Dodaj do ulubionych

Czy kot dla singla

19.04.07, 20:13
to dobry pomysł?
Może ktoś z Was ma?
Bo ja jestem tak na 90% zdecydowana...

--
10063703
Obserwuj wątek
    • nikusia85 Re: Czy zwierzę dla singla 19.04.07, 20:14
      też myślę o jakimś zwierzaku od jakiegoś czasu...tylko musiałby znieść moje
      nieregularne pobyty w domu i musi być milutki - tyle wymagań smile jakie zwierzę
      doradzacie?
      • ludzik_ten_sam Re: Czy zwierzę dla singla 19.04.07, 20:30

        Jesteś stewardessą (?)
        Anakonda. Potrafi zjeść takiego największego na świecie gryzonia
        (wyleciało mi z głowy jego imię) i masz spokój na parę miesięcy.
        • weekenda kapibarę 19.04.07, 20:37
          smile największy gryzoń na świecie to kapibara.
          • ludzik_ten_sam O, widzisz :-) 19.04.07, 20:39

            Kapilara.
      • m_s_z Re: Czy zwierzę dla singla 19.04.07, 20:32
        Żółwie są rewelacyjne. I spełniają oba Twoje wymagania.
        Ja chcę konkretnie kota. I tak się zastanawiam, jak się taki kot będzie
        zapatrywał na prawie całe dnie w samotności.

        --
        10063703
        • ganesza Re: Czy zwierzę dla singla 19.04.07, 20:47
          m_s_z napisała:


          > Ja chcę konkretnie kota. I tak się zastanawiam, jak się taki kot będzie
          > zapatrywał na prawie całe dnie w samotności.

          rozwiązaniem są dwa koty, najlepiej rodzeństwo lub w zbliżonym wieku. wszyscy
          namówieni /z trudem/zaprzyjaźnieni posiadacze dwóch kotów potwierdzają, że
          rewelacyjnie się sprawdza, zwłaszcza w przypadku, gdy koty skazane na długie
          przebywanie w samotności. wbrew pozorom jest to mniej kłopotliwe niz jeden kot.
    • weekenda Re: Czy kot dla singla 19.04.07, 20:36
      ależ!!! smile ja mam trzy! big_grin wszystkie przez kompletny przypadek i są ukochane
      najcudowniejsze i w ogóle big_grin

      Zanim weźmiesz kociaka to musisz wiedzieć o:

      kot cię wybierze - nie ty kota
      kot może cię pokochać - nie musi
      kot cię wychowa - nie ty kota
      kota mozesz wołac - przyjdzie jak będzie miał ochotę

      kot większa część dnia śpi
      kot nie musi mieć towarzystwa, chyba że kocie
      kot nie musi się bawić - głównie sam się sobą zajmuje

      kot musi mieć codziennie wyczyszczoną kuwetę
      kot musi miec codziennie świeżą wodę
      kot musi codziennie zjeść

      więc jak chcesz gdzieś wyjechać, to ktoś to musi robić.

      To tak na szybko. Uwiebiam koty: ich niezależność, dostojność, opanowanie no i
      przede wszystkim SPOKÓJ SPOKÓJ i jeszcze raz SPOKÓJ. Ja nie krzyczę - głęboko
      podkreślam smile

      Jeśli nie jesteś przekonana do kotów, to ta zaraza to wyczuje. I odejdzie. Albo
      będziesz miała potwora w domu, z którym nie da się żyć.

      Takie sa koty.

      Ze mną wszystkie trzy śpią, jedzą i nie odstepują mnie na krok. Uwielbiamy sie
      wzajemnie smile
      • ludzik_ten_sam Re: Czy kot dla singla 19.04.07, 20:42

        Wiesz co mi się podoba w kocie?
        Że tak wolno, dostojnie macha ogonem. Zupełnie jak pies.
        I lubię, jak leży na moich kolanach. Ciepły i miękki.
        • weekenda Re: Czy kot dla singla 19.04.07, 20:44
          ha! to nie widziałas jak moje machają jak widza ptaki! big_grin
        • z_mazur Re: Czy kot dla singla 20.04.07, 08:24
          Jedno zastrzeżenie, kot nie merda ogonem.
          U kota machanie ogonem i obijanie nim o boki to oznaka szykowania się do ataku.
          Gdy natkniesz się kiedyś na lwa albo tygrysa i on zacznie w ten sposób machać
          ogonem tzn, że on bardzo się cieszy na Twój widok, ale dlatego że ma nadzieję,
          na dobry posiłek. smile)))

          Kot gdy jest zadowolony to pręży ogon pionowo.

          Niektórzy twierdzą, że stąd biorą się nieporozumienia między psami i kotami.
          Problemy w komunikacji niewerbalnej. smile)))
      • m_s_z Re: Czy kot dla singla 19.04.07, 20:50
        Weekenda, ja jestem bardzo przekonana do kotów i mam nawet w tym temacie
        doświadczenie, bo jestem z rodziny kociarzy smile Ale w domu to inaczej - zawsze
        ktoś jest, albo mama, albo tata, albo brat, a ja mieszkam sama. Rodzice mają dwa
        koty, które dotrzymują sobie w ciągu dnia towarzystwa, ja po pierwsze mam małe
        mieszkanie, po drugie to by było trudne logistycznie - łatwiej jest np.
        podróżować z jednym kotem niż z dwoma. Lubię czasem wyjechać na weekend - co
        wtedy z kotem? Brać? Zaangażować kumpelę, żeby przyszła nakramić i pogłaskać,
        albo w ogóle z nim przez ten weekend pomieszkała? No nie chciałabym skrzywdzić
        zwierzaka.

        --
        10063703
        • ludzik_ten_sam Re: Czy kot dla singla 19.04.07, 21:23

          Znajomy kot mieszka wtedy w kocim hotelu.
          Myślę, że mu smutno, ale to jakieś wyjście.
          Nietanie.

          P.S. A może ptaki? Ale też wymagają ludzkiego towarzystwa,
          stajesz się dla nich kimś w rodzaju przewodnika stada.
          • m_s_z Ludzik 20.04.07, 06:47
            Możesz coś więcej o tym kocim hotelu?

            --
            10063703
            • ludzik_ten_sam Jasne. 20.04.07, 16:29

              Pensjonat dla kotów i psów
              Heliotropów 19
              Warszawa

              tel. 22/612 77 96
              www.kothotel.com
              cena za dobę ok. 20 zł
              • m_s_z Re: Jasne. 21.04.07, 08:34
                Dzięki! Nie, jednak hotel odpada, te klatki 1 m.kw. nie robią najlepszego
                wrażenia. Trzeba będzie raczej poprosić kogoś o doglądanie. Albo jeździć z
                kotem. To chyba zależy od kociego charakteru, wyjdzie w praniu, którą opcję
                będzie wolał.

                --
                10063703
    • pomysl.po.wypiciu Re: Czy kot dla singla 19.04.07, 21:11
      tak, to jest pierwszy krok do zostania starą panną
      • weekenda Re: Czy kot dla singla 19.04.07, 22:07
        big_grin mnie staropanieństwo juz nie grozi big_grin koty mnie zaadoptowały jak jeszcze
        byłam mężatką. Zresztą znam wielu facetów różnych, też tych kochających
        inaczej, którzy mają koty, nawet po kilka. A co powiesz na to, że Krzyś
        Wielicki ma siedem kotów? to co? to on tez stara panna jest?

        Precz ze stereotypami! wink Nie uprzedzaj sie Pomyślu smile
        • pomysl.po.wypiciu Re: Czy kot dla singla 20.04.07, 08:55
          a kto to jest ten Krzys Wielicki?
    • bajka_o_smokach Re: Czy kot dla singla 19.04.07, 22:16
      Ja mam dwa. Uważam że koty dobrze się komponują ze sfrustrowanymi seksualnie
      starymi pannami. Są ciepłe, lubią się przytulać, rzadko się odzywają i przez
      większość czasu nic od ciebie nie chcą. Jeśli wyjeżdżam na 2 dni zostawiam im
      więcej jedzenia i wody, jeśli na dłużej - proszę kogoś żeby raz dziennie dał im
      jeść i posprzątał w kuwecie.
      Sporo się mówi o kociej inteligencji, ale to taki nieszczególnie użytkowy rodzaj
      inteligencji. Moje koty w ciągu 4 lat wspólnego mieszkania nauczyły się:
      - włamywać się do lodówki
      - otwierać sobie klapę od kibla i pić z niego wodę
      - uciekać na klatkę schodową tylko i wyłącznie wtedy kiedy się spieszę do pracy
      - włamywać się do szafy, ściagać ubrania z wieszaków i robić sobie z nich legowisko
      - kraść skarpetki
      - gapić się nieżyczliwie na gości tak długo aż poczują się nieswojo i sobie pójdą
      - wyżerać lub chować za kanapę każdy kawałek jedzenia którego dobrze nie zamknę,
      nawet jeśli jest to gotowana kapusta na gołąbki po której rzygaja dalej niż widzą
      - tarzać się w ubraniach które miałam na sobie
      - że nie opłaca się włazić na stół, ostrzyć pazury na dywanie i robić inne
      rzeczy których się nauczyły KIEDY PATRZĘ.
      Oprócz tego Tequila lubi lizać firanę, a Metaxa jak sie ją ciągnie za ogon po
      ziemi.
      Koty są fajne, serio smile
    • ludzik_ten_sam Re: Czy kot dla singla 19.04.07, 23:01
      Sterotypy (Pomyśla) stereotypami, ale z czegoś wynikają.
      V. Willas i jej stadko, malutka staruszka z mojego bloku
      i gdy umarła, a też była singlem to z jej mieszkania dobiegało
      przeraźliwe miauczenie kilku kocurów i kotów.
      Jedna z sióstr-artystek o nazwisku Wahl.

      Gdzie leży granica między "lubię zwierzęta" a szaleństwem?
      Jednak w umiarze?

      Dla singla drugi singiel?

      Pies to wszystko ganiał smile
      tak, wolę psy smile
      • ddtt Re: Czy kot dla singla 20.04.07, 03:44
        Mnie w kotach fascynuje to, że pozwalają sobie zmierzyć minimalną średnicę
        gardła. Patrząc w oczy.
        • jedzoslaw Re: Czy kot dla singla 20.04.07, 15:04
          Kot zdaje się pasować do singla. Pamiętacie piosenkę Martyny Jakubowicz "W
          domach z betonu" ? To przecież piosenka o singlach lat 80-tych, co się tylko
          widzą w oknach i sklepie. W piosence tej jest mowa o "tym z przeciwka co ma kota
          i rower".
          Wiadomo, młody kawaler (student?), którego nie stać na samochód więc ma rower,
          pewnie mieszka w kawalerce, dzielonej z kotem. Kot po prostu jakoś pasuje do
          singlostwa. Pies też, ale kot ma w sobie coś, co kojarzy się z ciepłem domowego
          ogniska- ogniska, którego często singlom brakuje.
          • maleme Re: Czy kot dla singla 20.04.07, 23:50
            koty są świetne wink) Najbardziej z byłego małżeństwa żałuję kotki, która niestety
            powędrowała z byłym .... Ciekawe, za byłym aż tak nie tęsknię, takie to było
            małżeństwo, szkoda gadać... Od paru miesięcy mieszkam sama i też myślałam o
            kocie - coś fajnego, żywego, z własnym poglądem na świat, a do tego miękkie,
            mruczące, puchate stworzenie przekonane o swojej doskonałości i niedoskonałości
            jego "właściciela", no super! I napotkałam stanowczy opór mojej terapeutki.
            Ciekawe, bo już kilka razy czytając różne wypowiedzi psychologów nt singli
            napotkałam tę samą opinię. A ja tylko chciałam mieszkać z kimś żywym crying( Kot to
            podobno duży krok w stronę bezterminowego singlostwa, ( a to nie jest mój cel),
            nie do końca rozumiem, dlaczego
            • ganesza Re: Czy kot dla singla 21.04.07, 00:29
              maleme napisała:
              I napotkałam stanowczy opór mojej terapeutki.
              > Ciekawe, bo już kilka razy czytając różne wypowiedzi psychologów nt singli
              > napotkałam tę samą opinię. A ja tylko chciałam mieszkać z kimś żywym crying( Kot
              to
              > podobno duży krok w stronę bezterminowego singlostwa, ( a to nie jest mój
              cel),
              > nie do końca rozumiem, dlaczego

              być może mają jakieś problemy ze sobą. sorry, ale jak się popatrzy na studentów
              psychologii to 80% to ludzie, którzy mają przepotężne problemy ze sobą właśnie
              i na ogół to nie mija. ale innych 'leczą'.
              a co do kotów i bezterminowego singlostwa to akurat wśród znanych
              mi 'posiadaczy' jestem jedynym singlem. pozostali to wieloletnie /50 lat
              zgodnego bycia razem / małżeństwo, najbardziej zgodna i kochająca się para jaką
              znam /dwa koty, osiem lat zaobrączkowania/, kolejne małżeństwo i najpierw przez
              12 lat kotka, od trzech lat dwa koty, kolejne małżeństwo, w kryzysie w pewnym
              momencie i pojawiła się wtedy kotka, na początku było ze strony pana 'po moim
              trupie', po trzech miesiącach ' to jest moja połowa poduszki i ona może tu
              spać’, po wielu latach mają drugiego kota i o kryzysie sprzed lat już nawet nie
              pamiętają. kolejne małżeństwo, żyli osobno przez wiele lat, sytuacja zmusiła
              ich do wspólnego zamieszkania ponownie, długotrwała wojna, pojawiły się koty i
              jest w miarę dobrze. mój szwagier, alergia na koty, najprawdziwsza, z wysypką i
              mój kot spędzający wakacje w ich domu, bez słowa sprzeciwu ze strony obsypanego
              wysypką, a razem są i kochają się od lat dwudziestu ponad. kilka innych
              małżenstw, gdzie jeden z partnerów w posagu wniósł kota, i są ze sobą od lat
              wielu, czasami z tym samym kotem a koty żyja długo, czasami już z kolejnym.
              pani terapeutka do najmądrzejszych nie należy. sorry. rację może mieć o tyle,
              że jak się ma kota i on nie akceptuje w sposób skrajny potencjalnego partnera
              to rezygnuje się z niego a nie z kota, ale koty maja instynkt bardziej
              rozwinięty niż ludzie i tylko na zdrowie to nam wychodzi. z całą pewnością nie
              chcielibyśmy być z kimś kogo nie zaakceptuje nasz kot. tyle tylko, że on to wie
              od razu a my potrzebujemy kilku lat czasami by to zauważyć. szkoda tych kilku
              lat.
              • jedzoslaw Re: Czy kot dla singla 21.04.07, 00:53
                Psychologom pewnie chodzi o to, że gdy ktoś przelewa swoje uczucia na kota to
                potem już do takiego stanu rzeczy się przyzwyczaja i na przysłowiową starość
                nikogo już sobie nie szuka. Vide Violetta Villas: pani ta żyła samotnie w willi,
                gdzie jedynym jej towarzystwem były zwierzęta- psy i koty. Zwierzaki te w pewnym
                momencie zastąpiły jej rodzinę.
                • ganesza Re: Czy kot dla singla 21.04.07, 01:08
                  jedzoslaw napisał:

                  > Psychologom pewnie chodzi o to, że gdy ktoś przelewa swoje uczucia na kota to
                  > potem już do takiego stanu rzeczy się przyzwyczaja i na przysłowiową starość
                  > nikogo już sobie nie szuka. Vide Violetta Villas: pani ta żyła samotnie w
                  willi
                  > ,
                  > gdzie jedynym jej towarzystwem były zwierzęta- psy i koty. Zwierzaki te w
                  pewny
                  > m
                  > momencie zastąpiły jej rodzinę.

                  litosci!!! jednostkowe przypadki nie stanowią normy. przepraszam, ale ja tu
                  weszłam czynnie tylko ze względu na koty a Ty mnie w rozmowę wciągasz.
                  uprzedzenia, stereotypy, jednotorowe myślenie są może dobre gdy tak się
                  chce/zamierza/ żyje i dodałabym, że na ogół jest się nieszczęsliwym, ale
                  wszystko zgodnie z normami.
                  a pani VV takim singlem to chyba nie do końca była, jakiś syn, jacyś mężowie,
                  jakieś nawiedzenie religijne... zły przykład
            • m_s_z Re: Czy kot dla singla 21.04.07, 08:30
              Maleme, może zmień terapeutkę? O tym, że zamiast kota powinnaś sobie poszukać
              męża, zapewne słyszałaś już od starych ciotek, po co jeszcze za to płacić u
              psychologa? Tyle tylko chciałam napisać, bo w dyskusję, czy singielka + kot =
              stara panna nie zamierzam się wdawać, szkoda klawiatury. Staropanieństwo i V.
              Villas to dwa tematy, które zawsze wypływają podobnych dyskusjach, chociaż
              przyznam, że akurat na forum dla singli się ich nie spodziewałam. Ale i tak jest
              nieźle. Powinno być jeszcze o: 1) toksoplazmozie, 2) Bożenie Wahl, 3) o tym, że
              kot ma mi zastąpić dziecko, 4) że przegryzie mi tętnicę podczas snu.

              --
              10063703
              • m_s_z Re: Czy kot dla singla 21.04.07, 08:36
                A, nie doczytałam. O Bożenie Wahl też już było smile))

                --
                10063703
              • m_s_z Re: Czy kot dla singla 21.04.07, 08:57
                Swoją drogą, dlaczego nikt nie wyjeżdża z Violettą Villas przy nawracaniu ludzi,
                którzy chcą mieć psa? Przecież V.V. miała setki PSÓW. Pierwszy lepszy tekst z
                googla:

                "Do akcji wkroczyło więc Towarzystwo Ochrony Zwierząt „Animals”. – To, co się
                dzieje na podwórku pani Villas, to koszmar. Z setek psów została garstka. Około
                60. Są wygłodzone, zarobaczone i zapchlone. Kotów nie ma. Pewnie psy je zżarły z
                głodu – mówi Jerzy Harłacz, inspektor TOZ."

                (wiadomosci.wp.pl/wid,7968973,prasaWiadomosc.html?ticaid=139b0)

                --
                10063703
            • czarny.onyks idiotyzm 22.04.07, 12:02
              bo co? może kot stanie się zagrożeniem dla jakiegos faceta?
              że zastąpi go?
              paranoja...
              jestem jak najbardziej za kotamismile
              i nie rozumiem co ma kot do singlostwa....
              ze dużo samotnych osób ma koty?
              mają tez rybki,psy, i inne gady....np. byłego mężawink

              jak ktos będzie chciał stworzyć związek to kot na pewno nie stanie na przeszkodzie....
          • ganesza Re: Czy kot dla singla 21.04.07, 01:11
            jedzoslaw napisał:

            > Kot zdaje się pasować do singla. Pamiętacie piosenkę Martyny Jakubowicz "W
            > domach z betonu" ? To przecież piosenka o singlach lat 80-tych, co się tylko
            > widzą w oknach i sklepie. W piosence tej jest mowa o "tym z przeciwka co ma
            kot
            > a
            > i rower".

            a to wcale nie było o singlach, no przynajmniej nie głównie o nich

            W domach z betonu
            nie ma wolnej miłości
            są stosunki małżeńskie oraz akty nierządne
            Casanova tu u nas nie gości
            • jedzoslaw Re: Czy kot dla singla 21.04.07, 10:04
              Ganesza, ja wcale nie zgadzam się z takim stawianiem sprawy przez psychologów,
              lecz po prostu staram się zrozumieć taki sposób myślenia. Myślę, że kulturowo
              (stereotypowo) jesteśmy przyzwyczajeni do faktu, że single mają zwierzęta. I to
              wszystko. Sam jestem wielkim fanem kotów i psów; gdyby warunki mi na to
              pozwalały miałbym ich dużo (a tak mam tylko po jednym osobniku z gatunku)i dla
              mnie tłumaczenia w rodzaju: "koty przedłużają singlowanie", "przenoszą choroby",
              czy jeszcze "przywiązują się do miejsca, a nie człowieka" to żadna argumentacja.
              Mam zwierzaki, dbam o nie, one mnie lubią, zaś singlując nie mam bynajmniej
              zamiaru pozostać w stanie niesparowanym na stałe- wszystkie powyższe mity obalone.
              Piosenka Martyny Jakubowicz nie jest tylko o singlach, ale występujące postaci
              singlami zdają się być. I mam wrażenie, że w świadomości społecznej istnieje
              motyw samotnego faceta (najczęściej artysty), który mieszka sam z kotem. I do
              takiego motywu piosenka także nawiązuje.
    • crazyrabbit Re: Czy kot dla singla 21.04.07, 11:02
      Moje koty zostały u exa sad(
      Brakuje mi kota , albo najlepiej dwóch , w domu. Uwielbiam koty , podziwiam
      koty i szanuję koty.
      Nic nie zastąpi cieplutkiego mruczącego kłębuszka na kolanach , albo na głowie
      hehe. I tych kocio-ludzkich kłótni o to , co można a czego nie. I tego
      przeciągłego miaułku na powitanie: jeeeeesteś! jeść daaaaaaaj!
      Szczur i rybki to nie to samo , ech...
      • sudione kot=smalec;) 21.04.07, 12:33
        weekenda napisał(a):
        "kot musi .....
        kot musi .....
        kot musi .....
        ..... Takie sa koty."

        To ja jestem po przeciwnej stronie barykady.wink Nienawidzę kotów. Zwierzęta fałszywe, każdemu psu nie dorastają "do pięt". Pies ZAWSZE wstawi się za swoim panem, ZAWSZE będzie go bronił. Wiele przypadków było juz gdy pies uratował całe rodziny z wielu niebezpieczeństw. Kot by sie napoił, nażarł i spał przez cały dzień. Typowe leniwe bydle.wink
        Co do związku staropanieństwa i posiadania kota, to społeczeństwo polskie ma zakorzenione już w umysłach pojęcie "kociara" i raczej tego wyplewić sie już nie da.
        P.S. Jak sobie na siłę będę chciał przypominać kto z moich znjomych ma kota to wychodzi na to, że największy procent tych osób to kobiety z nieustabilizowanym życiem uczuciowym. Statystyka jest nieubłagana.wink
        • ludzik_ten_sam Prosiak z Ciebie :) 21.04.07, 12:39

          W formie złagodzonej, ale myślę podobnie. Niemniej, gdy jestem u kogoś,
          kto ma kota, biorę na kolana. Jeśli sam wcześniej nie wejdzie.
          Pies nawet na grób przyniesie swojemu panu gazetę - w jakiejś animacji było.
    • kadrel Re: Czy kot dla singla 22.04.07, 00:48
      No dobrze... pogadaliście sobie a teraz zapraszam po koty.
      Prowadze fundację, głownie kocią ( choc i psy sie trafiają) W tej chwili mam
      ok. 10 dorosłych, wysterylizowanych, miziastych futer i ...uwaga...17 maluchów,
      dopiero co ulęgnietych i takich juz do wzięcia i takich do wzięcia za 2-3
      tygodnie.
      Prężnie działam na kocich forach wiec mogę zorganizowac transport
      grzecznosciowy na terenie całego kraju ( kociarze jezdżą wte i wewte po Polsce
      i zawsze chętnie zabiorą adoptusia)
      Zapraszam na stronkę Fundacji ( www.fundacjafelis.pl)
      Na razie nie mam maluchów w dziale "do adopcji" ale jutro nadrobięsmile

      Mam tez do oddania slicznego psiaka, mix szpica, kundelka i jeżozwierza tongue_out
      • m_s_z Re: Czy kot dla singla 22.04.07, 11:04
        Ja to raczej za parę miesięcy jeśli w ogóle, najpierw chcę się uporać z
        urządzaniem mieszkania, żeby kociaka nie stresować wyburzaniem ścian itp.

        Kadrel, o co biega w tej wirtualnej adopcji? Po wybraniu kota, w dziale
        "formularz adopcji wirtualnej", jest "Zapoznałem/am się z zasadami wirtualnych
        adopcji", a ja się nie zapoznałam, bo jak się kliknie na te zasady to
        przekierowuje na stronę główną.
        • juvenala1 Re: Czy kot dla singla 22.04.07, 13:13
          adopcja wirtualna polega na tym, że wybierasz sobie zwierzątko i co miesiąc
          wplacasz na niego pieniążek jakiś smile
          to jest przewidziane dla osób, które z różnych względów nie mogą mieć zwierzaka
          w domu, a chciałyby pomóc...

          m_s_z nie zastanawiaj się długo tylko "podaruj" sobie kota na stałe...ja to
          zrobiłam i mam w domu srebrną "kulkę" która jest przesympatycznym przytulakiem
          i towarzyszem smile))
          • kadrel Re: Czy kot dla singla 23.04.07, 22:34
            juvenala1 napisała:
            > to jest przewidziane dla osób, które z różnych względów nie mogą mieć
            zwierzaka
            >
            > w domu, a chciałyby pomóc...

            Niekoniecznie.
            Można być wirtualnym opiekunem schroniskowego lub fundacyjnego mając swojego
            kota lub koty.



            Btw, nie mam pojęcia czemu przekierowuje na główną stronę.
            • m_s_z Re: Czy kot dla singla 24.04.07, 09:03
              kadrel napisała:

              > Btw, nie mam pojęcia czemu przekierowuje na główną stronę

              A mogłabyś wkleić tutaj bezpośredni link do tego regulaminu? Albo sam regulamin
              na priv do mnie? Zainteresowana jestem.

              --
              10063703
    • ludzik_ten_sam przedruk z innego forum 23.04.07, 22:49
      bardzo niepoprwne politycznie, ale zabawne

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24087&w=61268551
      punkt o kotkach tongue_out

      • burykrow Re: przedruk z innego forum 23.04.07, 23:09
        kurde, boję się spojrzeć w lustro w takim razie...
        • ludzik_ten_sam Re: przedruk z innego forum 23.04.07, 23:29
          nie bój się, to tylko pomalowana na srebrno szyba
          • burykrow Re: przedruk z innego forum 23.04.07, 23:33
            A w niej ktos jak ja a nie ja! ;D
            • ludzik_ten_sam Re: przedruk z innego forum 23.04.07, 23:39
              Psychiatra to gabinet obok tongue_out
              • burykrow Re: przedruk 23.04.07, 23:47
                obok czego? bo się rozglądam i nie widze
                • ludzik_ten_sam daj łapę, 23.04.07, 23:50
                  obok mamy okulistę
                  tongue_out
    • m_s_z No i jest kot :) n/t 04.06.07, 18:51
      --
      10063703
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka