Dodaj do ulubionych

NPR do kosza?

17.03.06, 09:24
"Rzeczpospolita": Narodowy Plan Rozwoju (NPR), nad którym przez wiele
miesięcy pracowały prawie wszystkie organizacje rządowe i samorządowe,
naukowcy i ekonomiści, nie będzie realizowany.
W pakcie stabilizacyjnym postanowiono zmienić ustawę i realizować własne
koncepcje rozwoju. Ale nowej strategii rząd jeszcze nie ma.
Plan miał pomóc w rozdysponowaniu ponad 60 mld euro z unijnej kasy oraz
określić, jak powinna rozwijać się nasza gospodarka w latach 2007 - 2013. Za
najważniejsze uznano zlikwidowanie różnic w rozwoju regionów, utrzymanie 5-
proc. wzrostu gospodarczego i zmniejszenie bezrobocia do 11 - 12 proc. Nowy
rząd postanowił, że nie będzie go ulepszał, tylko odrzuci w całości. Zdaniem
rządu nie da się go zrealizować - czytamy w dzienniku.
"Komisja Europejska nie wymaga ustawy, aby przekazać Polsce pieniądze" -
wyjaśnia wiceminister rozwoju regionalnego Tomasz Nowakowski.
"Podział unijnych środków regulować będą w przyszłości przede wszystkim
przepisy zawarte w rozporządzeniach przyjmowanych przez 25 państw
członkowskich Unii Europejskiej.
Mamy już gotowe 43 projekty aktów prawnych, które szczegółowo opisują, na co
i w jaki sposób mogą być wydawane pieniądze" - wyjaśnił. Wiceminister
przyznał, że nie zawarto w nich planów, jak Polska powinna się przez te lata
rozwijać, co uznać za priorytety, na co położyć największy nacisk.
Te kwestie regulować ma strategia rozwoju kraju, którą pisze inny
wiceminister rozwoju regionalnego - Jerzy Kwieciński.
Co w niej jest? Nie wiadomo. Zdaniem opozycji NPR, nazywany też planem
Hausnera (były wicepremier był jego współautorem), jest dobrym materiałem
wyjściowym do nowelizacji ustawy, kilka wniosków można było wykorzystać -
informuje "Rzeczpospolita".
wiadomosci.onet.pl/1279713,11,item.html

Jeśli ktoś z Was uczestniczył w tzw. "społecznych konsultacjach" może uznać
ten czas za stracony. Obawiam się, że po NPR przyjdzie czas na rozprawienie
się z RPO w poszczególnych województwach. Jak tak dalej pójdzie, to
realizacja projektów w okresie programowania 2007-13 rozpocznie się ok.
grudnia 2008. Możemy się więc wybrać na dłuuuugie wakacje...

Chroń nas, Panie, przed kaczą grypą!
Obserwuj wątek
    • hubertus_zamoscicus Re: NPR do kosza? 17.03.06, 09:50
      Pis rozpoczął ułatwianie procedur wdrażania funduszy....
      Pisałem, że po owocach ich poznamy, poczekajmy zatem z zachwytami z jednej
      strony i z czarnymi wizjami z drugiej...:)
      Nie zmienia to faktu, iż moim zdaniem Hausner był w ostatnich latach jedynym
      sensownym ministrem z faktyczną wizją rozwoju Polski. Co zostało z jego planu
      naprawczego? Kto go najbardziej krytykował? Ci, którzy aktualnie dzierżą stery.
      Poczekajmy zatem na efekty ich "prac".
      Ale osobiście nie spodziewałbym się po nich niczego konstruktywnego. Przecież
      dzisiejsze priorytety to: inwigilacja banków, mediów, Balcerowicza, służby
      specjalne, becikowe, nowe wybory, itp, itd.... Polska zaprzepaszcza swoje
      szanse rozwojowe - oczywiście coś tam w ostatniej chwili się wymyśli, jakiś
      plan, jakąś strategię alokacji funduszy...tylko, że znowu działa się w myśl
      zasady "jakoś to będzie"...Szkoda słów, szkoda słów!!!
      • cotbus76 Re: NPR do kosza? 17.03.06, 10:42
        Ja osobiście obawiam się przede wszystkim tego, że zostaną zaprzepaszczone
        pierwsze co prawda nieśmiałe i niestety w większości programów nieudane próby
        dzielenia środków poprzez konkursy a nie na zasadzie wszystkim po równo a
        równiejszym (czyt. wiszącym u odpowiednich rządowych klamek) więcej. Może
        to "czarnowidztwo", ale obawiam się, że pieniądze zostaną wpompowane pod
        różnymi pozorami (ideologię można dorobić nawet do wybudowania fabryki oranżady
        w proszku na pustyni) nie w działania prorozwojowe, a w różne niespójne, ale za
        to dobrze widziane przez społeczeństwo, inwestycje służące bieżącemu
        naprawianiu zaniedbań wynikajacych z niedofinansowania lub bezwładu
        organziacyjnego w różnych dziedzinach zycia społecznego. Mam tu na myśli biorąc
        za przykład moją gminę edukację, kulturę i pomoc społeczną na poziomie
        lokalnym, ponieważ poza nielicznymi chlubnymi wyjątkami instytucje działające w
        tych dziedzinach są organicznie niezdolne do prowadzenia działań wykraczajacych
        poza ich standardową bieżacą działalność tj. prorozwojowe i nie potrafią lub
        nie chcą przyjąć do wiadomosci, że ktoś kto daje pieniądze ma prawo wymagać by
        ich wydanie dawało konkretny, policzalny efekt. Oczywiście problem ten istnieje
        także w samych gminach, z których część wegetuje od budzetu do budżetu. Teraz
        dobry rząd zgodnie z zasadą "dziel i rządź" bedzie mógł je wspomóc a w zamian
        umocnić swoja władzę. Mam nadzieję,że to co napisałam to wyłącznie koszmar
        senny kobiety na skraju załamania nerwowego (spowodowanego zaplanowaną na
        poniedziałek kontrolą realizacji projektu ze środków ZPORR), lecz obserwując co
        sie dzieje w naszym pięknym kraju nie jestem tego taka pewna.
      • swobo24 Re: NPR do kosza? 17.03.06, 10:42
        Fakt, poznamy ich po owocach, tyle że jak będą one nadpsute, a wiele na to
        wskazuje, możemy się nieźle zatruć...

        Niestety, muszę się zgodzić, że marnowana jest olbrzymia szansa na rozwój
        Polski. Pewnie wkrótce wszystko skupi się na przedterminowych wyborach a nasza
        funduszowa działka pozostanie totalnie rozgrzebana. Tym samym, obawiam się, że
        grudzień 2008 o którym wspomina eichendorff to wysoce realistyczna ocena.

        W którymś wątku wspominałem, aby nie upolityczniać forum - o moja naiwności -
        toż to kompletnie nierealne, biorąc pod uwagę to co wyczyniają "miłościwie nam
        panujący" (uff, jednak eufemizm przeszedł przez klawiaturę, a bałem się że
        wyjdzie stek wulgaryzmów ;)
        • raspie Re: NPR do kosza? 17.03.06, 11:32
          I po raz kolejny brak mi słów...no może nie do końca, bo w głowie mam całą
          wiązankę odpowiednich określeń, na skomentowanie sytuacji, nie nadają się one
          jednak na to forum.
          Chyba pozostanie mi się przebranżowić na klika lat, bo już teraz powoli dają mi
          odczuć że nie za bardzo mam jak na siebie zarobić w najbliższym czasie, bo
          sensownych konkursów brak...:(
          Może ktoś zatrudni konsultanta w zamrożeniu?:(
          Ech...
            • raspie Re: NPR do kosza? 17.03.06, 15:37
              hmm...jak rozumiem na Wyspach?:)
              A tak na poważnie, to jeśli info o NPR się potwierdzi=wejście nowych konkursów
              opóźni się o rok, to naprawdę trzeba będzie się przebranżowić, bo innej
              możliwości nie widzę:(nie mówię już o upadku masy firm, które powstały na tym
              niepewnym rynku...
    • infomsp Re: NPR do kosza? 17.03.06, 16:34
      Narzekają, to ja też chcę ;-)

      Miałem kontakt z Hausnerem na AE w Krakowie. Jak nielubiłem jego orinetacji
      politycznej i korzeni w tej dzidzinie, tak zawsze odbierałem go jako fachowca i
      profesora (u niektórych ten tytuł jednak nie zobowiązuje, ale bez polityki).
      Teraz mamy Gęsicką, która można przypuszczać, że się zna na tym czym się zajmuje
      (ale pochodzi z [...] ;-)) Zobaczymy, chociaż też uważam, że zaczynanie
      wszystkiego od nowa jest zupełną bzudrą i wynika nie z merytoryki ale z polityki.

      Tak więc możemy dalej planować i ....

      =========
      "Tanie, okazja skarpety polecam! Tanie ..."
    • eichendorff Krakałem... :-( 18.03.06, 11:36
      Napisałem, że - być może - teraz przyjdzie kolej na RPO w poszczególnych
      województwach. No i proszę...

      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,3219117.html
      Ministerstwo rozwoju regionalnego szykuje zamach na samorządność w Polsce -
      alarmują marszałkowie województw. To żaden zamach, zwykła polityka regionalna -
      ripostuje MRR.
      Marszałkowie twierdzą, że wojewodowie ingerują w to, jak samorządy chcą wydać
      pieniądze z UE w latach 2007-13. - To niezgodne z prawem - mówią marszałkowie.
      Za to zgodne z wytycznymi resortu rozwoju regionalnego.
      Resort rozwoju wyjaśnia: opinie mają tylko pomóc w planowaniu rozwoju kraju.
      Ale na opiniowaniu może się nie skończyć, np. minister rolnictwa Krzysztof
      Jurgiel już teraz domaga się od samorządów wojewódzkich odpowiedzi, czy
      zarezerwowano wystarczająco dużo pieniędzy na rozwój wsi.
      Ten plan jest nasz czy wasz?
      Od ponad tygodnia specjalne grupy z wojewodą na czele i przedstawicielami
      resortów (m.in. transportu, administracji) opiniują tzw. regionalne programy
      operacyjne (RPO), które sporządza każde województwo. To plany, jak regiony będą
      wydawać swoje pieniądze z UE w latach 2007-13 - w sumie ok. 15,9 mld euro.
      Samorządy miały nadzieję, że same zdecydują, jak wydać pieniądze. Boją się, że
      wojewodowie zmienią plany, tak jak chce tego rząd.
      - Nie chcemy ingerencji. My już konsultowaliśmy te plany: z wojewodami i
      przedsiębiorcami oraz organizacjami pozarządowymi - mówi "Gazecie" Janusz
      Sepioł, marszałek małopolski. Takie samo zdanie mają wszyscy marszałkowie w
      Polsce. Konwent Marszałków napisał w tej sprawie m.in. do premiera
      Marcinkiewicza i resortu rozwoju. Nazwał w nim opiniowanie RPO przez
      wojewodów "niezrozumiałym z punktu widzenia obecnych uregulowań prawnych i
      niezwykle niepokojącym". Marszałkowie mają na myśli m.in. ustawę o samorządzie
      województwa - prowadzenie polityki rozwoju województwa zostawia ona samorządom.
      - Boimy się, że Warszawa zacznie nam grzebać w programach operacyjnych i
      będziemy musieli realizować pomysły rządu, nie nasze - mówi jeden z
      samorządowców zajmujących się unijnymi pieniędzmi.
      Polskich samorządowców martwi też procedura opiniowania RPO. W razie konfliktu
      spór wojewody z marszałkiem ostatecznie rozstrzygnie Rada Ministrów.
      Co gorsza, wojewodowie mieliby konsultować plany rozwoju regionalnego z
      dokumentami, które jeszcze... nie istnieją. - Wojewoda musi orzec, czy nasz RPO
      jest zgodny ze Strategią Rozwoju Kraju, która nie jest gotowa! Na jakiej
      podstawie wojewoda wyda opinię? - pyta Zbigniew Bursa, dyrektor departamentu
      polityki regionalnej w urzędzie marszałkowskim w woj. łódzkim.
      Polska ma małe doświadczenia w opracowywaniu programów regionalnych - dziś
      realizowany Zintegrowany Program Operacyjny Rozwoju Regionalnego (ZPORR)
      przygotował rząd, nie regiony. W "starej" Unii przygotowuje się je różnie - w
      Hiszpanii regiony same decydują, jak i na co wydawać pieniądze, we Francji dużą
      rolę w polityce regionalnej gra rząd.
      Ministerstwo: zamach? Nigdy!
      Wiceminister Władysław Ortyl z resortu rozwoju wyjaśnia, że opiniowanie RPO
      przez wojewodów jest niezbędne. - To nie jest zamach na samorządność, jak mówią
      marszałkowie. Traktujemy samorząd poważnie, jak równoprawnego partnera -
      mówi "Gazecie" minister Ortyl. - Ale musimy zaopiniować programy, by wiedzieć,
      czy plany rozwoju samorządów są zgodne ze strategią rozwoju państwa. To prawda,
      że Strategia Rozwoju Kraju jest jeszcze niegotowa. Ale w najbliższym tygodniu
      już powinna być - dodaje minister.
      Dlaczego MRR musi opiniować programy samorządów? Jak wyjaśnia minister,
      programy operacyjne marszałków muszą być zgodne m.in. ze Strategią Rozwoju
      Nauki w Polsce do 2013 r. oraz Strategią Rozwoju Transportu 2007-13.
      - Musimy mieć informacje np. o tym, jak będą w województwie biegły drogi, które
      z unijnych pieniędzy chce zbudować samorząd. To ważne, jak te drogi odnoszą się
      do planowanych autostrad, dróg szybkiego ruchu. Sieć drogowa musi być spójna.
      Opinie o programach to nie zamach, ale dbałość o spójność polityki regionalnej -
      mówi minister Ortyl.
      Czy będzie możliwe to, czego boją się samorządy: "dopisywanie" lub "wyrzucanie"
      czegokolwiek z programów operacyjnych województw?
      - Chcemy, żeby opinie wojewodów wspólnie z przedstawicielami ministerstw były
      wskazówką do ewentualnej pracy nad programami, wspólnej pracy, podkreślam. Nie
      będzie nakazywania z centrum, co mają robić samorządy. Musimy jednak dbać, by
      województwa nie rozwijały się każde sobie, ale aby polityka regionalna
      samorządów i rządu była spójna - mówi Władysław Ortyl.
      Co z opiniami, których zażądał resort rolnictwa? - To już polityczne
      harcownictwo, ingerowanie w samorządność. Tak być nie powinno - przyznają
      nieoficjalnie urzędnicy MRR.
      Kto wyda pieniądze z UE
      Jak powinien zakończyć się spór o samorząd? Partnersko, uważa Jan Olbrycht,
      eurodeputowany i wiceprzewodniczący komisji rozwoju regionalnego w Parlamencie
      Europejskim. - Rząd musi mieć wizję tego, jak będzie prowadzona polityka
      regionalna, ramy rozwoju. Ale te ramy musi wypełniać samorząd - bo wie, jakie
      potrzeby są na jego terenie - mówi "Gazecie". - To, że wojewoda opiniuje RPO,
      jest zgodne z prawem, ale ,niestety, mało czytelne i dlatego mamy kłopot -
      dodaje.
      Zdaniem Olbrychta w Polsce gros kompetencji w sprawach regionalnych programów
      operacyjnych powinno zostać w samorządach. - Tam są kadry, które zajmują się
      wykorzystaniem unijnych funduszy. Lepiej więc przekazać kompetencje i
      odpowiedzialność regionom, ale wzmocnić partnerstwo tak, by rząd wiedział, jak
      regiony się rozwijają - podsumowuje.
      • infomsp Re: Krakałem... :-( 18.03.06, 15:46
        eichendorff napisał: "To prawda, że Strategia Rozwoju Kraju jest jeszcze
        niegotowa. Ale w najbliższym tygodniu już powinna być - dodaje minister."

        Tak od tematu odchodząc, ile jest warta taka strategia, napisana w takim czasie?

        Reszty już nie komentuje, bo i tak by mi admin posta usunął.

        Tak więc możemy dalej planować i ....

        =========
        "Tanie, okazja skarpety polecam! Tanie ..."
    • costa01 Re: NPR do kosza? 20.03.06, 12:35
      A ja może zaskoczę niektórych stwierdzeniem, że ta cała sytuacja mnie zbytnio
      nie dziwi. Bo tak jest niestety niemalże wszędzie, iż przychodząca ekipa neguje
      wszystko przygotowane przez poprzedników, (no bo niby jak, że co mamy
      realizować ich pomysły-przecież my jesteśmy mądrzejsi i mamy lepsze pomysły ...-
      no comennts). A co najgorsze to przecież chodzi tu o wielkie pieniądze dla
      naszego "wspólnego" kraju. Ale dopuki nie uda nam się odpolitycznić
      przynajmniej pewnych segmentów administracji (a w szczególności tej zajmującej
      się FS) to tak to niestety będzie wyglądało -od kadencji do kadencji. A co
      najgorsze to, że to nie jset tylko problem szczebla rządowego, ale to
      rozpoczyna się od samego dołu, od najniższego szczebla, od każdej najmniejszej
      gminy w Polsce.
      Ech długo by tu jeszcze można pisać na ten temat, ale dopuki nie odpolitycznimy
      naszego państwa, to niestety pozostanie nam tylko pisanie takich postów.
      • infomsp Nowelizacja NPR 20.03.06, 14:11
        Ustawa o Narodowym Planie Rozwoju to kluczowy dokument, który określa przepisy z
        zakresu pozyskiwania i wykorzystywania środków unijnych w Polsce. Na podstawie
        obecnie obowiązującej ustawy o NPR wydano 99 rozporządzeń dotyczących
        uzupełnienia programu, wzoru wniosku aplikacyjnego, wzoru umowy, wzoru
        sprawozdania. Jakakolwiek zmiana we wzorze wniosku, czy umowy, wymagała zmiany w
        rozporządzeniu. Był to proces uciążliwy, długotrwały, wymagał uzgodnień
        międzyresortowych.

        Nowelizacja ustawy ma to istotnie zmienić i doprowadzić do odbiurokratyzowania
        procedur związanych z realizacją poszczególnych programów wpółfinansowanych ze
        środków unijnych. Gdy wejdzie w życie nowelizacja ustawy, będzie można znieść 63
        istniejące rozporządzenia dotyczące uzupełnienia programu, wzoru wniosku
        aplikacyjnego, wzoru umowy, wzoru sprawozdania. Jak tłumaczyła Grażyna Gęsicka,
        Minister Rozwoju Regionalnego podczas konferencji 16 marca br., mają one zostać
        przetransponowane na wytyczne, które będzie wydawał Minister Rozwoju
        Regionalnego. - Te wytyczne będą decyzją Ministra i będą wisiały na stronie
        internetowej. I Będą one podstawą do stosowania takich a nie innych procedur
        tego programu – wyjaśniała Minister Grażyna Gęsicka. Mimo nowelizacji ustawy w
        formie rozporządzeń pozostaną nadal przepisy dotyczące m.in. pomocy publicznej
        dla przedsiębiorców, z uwagi na konieczność jasnych przepisów w tym zakresie.

        Nowelizacja ustawy o NPR sprawi również, że ustawa ta będzie tylko ustawą
        epizodyczną, tzn., że będzie dotyczyła jedynie okresu programowania 2004-2006.
        Pierwotna wersja ustawy zakładała jej ważność na następny okres programowania
        2007-2013. Ponieważ Komisja Europejska nie wymaga już dokumentu jakim jest
        Narodowy Plan Rozwoju, zasadne było ograniczenie czasowe tej ustawy. - Obecnie
        pracujemy nad nowym aktem prawnym – ustawą o koordynacji polityki rozwoju, która
        będzie dotyczyła następnej perspektywy finansowej 2007-2013 – poinformowała
        Minister.

        Nowelizacja ma znieść również ustawowy obowiązek powoływania komitetu
        sterującego w ramach procesu wyboru projektów w programie (decyzja co do
        zachowania takiej struktury wyboru projektów będzie leżała w kompetencji każdej
        instytucji zarządzającej programem).

        W nowelizacji ustawy doprecyzowane zostały instytucje kontrolne funduszy
        strukturalnych. Jak wyjaśniała Minister, jest kilka rozporządzeń unijnych, które
        mówią o tym, jak powinna być przeprowadzana kontrola. W aktualnie obowiązującej
        ustawie tego nie było.

        Nowelizacja wprowadzi również zmiany dostosowywujące w aktach prawnych
        powiązanych z wdrażaniem funduszy strukturalnych: ustawie o utworzeniu PARP,
        ustawie o promocji zatrudnienia i instrumentach rynku pracy.

        Ponieważ proces nowelizacji jest procesem długotrwałym, Ministerstwo Rozwoju
        Regionalnego niezależnie od losów nowelizacji ustawy o NPR, stale nowelizuje
        rozporządzenia, które aktualnie obowiązują i które zostały utworzone na
        podstawie ustawy o NPR. Do tej pory zostało znowelizowanych 31 rozporządzeń. W
        ten sposób zmieniono setki zapisów. Jak tłumaczyła Minister, obowiązujące
        regulacje były nieżyciowe. Ich konsekwencją było nadmierne rozbudowanie
        biurokracji i formalności związanych z wykorzystywaniem środków unijnych przez
        Polskę.

        Zmiany w aktach prawych korzystne są również dla przedsiębiorców. Najwięcej
        zmian dotyczy tematu, jak się udziela i jak się rozlicza dotacje, a także
        sposobu wnioskowania (na łatwiejszy) i zredukowania liczby załączników. Dla
        mikroprzedsiębiorców została zniesiona zasada porównywania trzech ofert w
        momencie zakupu przez przedsiębiorcę (odnosi się to również do małych i średnich
        przedsiębiorców). Zostały wprowadzone liczne zmiany dotyczące rozliczania i
        sprawozdawczości. - Szczególnie ważna zmiana będzie w ustawie o zamówieniach
        publicznych, która wejdzie w życie 15 albo 30 kwietnia br. Przedsiębiorcy,
        którzy biorą udział w konkursach, nie muszą stosować prawa o zamówieniach
        publicznych do realizacji swoich projektów – poinformowała Minister.

        Źródło: www.funduszeonline.pl/strony/1/i/3517.php
      • cotbus76 Re: NPR do kosza? 04.04.06, 11:42
        Kiedy ostatnio sprawdzałam na stronie Ministerstwa rozwoju Regionalnego to
        informowali o zmianie nazwy Narodowych Strategicznych Ram Odniesienia na
        Narodową Strategię Spójności oraz otwarciu konsultacji społecznych tego
        dokumentu.Wszystkie zaś dokumenty dotyczące NPR są juz umieszczone w archiwum.
        Wynika z tego moim zdaniem, że trzeba się zabrać za analizę NSS no chyba, że
        dojdzie do zmiany władz w Warszawie.
        • raspie Re: NPR do kosza? 04.04.06, 13:58
          Dzięki za info.
          Mam nadzieję, że już się nic nie pozmienia, bo czas najwyższy, by uczyć się
          wszystkiego od nowa, żeby zdążyć na 2007 rok...:)
          • melissa79 Re: NPR do kosza? 18.04.06, 17:36
            dowiadywałam się ostatnio w MRR co się stało z tą furą dokumentów pn. programy
            Operacyjne. Przecież większosć juz była prawie gotowa, prowadzone były
            konsultacje, a tu po 14 lutego wszytsko poszło na przemiał. I oto mi
            odpowiedzieli, ze zawartosc pozostanie niezmieniona a tylko poszczególne
            działania i priorytety zostaną "pzrypisane" do nowych rogramów operacyjnych.
            Tak wiec chyba nie trzeba uczyć się wszystkiego od nowa. Bo po zmieszaniu
            wszystkiego następnie zostanie to rozparcelowane i wrzucone do pustych na razie
            Programów

            Acha. A co sadzicie o pomyśle by do Programów wrzucac już gotowe nazwy
            projektów z poszczególnych miast? Ma byc podobno na nie przeznaczone ok 10%
            kasy z całej puli na konkretny program operacyjny
    • antham Re: NPR do kosza? 18.04.06, 22:00
      No to pięknie - jedyna rada: kontrole kontrole i jeszcze raz kontrole na
      szczeblu krajowym i wojewódzkim. Trzeba już rozpocząć proces
      zwany "donoszeniem" odpowiednim służbom (Urząd Kontroli Skarbowej itp.
      chociażby i Bruksela). Być może wtedy nasze wirus kaczej grypy nie dosięgnie
      kwestii związanych z funduszami... Szkoda tylko, że nowych wyborów nie było.
      Pozdrawiam zaszczepionych
      • hubertus_zamoscicus Re: NPR do kosza? 19.04.06, 07:53
        antham napisała:

        > No to pięknie - jedyna rada: kontrole kontrole i jeszcze raz kontrole na
        > szczeblu krajowym i wojewódzkim. Trzeba już rozpocząć proces
        > zwany "donoszeniem" odpowiednim służbom (Urząd Kontroli Skarbowej itp.
        > chociażby i Bruksela). Być może wtedy nasze wirus kaczej grypy nie dosięgnie
        > kwestii związanych z funduszami... Szkoda tylko, że nowych wyborów nie było.
        > Pozdrawiam zaszczepionych


        melissa napisała pocieszającą informację. antham - nie rozumiem, do czego Twój
        post "ptasiej grypie" się odnosi..:)
        generalnie z koncepcją wpisywania do PO nazwanych projektów, tj. "pewniaków" na
        które miasta mogą liczyć teraz się już zgadzam i popieram (dawniej mnie ten
        pomysł irytował).
        • cotbus76 Re: NPR do kosza? 19.04.06, 08:20
          A ja jestem przeciwko "pewniakom", bo moje małe 20-tysieczne miasto na taki
          bonus się nie załapie . Po 2 latach pracy w samorządzie jako umiarkowany
          pesymista mogę się założyć, że "pewniaki" będą prezentem dla różnych "lobby"
          działajacych w województwie a moje miasto takiego poparcia nie ma i według
          wszystkich znaków na niebie i ziemi mieć nie będzie. No dobrze... czas wracać
          na ziemię. Skoro mają być takie projekty to niech chociaż wnioskodawcy
          przygotują je profesjonalnie (studium wykonalności, wniosek, załączniki itd), a
          nie według zasady czy się stoi czy się tyle a tyle na projekt się należy.
          • infomsp Re: NPR do kosza? 19.04.06, 11:15
            cotbus76 napisała: "A ja jestem przeciwko "pewniakom", bo moje małe 20-tysieczne
            miasto na taki bonus się nie załapie." A mnie się wydaje (takie mam
            doswiadczenia), że bez "pewniaków" też się nie załapie. Jedynie "decydujący o
            podziale kasy" w takiej sytuacji, przy najmniej w tej cześci, mają mniej roboty
            i mniej kombinowania.

            Ja miałem projekt do 1.1.1 ZPORR na 1-szym miejscu po ocenie PE, a wojewódzkie
            wylądawały na 7. i 13., (różnica po RKS z 13. przeszedł na 3. a z 7. na 1., mój
            spadł na 4. i oczywiście pieniędzy już brakło. A "pewników" nie było, no i kto
            zawinił? Eksperci bo nie ocenili wpływu na rozwój całego województwa :-))).
            Podobno jeszcze ten wniosek z 13. wymagał interwencji "nieoficjalnej" na PE, bo
            nie znalazł by się w ogóle na liście.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka