Dodaj do ulubionych

co sie ze mna dzieje ?

17.09.07, 16:44
wiem, wiem...znow zadaje dziwaczne pytanie (jak w przypadku 'dziewczyny ze
sklepu', co niektorzy pamietaja wink i wlasciwie powinienem napisac na grupe
'dlaczego kocham' wink ale moze ktos mial podobne stany i potrafi je jakos
zinterpretowac (na swoj sposob) ?

chodzi o to, ze chyba sie zakochuje... za szybko, i... wcale nie jest mi z tym
dobrze. slyszalem opinie ze dzieje sie tak w wiekszosci przypadkow, o ile ktos
(akceptowalny) okaze mi najmniejsze sygnaly zainteresowania badz sympatii (bo
tak chyba wlasnie jest, albo mi sie tylko zdaje), a moja reakcja wynika z
niskiej samooceny...
niegdy nie sadzilem (ani tak nie uwazam) ze moge miec niska samoocene czy czuc
sie niedowartosciowany...

powyzsze pytanie traktuje luzno, gdyz moj stan niebawem moze ulec zmianie i o
wszystkim zapomne lub te rozbiegane mysli gdzies sie rozpierzchna, ale
chcialem uchwycic ten wlasnie moment i poznac wasze opinie...
Obserwuj wątek
    • ola_dom Re: co sie ze mna dzieje ? 17.09.07, 16:53
      color napisał:

      > chodzi o to, ze chyba sie zakochuje... za szybko, i... wcale nie
      jest mi z tym
      > dobrze. slyszalem opinie ze dzieje sie tak w wiekszosci
      przypadkow, o ile ktos
      > (akceptowalny) okaze mi najmniejsze sygnaly zainteresowania badz
      sympatii (bo
      > tak chyba wlasnie jest, albo mi sie tylko zdaje), a moja reakcja
      wynika z
      > niskiej samooceny...


      myślałam, że to tylko dziewczyny tak potrafią smile

      --
      problemy ekstremy
      • color Re: co sie ze mna dzieje ? 17.09.07, 17:07
        > myślałam, że to tylko dziewczyny tak potrafią smile

        - to nie wiedzialas, ze jestem dziewczyną ? wink))
        • ola_dom Re: co sie ze mna dzieje ? 17.09.07, 17:26
          color napisał:

          > > myślałam, że to tylko dziewczyny tak potrafią smile
          >
          > - to nie wiedzialas, ze jestem dziewczyną ? wink))

          ooopssss...
          Ale to znaczy, że się nie mylę. Niestety...wink
    • altu Re: co sie ze mna dzieje ? 17.09.07, 17:33
      > chodzi o to, ze chyba sie zakochuje

      albo to tobie się tak wydaje??
      a jakie sygnały z drugiej strony?
      a jakie są symptomy z twojej strony??
      a może tego tak bardzo byś chciał, że myślisz że to już??

      cokolwiek by to nie było.. trzymam kciuki smile
      • color Re: co sie ze mna dzieje ? 17.09.07, 18:31
        altu napisała:

        > cokolwiek by to nie było.. trzymam kciuki smile

        mnie raczej chodzilo o sentencje, ze zle sie z tym czuje: mysli rozbiegane,
        zburzony caly logiczny porzadek, brak koncentracji w pracy, lęk nie wiadomo
        przed czym, radosc i smutek w jednym cos a'la sos slodko-kwasny wink

        itp, itd... generalnie nie panuje nad tym, choc zakladalem ze bede trzymal sie z
        gory okreslonych zasad...
        zaznaczam ze to moze sie okazac tylko efekt chwili i moze zaraz mi przejdzie wink))
        • ola_dom Re: co sie ze mna dzieje ? 17.09.07, 18:36
          color, coś się dzieje generalnie. Mnie przynajmniej się dzieje "bez
          powodu", a jak widzę na forum, to parę osób też tu dopadło przez
          weekend. Jakieś dziwne samopoczucie bez powodu.
          Ale tylko Ty jasno wyraziłeś, o co chodzi smile.
          Jak to nieprzyjemne, to przecież nic z tego nie będzie. Więc nie ma
          się czym martwić. Ale skoro się nad tym zastanawiasz...
          To skłania mnie ku teorii, że coś jednak wisi w powietrzu i każdego
          dopada na jego sposób.
          Ale zakochać się - fajnie....smile
          • color Re: co sie ze mna dzieje ? 17.09.07, 18:41
            ola_dom napisała:

            > Ale zakochać się - fajnie....smile

            owszem, o ile ma to jakis sens... (tzn. cos z tego wychodzi pozytywnego)
            • mort_subite Re: co sie ze mna dzieje ? 17.09.07, 22:05
              color napisał:

              > ola_dom napisała:
              >
              > > Ale zakochać się - fajnie....smile
              >
              > owszem, o ile ma to jakis sens... (tzn. cos z tego wychodzi pozytywnego)

              A w szczególności - o ile ta druga strona odwzajemnia.
              Bo jak nie odwzajemnia, to ma się piekło za życia...

              A tak swoją drogą, to mam podobnie ;-P
        • altu Re: co sie ze mna dzieje ? 19.09.07, 08:20
          > generalnie nie panuje nad tym

          wg mnie to dobrze.. idź na całość..
          no bo gdzie spontan i żywiołowa reakcja??

          > choc zakladalem ze bede trzymal sie z gory okreslonych zasad...

          colorze drogi, zasady są po to, żeby je łamać smile
          • color Re: co sie ze mna dzieje ? 19.09.07, 11:41
            ja to wszystko wiem doskonale wink)
            ale jak to sie mowi: im wyzej sie zajdzie tym z wiekszym hukiem sie spada wink)) -
            i nie chodzi tylko o awans zawodowy...
            • ola_dom Re: co sie ze mna dzieje ? 19.09.07, 13:33
              color napisał:

              > ja to wszystko wiem doskonale wink)
              > ale jak to sie mowi: im wyzej sie zajdzie tym z wiekszym hukiem
              sie spada wink))

              A wiesz, że im silniejszy kopniak, tym większy krok do przodu ? smile
              Potwierdzone na żywym organizmie.
    • a0921 ja tez tak mam :) 17.09.07, 18:39
      ... od chyba dwóch miesiecy
      i wcale nie przechodzi..smile
      ja zaobserwowałam u siebie jeszcze brak apetytu co w moim przypadku
      nie jest dobre ... ubrania na mnie "wiszą" juz chyba wchodze w 34
      smile
      • junonia_coenia Re: ja tez tak mam :) 19.09.07, 00:14
        ja tez tak mam - od zawsze
        czasem jedyny ratunek właśnie w tej drugiej stronie, która zachowuje zimną krew
        - nie daj Boże spotkać takiego colora albo morta...
        Nawet nie potrafię sobie wyobrazić, jakby to się mogło skończyć ;DDD
        • mort_subite Re: ja tez tak mam :) 19.09.07, 00:17
          Morta każdy kiedyś spotka... tongue_out
          • junonia_coenia Re: ja tez tak mam :) 19.09.07, 00:48
            mort_subite napisał:

            > Morta każdy kiedyś spotka... tongue_out
            >
            Och, to będzie prawdziwy koniec świata. Ale biorąc po uwagę tematykę tego
            wątku, być może całkiem przyjemny koniec...
            :p
        • color Re: ja tez tak mam :) 19.09.07, 00:32
          junonia_coenia napisała:
          > ja tez tak mam - od zawsze

          ja cale szczescie tylko sporadycznie...
    • a0921 Re: co sie ze mna dzieje ? 17.09.07, 18:44
      dodam jeszcze ze dawno nie byłam w TAKIM stanie smile
      tez nie moge sie na niczym skoncentrowac
      mam kilka spraw które wymagaja zakonczenia ale jakos czas mi sie
      rozmywa i nijak nie daje rady ech .. wolałabym sie tak nie czuc
      chyba...
      stale jest w mojej głowie a na chwile obecna ten zwiazek nie ma
      szans wiec przy tym chyba popadam w depresje
    • ta_ann Re: co sie ze mna dzieje ? 17.09.07, 19:44
      nie znam cię, ale niska samoocena chyba
      nie. prędzej stan: chcę być z kimś blisko.
      już.

      w drugą stronę też to działa? to znaczy:
      okazujesz sympatię i dajesz czytelne sygnały?
      nie? to dawajsmile nawet jeśli "nic wielkiego
      z tego się nie zdarzy", to jest to szalenie
      miłe. dla strony dającej też (!)
      • color Re: co sie ze mna dzieje ? 17.09.07, 22:24
        > nie znam cię, ale niska samoocena chyba
        > nie. prędzej stan: chcę być z kimś blisko.
        > już.

        ech... chyba jest tak jak mowisz...

        > w drugą stronę też to działa? to znaczy:
        > okazujesz sympatię i dajesz czytelne sygnały?

        daje... ale obawiam sie co z tego bedzie, zwlaszcza rozczarowania (siebie lub
        drugiej strony)...

        > nie? to dawajsmile nawet jeśli "nic wielkiego
        > z tego się nie zdarzy", to jest to szalenie
        > miłe. dla strony dającej też (!)

        mimo ze nie lubie tej niepewnosci, to ciesze sie z tego stanu - to mi
        uswiadamia, ze nadal potrafie silnie odczuwac wink nawet jesli jest to dla mnie
        zgubne. i przy okazji sam sobie moge byc psychoanalitykiem wink))
        • raknor Re: co sie ze mna dzieje ? 18.09.07, 16:21
          color napisał:


          > daje... ale obawiam sie co z tego bedzie, zwlaszcza rozczarowania (siebie lub
          > drugiej strony)...

          > mimo ze nie lubie tej niepewnosci, to ciesze sie z tego stanu - to mi
          > uswiadamia, ze nadal potrafie silnie odczuwac wink nawet jesli jest to dla mnie
          > zgubne. i przy okazji sam sobie moge byc psychoanalitykiem wink))

          Niepewność bywa męcząca ...
          Ale zgadzam się z tobą. Mnie też cieszy fakt że co jakiś czas spotyka się kogoś
          na kim mi może zależeć - to jakoś tak optymistycznie nastraja, no przecież za
          którymś razem może się z tego coś ... nom rozwinąć wink
          Co da analizowanie samego siebie .... czasem za dużo myślę, przez co gubię luz i
          odrobinę dystansu, takiego miejsca na niepowodzenia, nieporozumienia, takiej
          przestrzeni ułatwiającej rozwój sytuacji, która nie musi od razu być prostą
          drogą bez zakrętów.

          Ann ma rację, okazywanie też jest miłe, ja nawet lubię pokazywać ze mi zależy,
          nawet jak działa to w jedną stronę, po co mam sobie tego odmawiać skoro sprawia
          mi to też radość i o ile to komuś nie przeszkadza wink i przynajmniej druga
          strona ma klarowną sytuację.
          • color Re: co sie ze mna dzieje ? 18.09.07, 16:29
            > odrobinę dystansu, takiego miejsca na niepowodzenia,

            heh... przewrotnie lubie naginac ustalone zasady, zwlaszcza takie zdystansowanie
            wink) (z roznym skutkiem niestety)

            > mi to też radość i o ile to komuś nie przeszkadza wink i przynajmniej

            no coz... tez lubie, ale w kilku przypadkach byl to gwozd do trumny takiej
            znajomosci... teraz jestem ostrozniejszy wink
            • raknor Re: co sie ze mna dzieje ? 18.09.07, 16:37
              color napisał:

              > no coz... tez lubie, ale w kilku przypadkach byl to gwozd do trumny takiej
              > znajomosci... teraz jestem ostrozniejszy wink

              właśnie kurde tu jest pies pogrzebany, kiedyś opanuje wiedzę o tym ile
              zainteresowania okazać by coś szło do przodu a równocześnie nie przycisnąć do
              ściany, bo się włącza ochota do ucieczki - sam tak kiedyś miałem jak zostałem
              troszkę przyparty do muru, właśnie zginęła wtedy ta przestrzeń na "ewentualnie
              nic z tego nie będzie" i wolałem się od razu wycofać, żeby nie przywalić komuś
              później.
              • ta_ann Re: co sie ze mna dzieje ? 18.09.07, 17:15
                [taki młody i taki mądry...]
                • raknor Re: co sie ze mna dzieje ? 18.09.07, 17:27
                  Oj Aniu nie nabijaj się proszę wink
                  To stale pojawiające się u mnie pytanie, pokazać "jej" że staje się dla mnie
                  wyjątkowa, ale tak by nie wystraszyć, by dać szanse na zwyczajne rozwijanie się
                  sytuacji bez "przygniatania"

                  ja za dużo czasem myślę ;P i pewnie za mało robię wink
                  • ta_ann Re: co sie ze mna dzieje ? 18.09.07, 17:29
                    Ale to był podziw [dwatysiąceosiemwykrzykników!]
                    • raknor Re: co sie ze mna dzieje ? 18.09.07, 17:31
                      <rumienie_się>
                  • color Re: co sie ze mna dzieje ? 18.09.07, 18:43
                    > To stale pojawiające się u mnie pytanie, pokazać "jej" że staje się

                    powiem wiecej... wystarczy jeden blad (zbyt wczesnie, zbyt pozno) aby pietno
                    takiej decyzji odczuwac przez dlugi czas...

                    i mimo ze tylko dwa razy mi sie tak przytrafilo (raz za wczesnie, raz zbytnia
                    ostroznosc/asekuracja), to zadra jest caly czas... no coz, zalezy jak kto
                    przyswaja tego typu porazki (na wlasne zyczenie wink
                    • raknor Re: co sie ze mna dzieje ? 19.09.07, 07:58

                      ja ciągle zakładam że takie rzeczy są do naprawienia.
                      • color Re: co sie ze mna dzieje ? 19.09.07, 11:43
                        ja mimo wszystko, tez podobnie zakladam wink jestem jednak optymistą wink
                        • raknor Re: co sie ze mna dzieje ? 19.09.07, 11:51

                          jak coś z "tego" może być to chyba aż tak bardzo sobie nie zaszkodziłem stojąc
                          zbyt daleko czy atakując za bardzo przejawami zaangażowania wink
    • wenecka Re: co sie ze mna dzieje ? 17.09.07, 19:51
      to dobrze, że przynjamnije taka jest przyczyna tego rozbiegania i
      braku koncentracji. wolałabym mieć tak od zakochania niż od
      przepracowania...
    • matysia_k Re: co sie ze mna dzieje ? 17.09.07, 20:05
      Pytasz, szukam,zastanawiasz siesmile)
      Ale przyzaj,ze sama ta mysl jest przyjemna..
      Ja tez tak w sumie mam, zastanawiam sie, mysle.
      Wiem,ze nie ma zupelnie sesnu to, co sie u mnie zaczyna, ze to slepa
      uliczka, ale wlasnie moze to pragnienie bycia z kims, spotkanie
      osoby, ktora poruszyla cos we mnie, cos, czego taaaak dawno nie
      czulam.. to chyba to..
      Fajnie jest to czuc, zyc tym, myslec, czekac na motylki..Moze to nie
      stan zakochania, ale wkrecania sie, zauroczenia- pieknesmile
      Ale z drugiej strony czas mnie goni, jaks potzreba konkretnej
      stabilizacji, ostatecznego zakotwiczenia a to nie jest ta wlasciwa
      droga.
      Hmm i znowu ale...Ale moja samotnosc, moje niedostosowanie do bycia
      sibnglem i to cos w tej drugiej osobie kaze mi nie zwazac na
      priorytety.
      • raknor Re: co sie ze mna dzieje ? 17.09.07, 20:11
        priorytety.
        wtedy nadchodzi spore przewartościowanie priorytetów, przynajmniej u mnie.
        ja lubię ten stan.
        bardzo przyjemny nawet jak nie prowadzi zbyt daleko.
        • color Re: co sie ze mna dzieje ? 17.09.07, 21:00
          raknor napisał:

          > ja lubię ten stan.
          > bardzo przyjemny nawet jak nie prowadzi zbyt daleko.

          ja ide nawet dalej (niczym masochista) - zaczynam sam sie nakrecac poprzez
          zastanawianie sie nad swoim stanem... czasami dochodze do ciekawych wnioskow a
          nawet nabywam przez to umiejetnosc popadniecia w stan 'calkowitego
          zrezygnowania' - cale szczescie tylko na chwilke wink

          cos w tym jest jakby nienaturalnego - jakby pozytywny pesymizm, radosny smutek,
          swiadome zatracenie, spontaniczne dokonywanie wyborow...

          ale zebralo mi sie na filozofowanie wink
          • levanto Re: co sie ze mna dzieje ? 18.09.07, 09:15
            color napisał:

            > raknor napisał:
            >
            > > ja lubię ten stan.
            > > bardzo przyjemny nawet jak nie prowadzi zbyt daleko.
            >
            > ja ide nawet dalej (niczym masochista) - zaczynam sam sie nakrecac
            poprzez
            > zastanawianie sie nad swoim stanem... czasami dochodze do
            ciekawych wnioskow a
            > nawet nabywam przez to umiejetnosc popadniecia w stan 'calkowitego
            > zrezygnowania' - cale szczescie tylko na chwilke wink

            > cos w tym jest jakby nienaturalnego - jakby pozytywny pesymizm,
            radosny smutek,
            > swiadome zatracenie, spontaniczne dokonywanie wyborow...

            ten stan to słodka udręka... sinusoida emocji, mnóstwo czasu w domu,
            w pracy (udając że się pracuje) spędzone na wiwisekcji emocji...
            dobrze gdy mozna i potrafi się z kimś o tym porozmawiać smile bo matko,
            jak to potrafi zabrać energię i radość życia... i prywrocić smile

            uzaleznia big_grin i wszystko inne robi się taakie malutkie, phi wink

            szczerze: to uczucie - bezcenne wink)))

            docenia się je po miesiącach stuporu...

            > ale zebralo mi sie na filozofowanie wink

            w weekend duuzo na to czasu, czasem za duzo
            • color Re: co sie ze mna dzieje ? 18.09.07, 18:46
              > ten stan to słodka udręka... sinusoida emocji

              ... ktora sie fascynuje a jednoczesnie nie znosze wink)
              • raknor Re: co sie ze mna dzieje ? 19.09.07, 07:59
                ale życie robi się wtedy ciekawsze wink
      • color Re: co sie ze mna dzieje ? 17.09.07, 20:56
        matysia_k napisała:

        > Ale przyzaj,ze sama ta mysl jest przyjemna..

        tak przyznaje. ta mysl jest taka nieokreslona, sprzeczna sama w sobie wink i
        przyjemna i powodujaca rezterki wink

        > uliczka, ale wlasnie moze to pragnienie bycia z kims, spotkanie
        > osoby, ktora poruszyla cos we mnie, cos, czego taaaak dawno nie
        > czulam.. to chyba to..

        i tu dochodzimy do sedna sprawy... kierujemy sie wtedy tylko emocjami, nie
        rozumem i kosztem wszelakich zasad kierujemy swoje zycie ku przepasci wink (zbyt
        mocne okreslenie ale w pewnym sensie i na pewnym etapie prawdziwe)

        > Hmm i znowu ale...Ale moja samotnosc, moje niedostosowanie do bycia
        > sibnglem i to cos w tej drugiej osobie kaze mi nie zwazac na
        > priorytety.

        o wlasnie... magiczne slowo - priorytety wink
    • il100 Re: co sie ze mna dzieje ? 18.09.07, 09:27
      ... color to naprawdę nie ma nic wspólnego z niską samooceną jesteś
      poprostu człowiekiem czyli zlepkiem uczuć i odczuć - to naprawdę
      fajnie witaj w klubie "ludzi"smile
    • cafe_girl Re: co sie ze mna dzieje ? 18.09.07, 10:12
      Jak widzę tytuł wątku to mi od razu dźwięczy w głowie "co się ze mną
      dzieje, naprawdę nie istnije..." i nie wiem co dalej smile
      Kto to śpiewa?
      • misbaskerwill Kiler... 18.09.07, 10:29
        cafe_girl napisała:

        > Jak widzę tytuł wątku to mi od razu dźwięczy w głowie "co się ze mną
        > dzieje, naprawdę nie istnije..." i nie wiem co dalej smile
        > Kto to śpiewa?

        Kuba Sienkiewicz, Elektryczne Gitary. Ale leciało to chyba trochę inaczej.

        Swoją drogą, niektórzy faceci też tak mają jak color.
        Tylko muszą się z tym kryć. Strach przed odrzuceniem... to takie "nie-macho"wink
        • mort_subite Re: Kiler... 18.09.07, 18:33
          misbaskerwill napisał:

          > Swoją drogą, niektórzy faceci też tak mają jak color.
          > Tylko muszą się z tym kryć. Strach przed odrzuceniem... to takie "nie-macho"wink

          To akurat ma chyba niewiele wspólnego z "macho/nie-macho". Odrzucenie
          najzwyczajniej w świecie boli, facetów także, bo to potrafi skrzywdzić
          odrzuconego człowieka niezależnie od płci. To ból, z którym trudno sobie
          poradzić, jakoś skanalizować. Nie da sie psiknąć aerozolem, łyknąć Ketonalu.
          Ktoś raz odrzucony, zwłaszcza jeśli na swoje nieszczęście zdążył obdarzyć osobę,
          która go odrzuciła, silnym uczuciem, ma potem zrozumiałe, silne i trudne do
          przezwyciężenia lęki. Wsadź rękę w ogień, poczekaj aż się zagoi i jeszcze raz
          podejdź do ognia. Ta sama reakcja, bo choć ból odrzucenia jest niefizyczny, to
          wcale nie znaczy, że mniej prawdziwy.
          • color ;) 18.09.07, 18:45
            czytasz w myslach ? wink)
            • mort_subite Re: ;) 18.09.07, 19:08
              Hehe, może to po prostu wynik pewnej wspólnoty losu, bo akurat jestem
              mniej-więcej na etapie podobnych dylematów, jak Ty. I podgryza mnie trochę
              przeszłość, kiedy to zdarzyło mi się długo odchorowywać jedno usłyszane,
              grzeczne ale jednocześnie gorsze od wszystkiego "nie".
              • raknor Re: ;) 18.09.07, 19:29
                to jest nas więcej wink

                ale luz tak myślę że lepiej usłyszeć grzeczne nie, niż zobaczyć to nie w inny
                sposób, co się przecież czasem ludziom trafia (ogólnie piszę wink
    • ta_ann o lękach i zranieniach 18.09.07, 19:32
      nie myślicie jednak, że iracjonalny jest
      strach "już raz mnie odrzucono, boję się,
      że dostanę po czapce znowu"? gdyby po buddyj-
      sku przyjąć, żeśmy Jednym, to okaże się (i
      tak w istocie jest), że ten człowiek stojący
      przed nami zmaga się z podobnymi lękami.

      czy jest na forum człowiek, którego nie zraniono?
      palec do góry

      moje dłonie zaraz w kieszeniach - zraniono i zraniłam

      no risk - no fun

      i ogromnie się staram, aby mini-odrzucenia
      nie bolały (jak również, aby nie próbować
      ponownie podrywać tej samej osobysmile)

      • mumuja Re: o lękach i zranieniach 18.09.07, 19:56
        strach jest automatyczny i normalny, gdy ktoś ma za sobą
        jakiekolwiek doświadczenia, które nie były kalką romantycznego
        filmu. Ważne jest uświadomić sobie, że NIE TRZEBA mu ulegać, lepiej
        w tym czasie coś porobić. Szą, szą
        • raknor Re: o lękach i zranieniach 18.09.07, 21:42
          Ja się na "zranionego" nie piszę tongue_out
        • altu Re: o lękach i zranieniach 19.09.07, 08:33
          > strach jest automatyczny i normalny

          ale tylko na początku.
          w miarę oswajania się ze strachem - strach się chowa, ucieka, znika,
          i zapominamy o tym, że się trzeba bać wink
    • szymonancymon Re: co sie ze mna dzieje ? 19.09.07, 08:07
      Color... Kolego... Powieem Ci szczerze, że znam to uczucie - z
      czasów ogólniaka. I cholera jasna też miałem niską samoocenę. Więc
      jestem przekonany, że coś w tym jest. Jeden koniec. Drugi koniec -
      permamnentne doszukiwanie się ukrytych treści lub podtekstów.
      Każdy kij ma dwa końce, ale co gdy znajdziesz kończący trzeci koniec?
      No i jest trzeci. Może Ty szukasz czegoś podświadomie, mówie o
      uczuciu. Jesteś zaprogramowany tak, że w ten sposób szukasz
      kandydatki na partnerkę - jeśli stan zauroczenia, czy jak mówisz
      zakochania Ci się utrzyma - znaczy że cos będzie, jeśli nie - nie
      była to odpowiednia osoba. Tyle tylko, że to ryzykowne - ryzykujesz
      że skrzywdzisz drugą stronę, jeśli ta się za bardzo wkręci, a Tobie
      przestanie odpowiadać.
      Takie tam średnio przemyślane dywagacje przy porannej kawie...
      Wypijcie browarek za Wrocław przy okazji środowych kręgli.
      • color Re: co sie ze mna dzieje ? 19.09.07, 11:45
        a wiesz ze masz racje... z ogolniakiem wink)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka