pawka82
30.11.06, 00:31
Witam. złozyłem wniosek w millenium banku o kredyt hipoteczny,zbadano mi
zdolnosc kredytowa itp i wszystko było ok. Po ok 10 dniach przyszła odpowiedz
pozytywna, mialem podpisana umowe przedwstepna z osateczna data 30
listopada.kazano mi dostarczyc jescze 2 dokumenty i załozyc konto w millenium
banku.tak tez uczyniłem.po kilku dniach przyszła odpowiedz ze zmieniono
decyzje na negatywna, na 10 dni przed data podpisania umowy ostatecznej.Do
czerwca pracowałem w firmie która troche nieregularnie płaciła mi pensje,od
lipca firme przejąl nowy własciciel który wszystkie zaległosci pospłacał co
udokumentowal odpowiednia umowa a takze widoczna jest wpłata tych pieniazkow
na wyciagu z konta osobistego.od Lipca nowy własciciel podpisal ze man umowe o
prace na czas nieokreslony oraz umowe stałego zlecenia okres 1 roku.wczesniej
od 3 lat mialem przedłuzane umowy zlecenia z poprzednim włascicielem.w
kwietniu skonczyłem studia wiec wczesnie byłem tylko zatrudniany na umowe
zlecenie,starałem sie o kredyt 145 000 pln we chf a moj dochód to 899 pln
brutto z umowy o prace oraz 2 tys brutto z umowy zlecenia z tym samym
pracodawca.wojsko uregulowane,zadnych zobowiazan i jestem kawalerem.na
infoliniMilenium Banku nie podano mi nr do departamentu kredytów gdyz ssa one
zastrzezone, podano mi jedynie nr faksu pod ktory wysłałem reklamacje z prosba
o pilny kontakt tel, oczywiscie nikt sie nie odezwał.potem pani na infolini
podała mi nr do departamentu w wawie,tam tez wysłałem faks i efekt taki
sam:echo!!!zero kontaktu, w oddziale banku tez nic nie moga mi doradzic.czy
bank moze sobie tak zmienic decyzje???i postawic klijenta w takiej sytuacji?i
jeszcze zero odzewu!!!czy mozna ta sprawe zgłosic np do urzedu ochrony
konsumenta lub do sadu?czy do jakiejs innej instytucji?czy to ma sens? z góry
dziekuje za odpowiedz