Dodaj do ulubionych

Pytanie Retoryczne...

10.10.05, 20:38
Juz od jakiegos czasu probuje (bezskutecznie) uzyskac odpowiedz na
pytanie "Czy to prawda, ze banki udzielajac pozyczki, kredytu (karta
kredytowa, etc.) nie pozyczaja istniejacych aktywow, czyli depozytow swoich
klientow, etc., a w rzeczywistosci kreuja w momecie pozyczki pieniadze
z "powietrza", za ktore pozniej zciagaja odsetki (nie mowiac juz oczywiscie o
sumie podstawowej tz. principle?". Tak na prawde nie wiem czy pan podola temu
jakze prostemu wyzwaniu gdyz juz probowalem znalesc odpowiedz u
podobnego "spcjalisty" (wybaczy pan ten sarkazm) pana Piotra Usielskiego na
innym forum zwiazanym z finansami, ale niestety bez szczescia.
Z powazaniem.
Obserwuj wątek
    • michal.macierzynski Re: Pytanie Retoryczne... 12.10.05, 16:24
      dwiegazety napisał:
      > Juz od jakiegos czasu probuje (bezskutecznie) uzyskac odpowiedz na
      > pytanie "Czy to prawda, ze banki udzielajac pozyczki, kredytu (karta
      > kredytowa, etc.) nie pozyczaja istniejacych aktywow, czyli depozytow swoich
      > klientow, etc., a w rzeczywistosci kreuja w momecie pozyczki pieniadze
      > z "powietrza", za ktore pozniej zciagaja odsetki (nie mowiac juz oczywiscie o
      > sumie podstawowej tz. principle?". Tak na prawde nie wiem czy pan podola temu
      > jakze prostemu wyzwaniu gdyz juz probowalem znalesc odpowiedz u
      > podobnego "spcjalisty" (wybaczy pan ten sarkazm) pana Piotra Usielskiego na
      > innym forum zwiazanym z finansami, ale niestety bez szczescia.
      > Z powazaniem.

      Nie wiem na jakiej podstawie Pan wysnuwa takie wnioski – wystarczy przejrzeć
      prawo bankowe, żeby zobaczyć, że się Pan myli.
      Operacja udzielenia kredytu polega na postawieniu przez bank do dyspozycji
      kredytobiorcy środków pieniężnych na określony cel, a kredytobiorca zobowiązuje
      się zwrócić je wraz z odsetkami w umówionym terminie.
      Ogólne zasady udzielania kredytów są zawarte w prawie bankowym, a szczegółowe,
      obowiązujące w poszczególnych bankach, ujęte są w ich regulaminach kredytowych.
      Jednym słowem zachęcam do jakiegoś podręcznika do bankowości, zwłaszcza do
      rozdziału o kreacji pieniądza w systemie bankowym. A już na koniec odpowiadając
      na pytanie: To nie jest prawda. Pasywa i aktywa banku powinny pozostawać w
      takich wzajemnych relacjach, aby zapewnić płynność, czyli możliwość
      natychmiastowego realizowania wymagalnych zobowiązań. Do tego dochodzą np.
      takie czynniki jak wskaźnik wypłacalności i inne.
      No i na koniec – nie ma czegoś takiego, jak kreowanie „z powietrza” – wszystko
      musi mieć swoje pokrycie. Kreowanie z niczego w przypadku państwa kończy się
      hiperinflacją – no a banki pieniądza kreować nie mogą. Jeśli chcą kredytować –
      muszą mieć depozyty – zdobyte od klientów detalicznych – lub na rynku
      międzybankowym – od innych banków, mających nadwyżkę.

      Pozdrawiam serdecznie
      MM
      • dwiegazety Re: Pytanie Retoryczne... 12.10.05, 19:44
        Dziekuje serdecznie za szczere checi i odpowiedz. Przyznam nawet ze nie
        spodziewalem sie odpowiedzi a juz na pewno nie odpowiedzi konkretnej.
        Przepraszam, ale takaz nie moge uznac panskiej. Powod pierwszy: nie odpowiada
        pan na moje pytanie, ktore przytocze raz jeszcze: Czesc pierwsza: "Czy to
        prawda, ze banki udzielajac pozyczki, kredytu (karta kredytowa, etc.) nie
        pozyczaja istniejacych aktywow, czyli depozytow swoich klientow, etc". Nigdzie
        w panskiej odpowiedzi nie moge znales wzmianki odnosnie mojego pytania co
        zwraca mi uwage na fakt, ze albo unika pan odpowiedzi (czego sie nie
        spodziewam) badz zna pan zagadnienie tylko i wylacznie z podrecznikow, do
        ktorych mnie pan odsyla (co raczej byloby naturalne). Musze przyznac, ze
        podreczniki juz przewertowalem a pytanie moje zrodzilo sie ze zrodel nadto
        oficjalnych tz. Federalnej Rezerwy Stanow Zjednoczonych (chetnie udostepnie
        zrodla). Ja przyznam sie panu, znam odpowiedz na to pytanie (dlatego temat
        mojego pytania brzmi: Pytanie retoryczne), i wiem, ze banki nie pozyczaja
        swoich badz swoich klientow pieniedzy tylko kreuja je mozna powiedziec "z
        czystego powietrza" ale chcialem sie dowiedziec czy pan, przedstawiony jako
        specjalista (badz co badz) wie cos na ten temat. Czyzby w podrecznikach do
        ktorych mnie pan odwoluje nie bylo nic na temat "fractional reserve system" i
        mechanizmu kreowania pieniadza? Czyzby nie wiedzial pan ze pieniadz nie pojawia
        sie w ekonomii inaczej niz jako dlug? Wiem, ze do kariery nie potrzebne, a
        raczej niebezpieczne sa wiadomosci "sprzeczne" z obowiazujacym kierunkiem i
        dlatego nie dziwie sie ani nie potepiam. Wiadomosci takie, mam wrazenie,
        przeszkadzaly by wydatnie w karierze. Sam precedens kreowania pieniedzy w ten
        sposob nie jest jeszcze w sobie zly, problem tylko z moralnoscia tego
        procederu. Bo w imie czego bank obciaza tak duza prowizja pozyczkobiorce za cos
        co w rzeczywistosci nie kosztowalo bank prawie nic? Ja rozumie 1-2% ale 10 i
        wiecej? Chetnie wymienilbym z panem kilka zdan wiecej, ale musze wracac do
        zajec. Uszanowanie.
        • zdzichu-nr1 Re: Pytanie Retoryczne... 12.10.05, 20:52
          W USA są różne sekty, również i ta, która obwinia banki o kreowanie pieniądza z
          powietrza. Myślę, że ta parareligia to dobre wyznanie na przykład dla osób
          napadających z bronią na banki - zawsze lepiej wierzyć, że obrabowaliśmy tajną
          mafię na kształt masonerii, która nieuczciwie nas wyzyskuje, niż że po prostu
          ukradliśmy czyjeś życiowe oszczędności.
          • dwiegazety Re: Pytanie Retoryczne... 20.10.05, 00:20
            Zdzichu! (na dodatek nr 1) winszuje intelektu i zycze dalszych owocnych snow...
            Twoja logika jest rozbrajajaca i szczerze sie ubawilem. Jak chcesz podyskutowac
            to skrzes jakis argument. Tymczasem polecam prosty tekst po angielsku, bo
            mniemam ze albo mieszkasz w USA albo cos o USA slyszales.
            www.gold-eagle.com/editorials_99/hannigan092099.html
            Pozdrawiam,

            TM
        • michal.macierzynski Re: Pytanie Retoryczne... 12.10.05, 23:32
          Spodziewałem się podobnej odpowiedzi. Nie Pan pierwszy został oczarowany pewną,
          jakby to nazwać... ideologią? Pozwoli Pan zatem, że tym razem ja zadam pytanie.
          Jeśli byłoby w rzeczywistości tak jak Pan chce udowodnić, że jest – na cóż
          banki w ogóle obsługiwałyby klientów detalicznych, walcząc o ich depozyty?
          Przecież wystarczyłoby „kreować pieniądze z powietrza” i zająć się samym
          pożyczaniem pieniędzy.
          Co do kosztów kredytu – jakoś słabo wertował Pan te podręczniki, skoro nie
          uwzględnia Pan rezerwy obowiązkowej, kosztów zdobycia depozytów, no i
          najważniejsze – ryzyka kredytowego.
          Ale jak rozumiem Pan „występ” miał z góry założoną tezę i nie o dyskusję
          chodzi – a zatem – możemy ją w tym miejscu zakończyć.

          Pozdrawiam serdecznie!
          MM
          • dwiegazety Re: Pytanie Retoryczne... 20.10.05, 00:12
            Winszuje pomyslowosci! no i dziekuje, ze pan wytrwale bierze udzial w naszej
            diskusji. Ja, w przeciwienstwie do pana, nie spodziewalem sie odpowiedzi a juz
            zupelnie nie tak naiwnej. W odpowiedzi na zadane przez pana pytanie:

            "...Jeśli byłoby w rzeczywistości tak jak Pan chce udowodnić, że jest – na cóż
            banki w ogóle obsługiwałyby klientów detalicznych, walcząc o ich depozyty?
            Przecież wystarczyłoby „kreować pieniądze z powietrza” i zająć się samym
            pożyczaniem peniędzy."

            , pozoli pan, ze uzyje pytania: A ktozby sie w tedy dal nabrac na branie
            pozyczki i placenie tak nieziemskich prowizji? Przyzna pan, ze nawet skromny
            procent od czegos co kosztowalo prawie nic jest juz calkiem dobrym interesem!
            Wiec jak pan widzi pewna doza sytemowej niewiedzy lub ignorancji jest jak
            najbardziej wskazana. Nie chcialbym posadzac pana ani o jedno ani o drugie, ale
            oczekiwiwal bym, ze pan jako "ekspert" moglby uzyc bardziej wyrafinowanego
            argumentu.

            Co do kosztu kredytu, rezerwy obowiazkowej, kosztow zdobycia depozytow, o
            ktorych pan wspomina, to swieta racja, tylko nie moge dociec czego to ma byc
            dowiodem. O rezerwie obowiazkowej wzpomnialem jako o "fractional reserve
            system" (wybaczy pan ale znam te pojecia tylko z jezyka angielskiego), ale nie
            rozpisywalem sie o szczegolach gdyz zakladalem, ze pan zna je doskonale, ale
            widze, ze tak nie jest. Wlasnie koncept rezewy obowiazkowej odpowiedzialny jest
            za caly precedens wiec polecam poczytanie o nim w bardziej fachowych zrodlach
            niz szkolne podreczniki, ktorych informacje "wszyscy" chyba pamietamy z kad
            pochodza...(moge sie mylic, bo przeciez zyjemy w wolnym, nieskorumpowanym
            pelnym praw kraju, nieprawdaz?).
            Co do mojej tezy, ma pan racje, z gory byla zalozona... ale ja sie z tym nie
            krylem od poczatku. Nawet tytul mojego pytanie jest "Pytanie retoryczne",
            czyzby uszlo to panskiej uwadze?

            Wie pan, z ta prawda roznie bywa, czasem jest nawet bardziej dziwna niz fikcja.
            Slyszal pan juz takie lotne powiedzenie: "Klamstow powtarzane 100 razy staje
            sie prawda" (parafrazuje). Wcale nie trzeba klamac, wystarczy nie mowic calej
            prawdy.

            Chcialbym, ale naprawde nie wiem, czy moge oczekiwac jeszcze jednej odpowiedzi.

            Pozdrawiam,


            P.S. Znalazlem ciekawe opracowanie i o ile nie przeszkadza panu fakt, ze jest
            po angielsku to polecam: www.gold-
            eagle.com/editorials_99/hannigan092099.html
            Bardzo prosto napisana, krotka historia. Jezeli bylby pan zainteresowany, moge
            podzielic sie zrodlami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka