Dodaj do ulubionych

Niski PIT to kit

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 21:28
A co tu jest do "renegocjowania"? Rząd może po prostu znieść wymóg
jednostronnie i tyle. Ale brakuje do tego woli politycznej.
Obserwuj wątek
      • lahdaan Re: Niski PIT to kit 07.06.06, 23:31
        Rodacy jestescie przeciez dojnymi krowami. Wy tam zarabiacie na poziomie polskiego sredniego przedsiebiorcy, wiec niby czemu panstwo mialoby sie pozbyc takiego zrodla finansowania, ktore w dodatku nie wyciaga rak po krajowe pieniadze. Czysy zysk i wyrachowanie.
        • Gość: rud Rzad klamie IP: *.upc-e.chello.nl 07.06.06, 23:58
          rzad klamie. Wystarczy zwolnic w polskiej ustawie podatkowej dochody z pracy z
          zagranicy i nie trzeba renegocjowac zadnych umow. Umowy o unikaniu podwojnego
          opodatkowania nie rodza obowiazkow podatkowych, jedynie je znosza. Pazerny
          fiskus oczywiscie nie chce tego zrobic, albo sie na podatkach nie zna. Tak tez
          moze byc.
          • pan_pndzelek Kto dziś chciałby ginąć za ten kraj??? 08.06.06, 21:14
            Jedno celne zdanie niejakiej Basi z artykułu: "Państwo Polskie to banda
            złodziei, prędzej zrzeknę się polskiego obywatelstwa, niż dam im złotówkę".

            Zastanawia mnie kto chciałby dziś ginąć za ten śmieszny złodziejski kraik?
            Osobiście nie tylko nie nadstawiał bym karku ale zostałbym kolaborantem KAŻDEGO
            okupanta, który obniżyłby podatki, zlikwidował ZUS i rozstrzelał 350 000
            urzędniczych nierobów...
        • Gość: emigrantka Re: Niski PIT to kit IP: *.server.ntli.net 08.06.06, 09:27
          Koszty utrzymania w Angli sa wysokie.Drogie sa pokoje, mieszkania i domy do
          wynajmu.Przy zarobku 160-200 funtow na tydzien ,naprawde trzeba wszystkiego
          sobie odmawiac jesli chce sie cos odlozyc.Np:pokoj 1-os.od 55-75 f w zaleznosci
          od wielkosci,2-osob 120f/tydz czesto z doplata za wode, gaz i prad.Maly flat
          ale samodzielny to minimum 120 f/tydz+podatek od nieruchomosci 600f na rok
          ktory to w Angli placi lokator.I czym sie dzielic ze zlidziejskim krajem ?Jak
          pracy nie ma to ich to nic nie obchodzi, a jak ktos sobie poradzi to skok na
          jego kase.My nie wracamy,denerwuje nas tam wszystko.bye
            • Gość: Z 2 sprawy!!!!!!!!! IP: *.t15.ds.pwr.wroc.pl 08.06.06, 14:59
              1 - zabawna
              "Polskie stawki podatku od dochodów osobistych - 19, 30 i 40 proc. - są podobne
              do stawek obowiązujących w Wielkiej Brytanii - 10, 22 i 40 proc."
              Teraz nie wiem co znaczy podobne :)

              2
              Polacy pracujący w Wlk Brytani płacą tam niezbyt wysokie podatki za sprawą
              niskich sum które zarabiają. Pewnie że nie powinni w płacić podwójnie ale nie
              powinni mieć w tym samym czasie darmowej opieki zdrowotnej w Polsce, ani
              darmowych szkół dla dzieci (jeśli oboje rodzice pracują za granicą). Ponadto
              nasz fiskus musi wiedzieć ile kto zarobił za granicą gdyż później dochodzi do
              sytuacji że jeden rodzic pracuje za granicą, drugi nie pracuje a dziecko za
              darmo studiuje i jeszcze pobiera stypendium socjalne.
              • tomek854 Re: 2 sprawy!!!!!!!!! 08.06.06, 16:09
                > Polacy pracujący w Wlk Brytani płacą tam niezbyt wysokie podatki za sprawą
                > niskich sum które zarabiają. Pewnie że nie powinni w płacić podwójnie ale nie
                > powinni mieć w tym samym czasie darmowej opieki zdrowotnej w Polsce,

                Zapewniam cię, ze nie mają. W zeszłe wakacje koleżanka pracująca w UK zawitała do Polski na wakacje i kiedy zwijając się z bólu zawitała na ostry dyżur do szpitala usłyszała "jak pani sobie tam płaci podatki to niech się pani tam leczy".

                I od tej pory polska nie dostała od niej ani grosza, choć rok wcześniej zapłaciła. Bo skoro ona tam się ma leczyć, to czemu ma płacić podatki tutaj?
              • Gość: Monter 'Z' - wyjatkowy z ciebie kretyn !!! IP: 195.2.135.* 08.06.06, 16:41
                Dzieci sa szczesciem dla rodziny i dla kraju. Ich nauka to spoleczna
                inwestycja, ktora kiedys splaca spoleczenstwu swoja praca i tworczym
                dzialaniem. Mysl tlumoku o tym, zeby ludzie chcieli do kraju wracac i
                inwestowac zarobione pieniadze. Dzieki temu moze ty znajdziesz prace, albo
                twoje dzieci.
                Jesli myslisz, ze szkoly w UK sa platne dla dzieci to jestes kretyn do
                kwadratu. Jesli Polacy posylaja swoje dzieci do szkoly w Polsce to tylko
                dlatego, zeby nie zostaly Anglikami. Studia w UK to tez zaden problem dla
                Polakow, jesli tylko chca - i nie musza ich finansowac rodzice, a angielski
                rzad i spoleczenstwo nie biadola, ze szkola obcokrajowcow. Mam nzdzieje, ze
                ruszysz tym swoim tepym lbem i zrozumiesz jakim jestes idiota. To bedzie duzy
                krok w kierunku zmadrzenia.
                • Gość: Z Re: 'Monter' - wyjatkowy z ciebie kretyn !!! IP: *.t15.ds.pwr.wroc.pl 08.06.06, 18:15
                  Przeczytać tyle obelg od montera mohera to prawdziwa radość. Czytać ze
                  zrozumieniem to na pewno nie potrafisz. Skoro społeczeństwo utrzymuje system
                  edukacyjny z podatków, a tych nie chca w Polsce płacić wyjeżdzający do pracy na
                  wyspach to niech płacą za edukację swych dzieci. Czego tu nie rozumiesz mistrzu?
                  Może jak ruszysz własnym łbem zrozumiesz że niezapłacenie przez nich podatków
                  spowoduje że za mniejsze pieniądze będzie trzeba wykształcić tyle samo
                  dzieciaków, co spowoduje spadek (i tak nie za wysokiego) poziomu nauczania.
                  • delfina77 Re: 'Monter' - wyjatkowy z ciebie kretyn !!! 08.06.06, 20:10
                    A nie przyszło ci do głowy, mądralo, że mój mąż może pracować na wyspach a ja w
                    Polsce? Tak jest w wielu rodzinach i moje dzieci jak najbardziej mają prawo do
                    opieki zdrowotnej w Polsce i innych rzeczy także. Poza tym u nas i tak za
                    większość usług medycznych trzeba płacić, więc nie rozumiem co cię tak boli. Nóż
                    mi się w kieszeni otwiera gdy czytam tak nieprzemyślane wypowiedzi jak twoje
          • mario-radyja RP Folwark Bydlęcy 08.06.06, 14:08
            > Jak
            > pracy nie ma to ich to nic nie obchodzi, a jak ktos sobie poradzi to skok na
            > jego kase.My nie wracamy,denerwuje nas tam wszystko.bye

            Nadal panuje u nas komunistyczny tryb myślenia. Obywatel to bydle którego
            powołaniem jest służyć władzy i propaństwowości. Tak jak chłop pańszczyźniany
            przypisany do zagonu.

            Jest tak jak napisała emigrantka. Jak nie ma pracy to rząd to nie obchodzi.
            Jak zarobią za granicą, to rząd sobie pzypomina o poddanym i rząda odpalenia
            swojej doli.

            Ten sam tryb myślenia jest bardzo powszechny, nawet tam gdzie nie powinien się
            panoszyć. Nawet jeden znany prof. ekonomii komentując w GW zjawisko emigracji
            nie powiedział, że w wyniku emigracji polepsza się życie Polaków* i powinniśmy
            się z tego cieszyć i im dobrze życzyć, tylko że emigracja jest zła dla
            gospodarki i rozwoju, bo spada konsumpcja w kraju. A ja uważam, że co dobre dla
            Polaków to dobre dla Polski.

            Widocznie inni definiują Polskę jako obszar geograficzny + jego rząd...


            * Emigracja jest z definicji korzystna dla tych Polaków, którzy wyjechali, bo
            wybierają oni po prostu lepszą alternatywę zatrudnienia. Gdyby za granicą było
            gorzej, to by nigdzie nie wyjeżdzali.
      • Gość: kralik Re: Niski PIT to kit IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 08.06.06, 00:08
        Gość portalu: karruma napisał(a):

        > Teraz jst przynajmniej wola, wczesniej nikt o tym nie mowil.


        Wola? Jaka wola, o czym ty mowisz?
        PiS wraz z SLD przeforsowali ten podatek w poprzedniej kadecji, jak mozna byc
        na tyle naiwnym, zeby wierzyc w to, ze PiS ma jakakolwiek wole zmiany wlasnego
        podatku?
        • darr.darek PO CO kłamiesz, matole - najpierw sprawdź 08.06.06, 09:55
          Gość portalu: kralik napisał(a):
          >Wola? Jaka wola, o czym ty mowisz?
          >PiS wraz z SLD przeforsowali ten podatek w poprzedniej kadecji, jak mozna byc
          >na tyle naiwnym, zeby wierzyc w to, ze PiS ma jakakolwiek wole zmiany wlasnego
          >podatku?

          Nie lubię PiS za ich socjalizm mentalny, ale po co, matołku, kłamiesz ???

          Ustawę znoszącą odliczenie diety brytyjskiej za każdy dzien pobytu (można było
          odliczyć do 11.000 funtów jako koszty) znieśli w głosowaniu : PO, SLD, PSL.
          To są dane do sprawdzenia w archiwum głosowań.
          Sama ustawa o podwójnym opodatkowaniu dochodów uzyskanych np. w W.Brytanii,
          zwana wg dialektyki marksistowskiej: "o unikaniu podwójnego opodatkowania",
          została przyjęta jeszcze w PRLu.
      • Gość: Janosik Re: Niski PIT to kit IP: 212.219.94.* 08.06.06, 13:59
        Debile i nic wiecej. Straci tylko Polska, nikt wiecej. Ludzie predzej, czy
        pozniej zainwestowaliby swoje pieniadze w kraju, a tak beda robic wszystko, zeby
        je ukryc i zostac w Wielkiej Brytanii. Do tego nie trzeba byc ekonomista, zeby
        widziec jak mogloby byc lepiej. Hej!
    • Gość: mika1969 Re: Niski PIT to kit IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 23:28
      Aleź odpowiednie przepis istnieją, wystarczycy zadeklarować, ze nie mieszka się w kraju - nie ma się tu
      żywotnych centrów interesów - trzeba się wymeldować i tyle, tylko nikt o tym nie wie a i u nas trudno się
      na ten temat dowiedzieć - odsyłam do brytyjskich poradników podatkowych.
      i nic nie trzeba zmieniać w przepisach. Tylko doczytać w przerwie na zmywaku albo pomiędzy
      znieczuleniami. Pozdrowienia dla wszystkich którzy zagłosowali nogami i wyjechali z tego raju.
      • Gość: agatata Re: Niski PIT to kit IP: 202.127.24.* 08.06.06, 08:04
        Sprawę mogłoby rozwsiązać przywrócenie możliwości odliczania od dochodu
        ryczałtowych kosztów utrzymania w danym kraju, w postaci diet i ryczałtu
        hotelowego za każdy dzień pobytu. Kilka lat temu było to możliwe, potem jednak
        skasowano ten zapis, i pozostawiono tylko 30 diet/rok. To oczywiście mało,
        jesli ktoś jedzie na dłużej.
        Przywrócenie tej możliwości jak najbardziej leży w gestii M. Finansów, nie
        potrzeba tu żadnych renegocjacji międzynarodowych.

        Z kolei z pojęciem "centrum interesów życiowych" to jest ładnie tylko na
        papierze. W praktyce urzedy traktują to bardzo uznaniowo, czytaj: za wszelką
        cenę udowadniają Ci, że to w Polsce mieszkasz, mimo że np. nie było Cię tu 2
        lata. I tak, nie wystarczy nawet wymeldowanie się, bo np. 1. posiadasz
        mieszkanie 2. posiadasz konto w baku 3. posiadasz rzeczy osobsite pozostawione
        w kraju 4. rodzinę 5. prowadzisz działalność gosp. 6. wziąłeś urlop bezpłatny z
        firmy na czas wyjazdu 6. cokolwiek innego.
        Jeśli się z urzędem nie zgadzasz, to możesz oczywiscie się odwołać, ale marne
        sznase.
        Informowałam się np. na dyżurze telefonicznym w Izbie Skarbowej, jak postąpić w
        mojej konkretnej sytuacji. Bardzo niemiła osoba stwierdziła ze słabo maskowaną
        satysfakcją że tak powiem, że "prędzej tu jej wyrośnie" niż ja nie zapłacę
        podatku według polskich stawek. Oni dokładnie wiedzą, jak wygląda sytuacja, tu
        nie trzeba nikomu nic tłumaczyć: po prostu taka jest polityka kraju, żeby łupić
        kogo się da i jak się da. To krótkowzroczne oczywiście.

        I tyle. Wszyscy, znajomi, doradca podatkowy, mówią nam: nie wracajcie.
        Przykre, bo nie tak sobie wyobrażałam, chciałam wórcić i swoim doświadczeniem i
        wiedzą wspierać rozwój mojej Ojczyzny. Może za dużo było tego "wychowania
        patriotycznego" (za komuny, hi hi), o naiwności.
        • krystin3 Re: Niski PIT to kit 10.06.06, 00:25
          do agatata - CO ZA BZDURY - w UK więcej zarabiasz, bo podstawowe koszty życia i
          utrzymania są znacznie wyższe.( a jak się mają tamte "korzystne" progi podatkowe
          do średnich zarobków rocznych???? ) A CZY W POLSCE MOżNA ODLICZYć OD DOCHODU
          RYCZAłTOWE KOSZTY UTRZYMANIA ? Gdyby tak było, to 80% pracowników nie płaciłoby
          podatków !!
          • Gość: Krzysztof Re: Niski PIT to kit IP: *.ichf.edu.pl 14.06.06, 15:25
            Po sie tak unosisz? Przeczytaj komentowany artykul to znajdziesz odpowiedz
            na swoje pytanie zadane w nawiasie. Tak w ogole to chyba nie rozumiesz o czym
            mowa. Nie wiem czy zauwazyles, ze omawiamy tu problem PODWOJNEGO
            opodatkowania. Dochody ludzi w Wielkiej Brytanii zostaly tam juz raz
            opodatkowane (zakladam, ze pracuja legalnie) a nasz fiskus wyciaga po te
            pieniadze lapy po raz kolejny. Twoj argument, ze "w Polsce nie mozna odliczyc
            ryczaltowych kosztow utrzymania" pasuje tu jak piesc do nosa. Uwazasz podwojne
            opdatkowanie za uczciwe? Czy to moze zazdrosc przez Ciebie przemiawia?
      • Gość: Marek Re: Niski PIT to kit IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.06, 12:58
        > Aleź odpowiednie przepis istnieją, wystarczycy zadeklarować, ze nie mieszka się
        > w kraju - nie ma się tu
        > żywotnych centrów interesów - trzeba się wymeldować i tyle

        Hmm.. słyszałem że wystarczy mieć konto w polskim banku i już urzędnik może
        uznać że ta twoja deklaracja jest nieprawdziwa. I takich nieznanych nikomu
        "wyjątków" jest pewnie więcej...
    • Gość: gosc Re: Niski PIT to kit IP: *.toya.net.pl 07.06.06, 23:30
      Panie Piotrze, ciekawy artykuł, ale proszę nie pisać, że stawki w Polsce i
      Woelkiej Brytanii są podobne, ponieważ między 10 a 19 i 22 a 30 jest ogromna
      różnica. Chyba, że miał Pan na myśli układ progów podatkowych, ale to z tekstu
      nie wynika
    • tamaska Re: Niski PIT to kit 07.06.06, 23:41
      "Umowa o unikaniu podwójnego opodatkowania" - z tytułu można sie cieszyć -
      piekny. Tylko, że jak to u nas zwykle bywa, to pic na wodę, bo faktem jest
      właśnie podwójny podatek. Minister finansów jednym podpisem jest władny
      zaniechać poboru podatku od określonych grup podatników. Ale cóż, fiskus i
      łysego potrafi ogolić a co mówić o tych, od których prawem kaduka, można coś
      wyrwać, wyłudzić, po zbójecku ograbić. Uczciwe państwo, prawo i sprawiedliwość
      ???? Puste słowa. "Róbta" tak dalej posłowie, ministrowie i inni harcownicy.
      ...jeszcze żyjemy,
      jeszcze się kręci świat,
      jeszcze nie wszystko stracone.
      • jorn Re: co za matematyczny idiota to pisal 08.06.06, 07:43
        I jeszcze jedno: "(...)Zaczęli zarabiać w funtach.(...)". Jakie to ma
        znaczenie, w której walucie zarabiali? Czy jakby Brytyjczycy nagle zmienili
        zdanie i przeszli na euro, to problem by zniknął? Nie! Bo ważne jest. ile
        człowiek zarabia, a nie w jakiej walucie.

        Problem tkwi w umowie u unikaniu podwójnego opodatkowania (z 1975 r.). W takich
        umowach stosuje sie jedna z dwóch metod rozliczania podatków. W uproszczeniu
        podlegają one na (w przypadku osób mających ośrodek interesów życiowych w
        Polsce i dochody za granicą):
        1. Odjęciu od całego dochodu (uzyskanego w kraju i zagranicą) jego części
        opodatkowanej w drugim kraju metoda stosowana na mocy umów z większością
        krajów).
        2. Odjęciu od podatku naliczonego od całości dochodów kwoty podatku zapłaconego
        za granicą (metoda stosowana w umowie z Wlk. Brytanią).

        Pierwsza metoda jest korzystna dla Polaków pracujących w krajach o niższych
        podatkach, niż w Polsce (czyli prawie wszędzie). Druga tam ,gdzie podatki są
        wyższe.

        Problem ludzi pracujących w Wlk. Brytanii polega na tym, że od tej samej kwoty
        dochodu polski fiskus pobiera znacznie więcej pieniędzy, niż brytyjski i że
        stosowana jest ta mniej korzystna metoda kalkulacji podatku. Dodatkowo polskie
        urzędy skarbowe upierają się, że ośrodek interesów życiowych tych ludzi jest w
        Polsce.

        Szansą dla samotnych lub tych, którzy wyjechali z rodzinami jest wymeldowanie
        się z Polski, najlepiej sprzedanie mieszkania (lub takie wypowiedzenie umowy
        najmu, żeby z niego nie wynikało, że chcą kiedyś to mieszkanie ponownie
        wynająć) i upieranie się, że wyjechali do Wlk. Brytanii na stałe. Jeśli US to
        zakwestionuje, odwoływać się. A za kilka, kilkanaście lat zawsze można zmienić
        zdanie i wrócić do Polski.

        Pozdrawiam
    • Gość: ZgryzliwyZenek Dowod przez absurd - winne niskie progi IP: *.244.81.adsl.skynet.be 08.06.06, 01:08
      Nikt nie dotyka sedna choc autor mowi o tym: kwota wolna od podatku i progi
      podatkowe:
      Gdzies trzeba placic podatek i rozliczac roczny dochod, jezeli kwota wolna i
      progi sa podobne to nie ma sprawy. Placisz podatek w miejscu zarobkowania
      (zaliczkowo-nie rozliczasz kosztow), totalizujesz roczne dochody, w miejscu
      zamieszkania obliczasz podatek calkowity minus to co juz zaplaciles i wiesz ile
      panstwo dostanie. Dziala w rownorzednych systemach, Polska jest biedna, Polska
      skrobie kazdy grosz, progi, (i srednie dochody) sa smiesznie niskie wiec system
      nie dziala.

      To ze trzeba totalizowac roczny dochod jest jasne jezeli wyobrazimy sobie kogos
      kto zarabia w 6 panstwach. W kazdym osobno ponizej (rocznej) kwoty wolne - cos
      nie tak - nie placilby wcale podatku.

      Problem jest w smiesznie niskich progach i poziomie dochochodow w Polsce: Dla
      informacji:mala Belgia ma 2 x wiekszy produkt narodowy niz Polska (4x mniej
      ludnosci, 10x mniejsze terytorium)
    • Gość: Studentka z Anglii Podatek w Anglii IP: *.bulldogdsl.com 08.06.06, 01:40
      wcale nie chodzi o to ze Polacy pracujacy w Anglii nie chca placic podatku w
      Polsce
      tak jak autor powiedzial sa w Wielkiej Brytani inne progi podatkowe, ale nie
      bez powodu
      osoba zarabiajaca 6 tysiecy funtow roczniew np Londynie musi wydac na
      utrzymanie w Anglii znacznie wiecej pieniedzy niz Polsce. Po prostu koszt zycia
      jest znacznie wiekszy. Mieszkanie kosztuje prznajmniej 300 funtow namiesiac,
      jedzenie 200 funtow a transport kolejne 90 funtow. co w cigu roku wychodzi 6080
      funtow. Jesli po powrocie do kraju trzeba jeszcze zaplacic polski podatek od
      tej sumy to wynika z tego ze trzeba zaplacic polskiemu panstwu za luksus nie
      mieszkania w ojczyznie!

      jest to jedno wielkie nieporozumienie. gdyby progi podatkowe byly zmienione to
      milaoby to jakis sens. jednak istniejace obecnie prawo jest po prostu
      okradeniem ludzi!
      • Gość: gosc Re: Podatek w Anglii IP: *.hrl.com 08.06.06, 02:18
        wlasnie o to chodzi , studentaka z Angli trafila w sedno sprawy, zwolnienie od
        podatku dla osob zarabiajacyh ponizej 6 tys funtow jest podyktowane progiem
        minimu socjalnego , jak mozna opodatkowac kogos kto zarabia ponizej minimum,
        lecz wklasnie podatnik mieszka i pracuje w Anglii wiec jego dotyczy to minimum
        socjalne ( w Polsce ustalone na ca 2600zl). Wiecej , mozliwe ze w Anglii( jest
        tak w USA)osoby pobierajace nauke dostaja jeszcze od rzadu kredyt , jak rowniez
        rodziny z dziecmi otrzymuja kredyt na dzieci. Oprocz tego jezeli tzw odpisy
        standardowe i kredyty ktore sie kwalifikuja na odpisy podatkowe sa wyzsze niz
        otrzymane wynagrodzenie, podatnik taki powinien otrzymac od rzadu sume ktora
        jest roznica miedzy tymi odpisami a dochodem. Umowa o unikaniu podwojnego
        opodatkowania jest obowiazaujaca Polske i Anglie ale jest nie logiczna bowiem
        nie bierze pod uwage roznic w standardach zycia (dochodow i wydatkow)w obu
        krajach oraz klauzukli ze jezeli obywatel mieszka ponad 6 miesiecy w roku w
        okreslonym kraju to podlega prawu podatkowemu tego kraju.
        • Gość: Waldek Re: Podatek w Anglii IP: 82.150.18.* 08.06.06, 08:31
          Nie zgadzam sie z Toba. W Polsce fiskus tez nie uwglednia znacznie wyzszych
          kosztow utrzymania w danym miejscu (chocby w Warszawie czy Poznaniu w
          porowananiu np. do malych miasteczek w woj. podkarpackim) - ceny mieszkania,
          dojazdow, piwa na rynku. Placisz ten sam % podatku. Mnie to bardzo nie boli, bo
          dobrze zarabiam, ale taki na przyklad policjant czy lekarz jest poszkodowany.
          Uwazam wiec, ze wyzszy koszt utrzymania w Anglii nie jest argumentem za
          wprowadzeniem jakiegos szczegolnego traktowania zarabiajacych tam osob w
          porownaniu do osb zarabiajacych w Polsce.

          Pozdrawiam,
          Waldek
          • Gość: krzysiek Re: Podatek w Anglii IP: *.sds.uw.edu.pl / *.sds.uw.edu.pl 08.06.06, 10:50
            Różnica między lekarzem/policjantem zarabiającymi brutto choćby 1500zł w Polsce
            a np studentem w UK pracującym na pół etatu i zarabiającącym tygodniowo 80-90
            funtów jest taka, że ci pierwsi co prawda będą klepali biedę ale na podatek
            będą mieli a w przypadku studenta: 50 funtów idzie na akademik (w większych
            miastach więcej), 30 na jedzenie i zostaje parę klepaków. Większość jedzie po
            bardzo wąskiej bandzie jeśli chodzi o pieniądze. Pieniędzy dla fiskusa po
            prostu NIE MA. Domaganie się podatku to jak wyrywanie komuś kromki chleba z
            ust, bez żadnej przesady.
            Jeśli chodzi o osoby pracujące na pełny etat, u nich pieniądze na podatek być
            może by się znalazły, ale zjadłyby całe ich skromne oszczędności. Wcale im się
            nie dziwię, że nie chcą płacić.
            I jeszcze nawiązując do Warszawy/Poznania vs podkarpackiego - właśnie nie daje
            mi spokoju myśl, że cała ta hucpa z podatkami jest niekonstytucyjna, bo gwałci
            równość obywateli RP (np tych z Irlandii i tych z UK) wobec prawa.
          • Gość: Palestrina2005 A taki argument: nie korzystają z polskiej policji IP: 212.160.172.* 08.06.06, 12:25
            służby zdrowia, ochrony wojska, komunikacji, dróg itd. itp.
            Korzystają z brytyjskiej policji, służby zdrowia, brytyjskich dróg itd.
            Podatki płacisz na tzw. dobra publiczne.
            Skoro korzystasz z brytyjskich dóbr publicznych powinieneś podatek płacić w W.
            Brytanii a nie w Polsce z której dóbr publicznych nie korzystasz mieszkając w
            Londynie.
            Dla mnie to logiczne.
            A jak polski rząd chce żeby płacili podatki w Polsce to niech rozrusza rynek
            pracy liberalniejszymi przepisami... a nie okrada ludzi nie mieszkających w
            Polsce i nie korzystających z polskich dróg, policji itd. W takim przypadku nie
            jest to transakcja wymienna tylko zwykły haracz.
          • Gość: Maja Re: Podatek w Anglii IP: 199.67.203.* 08.06.06, 13:07
            Ty jednak nic nie rozumiesz - roznice w kosztach utrzymania pomiedzy Warszawa a
            Londynem sa kolosalne! Polski fiskus nie odlicza kosztow utrzymania (jedynie
            rownowartosc 30 diet a to nic!)! Teoretyczny przyklad:
            Osoba zarabia ok 20 tys funtow rocznie:
            Podatki w UK - 3,035 funtow
            Utrzymanie okolo 9000 funtow rocznie (mieszkanie, wyzywienie, travel card -
            kalkulacja raczje oszczedna!) do tego dochodza jeszcze koszty jakichs ciuchow,
            kosmetykow (bo myc sie trzeba) ale tego powiedzmy nie doliczam.
            jakies wakacje, wyjazd do Polski - 1000 funtow rocznie.
            Po tym wszystkim oszczednosci zostaje ci prawie 7000 funtow (ale to werska
            bardzo optymistyczna bo mi sie nigdy nie udalo tyle uzbierac a zarabiam duzo
            wiecej! Moze za bardzo lubie wychodzic do kina, ze znajomymi na obiady albo po
            prostu podrozowac - mea culpa lubie wydawac pieniadze na wlasne przyjemnosci!!!
            Coz, nie przyjechalam tutaj oszczedzac tylko normalnie sobie zyc!)

            I teraz na to wszystko wchodzi polski fiskus - wg niego zarobiles 114 821 zl.
            Gratuluje, wpadles pod 40% prog podatkowy (pomimo ze w UK twoje zarboki sa
            mocno przecietne). Daruje juz sobie odliczania tych diet i wogole - fiskus w
            Polsce zabierze ci 45000zl czyli jakies 7,800 funtow.
            Ponad dwa razy tyle ile wzial podatkowy w Anglii. Poza tym brakuje ci z tego co
            ci zostalo z pensji angielskiej po wszystkich wydatkach jakies 1000 funtow zeby
            splacic podatki w Polsce! Musisz sie wrecz ZAPOZYCZYC!

            A to juz nei ma sensu!

            O czywiscie kalkulacja jest nieco przejaskrawiona niemniej oddaje postac
            rzeczy!
            Zarabiam w Londynie 35 tysiecy rocznie wiec gdybym chciala sie rozliczac w
            Polsce to wyskoczylabym z przyslowiowych butow! Przepisy na dodatek sa tak
            niejasne ze nigdy nic nie wiadomo. Wymeldowywac z nikad sie nie zamierzam, bo
            jestem w domu moich rodzicow zameldowana od momentu urodzin i z powodu
            popieprzonych przepisow tego faktu nie zamierzam tego faktu zmieniac. Wracac
            teraz jednak tez nie planuje i nikt nie moze mi udowodnic ze w Londynie nie
            mieszkam z zamiarem stalego pobytu.
    • Gość: KR$ Podejscie od dupy strony. IP: *.eranet.pl 08.06.06, 04:49
      Moze ktos by w koncu zauwazyl iz problem lezy nie w umowie bilateralnej ale w
      wysokosci progow oraz podatkow, ktore w Polsce sa po prostu na bandyckim poziomie???


      Dlaczego ja zarabiajac w Polsce wiecej niz wiekszosc zatrudnionych w UK Polakow
      mam placic dramatycznie wyzsze podatki niz oni? To moze tez sobie wyjade do UK
      zalapie robote na dwa, trzy lata za 90 k funtow rocznie i potem przyjade tu do
      Polski i zamiast zostac z 35 k funtow w kieszeni (za rok) po opodatkowaniu wg
      polskiej stawki to wg brytyjskiej stawki bede mial w kieszonce 55k funtow (za rok).
      • Gość: Miru Re: Podejscie od dupy strony. IP: *.zachod.pl 08.06.06, 08:30
        Podatki powinno sie placic tam gdzie sie dochod uzyskuje. Nie wyobrazam sobie
        sytuacji gdy mam np. 4 obywatelstwa i pracujac w 2 krajach place podatki dla 4
        roznych krajow. Sytuacja jest wrecz patologiczna, bo moze sie okazac ze gdybym
        mial zaplacic te wszystkie haracze to nie starczylo by mi na zycie....wiec jaki
        wniosek - lepiej nie pracowac, miec wszystko w nosie i isc na zasilek....chyba
        do tego zmierzamy
      • Gość: Palestrina2005 Moim zdaniem sprawa jest prosta IP: 212.160.172.* 08.06.06, 12:29
        Podatki powinno się płacić tam gdzie się zarabia i mieszka.
        Dlaczego bo podatki idą teoretycznie (nie licząc zapomóg dla np. górników) na
        dobra publiczne - infrastrukturę (np. drogi), policję, wojsko itd.
        Mieszkając w W. Brytanii korzystasz z brytyjskich dóbr publicznych więc
        powinieneś za nie płacić podatki.
        W Polsce nie mieszkasz, nie korzystasz, to nie płacisz.
      • korkix78 Duzo za nic. 08.06.06, 13:26
        > Dlaczego ja zarabiajac w Polsce wiecej niz wiekszosc zatrudnionych w UK
        Polakow
        > mam placic dramatycznie wyzsze podatki niz oni?

        Bo ta grupa podatnikow jako jako jedyna, w przeciwienstwie do Ciebie, nie ma z
        tego kompletnie nic. Zauwaz,ze oni nie korzystaja z polskich chodnikow, drog,
        urzedow, gdy wybuchnie pozar nie przyjedzie czym predzej do Londynu polska
        straz pozarna. cCzy gdy zaslabna na ulicy przyjedzie polska karetka? a jak ich
        ktos napadnie , polski policjant natychmiast zaintererweniuje ?
        Polski dzielnicowy kursuje po okolicy ich przebywania?

        Maja tyle samo z placenia w Polsce podatkow, ile Ty mialbys nie zmieniajac nic
        w swoim zyciu z placenia podatkow w np Zimbabwe, po oplaceniu tych w Polsce.
        • Gość: gucio Re: Duzo za nic. IP: *.tarman.pl / *.tarman.pl 08.06.06, 14:17
          >>>
          A co tu jest do "renegocjowania"? Rząd może po prostu znieść wymóg
          jednostronnie i tyle. Ale brakuje do tego woli politycznej.
          <<<

          Właśnie tak to jest i na tym polega całe to złodziejstwo i chamstwo jakie
          tworzy polski fiskus, który ma chyba na celu kompletną degrengoladę Polski i
          Polaków - vide - nie jest polski tylko OBCY!!! i co naważniejsze ZŁODZIEJSKI,
          a wręcz szkodliwy dla polskiej gospodarki. A skąd się to bierze - mamy
          niedouczony rząd, bezmyślnych ministrów (z wyj. Pana Religi!!!) i posłów-osłów,
          no ale sami sobie ich wybraliśmy niestety..

          Może ktoś z Szanownych forumowiczów zechce mi wytłumaczyc, dlaczego w innych
          krajach są niższe podatki, a jednak na prawie wszystko im wystarcza, a u nas
          nie???

          Prawo i Sprawiedliwośc ??? Tak, ale gdzie jest jeszcze UCZCIWOŚĆ ???
    • agash4 Zlodziejstwo i tyle! 08.06.06, 05:27
      Czy rzad sie zastanowil nad kosztemi uzyskania przychodu? Ja za chleb w USA
      place $3,5 lekko liczac ($1=3 PLN) 10,5 zl, mieszkanie 5 razy tyle co w Polsce
      wynajem, przedszkole (wcale nie elitarne ale przecietne) dla dziecka 10 razy
      drozej niz w Polsce!!! Chyba jednak w tym roku juz nie zaplacimy ani zlotowki
      bo to granda i zostaniemy tutaj.
    • Gość: robuś Re: Niski PIT to kit IP: *.no-dns-yet.enta.net 08.06.06, 05:40
      wczesniej czy pozniej i tak zmienia przepisy podatkowe. jak madrzy panowie z PO
      podali dane 90% rodakow nie ujawnia dochodow uzyskanych w anglii polskiemu
      fiskusowi. i co polska z tego ma? nic. jasne jest, ze w dlugim okresie czasu
      polska wiecej zyska na zainwestowanych tam funtach niz straszeniu podatkami i
      karnymi odsetkami. glowa do gory. to tylko kwestia czasu...
    • Gość: kris Re: Niski PIT to kit IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 08.06.06, 08:31
      Wszyscy Ci co zarabiaja w UK ok.12.oooGP rocznie i żyją w Anglii po powrocie
      będą musieli pożyczyć na podatek, bo oszczędności im na to nie starczy.A co do
      głupich gadek ile to kraj we mnie zainwestował to powiem ,że pracowałem w
      Polsce 25 lat i uważam ,że nic nie jestem jej winien.Na zwolnienia ani na
      zasiłki nie chodziłem.
    • Gość: Waldek Re: Niski PIT to kit IP: 82.150.18.* 08.06.06, 08:36
      Czesc,
      Czy ktos dobrze znajacy sie na prawie polskim moze odpowiedziec, czy w razie
      wprowadzenia przez polski rzad przepisow dajacych 'szczegolne przywileje' osobom
      zarabiajacym w Anglii mozna takie przepisy zaskarzyc - np. jako dyskryminujace
      osoby zarabiajace i rozliczajace sie w Polsce ?

      Z gory dzieki za merytoryczna i spokojna odpowiedz.
      Waldek
      • rydzyk_fizyk Re: Niski PIT to kit 08.06.06, 10:25
        Jeśli będzie to w drodze renegocjacji umowy międzynarodowej to nie będzie
        podstaw.

        Jednostronne znieniesienie polską ustawą możnaby zaskarżyć do Trybunału
        Konstytucyjnego z dużymi szansami na stwierdzenie niezgodności z Konstytucją.
        Ale jakby zrobić to mądrze (np. uwzględnić w realny sposób koszty życia w UK)
        to nie byłoby się do czego przyczepić.

        Gość portalu: Waldek napisał(a):

        > Czesc,
        > Czy ktos dobrze znajacy sie na prawie polskim moze odpowiedziec, czy w razie
        > wprowadzenia przez polski rzad przepisow dajacych 'szczegolne przywileje'
        osobo
        > m
        > zarabiajacym w Anglii mozna takie przepisy zaskarzyc - np. jako dyskryminujace
        > osoby zarabiajace i rozliczajace sie w Polsce ?
        >
        > Z gory dzieki za merytoryczna i spokojna odpowiedz.
        > Waldek
      • Gość: krzysiek Re: Niski PIT to kit IP: *.sds.uw.edu.pl / *.sds.uw.edu.pl 08.06.06, 11:44
        "Szczegolne przywileje" to pusty smiech. Jest dokladnie na odwrot. Obecne
        przepisy to dyskryminacja osob o duzo wyzszych kosztach zycia niz Polakow w
        Polsce (btw podobal mi sie post gdzie porownano Polakow w UK do warzyw ktore
        tylko jedza i spia, poza tym ze maja lozyc na nasz budzet - ciekawe co bys
        powiedzial gdybys sie znalazl w podobnej sytuacji). Ciekawe czy mozna postawic
        wladze przed Trybunalem Stanu za ciemiezenie obywateli.
      • Gość: Maja Re: Niski PIT to kit IP: 199.67.203.* 08.06.06, 13:25
        Waldek, ale o jakich "szczegolnych przywilejach" ty mowisz???
        W koncu pracuje w Anglii, podatki place tutaj bo ten kraj dal mi prace i
        tutejszej infrastruktury uzywam i tutejszym powietrzem (watpliwej jakosci)
        oddycham! Pracuje tak samo ciezko gdybym pracowala w Warszawie, wiec nie
        rozumiem czemu taki stan rzeczy mozna by bylo zaskarzyc! Jaka dyskryminacja? I
        kogo???
        Potrzebne sa dwie rzeczy:
        1) dla wszystkich tych ktorzy w Anglii sa okresowo wprowadzenie przepisow,
        ktore odliczaja realny koszt zycia i uzyskania przychodu
        2) jasne okreslenie jakie dokumenty trzeba przedstawic w US zeby zadeklarowac
        ze mieszka sie w Wielkiej Brytanii z zamiarem pobytu stalego. Wiem ze zamiar
        jest okresli ciezko, ale jesli ma sie na przyklad kontrakt, residence permit,
        dzieci uczeszczajace do angielskiej szkoly czy co tam jeszcze, to moze wtedy
        taki delikwent moze spac spokojnie? A jesli wroci do Polski po dwoch latach,
        wtedy musi sie liczyc z zaplaceniem zaleglych podatkow (chociaz osobiscie,
        dalej zastanawiam sie czemu je mialby placic i za co)
        • tomek854 Re: Niski PIT to kit 08.06.06, 16:23
          A jesli wroci do Polski po dwoch latach,
          > wtedy musi sie liczyc z zaplaceniem zaleglych podatkow (chociaz osobiscie,
          > dalej zastanawiam sie czemu je mialby placic i za co)

          O przepraszam. A dlaczego? Nie mógł się rozmyśleć?

          A jezeli ja np. chciałbym w życiu 2 lata pomieszkać w Szkocji, 5 lat w finlandii a 8 na lazurowym wybrzeżu?
    • Gość: czosnyk Nasi politycy sa po prostu krotkowzroczni IP: *.isk.net.pl 08.06.06, 08:43
      Polskie myslenie jest takie: jak duzo zarabiaja, to powinni placic wysokie podatki - co prowadzi do ukrywania dochodow. Zupelnie sie jednak nie mysli, ze tacy ludzie, ktorzy zarobia jakies tam pieniadze na zachodzie moga tutaj wrocic i zainwestowac. Oczywiscie wiekszosc wroci i wyda te pieniadze na budowe np. domu ale to i tak ich pieniadze wroca tutaj i zostana wpompowane w nasza gospodarke a nie w brytyjska. Na razie nasze pieniadze wyplywaja, dlaczego - sporo ludzi z wyzszym wyksztalceniem wyjezdza za granice, no coz a skoro sa wyksztalceni to nasze panstwo wpompowalo w nich sporo kasy i co wiecej ta kasa miala sie zachowywac jak inwestycja a poki co to kiepsko nasz kraj na tej inwestycji wychodzi. No coz moze to jakas inna forma powiedzenia: "Postaw sie a zastaw sie"
    • Gość: YKW PŁACIĆ IP: *.icpnet.pl 08.06.06, 08:53
      nie ma żadnej podstawy do niepobierania tego podatku ... a że jest pobierany to
      zawdzięczamy wyborcom PiS Samoobrony LPR PSL iSLD którzy zagłosowali przeciwko
      liniowym 15 % PO - pretensje tylko i wyłącznie pod ich adresem.
        • Gość: YKW Re: PŁACIĆ IP: *.icpnet.pl 08.06.06, 10:15
          a skąd ty wziąłeś tą regułę ? UK zgodziła się, Twoim zdaniem, na umowę z Polską
          sprzeczną z zasadami ? Problem wynika tylko i wyłącznie z naszych niskich
          progów i wysokich stawek. W 2003 za rozumiem były wyłącznie PO i SLD, cała
          reszta parlamentu głosowała przeciwko ? Nie ma mowy o wybielaniu, w 2003 PO
          dała ciała (tyle że wtedy mało kogo to dotykało), gdy zaczął być to problem
          zaproponowali rozwiązanie - 15 %
    • xiv najwiekszy kit to ubezpieczenie zdrowotne!!! 08.06.06, 09:04

      pracujac w Polsce, skladki ZUS sa odliczane od dochodu, natomiast obowiazkowe
      skladki ubbezpieczenia angielskiego (National Insutance) juz odliczone byc nie
      moga - i to jest IMHO najwieksze oszustwo w tym calym balaganie... sprzeczne z
      prawem unijnym? oczywiscie... czy ktos probuje to zmienic? oczywiscie nie... a
      ludzie placa podatek od obowiazkowego ubezpieczenia :(
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka