Dodaj do ulubionych

Amplico AIG Life S.A."Senior" - warto?

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.01.04, 22:11
W końcu muszę (??) wybrać III filar. Doradca zaproponował mi ofertę Amplico AIG Life S.A. "Senior" - Indywidualne ubezpieczenie na dożycie z funduszem inwestycyjnym.
Miałabym płacić miesięcznie ponad 230 zł (to dla mnie raczej dużo), koszt ubezpieczenia na życie wynosi 0 zł - czyli cały zysk pracowałby na przyszłą emeryturę. Ze wzgledu na stan zdrowia (nie wiem, jak długo będę mogła pracować) myślałam o płaceniu składek tylko przez 15 lat.
Czy ta oferta jest coś warta? A moze jest to wyłącznie świetny sposób na dofinansowanie prezesów firmy? Moja przyszła emerytura z ZUSu i II filaru (Allianz) będzie niewielka, więc chciałabym sobie pomóc.
Bardzo proszę Was o opinie. A moze macie jakieś sugestie? Czy ktoś majacy to ubezpieczenie mógłby się podzielić wrażeniami?
Dziękuję
Obserwuj wątek
    • franzmaurer Re: Amplico AIG Life S.A."Senior" - warto? 31.01.04, 10:24
      Gość portalu: Babeczka napisał(a):

      > W końcu muszę (??) wybrać III filar.

      NIE musisz !
      Chyba ze mylisz II z III ale patrząc na dalszą część Twojego postu to nie
      mylisz :)

      > Doradca zaproponował mi ofertę Amplico AIG Life S.A.
      Miał w tym swój interes...

      > Miałabym płacić miesięcznie ponad 230 zł (to dla mnie raczej dużo)
      Olej to :))
      Życie płata figle i psikusy - NIE WIĄŻ się stałą umową w której musisz
      zadeklarować miesięczne wpłaty i to dość spore. Moze sie zdarzyc tak ze nawet
      przez krotki czas 2-3 miesiące nie będziesz w stanie regularnie płacić składki
      a to idealny pretekst dla takiej firmy by cię wy.... , no wiesz co :)

      ZMUŚ się do systematycznego oszczędzania w kilku funduszach inwestycyjnych,
      najlepiej z dostępem przez internet.

      Na początek polecam założenie sobie konta w Inteligo.pl - karta i prowadzenie
      kosztuje grosze w skali miesiąca. Pieniądze możesz wpłacić w każdej agencji i
      odziale PKO BP.
      Na dzień dobry zyskujesz dostęp do funduszy inwestycyjnych.
      Wybierz sobie na początek plan systematycznego oszczędzania PSO 50 z wpłatami
      50 pln w jednym-dwóch funduszach.
      Wybierając PSO uzyskujesz w miarę rosnącego stażu nawet 100% zniżki jeśli
      chodzi o opłaty za nabycie jednostek.
      Dla jasności - PSO 50 NIE wymaga regularnych miesięcznych wpłat - musisz
      jedynie w ciągu 36 miesięcy odłożyć na rachunku 1800 złotych.

      To oczywiście tylko przykład jednego rozwiązania.
      Inne to np założenie eKonta w mBanku i otwarcie rachunku w ich Supermarkecie
      Funduszy www.fundusze.mbank.com.pl
      Zyskujesz tam dostęp do znacznie szerszej gamy funduszy - także III filara
      np. bardzo dobre Warta III Filar albo Skarbiec III Filar - nie znam warunków
      dot składek, musisz sobie doczytać w ich statutach.
      Polecam na początek wybranie sobie 2-3 funduszy akcji np. Skarbiec Akcja, DWS
      Top 25 Małych spółek etc.
      W najbliższym czasie supermarket mBanku będzie oferował fundusze inwestycyjne
      Allianz'a.
      Minusem mBanku jest konieczność wpłacania na eKonto przelewem z innego banku
      oraz długa (ale tylko podobno) procedura zakładania konta.

      Podsumowywując:
      - nie wiąż się stałymi umowami na duże składki z jedną firmą.
      - zmuś się do regularnego odkładania nawet małych kwot 50-100 złotych ZANIM
      zaplanujesz sobie domowy budżet. Ten prosty trick psychologiczny sprawi ze
      zaczniesz INWESTOWAĆ zamiast ODKŁADAĆ nadwyżki. Problem z nadwyżkami w naszych
      realiach jest taki że zazwyczaj ich... nie ma :(
      Po pół roku przyzwyczaisz się do tego że da się żyć bez 50 czy 100 złotych
      które pracują dla Ciebie w inny sposób.

      Doczytaj sobie w wątku:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24&w=9808561
      • Gość: Babeczka Re: Amplico AIG Life S.A."Senior" - warto? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.01.04, 11:31
        Dziękuję! Masz racje - po co płacić jeszcze za pośrednictwo, jeśli samemu
        można trzymać rękę na własnych finansach? Pomysł z Funduszami Inwestycyjnymi
        wydaje mi sie całkiem ciekawy.
        Linka też przezcytałam - daje do myślenia.
        • co_dzienna Re: Amplico AIG Life S.A."Senior" - warto? 02.02.04, 11:39
          pomnóż 230 zł X 12 miesięcy, potem x 15 lat a po drodze co roku o 4%
          wyjdzie całkiem znośna sumka bez najmniejszego ryzyka.
          agentów wszelkiej maści ubezpieczeń tak zwanych inwestycyjnych na drzewo..
          • franzmaurer Re: Amplico AIG Life S.A."Senior" - warto? 02.02.04, 12:38
            co_dzienna napisała:

            > pomnóż 230 zł X 12 miesięcy, potem x 15 lat a po drodze co roku o 4%
            > wyjdzie całkiem znośna sumka bez najmniejszego ryzyka.
            Niecałe 60 tysięcy złotych... mało :((

            Oszczędzanie przez 15 lat przy stopie zwrotu ok 15% daje już ponad 150 tysięcy
            A oszczędzanie przez 15 lat przy stopie zwrotu 25% daje... 450 tysięcy zlotych,
            blisko 7 RAZY więcej niż przy korzystaniu tylko z lokat.

            Stopa zwrotu 15-25% jest bardzo realna nawet przy wykorzystaniu niewielu
            bezpiecznych instrumentow: dobrze oprocentowane lokaty, fundusze zrownowazone i
            hybrydowe.
            Do tego odpowiednia taktyka - na początku skupienie się na kilku funduszach
            akcyjnych, z czasem konwersja do zrowowazonych, stabilnego wzrostu i obligacji.

            W tym roku na polskim rynku FI mogą zajść spore zmiany - wejdą liczne
            zagraniczne fundusze inwestujące globalnie, wzrośnie konkurencja - spadną ceny
            i prowizje.

            > agentów wszelkiej maści ubezpieczeń tak zwanych inwestycyjnych na drzewo..

            Jedynie słuszne podejscie ;)
            • co_dzienna Re: Amplico AIG Life S.A."Senior" - warto? 04.02.04, 10:30
              > > pomnóż 230 zł X 12 miesięcy, potem x 15 lat a po drodze co roku o 4%
              > > wyjdzie całkiem znośna sumka bez najmniejszego ryzyka.
              > Niecałe 60 tysięcy złotych... mało :((

              dużo...jesli porównać to z kwotami, które dostanie się z nationwide czy
              multiporfela po 15 latach...

              > Oszczędzanie przez 15 lat przy stopie zwrotu ok 15% daje już ponad 150 tysięcy
              > A oszczędzanie przez 15 lat przy stopie zwrotu 25% daje... 450 tysięcy
              zlotych,blisko 7 RAZY więcej niż przy korzystaniu tylko z lokat.
              Stopa zwrotu 15-25% jest bardzo realna nawet przy wykorzystaniu niewielu
              > bezpiecznych instrumentow: dobrze oprocentowane lokaty, fundusze zrownowazone
              i hybrydowe.
              > Do tego odpowiednia taktyka - na początku skupienie się na kilku funduszach
              > akcyjnych, z czasem konwersja do zrowowazonych, stabilnego wzrostu i
              obligacji. W tym roku na polskim rynku FI mogą zajść spore zmiany - wejdą
              liczne zagraniczne fundusze inwestujące globalnie, wzrośnie konkurencja -
              spadną ceny i prowizje.

              To wszystko prawda przy założeniu, że wie sie cokolwiek o inwestowaniu, a
              jeżeli nie wie, to ma się sporo szczęscia. Jeśli popatrzysz na fundusze
              akcyjne, to tak naprawdę od początku istnienia zarobiły między 30 a 50%. Z tego
              można uzyskać średnioroczny przychód w wysokości ok 8% max...
              Dość skomplikowane jest policzenie tego przy wahaniach cen i cykliczności
              wpłat. To może zwiększyć przychód o parę procent, zakladając brak prowizji.
              Jeśli założy się 10% rocznie to juz jest pięknie - dla kogoś, kto tylko wpłaca
              pieniądze do funduszu akcyjnego, nie robiąc po drodze kompletnie nic.

              Ale i tak, jak by tego nie liczyć i czego by nie pisać kolejna zaleta jest
              taka, że w każdej chwili ma sie dostęp do swoich pieniędzy i wie się ile ich
              jest, co w przypadku jakiejkolwiek polisy jest NIEMOŻLIWE.

              > > agentów wszelkiej maści ubezpieczeń tak zwanych inwestycyjnych na drzewo..
              >
              > Jedynie słuszne podejscie ;)

              z doświadczeń przeróżnych wzięte... i z rozglądania się po nieruchomościach...
              bo jak to jest, że firmy ubezpieczeniowe zawsze takie bogate... :-)
              • franzmaurer Re: Amplico AIG Life S.A."Senior" - warto? 04.02.04, 13:21
                co_dzienna napisała:

                > > Niecałe 60 tysięcy złotych... mało :((
                > dużo...jesli porównać to z kwotami, które dostanie się z nationwide czy
                > multiporfela po 15 latach...

                To też raczej mało kto zachęca w tych wątkach do tych wszystkich multiporfeli i
                superpolis na dożycie...

                > To wszystko prawda przy założeniu, że wie sie cokolwiek o inwestowaniu, a
                > jeżeli nie wie, to ma się sporo szczęscia. Jeśli popatrzysz na fundusze
                > akcyjne, to tak naprawdę od początku istnienia zarobiły między 30 a 50%.

                Głownie wynika to z tego że giełda na jakiej inwestują pieniądze jest
                rachityczna i egzotyczna... Łatwiej jest znaleźć notowania indexów norweskich
                czy portugalskich niż naszej kochanej WGPW... Mali gracze którzy dostrzegli
                nowe możliwości po nowelizacji prawa dewizowego wynoszą się z parkietu całymi
                stadami... Myśle ze za parę lat wgpw siłą rzeczy będzie musiała się połączyć z
                giełdą we Wiedniu czy Budapeszcie bo inaczej zostanie śmieszną namiastką...

                Całe szczęście że coraz więcej TFI zaczyna się interesować inwestowaniem na
                giełdach amerykańskich, azjatyckich czy też inwestowaniem w nieruchomości,
                kruszce, surowce...
                Co do tego szczęścia i wiedzy - nie mozna siedziec na czterech literach, trzeba
                trochę poczytać, popytać, włożyć 50 czy 100 złociszy - nie ma nic gorszego niz
                czekanie az coś samo spadnie.

                > Jeśli założy się 10% rocznie to juz jest pięknie - dla kogoś, kto tylko
                > wpłaca pieniądze do funduszu akcyjnego, nie robiąc po drodze kompletnie nic.

                No właśnie tu jest cały problem - trzeba się wyzbyć podejścia "nie robiąc po
                drodze kompletnie nic" - tu jest podstawowy błąd. Tak lekko to nie ma :))
                Na początku zeszłego roku założyłem rachunek maklerski, miałem zerowe pojęcie o
                bazach i fut'ach... Włożyłem 2 pensje i kierowałem się rekomendacjami,
                plotkami... akceptowałem nawet spore wtopy i realizowałem nawet niewielkie
                zyski... Obróciłem akcjami ok 35 spółek i mam teraz na rachunku 3 pensje...
                Niewiele ale zawsze... a patrząc na efekty FI czy OFE to mogę być nawet nieco
                dumny ;)) Chcieć to móc zamiast siedzieć i patrzyć...
                • co_dzienna Re: Amplico AIG Life S.A."Senior" - warto? 04.02.04, 14:28
                  Masz oczywiście rację, że lepiej działać, niż nie robić nic... ale czasem
                  ludzie po prostu nie potrafią i nie chcą się uczyć, bo zajmują się czymś innym
                  na przykład. Inwestowanie w fundusze powinno uwolnić od myślenia i działania na
                  parę lat - tak w teorii - prawda?

                  Ja chciałam tylko pokazać, że nie robiąc nic, nie mając pojęcia o inwestowaniu,
                  nie interesując się zbytnio, można zarobić.
                  Nie wiem na jakiej wysokości polisę wpłaca się 230 zł miesięcznie. Natomiast
                  tu, ten zwykły procent składany czyni cuda. W sumie bez ryzyka i wysiłku...

                  Chciałabym tylko jednego - żeby ludzie nie kupowali polis inwestycyjnych, bo to
                  zwykłe złodziejstwo.
                  Multiportfel na przykład wymyślił wabik w postaci "dopłaty" 10% na wstępie (na
                  pokrycie opłat w pierwszym roku), tyle tylko, że może powiedziec że dopłaca i
                  100%, bo kto to sprawdzi??? Jeżeli przez pierwsze 2 lata o ile pamiętam nie
                  dostaje się nic z własnych pieniędzy.
                  W razie jakiegoś nieszczęścia natomiast "szczęśliwy" posiadacz dostanie
                  aktualną wartośc polisy + 5% :-)
                  No, ale za to "za darmo" może dokonywać iluś tam konwersji w roku :-)
                  I taki produkt dostaje medale i wyróżnienia.
                  • franzmaurer Re: Amplico AIG Life S.A."Senior" - warto? 04.02.04, 15:11
                    co_dzienna napisała:

                    > Masz oczywiście rację, że lepiej działać, niż nie robić nic... ale czasem
                    > ludzie po prostu nie potrafią i nie chcą się uczyć,

                    Tak jest - ale to nie z powodu tego ze zajmują się czymś innym.
                    U nas brakuje pewnej 'kultury finansowej' - przez ostanie 14 lat na przykład co
                    rusz w wybuchały ogólnokrajowe spory w ministerstwie edukacji o to czy i jak
                    uczyć dzieci o rozmnażaniu albo Dekalogu.
                    Natomiast na wpojenie elementarnych prawideł dotyczących tego czym i skąd się
                    bierze pieniądz, ze istniejący system emerytalny i socjalny to niedopracowane
                    protezy tego co istnieje w bardziej cywilizowanych krajach i trzeba samemu
                    odkładać lub lepiej inwestować choćby grosze z pierwszej pracy - na to już
                    żadnemu specowi od edukacji nieletnich nie starczyło czasu...

                    Rosną całe pokolenia ekonomicznie upośledzone które jak tak dalej pójdzie
                    staną się nędzarzami :(

                    > Inwestowanie w fundusze powinno uwolnić od myślenia i działania na
                    > parę lat - tak w teorii - prawda?
                    No właśnie tu się nie do końca zgadzamy - oddanie komuś własnych pieniędzy nie
                    zwalnia od myślenia, nawet wtedy kiedy inwestujesz dla bezpieczeństwa w 6 albo
                    10 różnych funduszy czy lokaty.
                    • co_dzienna Re: Amplico AIG Life S.A."Senior" - warto? 04.02.04, 16:44
                      > Tak jest - ale to nie z powodu tego ze zajmują się czymś innym.
                      > U nas brakuje pewnej 'kultury finansowej' - przez ostanie 14 lat na przykład
                      co rusz w wybuchały ogólnokrajowe spory w ministerstwie edukacji o to czy i jak
                      > uczyć dzieci o rozmnażaniu albo Dekalogu.
                      > Natomiast na wpojenie elementarnych prawideł dotyczących tego czym i skąd się
                      > bierze pieniądz, ze istniejący system emerytalny i socjalny to niedopracowane
                      > protezy tego co istnieje w bardziej cywilizowanych krajach i trzeba samemu
                      > odkładać lub lepiej inwestować choćby grosze z pierwszej pracy - na to już
                      > żadnemu specowi od edukacji nieletnich nie starczyło czasu...
                      >
                      > Rosną całe pokolenia ekonomicznie upośledzone które jak tak dalej pójdzie
                      > staną się nędzarzami :(

                      tu bym się nie zgodziła. bardziej upośledzone jest pokolenie juz dorosłe. Tych
                      w sumie przegranych 40-50 latków, którzy tracą pracę a na emeryturę nie mają
                      zbytnich szans. Pokolenie, które zdecydowało się na nowy rodzaj emerytury nie
                      do konca wiedząc jak to działa.
                      ludzie młodzi - startujący już bardzo dobrze potrafią liczyć i odnaleźć się w
                      nowych warunkach.

                      > > Inwestowanie w fundusze powinno uwolnić od myślenia i działania na
                      > > parę lat - tak w teorii - prawda?
                      > No właśnie tu się nie do końca zgadzamy - oddanie komuś własnych pieniędzy
                      nie zwalnia od myślenia, nawet wtedy kiedy inwestujesz dla bezpieczeństwa w 6
                      albo 10 różnych funduszy czy lokaty.

                      Zmień perspektywę... nie każdy potrafi policzyć i pomyśleć. Dla niektórych osób
                      juz wybór funduszu inwestycyjnego czy obligacji jest krokiem milowym od lokaty
                      bankowej. Jeśli Ty potrafisz, pięknie, ale nie każdy potrafi. Dla tych, którzy
                      nie potrafią (czasem się interesują swoimi pieniędzmi) powinny być własnie
                      fundusze. Zatrudniające dobrze opłacanych zarządzających....
                      Nauczycielka polskiego, skrzypek, aktor, fizyk nie musi znać i rozumiec
                      finansów, nie musi się tym nawet interesować. On płaci za opiekę nad swoimi
                      pieniędzmi. :)no i czasem to kontroluje. raz na jakiś czas porówna sobie, czy
                      nie mógłby zarobić więcej.
                      I jeszcze coś.. rynek uczy pokory. Po prostu. Jak się udaje, jak się wygrywa,
                      zarabia, człowiek zaczyna wierzyć w siebie i swoją nieomylność. A to nie do
                      końca tak. Należy założyć, że ci zarządzający mogą być czasem od nas
                      mądrzejsi ;-).

                      Co do dywersyfikacji... jeśli masz 230 zł miesięcznie do wydania rozpraszanie
                      tego między 10 funduszami mija sie moim zdaniem z celem. (technicznie również
                      awykonalne z powodu minimalnych wartości wpłat choćby)
                      A pytanie dotyczyło takiej kwoty. Małych pieniędzy aż tak bardzo się nie
                      dywersyfikuje. Gdyby to było 23tys.. może zastanawiałbym się nad dwoma
                      funduszami. Gdyby 230 tyś .. wiesz... w sumie też nie wybrałabym więcej niż 3 :-
                      ) z tych co działaja na rynku. A do tego jakiś rozsądny rachunek w banku.
      • Gość: Andrzej Re: Amplico AIG Life S.A."Senior" - warto? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.02.04, 23:14
        Ja dałem się złapać na to gówno. Po 2 miesiącach od podpisania umowy z
        przedstawicielm (dilerem ubezpieczeń), otrzymałem szczegółowe warunki umowy.
        Były zdecydowanie różne od tych, które proponował mi pośrednik. Niestety nie
        przeczytałem od razu tych warunków ponieważ myślałem, że są identyczne do tych
        które przedstawiał mi pośrednik. Niestety są o wiele gorsze chociażby w
        punkcie dotyczącym możliwości wycofania się z umowy. Przed upływem 3 lat tracę
        wszystko a później sporą część z zainwestowanych pieniędzy. To nie jest prawda,
        że wszystkie pieniądze przekazywane do tego funduszu są inwestowane.
        Jaki jest roczny przyrost wartości składek i co to znaczy "matematyczna
        nadwyżka" wiedzą tylko w Ampliko Life.

        Ja uważam, że zostałem naciągnięty i tą drogą chciałbym przestrzec wszystkich
        potencjalnych nabywców tego ubezpieczenia. Lepiej inwestować samemu poprzez
        fundusze inwestycyjne. Ja to robię poprzez mBank ale są i inne możliwości tak
        jak napisał franzmaurer.
        Pozdr
        • franzmaurer Re: Amplico AIG Life S.A."Senior" - warto? 21.02.04, 18:32
          Polecam adekwatną dysputę na pl.biznes.banki:
          usenet.gazeta.pl/usenet/0,2.html?group=pl.biznes.banki&tid=1022876
          Mieszanie ubezpieczenia z funduszem to g.... wciskane naiwnym.
          Nie ma takiej praktycznej możliwości żeby pieniądze płacone jako składka
          ubezpieczeniowa pracowały jednocześnie w funduszu inwestycyjnym jeśli system ma
          zachować płynność.
          Przez pierwsze lata wpłacane pieniądze rozłażą się po prostu na koszty
          administracyjne, prowizje agentów, reklamę towarzystwa. Po prostu zwerbowany
          naiwny klient musi się najpierw opłacić towarzystwu będąc samemu niejako pod
          kreską. Wpłacane składki są po prostu nieoprocentowanym kredytem udzielanym
          firmie. W drugim etapie towarzystwo odrabia te pieniądze aby rachunek się
          wyrównał. Dopiero w trzecim etapie, po paru latach zgromadzone składki
          rzeczywiście zaczynają zarabiać. Tyle że te parę a może nawet parenaście lat to
          z punktu widzenia ubezpieczonego niepowetowana strata.
      • Gość: Andrzej Re: A ja mam to gówno IP: *.aster.pl / *.acn.pl 08.06.04, 22:29
        Niestety dałem się podejść ajentowi i wykupiłem to gówno. Po trzech latac=h nie
        wiem ile mam na końcie i ile w końcu po zadeklarowanym okresie będę naprawdę
        miał. Tyle ile jest w umowie to prawie moje składki (płacę rocznie). Kwotę
        którą deklarują mi w umowie miałbym znacznie wcześniej gdybym tylko odkładał w
        dobrym banku nawet na konto avista.
        Do dzisiaj trudno mi uwierzyć, że tak dałem się podejść (ajenta przyprowadził
        znajomy z pracy w zupełnie innej sprawie).
        Przez pierwsze 3 lata umowy nie można zerwać (traci się wszystko) a później się
        niezbyt opłaci.
    • malykack Re: Amplico AIG Life S.A."Senior" - warto? 08.02.04, 17:15
      Skoro masz II filar w Allianz to czemu z III wybierasz się do AIG?
      Przypuszczam że masz niewiele lat i nie bardzo wiem cvzemu masz płacić tak
      wysoką składkę miesięczną. Zdradzę Ci że jestem zawodowym doradcą dla Allianz i
      tam za dużo mniejsze pieniądze możesz zawrzeć rozsądne ubezpieczenie III
      filarowe. Jeśli jesteś zainteresowana dokładniejszymi informacjami proszę o
      kontakt.
      • franzmaurer Re: Amplico AIG Life S.A."Senior" - warto? 09.02.04, 06:57
        malykack napisał:

        > zawrzeć rozsądne ubezpieczenie III filarowe.
        Zawsze mnie ciekawi od czego i jakim kosztem ubezpiecza ten słynny III filar...
        Od zestarzenia się?
      • zuzka111 Re: Amplico AIG Life S.A."Senior" - warto? 10.02.04, 11:22
        >Zdradzę Ci że jestem zawodowym doradcą dla Allianz i tam za dużo mniejsze
        >pieniądze możesz zawrzeć rozsądne ubezpieczenie III filarowe. Jeśli jesteś
        >zainteresowana dokładniejszymi informacjami proszę o kontakt

        Co to znaczy rozsądne ubezpieczenie? Podaj jakiś przykład proszę.
        • malykack Re: Amplico AIG Life S.A."Senior" - warto? 10.02.04, 22:05
          Trudno odpowiedzialnie dać przykład nie znając potrzeb klienta. Nie wiem jakie
          swoje potrzeby chcesz zabezpieczyć świadczeniem z ubezpieczenia. Jaka ma być
          wysokość sumy ubezpieczenia? Czy napewno jest potrzeba suma ubezpieczenia, być
          może wystarczy sam fundusz inwestycyjny. Jeśli suma ubezpieczenia to jaki stan
          zdrowia na dzisiaj?.Jeśli suma ubezpieczenia na wypadek śmierci, to jak wielki
          majątek masy spadkowej musi zabezpieczyć?. Bez dokładnej odpowiedzi na te o
          jeszcze inne pytania nie mogę przedstawić oferty pod którą mogę się podpisać że
          jest dobra. Jeśli naprawdę interesują Cię ubezpieczenia III filarowe, chętnie
          udzielę wyczerpujących odpowiedzi. Proszę o kontakt na skrzynkę.
          • zuzka111 Re: Amplico AIG Life S.A."Senior" - warto? 11.02.04, 19:51
            zastanawiałam się tylko jaką przewage może miec ubezpieczenie nad FI.
            Co mogę dodatkowo zyskac.
            Jaką mogę mieć gwarancję otrzymania kwoty polisy.
            Co się dzieje na przykład jak upada t. ubezpieczeniowe?

            Od strony ubezpieczyciela to jest proste - minimalizuje ryzyko przy jak
            największej składce. Ale od strony osoby, która chce się ubezpieczyć na wypadek
            śmierci ( pomijając wszystkie wykluczenia typu samobójstwo, ukryta choroba, czy
            wojna) jak to jest, żebym miała możliwość zyskać?? (właściwie moi zstępni...
            Czy mam taką szansę??
            • franzmaurer Re: Amplico AIG Life S.A."Senior" - warto? 11.02.04, 20:58
              zuzka111 napisała:

              > zastanawiałam się tylko jaką przewage może miec ubezpieczenie nad FI.
              Nie ma żadnej, wręcz przeciwnie.
              Jednostki FI możesz w każdej chwili sprzedać i dostać gotówkę.
              Zerwanie ubezpieczenia przed wyznaczonym terminem to strata kilku-kilkunastu
              tysięcy złotych. Tzw. szacunki albo ryzyko aktuarialne które jest podstawą
              ubezpieczeń to nic innego jak 'wycyckiwanie' maluczkich...

              FI inwestuje lepiej lub gorzej powierzoną żywą gotówkę - kiedy inwestuje dobrze
              lub bardzo dobrze może bez problemu liczyć nawet na zwiększony napływ środków.
              Prowizja pobierana jest od posiadanych aktywów - im lepiej się pomnaża
              powierzone środki tym więcej się zarabia. Zasady są czyste.

              Z ubezpieczeniami jest zupełnie inaczej - tu na pierwszym miejscu jest
              statystyka i zarządzanie ryzykiem aktuarialnym.
              Składkę oblicza się w taki sposób aby to ubezpieczony w pierwszym
              rzędzie "opłacił" się towarzystwu, dopiero na kolejnym miejscu jest interes
              owego ubezpieczonego.

              > Co mogę dodatkowo zyskac.
              W sumie to nic... pewnie jakiś kubek albo list pochwalny ze skserowanym
              podpisem...

              > Jaką mogę mieć gwarancję otrzymania kwoty polisy.
              Jak im powiesz że nie palisz to gotowi Ci pokazać wyniki badania moczu sprzed
              paru lat pokazujące czarno na białym zawartość nikotynazy albo jeszcze lepiej
              THC, jak ulegniesz wypadkowi samochodowemu nawet nie ze swojej winy to gotowi
              pokazać Ci stare mandaty z których wynika że byłaś i tak nieostrożnym
              kierowcą...

              Oczywiście że trochę przejaskrawiam, ale znam przypadek kobiety której pijany
              mąż wybił oko. Nie dostała ani grosza mimo że miała jakąś tam polisę która
              teoretycznie powinna być wypłacona w takim przypadku.
              Ubezpieczyciel udowodnił że w domu odbywały się czasem burdy, bywała policja
              etc i jako "grupa ryzyka" tzn żona pijaka powinna była płacić dużo większą
              składkę... a zresztą pewnie zrobił to specjalnie i w porozumieniu żeby
              pieniądze wyłudzone od biednego ubezpieczyciela przeznaczyć na gorzałę...

              Przeszukaj np archiwum "Gazety Prawnej" używając słów polisa, dożycie, skarga
              to się dowiesz paru ciekawych rzeczy na temat tego na jakiej zasadzie działa
              takie perpetum-mobile które z małych składek wypłaca pensje różnym
              licencjonowanym doradcom, wszystkim ofiarom wypadków i gromadzie szczęśliwych
              emerytów.... Pierwszy z brzegu link:
              www.gazetaprawna.pl/dzialy/sygnaly-opinie.html?numer=1069&dok=1069.4.23.2.2.2.0.1.htm
            • malykack Re: Amplico AIG Life S.A."Senior" - warto? 12.02.04, 22:32
              Wczxoraj nie miałem czasu odpowiedzieć na Twoje zapytanie, więc robię to
              dzisiaj.1. Przewagą ubezpieczenia nad TFI, jest napewno sama istota
              ubezpieczenia, czyli ubezpieczenie życia. Środki wypracowane w TFI wchodzą w
              skład masy spadkowej, do podziału na wszystkich spadkobierców, jeśli to będzie
              spora kwota to będą obciążone podatkiem od spadków. Który to podatek nalęzy
              zapłacić przed objęciem masy spadkowej. Wypłata świadczenia z ubezpieczenia dla
              osoby wskazanej w polisie nie jest obciążona podatkiem od spadku, przynajmiej
              na dzisiaj nie jest obciążona podatkiem "Belki",. Nie wchodzi w skład masy
              spadkowej, nawet więcej mogą to być jedyne szybki pieniądze ktroe spadkobierca
              wwykorzysta na opłacenie podatku od innych składniuków masy spadkowej.
              Gwarancja uzyskania kwoty polisy,czyli świadczenia na wypadek śmierci jest
              zapisana w o.w.u. Nie słuchaj co obiecuje Ci agent, tylko dokładnie czytaj
              warynki ubezpieczenia i zadawaj pytania związane z zapisami w o.w.u.
              Pewnie już zauważyłas że od pewnego czasu Towarzystwa Ubezpieczeniowe nie
              padają, a napewno nie upadną Towarzystwa odpowiednio duże o zasięgu
              ponadnarodowym, lub jak Allianz światowym. Po drugie jeśli jakiekolwiek małe
              T.U.pada natychmiast jego klientów wykupuje "duża" konkurencja. Jest to
              najtańszy sposób pozyskania klientów. Jak w 1998 Allianz wchodził do Polski to
              przejął zobowiązania i klientów upadłego T.U. Feniks.Jako osoba zawodowo
              zajmująca się wszelkimi ubezpieczeniami, osobowymi i majątkowymi mogę udzielić
              Ci jeszcze wielu porad. Jeśli masz takąpotrzebę to proszę o pocztę i kolejne
              pytania. cześć.
    • slomag Re: Amplico AIG Life S.A."Senior" - warto? 14.02.04, 01:32
      Jesli prowaznie myślisz o jakis pieniądzach na przyszłość - warto pogadać z
      kimś, kto nie jest zainteresowany konkretnym Towarzystwem, czy Funduszem.
      Doradca (formalnie nr. multiagent), który ma wiedzę o kilkunastu róznych
      ofertach pomoze Ci wybrac, cos, co będzie na prawde pasowalo do Twoich
      mozliwosci, potrzeb i planow, tak, zeby nawet jesli przez te kilkanasci lat
      Twoja sytuacja ulegnie zmianie - na prawde zebrac pieniądze. Moj dzidek mawiał,
      ze pieniadze szczescia nie daja, ale znakomicie pomagaja przetrwac nieszczescie.
      Od dziewieciu lat, ucze sie mozliwosci, ktore sa na rynku - i z przykroscia
      slucham tych, ktorzy ot tak, z gory wiedze, ze dla Ciebie akurat dobry
      jest "Senior", albo program Sakndii czy Nationwide. Doprawdy nie zazdroszcze im
      tej pewnosci siebie. To troche tak, jakby lekarz, ktory uslyszal, ze Cie boli
      glowa - nie spytal o nic, tylko od razu twierdzil, ze lekarstwo A jest dobre, a
      B nie dobre, i dodawal, ze wszyscy inni lekarze to idioci. Pozdrawiam
      serdecznie - I nie moge odpowiedziec na Twoje pytanie, poki nie wiem wiecej o
      Twojej sytuacji ...
      Magda Simpson
      • Gość: bajarka Re: Amplico AIG Life S.A."Senior" - warto? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.02.04, 22:08
        Żaden senior, żaden multiportfel, żadne nationwide, żadna multiagentka która 9
        lat się uczy możliwości, które są na rynku.
        Te możliwości madame Simpson zmieniają się co pare miesięcy, więc wystarczy w
        danej chwili zrobić analizę i doradzić...... cokolwiek byle nie ubezpieczenie...
        Porównanie do przychodni tak samo trafne jak słynne już porównanie kierowania
        krajem i kierowania samochodem. Kwieciste i bezsensowne.
      • Gość: Andrzej Re:Doradca - dalej jazda IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.02.04, 18:53
        Mnie już jeden taki doradca wrobił w Ampliko Life - w ubezpieczenie SENIOR.
        Nigdy więcej jakichkolwiek doradców. Oni tylko czekają na prowizje.
        Jak tylko wywenszą, że ktoś ma pieniądze od razu starają się złaoać go w sidła
        liczą na prowizję.
    • Gość: gość Re: Amplico AIG Life S.A."Senior" - warto? IP: *.acn.pl 21.02.04, 00:44
      www.borven.pl/inwestycje_fun.php
      • agnesta A jak jest z CU ? 26.02.04, 11:22
        Jestem jeszcze "zielona" w kwestii FI ale "wgryzam się" w temat. Agentka CU
        usilnie namawia mnie na inwestowanie połączone z polisą. Po przeczytaniu
        waszych postów raczej się na to nie zdecyduję. Ale czy w CU można takze kupić
        jednostki ale bez polisy ? Jesli tak to jak to się ma do takich TFI jak
        Skarbiec, DWS czy PKO/cs ?
        Piszecie, że najlepiej zainwestować w kilka funduszy tzn. kupić jednostki w
        kilku TFI czy w jednym ale np w dwóch funduszach (np zrównowazonym i akcji)?
        Chciałabym wpłacać co miesiąc powiedzmy 150 zł, przez 20 lat. Chyba,
        przynajmniej na poczatku jest to zbyt mało, żeby jeszcze to dzielić ? Poproszę
        o radę.
        • co_dzienna Re: A jak jest z CU ? 26.02.04, 19:42
          Spróbuj ze Skarbiec Waga - fundusz zrównoważony, od 2-3 lat jeden z lepszych na
          rynku. Przez mbank - wtedy bez opłaty manipulacyjnej.
        • franzmaurer Re: A jak jest z CU ? 26.02.04, 23:58
          agnesta napisała:

          > Jestem jeszcze "zielona" w kwestii FI ale "wgryzam się" w temat. Agentka CU
          > usilnie namawia mnie na inwestowanie połączone z polisą.

          Agentka ma prowizje od łebka... dziś sprzedaje polisy CU, jutro kredyty
          argentyńskie... taka praca...
          Ciekawe czemu nikt nie sprzedaje np. samochodowego OC z jakimś funduszem skoro
          to jest taki świetny patent na "inwestowanie" ?????

          > Ale czy w CU można takze kupić jednostki ale bez polisy ?
          Mozna chyba zalołyć rejestr na stronie www.cu.com.pl ale jesli juz tak
          zależy Ci na CU to dokładnie przeczytaj prospekt.
          Ja CU staram sie unikać - osiągi CU Polskich Akcji w porównaniu do wyników
          OFE CU są mocno podejrzane... jest parę teorii na ten temat...

          > Jesli tak to jak to się ma do takich TFI jak Skarbiec, DWS czy PKO/cs ?
          > Piszecie, że najlepiej zainwestować w kilka funduszy tzn. kupić jednostki w
          > kilku TFI czy w jednym ale np w dwóch funduszach (np zrównowazonym i akcji)?

          Zacznij od SFI mBanku - kup np. Skarbiec Akcja, DWS Top 25 Małych Spółek i
          Skarbiec Waga - wpłacaj na każdy z rejestrów taką samą kwotę i po prostu
          obserwuj przez pół roku jak się zachowują. Innej metody tak na prawdę nie ma...
          Jeśli nasza giełda w wyniku perturbacji zacznie jechać w dół co pociągnie za
          sobą drobne straty w DWS Top25 i Skarbiec Akcja - nie panikuj, nie sprzedawaj -
          systemtyczne wpłacanie powoduje że po paru latach wszystkie drobne obsuwy nie
          mają najmniejszego znaczenia - ja staram się w takich momentach wkładać więcej
          niż zwykle, bo drobna dekoniuntura i bessa to po prostu pewna okazja aby po
          paru latach na tych samych jednostach więcej zarobić.
          Przeglądaj sobie na bierząco: fundusze.wp.pl albo
          www.bankier.pl/inwestowanie/notowania/fundusze - dodatkowo od czasu do
          czasu www.e-fund.pl i www.akcje.net/ofe
          • Gość: mam tfi cu Re: A jak jest z CU ? IP: 217.97.150.* 29.02.04, 07:50
            informuje iz posiadam rejestry w cu tfi od 8 miesiecy
            akcji i stabilnego wzrostu
            wplacilem i wyplacilem kilka razy wszystko bylo ok a zaobilem niezle
            tak wiec mysle ze pan frazzmauer to cichy naganiacz z mbanku -wszedzie poleca
            ten portal a tam wlasnie nie ma funduszy tfi cu
            • franzmaurer Re: A jak jest z CU ? 29.02.04, 09:31
              Gość portalu: mam tfi cu napisał(a):

              > informuje iz posiadam rejestry w cu tfi od 8 miesiecy
              > akcji i stabilnego wzrostu wplacilem i wyplacilem kilka razy wszystko bylo ok
              > a zaobilem niezle
              Czy tam gdzie kupowałeś jednostki funduszy CU była pobierana jakaś prowizja?


              > tak wiec mysle ze pan frazzmauer to cichy naganiacz z mbanku -wszedzie
              > poleca ten portal a tam wlasnie nie ma funduszy tfi cu
              Źle myślisz... to po prostu dobry produkt i dobre miejsce do rozpoczęcia
              inwestowania dla kogoś kto nie ma doświadczenia, a chce mieć coś więcej niż
              zwykły ROR niemal za darmo. O ofertach różnych 'agentów' już nie wspominam...
        • Gość: KAMI Re: A jak jest z CU ? IP: *.acn.pl 28.02.04, 13:26
          Każdą kwotę warto odkładać, jeżeli zobaczysz, że stać cię na więcej, to
          zwiększysz. Jedno jest pewne (i ja to już odczułam), należy oddzielić
          inwestycję od ubezpieczenia! W TFI odkładanie z perspektywą 20 lat na pewno
          zadziała - % skłądany robi swoje, a regularne wpłaty pozwalają zniwelować
          ryzyko (górki i dołki).
          Osobiście radzę porozmawiać z neutralnym pośrednikiem ("brokerem finansowym"),
          który sprzedaje wiele funduszy (unikaj wyłącznych przedstawicieli pojedynczych
          firm, mają tylko jedno i to muszą sprzedawać!) i na pewno pomoże ci coś dobrać.
          Jest ich wielu (są już i tacy, którzy doradzają, a nie sprzedają), część z nich
          robi to po sieci, z innymi można się spotkać; ktoś wcześniej podawał jakieś
          nazwy - sprawdź sama.
          • agnesta Re: A jak jest z CU ? 01.03.04, 11:03
            Dzięki za odzew. Chyba rzeczywiście tak mało wiem na ten temat, że skorzystam z
            usług jakiegoś doradcy inwestycyjnego.
            • goosiiaa Re: A jak jest z CU ? 06.06.04, 15:59
              Jeżeli temat jest jeszcze aktualny, to mogę Ci takiego doradcę polecić,
              ponieważ sama takiego "posiadam" - on współpracuje z wieloma różnymi firmami -
              pracuje w multiagencji - zatem nie ma jednego produktu dla wszystkich,ale w
              zależności od potrzeb dopasowuje produkt - mm87@wp.pl
            • Gość: Andrzej Re: Szkoda twoich pieniędzy Dziewczyno IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.06.04, 00:03
              Wpłacanie różnym towarzystwom na III filar to wyrzucanie pieniędzy. Jeżeli
              rzeczywiście myślisz już o emeryturze to mimo wszystko lepiej wpłacaj do
              funduszu inwestycyjnego. Tutaj masz bardzy duży wybór i nie jesteś tak
              okradania jak w różnych towarzystwach ubezpieczeniowych. Są również fundusze
              inwestycyjne, które są konkurencją dla III filaru w towarzystwach
              ubezpieczeniowych. Tam również możesz systematycznie wpłacać niewielkie kwoty i
              zawsze będziesz wiedziała co masz iile to jest warte.

              Towarzystwa ubezpieczeniowe na dzień dzisiejszy są najbardziej dochodowymi
              firmami finansowymi w Polsce. Zobacz jakie spory toczą się przy przywatyzacji
              PZU i jak wygląda walka o podział łupów. Ale bogactwo firm ubezpieczeniowych
              nie bierze się z umiejetnego gospodarowania powierzonymi środkami tylko z
              bezpardonowego okradania swoich klientów.

              Decyzję podejmiesz sama. Na głupotę nie ma lekarstwa. A doradca wciśnie Tobie i
              tak to co przyniesie jemu największą prowizję. W moim przypadku ten łajdak co
              innego obiecywał, powoływał się na warunki umowy (bardzo korzystne dla klienta)
              ale które są właśnie w opracowaniu a po podpisaniu umowy (w podpisanym
              dokumencie nie było szczegółów umowy). Szegółowy opis otrzymałem dwa miesiące
              po wpłaceniu kwoty. I moją winą jest to, że ufając doradcy ponownie nie
              przestudiowałem szczegółów zawartej umowy. Dopiero po kilku miesiącach
              zajrzałem tam ale było już zbyt późno aby to gówno odkręcić.
              W tej chwili pozostało mi jedynie przestrzeganie innych przed "doradcami
              finansowymi" i firmami ubezpieczeniowymi.

              Zresztą mówiąc o ubezpieczeniach - zobacz ilekrotnie już jesteś ubezpieczona na
              życie? Pewnie się nie domyślasz ale w pewnym momencie ja byłem około 10-ciu
              razy. Każdy chętnie mnie ubezpieczał na życie.
              Począwszy od ZUS, Astercity ( tylko z tytułu opłacania w terminie
              abonamentu),OC i AC samochodowe,CITYbank (dodatkowa składka przy spłacie karty
              kredytowej, Ampliko Life - Senior, wyjeżdżając na urlop z dowolnego biura już
              płacisz ubezpieczenie,jeżeli lecisz na urlop samolotem - dodatkowo bywasz
              ubiezpieczany jako pasażer linii lotniczych a jeżeli jeszcze do tego za bilet
              zapłaciłaś kartą kredytową CITYBanku - dodatlkowe ubezpieczenie gratis.

              Jakoś dziwnie się to wszystko tym ubezpieczycielom opłaci (za wyjątkiem ZUSu).
              • co_dzienna Re: Szkoda twoich pieniędzy Dziewczyno 21.06.04, 08:31
                Popieram!
    • Gość: Ola JEST 1 PRODUKT EMERYTALNY. RESZTA TO ZAWRACANIE G. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.04, 14:00
      Zainwestuj w kilku miejscach na raz tę samą kwotę, a potem obserwuj przez pół
      roku kto da więcej - ha ha ha, TO CHYBA JAKAŚ KPINA?! To ma być sposób na
      emeryturę???

      W Polsce JEST TYLKO JEDEN PRODUKT EMERYTALNY, reszta to ściema albo zawracanie
      głowy. Jest jeden, i dobrze że jest, bo pozwala zabepieczyć się przed widmem
      katastrofy finansowej ZUS-u. Kto ma, ten wie.

      Nazwa produktu: EVENTUS.
      Produkt ten oferuje niemiecka firma HMI (Hamburg-Mannheimer International).
      Jest to największy ubezpieczyciel w Niemczech po Allianzu (specjalizującego sie
      w ubezpieczeniach grupowych), w Polsce obecny tylko z jednym produktem.
      Eventus jest prywatną emeryturą, alternatywą dla "ubezpieczeń z polisą
      emerytalną" oferowanych przez TU. Identyczny produkt (choć pod innymi nazwami)
      firma oferuje w pozostałych krajach, w których działa: poza Niemcami (tu nosi
      nazwę "Golden Future" i funkcjonuje kilkadziesiąt lat) także w Austrii,
      Holandii, Belgii, Danii, Hiszpanii i Czechach.
      Zasada działania Eventusa jest prosta: maksymalnie przez 30 lat odkładamy
      niewielką kwotę pieniędzy (np. 100 złotych). Są one inwestowane przez HMI do
      czasu osiągnięcia przez nas wieku emerytalnego, a wówczas otrzymujemy ze
      zgromadzonych i pomnożonych o zyski środków comiesięczną rentę (istnieje
      możliwość jednorazowej wypłaty całego zgromadzonego kapitału, rzecz jasna
      powiększonego o zyski).
      Podział pieniędzy prosty: firma bierze maks. 15 % Z WYPRACOWANEGO ZYSKU, nie ma
      żadnych dodatkowych kosztów ani tzw. opłat manipulacyjnych i podobnego
      ściemniania. Reszta - co najmniej 85 % (to minimum, z reguły jest więcej)
      trafia do kieszeni klienta.
      Pieniądze są bezpieczne - inwestycje głównie w obligacje, trochę w
      nieruchomości, niewielki odsetek w akcje.
      Bezpieczeństwo składek i umów nieporównywalne z towarzystwami
      ubezpieczeniowymi: reasekurantem jest MunichRe, największa tego typu firma na
      świecie, udziałowiec HMI (stąd wyłączność na ten produkt w Niemczech, gdzie
      prywatne emerytury oferuje ponad 200 firm).
      DLACZEGO JEST TO OFERTA BEZKONKURENCYJNA?
      Po pierwsze HMI GWARANTUJE przy podpisaniu umowy kwotę renty, jaką będzie nam
      wypłacać (jest to kwota minimalna, może być tylko wyższa).
      Po drugie renta będzie wypłacana DOŻYWOTNIO. To nie jest opcja - to jest
      standart! Wypłacane kwoty są oczywiście rosnące.
      Po trzecie jest to jedyny na naszym rynku produkt stricte emerytalny, nie zaś
      kolejny ubezpieczeniowy dziwoląg do naciągania ludzi. Nasze pieniądze pracują
      na naszą emeryturę.
      Firma HMI ma wyłączność na sprzedaż tego rodzaju produktu w Polsce.

      INFORMACJE NA TEMAT EVENTUSA (a także ogólne warunki) MOŻNA ZNALEŹĆ NA STRONIE
      Hestii (www.hestia.pl / Życie / Eventus), choć ściśle rzecz biorąc nie jest to
      produkt Hestii.

      Zainteresowanych proszę o kontakt
      ola_naus@interia.pl
      • Gość: Zdzichu-nr1 Precz z agentami na tym forum! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.04, 15:00
        Wsadź sobie w dupę tego eventusa. Trzeba tam całe życie opłacać składki do 65
        r.ż. A co jak trafi się chwilowy dołek? Firma skredytuje składki? Poza tym
        gwarantowane 3,25% rocznie to żadna rewelacja, delikatnie mówiąc.

        • zdzichu-nr1 Do Andrzeja 29.06.04, 15:04
          Mam złe wiadomości. Posiadam taką samą polisę Amplico już 10 lat i wartość
          dopisywana co roku jako "matematyczny zysk z inwestycji" spada! Agentka
          przekonywała mnie, że po połowie czasu trwania polisy będę mógł wycofać to co
          wsadziłem, a w kolejnych latach zaczną się zyski (wpierw małe, potem grube).
          Tymczasem lata lecą, a ta polisa to wciąż topione pieniądze. Nadal bym stracił
          przy jej wykupie. Straszne złodziejstwo, w dodatku w majestacie prawa.
        • Gość: Krakoffiak Nieprawda!! Mam, to wiem. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.04, 11:04
          Nieprawda!! Mam, to wiem. Nie całe życie tylko maks 30 lat. Ja mam 28, w tym
          roku kupiłem polisę, to opłacam 30 lat do 58 r.ż. Kasę dostanę od 65 r.ż. - bo
          to jest wiek emerytalny ośle jeden, a produkt jest właśnie emeryturą! Ale jak
          ktoś ma np. 37 lat, to wpłaca do 65, przestaje wpłacać i od razu zaczyna
          dostawać emeryturkę.
          Jak masz dołek z kasą, to firma za ciebie dokłada łosiu, ale maks przez dwa
          lata. Jasne że na tym stracisz, ale niewiele i nie ma czegoś takiego jak
          likwidacja czy zawieszenie polisy - wszystko dalej pracuje.
          • Gość: Andrzej Re: Twoje słownictwo wyjaśnia wiele. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.07.04, 11:53
            Sądząc po twojej wypowiedzi wiem z kim mam do czynienia.
            Dlatego życzę ci tylko aby po przejściu za te kilkadzieści lat na emeryturkę
            jeszcze na twoim końcie coś pozostało i obyś nie musiał dopłacać za to, że tak
            wspaniali zarządzali powierzonymi środkami.

            Na naiwność nie ma lekarstwa.
        • Gość: AntonPe skad wiedziales ze 3,25%? w poście tego niema IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.04, 11:20
        • Gość: Kropelka Z tego co słyszałam to 3,25 jest tylko częścią zys IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.04, 11:26
          Z tego co słyszałam to 3,25 jest tylko częścią zysku klienta. Dostaje więcej
          ale z wypracowanych zysków, tak że w sumie to jest coś koło 7%. Jeśli to
          prawda, to całkiem całkiem
      • Gość: Anty agent Re: JEST 1 PRODUKT EMERYTALNY. RESZTA TO ZAWRACAN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.04, 21:13
        a na jakiej podstawie powiadasz, że to kpina???????????????????
        masz jakieś doświadczenie w inwestowaniu pieniędzy? może masz jakiekolwiek
        wykształcenie?
        Jedyne co posiadasz, to pustka w czaszce po odmóżdżeniu na szkoleniu dla
        agentów.
        Spadaj stąd, wsiądź na tego ewentusa i się wystrzel w kosmos...
        i nie wracaj.
        • Gość: Szwelu Oj, chyba komuś zabrakło argumentów... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.04, 08:40
          Ty, Anty-agent co się czepiasz kobity? Przecież nie chodziło jej o to, że kpiną
          jest inwestowanie pieniędzy, chociaż niektóre wskazówki w tej dyskusji są
          rzeczywiście śmieszne. Pierwszy post był o tym, że dziewczyna szuka produktu
          pod tytułem emerytura, a tu jak widzę ten cały eventus jest ciekawy.
          Jak piszesz o wykształceniu, pustce we łbie i odmóżdżeniu, to pewnie sam masz z
          tym problem. Założę się że pod różnymi nickami promujesz swój towar, pewnie
          kiepski...
          • Gość: Anty agent Re: Oj, chyba komuś zabrakło argumentów... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.04, 09:47
            Wiesz, jeśli ktoś inwestuje własne pieniądze i opowiada o tym, dzieli się
            REALNYM sposobem inwestowania, a agentka mówi - kpina, to fakt, nie ma
            argumentów. Argumentów można używać wobec osób, które pojmą te argumenty, a ci
            wszyscy pożal boże "doradcy" szukający jeleni na tym forum... to jest wlasnie
            kpina.
            Najgorsze, że potem żalą się tu ludzie okradani przez takich "specjalistów", co
            to 8lat temu uwierzyli w "jedyny produkt emerytalny na rynku" a teraz mają
            NIC...
            więc na drzewo z agentami, szkoda czasu na dyskusje.
            • Gość: Szwelu to jest polityka - nikomu nie wierzyć, samemu dzia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.04, 11:12
              to jest polityka - nikomu nie wierzyć, samemu działać. to jest troche
              skrajność - wszyscy naciągają, wszędzie oszuści, lepiej działać w pojedynkę,
              agentów unikać, bo są jak diabeł co to podczas rozmowy potrafi człowieka na złą
              drogę sprowadzić.
              proponuję lepszy i szybszy sposób na zarobienie kasy - wycieczka do Las Vegas.
              w jeden wieczór można się obłowić i na całe życie starczy. siadasz, obstawiasz
              i obserwujesz hehe
              • Gość: Anty agent Re: to jest polityka - nikomu nie wierzyć, samemu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.04, 21:23
                Wiara jest dobra w kościele, a przy pieniądzach nader wskazana jest ostrożność
                i rozwaga.
                Może i nie wszyscy naciągają, ale agenci ubezpieczeniowi sprzedający
                ubezpieczenia na życie łącznie z funduszem inwestycyjnym, lub tzw 3 filar...
                wszyscy w 100%, bez wyjątku.
                Jednak... każdy ma wybór, możesz sobie kupować co chcesz i wierzyć, że będzie
                dobrze :-) Zdrowia życzę na starość.
                A Las Vegas? za daleko, w Polsce tez można się powłóczyć po kasynach, jak się
                lubi.
                A jeśli akurat jesteś agentem i prawda zabolała - cóż - zmień zajęcie, bo bycie
                złodziejem nie przynosi chwały...
                • Gość: Szwelu Ty masz jakiś uraz głęboki - to jest sprawa na... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.04, 16:11
                  Facet, ty masz jakiś uraz głęboki - to jest sprawa dla psychoterapeuty, a w
                  najlepszym razie, jak koniecznie chcesz się podzielić tym z innymi, wejdź na
                  forum o traumatycznych przeżyciach albo zgłoś się do Drzyzgi. Takim skrywanym
                  urazom trzeba jakoś przeciwdziałać, bo to człowiekowi życie mogą zatruć do cna!
                  • Gość: Anty agent Re: Ty masz jakiś uraz głęboki - to jest sprawa n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.04, 21:24
                    :-) jak brak argumentów to zawsze można i tak.
                    A ja nikomu nie życzę, by po 8 latach składania pieniędzy ( bo uwierzył
                    złodziejowi) miał 50% tego co wpłacił...
                    • Gość: Tyż anty-agent Re: Ty masz jakiś uraz głęboki - to jest sprawa n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.04, 13:20
                      Gość portalu: Anty agent napisał(a):

                      > :-) jak brak argumentów to zawsze można i tak.
                      > A ja nikomu nie życzę, by po 8 latach składania pieniędzy ( bo uwierzył
                      > złodziejowi) miał 50% tego co wpłacił...

                      ŚWIĘTE SŁOWA! NA POHYBEL AGENTOM!
                      • kozaki_wiesi Re: Ty masz jakiś uraz głęboki - to jest sprawa n 16.09.04, 23:00

                        • jarezy71 Tylko spokojnie 17.09.04, 00:42


                          Widzę że kilka osób nie lubi agentów ale czy czsami sami nie padliście ofiarami
                          swoich wyimaginowanych życzeń co do III filaru ?
                          A spytam się co zrobiliście z II filarem ?
                          Jak tam wasz OFE i konto emerytalne ?
                          Nadal wierzycie w CU i NN , PZU ?
                          To spójrzcie na obecne wyniki tych wspaniałych funduszy !!!!!
                          Szczególnie polecam ostatnie 12 mcy .
                          • Gość: Marta Re: Tylko spokojnie IP: *.igo.wroc.pl 17.09.04, 09:06
                            A to dobre.Jakież to znaczenie ma krótkoterminowa stopa zwrotu w przeciągu ,
                            20,30 lat?
                            No cóż, w zależności od sprzedawanego produktu ,,doradcy finansowi''są w stanie
                            znaleźć całą masę argumentów ,,za'' nie wspominając o ,,przeciw''.
                            A prawda jest taka, że oszczędzanie na rynku kapitałowym jest zawsze obarczone
                            ryzykiem. Ryzyka nie ponoszą jedynie zarządzający bo oni zawsze kasę dostaną.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka