotki"
        • vera_76 Re: CZEMU PRZYCIĄGAM ŻONATYCH FACETOW! 10.03.05, 10:37
          Z tym to sie nie zgodze. Własnie Ci mądrzy i zaradni faceci są z
          takimi "nudnymi istotkami", które o nic nie pytają...poprostu sa!
          A Oni oprócz tego, prowadzą swoje drugie życie...
          • konrado80 Re: CZEMU PRZYCIĄGAM ŻONATYCH FACETOW! 10.03.05, 11:28
            ale gdyby znalaz taka ladna, madra i zaradna
            to nie musial by szukac sobie kogos na boku
            bo z ta bylo by mu dobrze
            nie bylo by tak nudno w ich zwiazku smile
    • khadroma Re: CZEMU PRZYCIĄGAM ŻONATYCH FACETOW! 10.03.05, 10:34
      Myślę,że z tym przyciaganiem to jest tak,że w Twoim otoczeniu jest po prostu
      więcej zajetych facetów niż wolnych.Być może w Twojej osobowości jest coś
      takiego,co płoszy tych wolnych,a jest wyzwaniem i pokusą dla zajętych.Poza tym
      zawsze możesz wysłać zajętemu sygnały juź na starcie,że żonaci Cię nie
      interesują.Mało który po zdecydowanej informacji posunie się dalej.Musi być w
      Twoim zachowaniu coś zachęcajacego,jeśli zdobywają się na więcej.Też kiedyś
      przerabiałam ten temat.
      • vera_76 Re: CZEMU PRZYCIĄGAM ŻONATYCH FACETOW! 10.03.05, 10:39
        a jak teraz jest u ciebie?
      • vera_76 Re: CZEMU PRZYCIĄGAM ŻONATYCH FACETOW! 10.03.05, 10:40
        khadroma napisała:

        > Myślę,że z tym przyciaganiem to jest tak,że w Twoim otoczeniu jest po prostu
        > więcej zajetych facetów niż wolnych.Być może w Twojej osobowości jest coś
        > takiego,co płoszy tych wolnych,a jest wyzwaniem i pokusą dla zajętych.Poza
        tym
        > zawsze możesz wysłać zajętemu sygnały juź na starcie,że żonaci Cię nie
        > interesują.Mało który po zdecydowanej informacji posunie się dalej.Musi być w
        > Twoim zachowaniu coś zachęcajacego,jeśli zdobywają się na więcej.Też kiedyś
        > przerabiałam ten temat.


        Ale co takiego może być w moim zachowaniu,że tak właśnie jest?!

        • khadroma Re: CZEMU PRZYCIĄGAM ŻONATYCH FACETOW! 10.03.05, 10:57
          Może być tak,że bardziej dbasz o siebie niż kobiety wieloletnio zamężne(nie
          reguła!),może masz w sobie wiecej pasji,swobody,może Twoje zachowanie i wygląd
          pobudzają wyobraźnię erotyczną tychże panów,niosą obietnicę przyjemnej
          odmiany,dają nadzieję na niebanalną przygodę(ale to już problem ich umysłów i
          oczekiwań,nie Twój).Jeśli tak jest,to nie rezygnuj ze swojej spontaniczności i
          pociągającej powierzchowności,ale od razu tym panom wyślij kilka odpowiednich
          komunikatów-niech spadają..no chyba,że interesuje Cię romans lub związek ze
          związanym..
          • vera_76 Re: CZEMU PRZYCIĄGAM ŻONATYCH FACETOW! 10.03.05, 11:13
            khadroma napisała:

            > Może być tak,że bardziej dbasz o siebie niż kobiety wieloletnio zamężne(nie
            > reguła!),może masz w sobie wiecej pasji,swobody,może Twoje zachowanie i
            wygląd
            > pobudzają wyobraźnię erotyczną tychże panów,niosą obietnicę przyjemnej
            > odmiany,dają nadzieję na niebanalną przygodę(ale to już problem ich umysłów i
            > oczekiwań,nie Twój).Jeśli tak jest,to nie rezygnuj ze swojej spontaniczności
            i
            > pociągającej powierzchowności,ale od razu tym panom wyślij kilka odpowiednich
            > komunikatów-niech spadają..no chyba,że interesuje Cię romans lub związek ze
            > związanym..


            Romans czy związek ze związanym..... kategorycznie odpada! Później pozostaje
            tylko ból. Zresztą jak można układac swoje szczęście na czyimś nieszczęściu?!
            To nie w moim stylu. Już niewiem co mam robić,żeby to wszystko się zmieniło...
            Żeby wolni faceci ode mnie nie stronili.....
    • robert78 Re: CZEMU PRZYCIĄGAM ŻONATYCH FACETOW! 10.03.05, 10:56
      Przyczyny są raczej obiektywne:
      1 wykształconych kobiet jest 2x więcej (jest tylko 6% mężczyzn z wyższym wykształceniem)
      2 żonaci mężczyźni zainteresowani romansami mają kasę (na ogół).
      3 kobiety po ślubie, a szczególnie po urodzeniu dziecka często zaniedbują swoich partnerów.
      4 owoc zakazany (teoretyczniesmile) lepiej smakuje.
    • tamara_t głos rozsądku :) 10.03.05, 10:56
      Mi bliżej 20 niż 30 póki co, ale wydaje mi się że jeśli chodzi o szukanie
      potencjalnego męża wśród facetów koło 30/ po 30 to:
      - facet powyżej 30, który nadal jest kawalerem może mieć w sobie coś takiego,
      co przyczyniło się do jego kawalerstwa (może ma trudne do zniesienia nawyki
      etc) - bez urazy panowie
      - wydaje mi się, że w takiej sytuacji brałabym się raczej za panów z "odzysku".
      Dziwnym trafem ludzie sparowani nabierają w niewytłumaczalny sposób wartości.
      Każdemu może się zdarzyć pomyłka - rozwód wbrew pozorom może przemawiać na jego
      korzyść...
      A jeśli chodzi o to czy wszyscy są już zajęci - NIE - tylko tych niezajętych
      nie zauważamy - patrz trochę wyżej.

      A poza tym... może wysyłasz tym "zajętym" jakieś sygnały sugerujące otwartość
      na tego typu znajomość...? Na pewno nie celowo, ale zastanów się nad mową
      ciała..
      • vera_76 Re: głos rozsądku :) 10.03.05, 11:05
        Więc chyba tak zostanie i zawsze będe w kręgu zainteresowania wśród żonatych i
        zajętych mężczyzn sad
        Nie mam pojęcia co z moją "mową ciała" może być nietak.
        Ja kogoś poznaje,to staram sie tak z tym kimś rozmawiać aby nie czuł się
        nieswojo.Aby była miła atmosfera i to wszystko.
    • ancia_m Re: CZEMU PRZYCIĄGAM ŻONATYCH FACETOW! 10.03.05, 11:40
      Hmmm, oto wnioski, do jakich doszli moi znajomi i w których mnie często
      utwierdzają: jak jest Ania, to zawsze przyczepią się: jacy menele opowiadający
      o błekicie jej oczu, jacyś poprzekłówani ledwo na oczy widzący narkomani,
      którzy jak sie przyczepią to się nie odczepią, ewenementa w 100%... Raz, w
      ciągu jednego wieczoru było chyba jakieś apogeum, bo 3 takich
      się "przyciągnęło"...

      Tak więc vera głowa do góry: lepiej zajęci niz inne ewenementa wink)
      • vera_76 Re: CZEMU PRZYCIĄGAM ŻONATYCH FACETOW! 10.03.05, 11:49
        Moja glowa schyla sie już ku dołowi.
        Nie mam już siły.
        • tamara_t Re: CZEMU PRZYCIĄGAM ŻONATYCH FACETOW! 10.03.05, 11:59
          Vera nie poddawaj się tylko poobserwuj otoczenie. Może w Twoim otoczeniu są
          wolni i ciekawi faceci, tylko zauważ, że jeśli przyciągasz facetów zajętych, to
          może być tak,że ci wolni sądzą żę znajomościami z tymi zajętymi jesteś
          zainteresowana... może warto bardziej dosadnie dać zajętym do zrozumienia, że
          to że jesteś miła nie jest przyzwoleniem... może nagle się okazać że nieopodal
          jest jakiś wzdychający wielbiciel, który dotychczas wolał się nie wychylać, bo
          nie widział szans...? smile)))
          Uszy do góry smile obejrzyj sobie jakiś miły film, idź z kumpelką na kawkę smile z
          doświadczenia wiem, że dwie kawkujące kobietki przyciągają facetów jak
          trzeba smile)))
        • ancia_m Re: CZEMU PRZYCIĄGAM ŻONATYCH FACETOW! 10.03.05, 12:00
          Vera, a ja chciałam cię rozbawić sytuacją z życia wziętą...
          Uśmiechnij się, będzie lepiej, bo musi być!!!
          Przesyłam Ci wielki usmiech i ogromną buźkę smile))
        • ola63 Re: CZEMU PRZYCIĄGAM ŻONATYCH FACETOW! 10.03.05, 14:36
          czytam Twoje wypowiedzi i czuję jakbyś była mną -smile

          ja mało tego, że przyciągam zajętych lub żonatych to jeszcze takich z
          problemami osobistymi. Tacy mężczyźni dobrze się przy mnie czują. Jestem
          otwarta, spontaniczna, mam kąśliwy język i zawsze dobry humor. Czasem
          przychodza żeby się podrażnić ze mną. Ale wiem, że działa to jak magnez.
          Próbowałam też w drugą stronę - z dystansem wręcz chłodno traktuję takich
          panów - skutek jest podobny. Wtedy to oni chcą mi pomagać, poprawić humor itp.

          Czasem mam chwile zapomnienia się i myślę że to dobrze, że jestem sama. To
          bardzo wygodne. Ale na dłuższą metę potrzebuję kogoś na stałe, a Ci których
          spotykam chcą mnie zwykle tylko na chwilę.

          Też czasem się załamuję i czuję, że nie mam siły po raz kolejny odpowiadać na
          pytanie kiedy ja wreszcie wyjdę zamąż? To jest najgorsze z pytań całego mojego
          życia. Już nie mogę tego słuchać.

          Mam jednak gdzieś tam na dnie duszy nadzieję, że kiedyś wreszcie spotkam faceta
          i to nie będzie związek z rozsądku, ale to będzie KTOŚ.

          • anisua Re: CZEMU PRZYCIĄGAM ŻONATYCH FACETOW! 10.03.05, 16:23
            ola63 napisała:

            Czasem mam chwile zapomnienia się i myślę że to dobrze, że jestem sama. To
            > bardzo wygodne. Ale na dłuższą metę potrzebuję kogoś na stałe, a Ci których
            > spotykam chcą mnie zwykle tylko na chwilę.
            >
            > Też czasem się załamuję i czuję, że nie mam siły po raz kolejny odpowiadać na
            > pytanie kiedy ja wreszcie wyjdę zamąż? To jest najgorsze z pytań całego
            mojego
            > życia. Już nie mogę tego słuchać.
            >
            > Mam jednak gdzieś tam na dnie duszy nadzieję, że kiedyś wreszcie spotkam
            faceta
            >
            > i to nie będzie związek z rozsądku, ale to będzie KTOŚ.

            no widzę ,że jest nas więcej....
            to chyba jeszcze bardziej dołujące
            bo jak się znajdzie fajny facet ok.30-stki
            to wszystkie RYCZąCE TRZYDZIESTKI
            rzucą się na niego i walka będzie,aż wióry polecąwink))))))

            a ja też przyciągam różnych meneli
            jak jadę w tramwaju to na 90% siądzie lub stanie sobie taki koło mnie
            panowie zonaci lub troszke zdziwaczali tez się przyklejają...;/

            i przyciągam jeszcze młodszych od siebie...wink
            ps.ja kiedys miałam ochotę napisać sobie na czole lub koszulke zrobić z
            napisem :
            nie zadawaj głupiego pytania
            kiedy wyjdę za mąż
            bo juz nie ma wolnych fajnych facetów
            wyginęli jak dinozaury

            ale cały czas wierzę...choć czasem trudno
            • ola63 Re: CZEMU PRZYCIĄGAM ŻONATYCH FACETOW! 10.03.05, 16:45
              może my "źle" oceniamy fajność tych potencjalnych partnerów? Może to jest
              kwestia wartościowania - dostrzegamy wartość w czymś co / kto nie należy do nas
              i nadmiernie go idealizujemy.
              Jeśli przyjąć, że 'wszyscy' fajni jakich spotkałyśmy byli żonaci lub zajęci =
              to nie byli fajni. Wiem, to paradoks, ale może wydaje nam sie tylko, że on jest
              fajny i go chcemy bo jest zajęty. Mam czasem wrażenie , że moje koleżanki to
              trafiły na super mężów. Tego, żadna mężatka nie podważy, a już na pewno nie
              przyzna się, że w jej małżeństwie jest kiepsko (chyba, ze są bliżej rozwodu niż
              dalej). Ale wracając do tematu- może tak sobie wymyślamy tylko, że ten był
              fajny, ale zajęty. Czy fajnym jest zajęty facet który nas podrywa? Mi się od
              razu nie podoba....
              • anisua Re: CZEMU PRZYCIĄGAM ŻONATYCH FACETOW! 10.03.05, 17:00
                ja nie chcę zajętych facetów
                odrzucam takiego od razu
                ale jest tak ,ze jak poznaje fajnego faceta to czasem dopiero po chwili
                okazuje sie,ze on jest...zonaty
                i koniec pieśni

                może Ci zonaci czują się bardziej wartościowi, bo już mają kogoś
                może ta pewnośc siebie przyciąga??
                nie wiem
                i nie uwazam , by wszyscy żonaci to super mężczyzni
                znam takich i zastanawiam się dlaczego te kobiety są z nimi.....

                mam nadzieje,że sa fajni, zwyczajni facei i sami...
                • ola63 Re: CZEMU PRZYCIĄGAM ŻONATYCH FACETOW! 10.03.05, 17:07
                  nie no to ja też znam żonatych niefajnych, ale tych wykluczamy z kręgu.
                  Zastanawiam się nad korzeniami 'przyciągania" do siebie faceta, który w ogóle
                  nie jest dla mnie.
                  Czasem myślę, że może mam na twarzy wypisane : Frajerka - kupuję każdy kit. Tak
                  na serio to moja przyjaciółka powiedziała, że mam "coś" w sobie co przykuwa
                  uwagę mężczyzn. A to, że żonatych też to cóż ja mogę....tylko odmówić smile)
                  Czasem też myślę sobie, że Ci porządni widzą jak inni faceci na mnie patrzą i
                  celowo ode mnie stronią bo się boją (np: że odejdę do kogoś lepszego)A tego już
                  na twarzy nie mam wypisanego.
                  Mężczyźni są zwykle, albo zakompleksieni, boją się odrzucenia od atrakcyjnej
                  dziewczyny, albo za bardzo wyniośli i nie podoba im się nasza inteligencja,
                  błyskotliwość i umiejętność radzenia sobie. To ich często przerasta.
                  • anisua Re: CZEMU PRZYCIĄGAM ŻONATYCH FACETOW! 10.03.05, 17:23
                    ola63 napisała:

                    > nie no to ja też znam żonatych niefajnych, ale tych wykluczamy z kręgu.
                    > Zastanawiam się nad korzeniami 'przyciągania" do siebie faceta, który w ogóle
                    > nie jest dla mnie.
                    > Czasem myślę, że może mam na twarzy wypisane : Frajerka - kupuję każdy kit.
                    Tak na serio to moja przyjaciółka powiedziała, że mam "coś" w sobie co
                    przykuwa uwagę mężczyzn. A to, że żonatych też to cóż ja mogę....tylko
                    odmówić smile)

                    każdy ma w sobie coś co przyciąga, ewentualnie odpycha ludzi...

                    > Czasem też myślę sobie, że Ci porządni widzą jak inni faceci na mnie patrzą i
                    > celowo ode mnie stronią bo się boją (np: że odejdę do kogoś lepszego)A tego
                    już na twarzy nie mam wypisanego.

                    no coś w tym jest..
                    ale nie wiem czemu rezygnują...
                    tu wypadaloby zapytac facetów...

                    > Mężczyźni są zwykle, albo zakompleksieni, boją się odrzucenia od atrakcyjnej
                    > dziewczyny, albo za bardzo wyniośli i nie podoba im się nasza inteligencja,
                    > błyskotliwość i umiejętność radzenia sobie. To ich często przerasta.

                    hmmm
                    tak sobie myslę
                    ja nie jestem takim znowu ideałemwink)
                    i chyba wolę tych zakompleksionych, bo są zazwyczaj wartościowymi ludżmi
                    niz wyniosłych tupeciarzy....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja