Gość: ann77
IP: *.promax.media.pl
27.06.07, 08:17
Słuchajcie, ciśnienie mam już podniesione na maksa.
Narobiłam sobie bigosu cztery lata temu - nie dopilnowałam spłaty kredytu w
PKO, wynikła zaległość na ok. 200zł, informacja poszła do BIK. Zaległość
uregulowałam po paru miesiącach.
Mniej więcej rok temu chciałam wziąć niewielki kredycik. Odmowa, odmowa,
odmowa. Potem wnioskowałam o kartę kredytową. Odmowa tu, odmowa tam. Napisałam
o raport do BIK - okazało się, że po trzech latach od uregulowania zaległości
mój wpis odnośnie kredytu z PKO wciąż nie jest zaktualizowany! Napisałam do
właściwego oddziału PKO - dostałam pismo, że wpis natychmiast zostanie
zaktualizowany. Miało to miejsce w marcu. Parę dni temu znów wnioskowałam o
kredyt (ING, potem Getin). I co? Odmowa, bo w BIK jest odnotowana zaległość!
Piszę znów o raport bo chcę mieć w garści aktualny dokument na swój temat. Ale
jestem już zdecydowana bić się o swoje. Przecież to jest granda żeby odmawiać
mi kredytu z uwagi na zaległość w wysokości 200zł sprzed kilku lat, w dodatku
już dawno uregulowaną. Idę do prawnika żeby doradził mi czy mogę uderzyć w PKO
za ich niedbalstwo w aktualizacji danych.
Czy ktoś ma jakieś doświadczenia w zbliżonym temacie?...