Dodaj do ulubionych

samolot i samochody

IP: *.chello.pl 11.08.04, 09:09
Odległość z Warszawy do Poznania wynosi 300 km. W tym samym dniu i dokładnie
w tej samej chwili z obu miast wyjeżdżają samochody i "pędzą" na spotkanie z
prędkością 50 km/h.
Równocześnie z Warszawy w kierunku Poznania wylatuje samolot lecący z
prędkością 100 km/h. Samolot wyprzedza samochód jadący z Warszawy i leci na
spotkanie drugiego samochodu który wyjechał z Poznania. Spotkawszy go
natychmiast zawraca i leci ku temu drugiemu, doleciawszy znów zawraca i tak
powtarza swój lot do momentu spotkania się samochodów.
Ile kilometrów przeleci samolot?
Obserwuj wątek
    • Gość: dr Zoidberg Re: samolot i samochody IP: *.spl.sas.com / 213.241.42.* 11.08.04, 11:15
      A potem co, spada na ziemie? Biedny pilot.
      300 kilometrow przelecial tylko po to zeby sie rozbic. Trzeba bylo zostac na
      okeciu.
      Pozdro
      Dr Zoidberg
      • cynik5 Re: samolot i samochody 11.08.04, 15:41
        Gość portalu: dr Zoidberg napisał(a):

        > A potem co, spada na ziemie? Biedny pilot.
        > 300 kilometrow przelecial tylko po to zeby sie rozbic. Trzeba bylo zostac na
        > okeciu.
        > Pozdro
        > Dr Zoidberg
        moj rachunek calkowy daje mi 299.999999999999999999999..km
        i nie sugeruje rozbicia
        • Gość: Dr Zoidberg Re: samolot i samochody IP: *.spl.sas.com / 213.241.42.* 12.08.04, 09:44
          To pewnie trzeba sie calki nauczyc lepiej liczyc, albo raczej zaczac myslec, a
          nie przeliczac szeregi nieskonczone. :) A to, ze sie rozbil, wynika z faktu, ze
          z duzym prawdopodobienstem nie istniej lotnisko oddalone dokladnie o 150 km od
          W-wy i Poznania jednoczesnie, a tam sie biedaczek znalazl.
          Pozdro
          Dr Zoidberg
          • Gość: ula Re: samolot i samochody IP: *.chello.pl 12.08.04, 12:54
            >>>Spotkawszy go
            natychmiast zawraca i leci ku temu drugiemu, doleciawszy znów zawraca i tak
            powtarza swój lot do momentu spotkania się samochodów.<<<

            Żeby uspokoić dociekliwych, niepokojących się losem pilota tego nieszczęsnego
            samolotu, wnoszę poprawkę do treści zadania: >>> ......powtarza swój lot
            wahadłowy do momentu spotkania się samochodów ( dokąd potem sobie poleci to już
            jego sprawa i nie ma to związku z rozwiązaniem zadania! <<<
            Teraz dobrze?

            Zadanie należy do łatwych i powinno być rozwiązywane na czas!
          • cynik5 Dr i mucha 13.08.04, 04:14
            Gość portalu: Dr Zoidberg napisał(a):

            > To pewnie trzeba sie calki nauczyc lepiej liczyc, albo raczej zaczac myslec,
            a
            > nie przeliczac szeregi nieskonczone. :) A to, ze sie rozbil, wynika z faktu,
            ze
            >
            > z duzym prawdopodobienstem nie istniej lotnisko oddalone dokladnie o 150 km
            od
            > W-wy i Poznania jednoczesnie, a tam sie biedaczek znalazl.
            > Pozdro
            > Dr Zoidberg

            Od czasu do czasu mysle i czesto calkuje i rozniczkuje dla rozrywki.
            Twoje rozumowanie o rozbiciu samplotu jest naprawde zdumiewajaco trafne.
            W piatej klasie bylo znacznie trudniejsze zadanie
            d=100km, v1=40km/h v2=60km/h
            predkosc muchy (nie samolotu) v3=80km/h.
            Wiec nikt nie dbal o muche prawda?
            • Gość: Dr Zoidberg Re: Dr i mucha IP: *.spl.sas.com / 213.241.42.* 13.08.04, 13:16
              Ani o muche, ani o calki. To byly piekne czasy :)
              Pozdro
              Dr Zoidberg
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka