erst14
18.09.08, 22:49
Mam wrażenie, że jest to artykuł sponsorowany przez niektóre OFE.
które zamiast konkurować z innymi wysokością pobieranych prowizji i
stopami zwrotu wolą torpedować inicjatywy zmierzające do zmian OFE.
Po to jest tyle OFE, po to przepisy tak skonstruowano, aby
ubezpieczeni mogli je swobodnie zmianiać, tj wybierać najlepsze i
prowokować OFE do konkurenacji.
Tak jak już pisała Gazeta (wypowiedzi niektórych ekonomistów) nasze
OFE są w cichej zmowie, bo wiedzą, ża jakakolwiek konkurencja
wyjdzie bokiem wszystkim. Lepiej siedzieć cicho, torpedować wszelkie
działania zmierzające do ruchu pomiędzy OFE, brać maksymalne stawki
prowizji (mimo ustawowego ograniczenia tylko górnej granicy prowizji
wszystkie OFE- za wyjątkiem jednego - pobierają stawkę maksymalną)
oraz nie "wychylać się" z jakimiś fajerwerkami w zakresie stóp
zwrotu (idą jedną ławą - różnice stów zwrotu i wartości jednostek
uczestnictwa są minimalne).
Większość ubezpieczonych "sama z siebie" nie zainteresuje się
zagadnieniem II filara, nie zna się, nie chce się znać. Tylko dzięki
inicjatywie niektórych OFE, które wykazują się inicjatywą w
zakresie "rozruszania" tego rynku coś się może zmienić na lepsze tj.
ruszy konkurencja pomiędzy OFE - mam nadzieję, że z pożytkiem dla
ubezpieczonych (niższe prowizje, wyższe zyski).
Zgadzam się z tym, że należy eliminować wszelkie wynaturzenia
akwizycji tj. przepłacanie, oszukiwanie itp. ale nie akwizycję w
ogóle. To jest jedyna skuteczna droga do "rozruszania" tego rynku.
Takie propozycje jak ograniczenie możliwości zmian tylko do drogi
internetowej prowadzi właśnie do "skostnienia" tego rynku - w
interesie tych, wpomnianych na wstępie najmniej aktywnych OFE.