Gość: Marcin_gda
IP: *.okreg / 213.134.152.*
13.05.05, 14:41
Witam
mam do opowiedzenia historyjke zwiazana z tym pseudo-bankiem, a dokladniej z
oddzialem w Gdansku i moim bojem o kredyt hipoteczny
w polowie marca podpisalem przedwstepna umowe notarialna i wybralem PTF Bank
jako bank, ktory skredytuje moje mieszkanie; kiedy przyszedlem do banku
wszystko brzmialo jak w bajce, oczywiscie spelniam wszystkie warunki (nawet
kolezanka-malzonka nie musiala skladac zaswiadczenia) i Pani w banku jest
zachwycona mna, jako przyszlym klientem...pytam o termin przyznania kredytu:
najdluzej 2 tygodnie i 2 dni na przelew srodkow na konto zbywcy...rewelacja,
pomyslalem, gdyz z powodow rodzinnych bardzo zalezalo mi na czasie i zlozylem
komplet dokumentow wymaganych przez PseudoTragicznyFarsowy Bank...
co sie okazalo: wniosek przelezal w Gdansku 2 tygodnie i 3 dni, a
tlumaczenia: blad w systemie, ogromna ilosc udzielanych kredytow oraz brak
czasu na ogladanie mieszkan przez rzeczoznawce
we Wroclawiu wniosek przelezal kolejne 2 tygodnie i 2 dni, wiec z obiecanego
1,5 tygodnia zrobilo sie 5 (tam takze byl huk roboty i blad w systemie), a na
moje monity o numer telefonu do osoby w centrali odpowiedz brzmiala: nie
podajemy numerow do osob w centrali (polityka firmy), a skarge mozge zlozyc
TYLKO na pracownikow oddzialu w Gdansku...uff
zatem minelo 5 tygodni i podpisalem umowe, sciagnalem zbywce z Niemiec
(akurat tam mieszka), wczesniej pytajac czy mam sie nastawic na 5 dni
oczekiwania na przelew, na co otrzymalem odpowiedz, ze w zadnym wypadku!!!! 2
dni maksymalnie... w co w calej swej naiwnosci i wierze w ludzi uwierzylem...
kupilem meble z terminem odbioru, ustawilem osoby do odswiezenia mieszkania
(parkiety i sciany) i........ okazalo sie, ze mija 4 dzien kiedy brak jest
pieniedzy na koncie :-)))) w miedzyczasie znow musialem wstapic do
PseudoTragicznoFarsowego banku, gdyz kolejny orzel z centrali zle wpisal
kwote przelewu i oczywiscie nie mogli przeslac srodkow (pomylil sie o 8
zlotych i to na moja niekorzysc;-))); a ja musialem podpisac nowe
dokumenty.... najbardziej zal mi zbywcy, gdyz wywiozl juz meble i nie ma
gdzie spac, a tyle wstydu i tlumaczenia sie przed nim oraz robotnikami nie
najadlem sie nigdy...
reasumujac: jesli macie zamiar wziac w tym cyrku kredyt to radze brac na
pismie wszystkie informacje udzielane przez pseudo-konsultantow albo nastawic
sie na maksymalne okresy oczekiwania na kredyt
PS gdyby nie te przygody pewnie bylbym zadowolony z tego pseudo-banku, ale w
tak pieknych okolicznosciach przyrody jakos nie jestem
pozdrawiam wszystkich kredytobiorcow i zycze powodzenia
Marcin