Dodaj do ulubionych

cos czuje ze teraz to sie zacznie...

05.09.07, 15:15
nadchodzi jesien,
na forum wzrasta natezenie (niepotrzebne skreslic) marudzacych, smecacych,
czujacych sie samotnie, jeczydupiacych, uskarzajacych, niezadowolonych,
zmeczonych zyciem/pogoda/praca/byciem singlem itp itd

a jak ktos zacznie watek ze mu po prostu dobrze tak jak jest to i tak zostanie
zmasakrowany iloscia postow na temat tego ze moze jemu jest dobrze ale komus
innemu nie, albo dlazego mu jest dobrze skoro nie powinno...

ech,
powinnismy wpisac w rubryczke hobby singla: narzekanie
co prawda jak sie przejrzy fora dot malzenst/par/slubow to tez przewaza
narzkanie...

czy my na prawde uzywamy forow tylko do tego? dlaczego na pozytywne emocje
jest tak mala odpowiedz? zazdros ze komus sie uklada a innym nie? a moze sami
nie potrafimy otrzasnac sie i radowac z tego co jest? bo pewnie wiele z nas tu
ktorzy za jakis czas sie sparuja wyladuje na forum dla niezadowolonych w
zwiazku itp itd?
Obserwuj wątek
    • raknor Re: cos czuje ze teraz to sie zacznie... 05.09.07, 15:20
      Może i dużo wątków zaczyna sie od narzekania ale posty w nich są też inne.
    • emzecik Re: cos czuje ze teraz to sie zacznie... 05.09.07, 15:23
      jestem jęczydupa ;>
      i będę narzekał na to że mi tu o mnie wspominasz w takich słowach wink
      narzekanie mamy w genach jako naród, łatwiej jest nam się więc podpiąć pod taki
      klimat
      no cóż, w skrócie będzie to powrót "Samotni dlaczego" ;P
      a ja mam to w dupie i nawet jak wyladuję na forum dla jęczących na swoje żony to
      nikomu nic do tego wink Póki co nie poszukuję takowego i mogę rzec że mi dobrze smile
      • herezja Re: cos czuje ze teraz to sie zacznie... 05.09.07, 15:26
        Coś ż tym jest "Samotni Dlaczego?"faktycznie straszliwie jojczący
        byli...
        Za to tu gadało się często o wszystkim, tylko nie o właściwym
        temacie forum hi hi wink
        • aleola1 Re: cos czuje ze teraz to sie zacznie... 05.09.07, 15:28

          > Za to tu gadało się często o wszystkim, tylko nie o właściwym
          > temacie forum hi hi wink

          własnie GADAŁO SIĘ czas przeszly wink
        • cicade Re: cos czuje ze teraz to sie zacznie... 05.09.07, 15:39
          To było moje ukochane forum.
          Nie zauważyłam tam jojczenia (co za brzydkie
          słowo), bardziej wyważenie, spokojne zastanawia
          nie się.

          Herezja, jak długo jesteś singlem?
          Przepraszam, że wskazuje tak dziś palcem.





          nie jesteś
          • herezja Re: cos czuje ze teraz to sie zacznie... 05.09.07, 15:53
            hmm jojczenie brzydkim słowem? Troszke inaczej je odbieram, wybacz
            jesli uraziłam Twoje uczucia w kwestii Twojego ukochanego forum.
            Jak dla mnie było za poważne i za spokojne, ale to i tak nie ma już
            najmniejszego znaczenia, bo dawno zostało ono zlikwidowane.

            A co do mojego singlostwa, to fakt, że od pewnego czasu nie jestem
            singlem, ale długo nim byłam i "pamięta wół, jak cielęciem był" tongue_out

            To, ze jest to forum "świat wg Singli" nie oznacza, że trzeba tu
            pisać tylko o tym, że jest smutno i źle.
            Singlowanie to potrafi byc (wbrew pozorom) bardzo zabawne smile
            • puzzle33 Re: cos czuje ze teraz to sie zacznie... 05.09.07, 21:11
              herezja napisała:

              > To, ze jest to forum "świat wg Singli" nie oznacza, że trzeba tu
              > pisać tylko o tym, że jest smutno i źle.
              > Singlowanie to potrafi byc (wbrew pozorom) bardzo zabawne smile
              Polecam lekturę forum "Rozwód i co dalej?" Są wątki ociekające łzami
              i pełne śmiechu. Rozwodnik od singla na rzut beretem.
          • mort_subite Re: cos czuje ze teraz to sie zacznie... 05.09.07, 16:26
            Też uważam, że taka surowa ocena "Samotnych..." jest cokolwiek
            niesprawiedliwa. Tamto forum było w gruncie rzeczy bardzo podobne do
            tego, co nie powinno dziwić, bo te same nicki przewijały się i tu, i
            tam, choć jednak miało swój odmienny klimacik. Bynajmniej nie taki
            znów całkiem "jojczący", mimo, że sama nazwa forum mogłaby coś
            takiego sugerować. Moim zdaniem oba te fora doskonale się
            uzupełniały.
            Czas jakiś temu, w poszukiwaniu pewnego zaginionego postu, pobawiłem
            się wyszukiwarką, która wywaliła całkiem sporo odnośników do rzeczy
            napisanych u Camillie. Oczywiście odnośniki były martwe, prowadzące
            donikąd, niemniej z ochłapów właściwego tekstu danego postu,
            wyświetlonych w wyszukiwarce, można było doszukac się licznych
            perełek dobrego (choć nie zawsze w najlepszym guście ;-P) humoru.
            • cicade Głos poparcia :) 05.09.07, 16:30

    • cicade bardzo Cię lubię, ale 05.09.07, 15:37
      Twój post jest cholernie niesprawiedliwy.
      I...może najistotniejsze:

      Olu, nie jesteś singlem.

      Nie wiesz, jak czuje się człowiek, który
      właśnie został porzucony/w ciepłych, kochających
      objęciach był 3 lata temu/moze właśnie stracił
      pracę [Ty masz dobrą, jesteś naukowcem]

      Okropnie nie podoba mi się Twój post i
      nie zawahałam się tego napisać.
      • altu Re: bardzo Cię lubię, ale 05.09.07, 15:44
        oj, tam..
        widzisz? narzekasz?
        nie to, żebym trzymała stronę Oli (fakt, singlem nie jest ani ona
        ani ja..), ale.. wątek jest o narzekaniu. niekoniecznie o narzekaniu
        singli. ale single jakoś mają tendencję do narzekania niejako
        bardziej niż nie-single..

        nawet nie-singiel był kiedyś singlem. tak to już jest i tego się nie
        zmieni. to, czy narzekał na swój los to inna sprawa.

        ale inny temat wyszedł tutaj, niejako rykoszetem. na forum tym
        przestaje się gadać. tak normalnie, o życiu, niekoniecznie o
        pozytywach i samych ochach.
        właśnie tych ochów i achów brakuje. a jest smęcenie.
        i chyba tutaj jest ten zwłok psi pogrzebany wink
        • cicade --- 05.09.07, 15:49
          Widzisz, po powrocie z urlopu zobaczyłam
          to samo: jako nacja smęcimy tak, że aż
          chodaki spadają. IMO, winę ponosi za to klimat.
          Anglikom też leje się za kołnierze, jeszcze
          bardziej niż nam, no ale w listopadzie
          mają pewnie + 10. A my nie smile

          Może we trzy nas poniańczycie? smile)
          • toto1 Re: --- 05.09.07, 16:03
            Anglicy, to inny narod, inne podejscie do zycia
            w Angli zyje sie innaczej, mozna powiedziec ze latwiej, lepiej
            dlatego tez, jest inna mentalnosc niz u nas
            co za soba ciagnie narzekanie...
            co do temperatury, to dzisiaj nie jest u nas tak zimno tongue_out
      • aleola1 Coz ja cie nie znam ale 05.09.07, 15:47
        A ja ciebie nie znam (chyba ze zmienilas nicka), ale

        > Twój post jest cholernie niesprawiedliwy.
        > I...może najistotniejsze:
        >
        > Olu, nie jesteś singlem.

        Owszem ale jestem na tym forum prawie rok (11.09 minie dokladnie rok) i jezeli
        ci sie chce to poszukaj moje posty, sparowalam sie ni tak dawno, wiec spokojnie
        cos tam wynajdziesz...

        > Nie wiesz, jak czuje się człowiek, który
        > właśnie został porzucony/w ciepłych, kochających
        > objęciach był 3 lata temu/moze właśnie stracił
        > pracę [Ty masz dobrą, jesteś naukowcem]
        >

        O i tu kilka niesprawiedliwosci:
        1. bylam sama,
        2. bylam porzucona
        3. nie chce mi sie wyjasniac ze po tygodniu zerwania moj ex juz byl zakochay a
        o mnie nie pamietam mimo ze bylam najwazniejsza kobieta jego zycia jak twierdzil
        przez ponad 3 lata
        4.praca naukowca nie jest DOBRA praca, bo charujemy 24h na dobe a przecietne
        zarobki nie starcza na uczciwe zycie w warszawie, kiedys byl artykul o pokoleniu
        1200,

        > Okropnie nie podoba mi się Twój post i
        > nie zawahałam się tego napisać.
        >

        A ja nie waham sie pisac takich rzeczy bo jezeli mialam slabosc i bylam smutnym
        singlem to na chwile ina pewno tu nie zrzedzilam duzo jaka ja jestem biedna,
        wiele moich wypowiedzi potwierdza ze wrecz cieszylam sie z tego stanu i go
        zaakaceptowalam, i tez swoje przeszla, a to ze sie zmienilo.. no wlasni ei juz
        mi sie to wytyka... juz nie wazne jest wg ciebie to ze przed ilomas miesiacami
        bylam sama... juz na pewno nie wiem jak to jest byc SINGLEM, tu zaczyna pachniec
        patosem.

        a to ze nie zawahalas no to bardzo dobrze od tego jest to forum, i mi bardziech
        chodzilo o nature narzekactwa...
        • cicade ---- 05.09.07, 15:52
          Widzisz, są ludzie jak ruski czołg.
          Tak mają w genach najpewniej.
          Ja im zazdroszczę, bo łamie mnie byle
          co. Może bedziesz kaowcem Singli/Samotnych?
          smile
        • toto1 Re: Coz ja cie nie znam ale 05.09.07, 16:10
          to ze nie narzekalas, wcale nie oznacza, ze masz prawo zakazywac
          tego tym, ktorzy potrzebuja sie wygadac, potrzebuja to z siebie
          wyrzucic, bo nie maja np komu, albo w danej chwili nie maja z kim
          pogadac
          Ty wolalas trzymac wszystkie zle rzeczy gleboko w sobie, inni wola o
          tym porozmawiac i maja do tego prawo

          ale z drugiej strony, jezeli ktos tylko to robi, to juz w tym
          momencie, powinien przemyslec to i wyciagnac pewne wnioski, ze moze
          wlasnie to ze caly czas narzeka, jest przyczyna tego ze jest sam/-
          a...
          • aleola1 Re: Coz ja cie nie znam ale 05.09.07, 16:12
            nie no ja nikomu niczego nei zakazuje,
            chodzilo mi bardzo i samo zagadnienie a nie ze ty ty i ty (ja np nie bede nikogo
            palcem wskazywac) macie przestac narzekac...

            czasem moze jednak tak jak mowisz popatrzec czy nei za bardzo zabrenelismy w tej
            latwoci narzekania i sie ciut otrzasnac.
            • toto1 Re: Coz ja cie nie znam ale 05.09.07, 16:22
              niby nikogo nie wytykasz, ale napisalas ze zaraz sie zacznie
              wiec jezeli Tobie czy komus innemu, przeszkadza takie cos
              a admin nic z tym nie robi, bo nie lamie to regulaminu
              to wystarczy omijac te watki i zakladac swoje
              w ktorych masz chec porozmawiac na jakies ciekawe tematy
              napewno znajda sie chetni, ktorzy wlasnie chca porozmawiac
              • aleola1 Re: Coz ja cie nie znam ale 05.09.07, 16:41
                toto1 napisał:

                > niby nikogo nie wytykasz, ale napisalas ze zaraz sie zacznie
                > wiec jezeli Tobie czy komus innemu, przeszkadza takie cos
                > a admin nic z tym nie robi, bo nie lamie to regulaminu
                > to wystarczy omijac te watki i zakladac swoje
                > w ktorych masz chec porozmawiac na jakies ciekawe tematy
                > napewno znajda sie chetni, ktorzy wlasnie chca porozmawiac

                o rany ale czy ja mowie ze admin ma cos wykasowyac raaany, czy juz mam szykowac
                kiecke na stos?

                i mnie sie nadal podoba ten watek bo jakos tak rozruszal troche, i mialam ochote
                porozmawiac na temat ogolnego narzekania, dlatego napisalam ze na forum dla
                ludzi ktorzy kogos maja tez sie narzeka... ale niektore Single (och znowu
                wytykam cos komus kogos czegos) nie potrafia z dystansem podejsc do swojego
                narzekania...
                • toto1 Re: Coz ja cie nie znam ale 05.09.07, 16:53
                  aleola1 napisała:


                  > o rany ale czy ja mowie ze admin ma cos wykasowyac raaany, czy juz
                  mam szykowac
                  > kiecke na stos?
                  a to jeszcze nie naszykowalas??
                  • aleola1 Re: Coz ja cie nie znam ale 05.09.07, 16:56
                    przegladam przegladam... ale nie wiem czy lepiej seksowana mala czarna czy moze
                    troche swietoszkowata ale elgancka dluga ?
                    jak lepiej plonac? czy tak by ubranie mniej pazylo czy moze tak by do konca
                    wygladac szykownie?
                    • toto1 Re: Coz ja cie nie znam ale 05.09.07, 17:10
                      tak, zeby cialo fajniej plonelo, wiec lepiej dluga
                    • alo_ha Re: Coz ja cie nie znam ale 06.09.07, 09:30
                      Tylko mała czarna!! i szpilki!! smilesmilesmile
                    • altu Re: Coz ja cie nie znam ale 06.09.07, 12:05

                      > jak lepiej plonac? czy tak by ubranie mniej pazylo czy moze tak by
                      do konca
                      > wygladac szykownie?

                      Ola, koniecznie nago.
                      albo w sexy bieliźnie..
                      a kiecka taka krótka, żeby podpalaczom ręka zadrgała (ba, oby tylko
                      ręka smile)
                      hehe
                      oj, tam, stosy stosom nie równe wink

                      btw ciekawe, gdzie Pomysl znikl byl wink
                • puzzle33 Re: Coz ja cie nie znam ale 05.09.07, 21:26
                  aleola1 napisała:

                  > i mnie sie nadal podoba ten watek bo jakos tak rozruszal troche, i
                  mialam ochot
                  > e
                  > porozmawiac na temat ogolnego narzekania, dlatego napisalam ze na
                  forum dla
                  > ludzi ktorzy kogos maja tez sie narzeka... ale niektore Single
                  (och znowu
                  > wytykam cos komus kogos czegos) nie potrafia z dystansem podejsc
                  do swojego
                  > narzekania...
                  Ten wątek jest potrzebny. Kiedyś dokuczało mi choróbsko. Byłam w
                  pracy bardziej niż pracowałam. Nakazałam paskudztwu, aby posiedziało
                  w fotelu i poczekało, aż skończę. Ból zelżał, a przynajmniej
                  przestał paraliżować. Stosowałam ten sposób wielokrotnie, a więc
                  mogę powiedzieć, że działa. Tak, chodzi o dystans.
          • puzzle33 Re: Coz ja cie nie znam ale 05.09.07, 21:20
            toto1 napisał:

            > Ty wolalas trzymac wszystkie zle rzeczy gleboko w sobie, inni wola
            o
            > tym porozmawiac i maja do tego prawo
            >
            > ale z drugiej strony, jezeli ktos tylko to robi, to juz w tym
            > momencie, powinien przemyslec to i wyciagnac pewne wnioski, ze
            moze
            > wlasnie to ze caly czas narzeka, jest przyczyna tego ze jest sam/-
            > a...
            Skupienie się na cierpieniu powoduje, że jest ono odbierane jako
            jeszcze dotkliwsze. Nie narzekać, znaczy nie pozwolić się owładnąć
            destruktywnym uczuciom ponad miarę, której już się nie da
            ograniczyć.
        • fleshless chyba znasz... ;-] n/txt 05.09.07, 16:32

          • cicade Flesz, daruj sobie 05.09.07, 16:34
            Napisałam @ do Oli, w PS gdzieś tam
            napisałam, że głosu już nie ma, trochę
            nudny jesteś z tym śledzeniem mnie.

            Ktoś na jakimś forum romantycznym ma
            takie same sygnaturki jak Ty. Bawić
            się tak jak Ty?
            • fleshless hehe, ja Cię śledzie? 05.09.07, 16:56
              niemożliwe.

              a możesz się bawić, tyle, że na tym wspomnianym forum romantycznym, to nie ja.
              Chyba, że nic o tym nie wiem ;]

              a tak w ogóle to jakie takie same?
              też niemożliwe.
              ja jestem gienialnie niepowtarzalnięty
              czy tego chcesz czy nie ;p
              • cicade ale myslałam, 05.09.07, 16:59
                że jesteś starszy.
                Tylko 25 lat?

                tongue_out

                zostawmy to, co?
                • fleshless Re: ale myslałam, 05.09.07, 20:00
                  cicade napisała:

                  > że jesteś starszy.
                  > Tylko 25 lat?

                  no widzisz jak to latwo się pomylić? ;P


                  > zostawmy to, co?

                  a czy ja cóś tykam? ;>
                  • mumuja Re: ale myslałam, 05.09.07, 20:23
                    potraktowałabym to jako komplement smile
      • puzzle33 Re: bardzo Cię lubię, ale 05.09.07, 21:12
        Sygnaturkę masz super!
        • puzzle33 Re: bardzo Cię lubię, ale 05.09.07, 21:29
          To do Ciebie, Cicade.
          • cicade bo mam jedyną 06.09.07, 00:05
            w swoim rodzaju siostrzenicę smile
            Dzięki, miło mi się zrobiło smile

            Nie chcę nudzić o niej, ale chwileczkę,
            dobra? Jest niebezpieczna. W grupie
            dziewczynek w jej wieku nie mogła być -
            biła je uncertain W swojej przedszkolakowej
            grupie jest najmłodsza i najniższa,
            oczywiście niemal z samymi chłopcami.
            Robi się z niej taki mały zabijaka,
            a oczęta słodkie.
            Gdy wracaliśmy z wakacji, rankiem ciągnęła
            na Okęciu swoją walizkę. Ona 18 kg, walizka
            ze 12.
            Gdy kłamie, otwiera szeroko oczy i mówi
            "napjawde".
            Śpi jak żabka, rączki i nóżki rozrzucone
            i chodzi po całym łóżku.
            Jako jedyna dziewczynka zjeżdża na zjeżdżalni
            "na śledzia" i tamuje ruch, bo włazi od dołu.
            Oddycham, gdy sobie pójdzie (bo gówniara bije),
            ale w tej samej chwili zaczynam za nią tęsknić.
            stop smile
            • puzzle33 Re: bo mam jedyną 06.09.07, 07:46
              cicade napisała:

              > Robi się z niej taki mały zabijaka,
              > a oczęta słodkie.
              > Gdy wracaliśmy z wakacji, rankiem ciągnęła
              > na Okęciu swoją walizkę. Ona 18 kg, walizka
              > ze 12.
              > Gdy kłamie, otwiera szeroko oczy i mówi
              > "napjawde".
              Ho ho... Daleko zajdzie, oby tylko we właściwym kierunku.
    • cafe_girl a ja lubie jesień 05.09.07, 16:00
      o! smile
      • aleola1 Re: a ja lubie jesień 05.09.07, 16:10
        kazdy ma jakiegos bzika kazdy jakies hobby ma... wink

        mam kolezanka ktora uwaza ze 28stopni to przesada jezeli chodzi o lato smile lubie
        ja za tą jej innosc smile
        • cafe_girl Re: a ja lubie jesień 05.09.07, 16:16
          lato też lubie ale... 28 stopni to przesada smile no chyba że mam
          urlop - wtedy ok
      • puzzle33 Re: a ja lubie jesień 05.09.07, 21:30
        A ja nie, ale przetrzymam do wiosny.
    • ola_dom Re: cos czuje ze teraz to sie zacznie... 05.09.07, 16:19
      aleola = wróżka? I to jak się zaczęło!
      Ale dlaczego by nie?
      Na wszystko jest pora, na smęcenie też. Jak nie ma lata, choć
      powinno było być, to naprawdę nie pozostaje bez znaczenia dla
      nastroju.
      Jestem tu od niedawna i gdybyście(my) wyłącznie marudzili, nie
      zostałabym ani chwili. Właśnie dlatego, że starczy mi własnych
      smutków i nie chcę się dodatkowo przygnębiać.

      Może nie śledzę forum zbyt uważnie, ale nie zauważyłam, żeby ktoś tu
      miał pretensje, że drugiemu jest fajnie. A że zazdrości - no pewnie,
      sama zazdroszczę, bo też bym tak chciała. Ale nie zrzędzę, tylko się
      cieszę, że komuś jest fajnie. Choć nie zawsze "na głos".

      Na dodatek widzę tu głównie inteligentnych ludzi, a tak się składa,
      że z myśleniem często wiąże się refleksyjność. A to z kolei może
      skutkować smutkiem. Słyszałaś takie powiedzenie: "pie....nięty
      zawsze uśmiechnięty"? Coś w tym jest smile.

      Staram się nie narzekać, choć czasem nic innego się nie chce.
      I nie zgodzę się, że to domena singli. Myślę, że naprawdę mamy tutaj
      za mało światła. A ten rok jet wyjątkowo dotkliwy pod tym względem.
      • toto1 Re: cos czuje ze teraz to sie zacznie... 05.09.07, 16:25
        juz nie narzekaj ze bylo za malo swiatla w tym roku
        w innych miejscach swiata, maja czesciej taka pogode
        ale jakos sie zyja i nie marudza, ze znowu pada
        • ola_dom Re: cos czuje ze teraz to sie zacznie... 05.09.07, 16:41
          toto1 napisał:

          > juz nie narzekaj ze bylo za malo swiatla w tym roku
          > w innych miejscach swiata, maja czesciej taka pogode
          > ale jakos sie zyja i nie marudza, ze znowu pada

          a ja wcale nie wiem, czy nie marudzą. Wiem, że na północy chodzą się
          naświetlać, właśnie dlatego, że mają za mało światła słonecznego. A
          na południu są bardziej pogodni i radośni i zadowoleni z życia, a
          świeci na nich więcej niż na nas.
          Ja działam na baterie słoneczne i wiem, że wiele innych osób też.
          Zazdroszczę wszystkim, na których pogoda nie ma wpływu. Pewnie, że
          jak wszystko jest fantastycznie, to pogoda, ani nic innego nie ma
          wielkiego znaczenia. Ale jak nie jest, to może mieć istotny wpływ na
          nastrój.
          Ja przynajmniej staram się nie smucić z powodu takiej pogody, tylko
          na nią wkurzać. Tak wolę wink.
          • toto1 Re: cos czuje ze teraz to sie zacznie... 05.09.07, 16:47
            ja dzialam niezaleznie od pogody smile
            choc nie powiem, ze wolalbym zeby bylo pogodniej
            bo na rowerze bym sobie pojezdzil
            a i latwiej byloby kogos wyciagnac gdzies
            bo tak, to wszyscy wola siedziec w domu...
            • ola_dom Re: cos czuje ze teraz to sie zacznie... 05.09.07, 16:54
              toto1 napisał:

              > ja dzialam niezaleznie od pogody smile
              > choc nie powiem, ze wolalbym zeby bylo pogodniej
              > bo na rowerze bym sobie pojezdzil
              > a i latwiej byloby kogos wyciagnac gdzies
              > bo tak, to wszyscy wola siedziec w domu...

              i super, że są tacy, bo ktoś musi rozruszać towarzystwo smile
              I gdyby nie to, że już się poumawiałam na wieczór, to niewykluczone,
              że zgłosiłabym się dziś na kawę/herbatę/czekoladę smile. Właśnie
              dlatego, że za oknem obrzydliwie. Ale pod kocyk na kanapkę też mnie
              ciągnie...
              • toto1 Re: cos czuje ze teraz to sie zacznie... 05.09.07, 17:06
                > Ale pod kocyk na kanapkę też mnie ciągnie...
                do tego winko, moze byc grzane, my dwoje... wink)
                • ola_dom Re: cos czuje ze teraz to sie zacznie... 05.09.07, 17:19
                  a ja miałam na myśli herbatkę i słodkie drzemanie przed
                  telewizorem wink. I może kota na kolana, ale on miewa humory.
                  • toto1 Re: cos czuje ze teraz to sie zacznie... 05.09.07, 17:26
                    ech, ja tu sie mecze, a w Tobie zero romantyzmu tongue_out
                    • ola_dom Re: cos czuje ze teraz to sie zacznie... 05.09.07, 17:37
                      to był superekspres, a nie żaden romatyzm.
                      • toto1 Re: cos czuje ze teraz to sie zacznie... 05.09.07, 17:40
                        superekspres, to w kiosku, a tu byl romantyczny wieczor
                        tylko do tego przydalby sie jeszcze kominek...
          • cicade Re: cos czuje ze teraz to sie zacznie... 05.09.07, 16:58
            Też działam na Słońce. I o ile
            jeszcze niedawno optimum temp. to
            było całe 23 st.C + delikatny wiatr
            to teraz jest to 34...
            W kwietniu znowu będziem mieć upały smile)
            • mumuja Re: cos czuje ze teraz to sie zacznie... 05.09.07, 19:30
              starzejesz się... wink
              • cicade Re: cos czuje ze teraz to sie zacznie... 05.09.07, 20:07
                No. I mam problem, gdzie w tym wszystkim
                umieścić podróż do Norwegii np.
                Chyba, że w wersji Mocno Okutana Babcia smile
                • mumuja Re: cos czuje ze teraz to sie zacznie... 05.09.07, 20:18
                  ja dojrzewam do Skandynawii od kilku lat (głównie finansowo). Też mi
                  coraz zimniej, hehe. Są fajne rzeczy w sklepach trekkingowych:
                  cienkie, a bardzo ogrzewające. Może uda się jakoś zachować rysy i
                  kontury big_grin
            • puzzle33 Re: cos czuje ze teraz to sie zacznie... 05.09.07, 21:36
              cicade napisała:

              > W kwietniu znowu będziem mieć upały smile)
              Byle do kwietnia.
              • cicade w Zakopanem 06.09.07, 14:30
                wczoraj spadło pół metra śniegu, Krupówek
                też nie oszczędziło i fajnie wyglądali
                ludzie w okryciach z folii.

                dziś słońce. i tak trzymać.
      • aleola1 Re: cos czuje ze teraz to sie zacznie... 05.09.07, 16:44
        ola_dom napisała:

        > aleola = wróżka? I to jak się zaczęło!
        > Ale dlaczego by nie?

        Och co za wykwintna ironia wink

        > Na wszystko jest pora, na smęcenie też. Jak nie ma lata, choć
        > powinno było być, to naprawdę nie pozostaje bez znaczenia dla
        > nastroju.
        > Jestem tu od niedawna i gdybyście(my) wyłącznie marudzili, nie
        > zostałabym ani chwili. Właśnie dlatego, że starczy mi własnych
        > smutków i nie chcę się dodatkowo przygnębiać.
        >
        a ja jestem od dawna i jakos z moim nastawieniem wytrwalam wsrod roznie
        zabarwionych postow...

        > Może nie śledzę forum zbyt uważnie, ale nie zauważyłam, żeby ktoś tu
        > miał pretensje, że drugiemu jest fajnie.
        >A że zazdrości - no pewnie,
        > sama zazdroszczę, bo też bym tak chciała. Ale nie zrzędzę, tylko się
        > cieszę, że komuś jest fajnie. Choć nie zawsze "na głos".
        >
        > Na dodatek widzę tu głównie inteligentnych ludzi, a tak się składa,
        > że z myśleniem często wiąże się refleksyjność. A to z kolei może
        > skutkować smutkiem. Słyszałaś takie powiedzenie: "pie....nięty
        > zawsze uśmiechnięty"? Coś w tym jest smile.

        o jeszcze napisalam ze nie ma tu inteligentnych ludzi?!?!

        > Staram się nie narzekać, choć czasem nic innego się nie chce.
        > I nie zgodzę się, że to domena singli. Myślę, że naprawdę mamy tutaj
        > za mało światła. A ten rok jet wyjątkowo dotkliwy pod tym względem.

        "KOcham" lapanie za slowka...

        no to dobrze i juz smile tak?
        • ola_dom Re: cos czuje ze teraz to sie zacznie... 05.09.07, 17:00
          aleola1 napisała:

          > o jeszcze napisalam ze nie ma tu inteligentnych ludzi?!?!
          nigdy w życiu! Ale ja chciałam to jeszcze podkreślić! Że sami
          inteligentni tu jesteśmy. Choć ja osobiście wolałabym być mądra... Z
          tą inteligencją to więcej kłopotów, niż pożytku...uncertain

          > no to dobrze i juz smile tak?
          Pewnie, że dobrze.
          Jakoś w ogóle mi lepiej niż rano. Jak zjadłam obiadek. Naprawdę
          nasze smutki mogą mieć podłoże organiczne, cholera, no. Jak w
          brzuszku dobrze, to i na duszy lepiej...wink.
      • puzzle33 Re: cos czuje ze teraz to sie zacznie... 05.09.07, 21:33
        Ola _dom napisała:

        > "pie....nięty
        > zawsze uśmiechnięty"? Coś w tym jest smile.
        "Wesołkowatość" to termin zaczerpnięty z psychiatrii.smile)
      • fleshless Re: cos czuje ze teraz to sie zacznie... 06.09.07, 11:14
        ola_dom napisała:

        > Na dodatek widzę tu głównie inteligentnych ludzi, a tak się składa,
        > że z myśleniem często wiąże się refleksyjność. A to z kolei może
        > skutkować smutkiem. Słyszałaś takie powiedzenie: "pie....nięty
        > zawsze uśmiechnięty"? Coś w tym jest smile.

        hola, hola, nie wynika! ;P

        po pierwsze:
        ostatecznie napisałaś "głównie", a nie "wyłącznie", a to znaczy że są też
        nieinteligentni, a zatem nie można wykluczyć, że smęci też wielu
        nieinteligentnych, więc smęcą bez refleksji...

        po drugie:
        skąd taka pewność, że prawidłowe jest rozumowanie: "skoro inteligentni --> to
        myślą, a to z kolei oznacza, że --> są refleksyjni (znaczy to taki jakiś
        szczególny rodzaj myślenia?) --> a to może zaskutkować smutkiem...
        może, ale widocznie nie musi...

        nie tylko pierdolnięci są zawsze uśmiechnięci, jak i nie zawsze ci co smutni są
        niepierdolnięci (czasami wręcz przeciwnie)

        knyf polega na tym, że klucz nie leży w myśleniu (które akurat moim zdaniem do
        schizy samo w sobie nie prowadzi), ale raczej jest to kwestia albo skłonności
        masochistycznych albo problemów do rozwiązania przez psychologa ;]
        • ola_dom Re: cos czuje ze teraz to sie zacznie... 06.09.07, 11:58
          fleshless napisał:
          > skąd taka pewność, że prawidłowe jest rozumowanie: "skoro
          inteligentni -->
          > to
          > myślą, a to z kolei oznacza, że --> są refleksyjni (znaczy to taki
          jakiś
          > szczególny rodzaj myślenia?) --> a to może zaskutkować smutkiem...
          > może, ale widocznie nie musi...

          wcale nie mam pewności smile. Co do niczego nie mam pewności, ale
          czasem zdarza mi się "wypowiedzieć" głosem nie znoszącym sprzeciwu.
          Złości mnie to. Może stąd co i rusz piszę "moim zdaniem", żebym sama
          o tym nie zapomniała.
          Co więcej, właśnie sobie przypomniałam o znajomych, którzy
          jakkolwiek bardzo inteligentni, wcale nie smęcą i nie marudzą. No
          ale oni są nie tylko inteligentni, ale też mądrzy smile. Może w tym
          leży klucz? A może - jak piszesz - w masochistycznych skłonnościach?
          Ale skąd one z kolei się biorą?

          Chyba jednak mam trochę racji ? wink
          >
          > nie tylko pierdolnięci są zawsze uśmiechnięci, jak i nie zawsze ci
          co smutni są
          > niepierdolnięci (czasami wręcz przeciwnie)

          Na szczęście więcej wśród moich znajomych jest osób inteligentnych,
          niż nie, więc nie mam specjalnie wiele obserwacji odnośnie tych
          drugich, odnoszę jednak wrażenie, że nie dotykają ich "problemy
          ekstremy". Częściej się złoszczą, niż smucą.

          > knyf polega na tym, że klucz nie leży w myśleniu (które akurat
          moim zdaniem do
          > schizy samo w sobie nie prowadzi), ale raczej jest to kwestia albo
          skłonności
          > masochistycznych albo problemów do rozwiązania przez psychologa ;]
          >
          do schizy MOIM ZDANIEM prowadzi rozmyślanie, a nie myślenie jako
          takie. Ale wciąż mi się wydaje, że rozmyślanie częściej zdarza się
          myślącym, niż nie myślącym.
          Oczywiście jeśli MOJE ZDANIE jest błędne, to.... znowu można
          dociekać i zastanawiać się, i filozofować bez końca....
          Wkurza mnie ta względność wszystkiego. Podsumuję sygnaturką. (ona
          też po to, żebym sama nie zapominała wink)
    • cicade Ha! 05.09.07, 16:23
      Proszę spojrzeć na górę strony.
      Nie ma jednoznacznie określonego
      tematu jak też bardziej się mówi
      o samotnych, przestraszonych niż
      wolnych strzelcach (to u Ciebie czy
      u mnie? smile

      Hm, tytuł forum nieadekwatny smile
      • aleola1 ?? 05.09.07, 16:28

        • cicade co ?? 05.09.07, 16:32
          Forum dla każdego, kto obecnie jest sam
          lub po prostu jest samotnikiem.
          Kto był, jest, będzie singlem z wyboru
          lub z przymusu.
          Dla każdego, kto szuka tej drugiej osoby,
          a równocześnie boryka się z problemami dnia
          codziennego. Dla tych, którzy chcą coś zmienić,
          ale się boją lub nie wiedzą jak...
          Piszcie o wszystkim, co zauważacie, co Was wkurza,
          boli, śmieszy i przestrasza...
          -
          napisała kiedyś Anula we wstępniaku



          • aleola1 i? po co to HA?! 05.09.07, 16:38
            cos sobie nawzajem udowadniamy bo nie wiem?
            • cicade :) 05.09.07, 16:54
              Nigdy w życiu! To takie ekspresyjne
              zawołanie. Mam dziś dużo energii
              (w dużej mierze dzięki forum).

              Ciasto na naleśniki się samo
              zrobiło nawet smile

              No i dlatego to ha...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka