21.10.07, 23:30
Nasi kochani reżyserzy zabierają się właśnie za kręcenie filmu o odsieczy
wiedeńskiej, a u naszych sąsiadów za chwilę będzie można zobaczyć premierę
filmu o naszych dzielnych wojakach, wypędzanych z Moskwy, a dokładnie z
Kremla. W roli głównej ... nasz etatowy wojak Michał Żebrowski, zło wcielone i
jego banda husarzyków, siejącą trwogę, gwałty i zniszczenie niczym imperium
zła. W sumie miło będzie dla odmiany obejrzeć film, w którym nasi będą
występować po ciemniej stronie mocy. U nas w kinach raczej tego nie wyświetlą,
mam nadzieje, że chociaż na DVD wyjdzie. Przypominam, że 7 listopada w od
2005 obchodzone jest święto państwowe w Rosji ... oj musiało ich bardzo
zaboleć, żeby aż 10mln dolarów na to wszystko wyłożyć.

Trailerek -> youtube.com/watch?v=1VKkc1CVSAc

Fotosy -> www.rusmovies.com/adventure/movie-photos-1612.html

Obserwuj wątek
    • podemos_hablar Re: 1612 21.10.07, 23:47
      arcyciekawy temat. zaryzykowałabym stwierdzenie, że różnica w rosyjskiej i
      polskiej konstrukcji pamięci kolektywnej jest nawet większa od różnicy między
      wizją niemiecką i polską. oczywiście tylko w przypadku kultury mainstreamowej.
      • fleshless hmmm... 22.10.07, 10:27
        podemos_hablar napisała:

        > zaryzykowałabym stwierdzenie, że różnica w rosyjskiej i
        > polskiej konstrukcji pamięci kolektywnej jest nawet większa od różnicy między
        > wizją niemiecką i polską. oczywiście tylko w przypadku kultury mainstreamowej.

        wery intresting!
        a rozwiniesz, żeby cóś bliżej?
        • mort_subite Re: hmmm... 22.10.07, 11:21
          W odniesieniu do tragicznej historii najnowszej, to dość oczywiste -
          vide np. stosunek Niemców i Rosjan do ataku na Polskę we wrześniu
          1939r. Natomiast tez jestem ciekaw, w jakim zakresie pamięć
          kolektywna Rosjan i Niemców miałaby się różnić od naszej w relacji
          do innych (zwłaszcza odleglejszych czasowo) aspektów wspólnej
          historii.
          • podemos_hablar Re: hmmm... 05.11.07, 19:06
            jeśli pamięć kolektywną definiujesz jako, pi razy drzwi, "zbiór symboli i
            wyobrażeń zbiorowych ukształtowanych historycznie i służących jako spoiwo grup
            społecznych, zwłaszcza narodowych" to rozbieżności między tak pojętym ros. i pl.
            dziedzictwem historycznym są znacznie większe niż te między polskim i niem.

            nie jest to zresztą wniosek oryginalny. w końcu nie od dzisiaj powtarza się, że
            wizerunek przeszłości ma przynajmniej tak samo dużo wspólnego z teraźniejszością
            jak z przeszłością. jak u orwella: kto kontroluje przeszłość, kontroluje
            teraźniejszość - polityka historyczna istnieje w każdym państwie. a obecne
            stosunki miedzy ros. i pl oraz niem. i pl. to jednak nieco inne standardy.

            wydaje mi się, że niemcy pod wpływem doświadczeń II wojny św. są skrępowani
            swoją przeszłością, przykładają ogromną wagę do tego, żeby nikogo nie urazić. w
            rezultacie jest ona przedstawiana ogólnie rzecz biorąc politycznie poprawnie,
            przynajmniej w kulturze mainstreamowej. powodem jest oczywiście nazizm i długa
            historia tego, co czasami nazywa się vergangenheitsbewaeltigung, "opracowywanie
            przeszłości", radzenia sobie z nią, opracowywania nowej wersji patriotyzmu niem.

            przykłady są trudniejsze do znalezienia niż te dotyczące hist. najnowsz., bo
            niewiele powstaje w kult. popul. zjawisk dotyczących czasów bardziej
            zamierzchłych. ale spróbuj chociażby wziąć do ręki podręczniki szkolne, ew.
            porozmawiać z rosjanami/ niemcami o wersji historii, której ich uczono. kropka.
            uff. pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka