aleola1
05.09.07, 15:15
nadchodzi jesien,
na forum wzrasta natezenie (niepotrzebne skreslic) marudzacych, smecacych,
czujacych sie samotnie, jeczydupiacych, uskarzajacych, niezadowolonych,
zmeczonych zyciem/pogoda/praca/byciem singlem itp itd
a jak ktos zacznie watek ze mu po prostu dobrze tak jak jest to i tak zostanie
zmasakrowany iloscia postow na temat tego ze moze jemu jest dobrze ale komus
innemu nie, albo dlazego mu jest dobrze skoro nie powinno...
ech,
powinnismy wpisac w rubryczke hobby singla: narzekanie
co prawda jak sie przejrzy fora dot malzenst/par/slubow to tez przewaza
narzkanie...
czy my na prawde uzywamy forow tylko do tego? dlaczego na pozytywne emocje
jest tak mala odpowiedz? zazdros ze komus sie uklada a innym nie? a moze sami
nie potrafimy otrzasnac sie i radowac z tego co jest? bo pewnie wiele z nas tu
ktorzy za jakis czas sie sparuja wyladuje na forum dla niezadowolonych w
zwiazku itp itd?