Dodaj do ulubionych

Zwolnienie z pracy a Citibank.

IP: *.centertel.pl 31.07.09, 11:29
Stało się. Straciłem pracę. Pozostało zadłużenie do spłaty w LUKAS
BANK i Citibanku z kart kredytowych. O ile w LUKAS-ie dział
windykacji podszedł do tego faktu ze zrozumieniem i zgodził się na
niższe spłaty przez jakiś czas, o tyle w citibanku zostałem
przez "panią" windykator potraktowany w sposób chamski. Przemądrzała
małolata wyrzuciła z siebie podniesionym głosem kilka sloganów i o
jakiejkolwiek "współpracy" ze strony Citi nie było mowy. Na pytanie
czy jest jakiś dział zajmujący się jakąś formą odroczen, czasowych
obniżek w spłacie kredytu zostałem skierowany do drugiej
osoby...również z działu windykacji. Zapomniałem dodac, iż pierwsza
z "windykatorek" poinformowała mnie, że ona zasadniczo to zajmuje
się sprzedażą kredytów... Czyzby w końcu miała możliwośc
odreagowania reakcji klientów których namawiała telefonicznie na
zaciągnięcie kredytu? Mam nieodparte wrażenie, że tak. No cóż,
reasumując: nie uważam się za chłystka, mam wykształcenie wyższe, 10-
letnie doświadczenie zawodowe (prawnik), chciałem współpracowac z
Citibankiem przy spłacie kredytu, poinformowałem "panią" windykator
że bedę uzyskiwał ok. 500 zł. zasiłku, ale staram się o dotację na
otwacie własnej firmy, rozsyłam cv-ki etc. I co? zostałem
potraktowany niegrzecznie i nieprofesjonalnie... Cytuję:" dzisiaj
nie ściągniemy długu ale kiedyś na pewno...".m Gratuluję. Naprawdę
gratuluję Citibankowi takich pracowników i takiego podejścia do
klienta, na którym już wielokroc zarobił (kredyty spłacone etc.)...
Nie omieszkam poinformowac o takim potraktowaniu klienta swoich
znajomych. Tych, którzy jeszcze pracują.
rozżalony.
klauskinski@wp.pl
Obserwuj wątek
    • blackfang Re: Zwolnienie z pracy a Citibank. 31.07.09, 11:51
      Niestety, Citibank to chyba najgorsza instytucja finansowa.
      Od moich rodziców 2 razy wyłudzili dane firmy, rzekomo chcieli dać kartę
      kredytową. Zdjęć nie oddali, nawet się nie odezwali żeby powiedzieć "mamy was w
      d..."
      A potem bezczelnie jeszcze przychodzili 2 razy po to samo. Nazywam to
      wyłudzaniem danych.
      Współczuję sytuacji. Radzę jak najszybciej uwolnić się z kajdan długu w Citi.
    • jan-w Umów należy dotrzymywać. 31.07.09, 14:39
      "Prawnik" i nie wie co podpisuje?
      > chciałem współpracowac z Citibankiem przy spłacie kredytu,
      Zgodnie z umową jaką dobrowolnie zawarłeś, "współpraca" z bankiem polega
      na terminowej spłacie zadłużenia z karty kredytowej.
      Każdy zdrowo myślący człowiek pracujący na etacie, musi się liczyć z możliwością
      straty pracy. Powinien dostosowywać do tego swoje wydatki i mieć odpowiednie
      oszczędności aby zabezpieczyć siebie i rodzinę. Umów należy dotrzymywać, a nie
      mieć pretensje do banków że domagają się ich przestrzegania.
      • Gość: easy_rider Re: Umów należy dotrzymywać. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.09, 11:00
        pozdrów pajacu odemnie swego zioma w citi :))))
      • Gość: lawyer Re: Umów należy dotrzymywać. IP: *.centertel.pl 07.08.09, 10:05
        > "Prawnik" i nie wie co podpisuje?

        Wie co podpisuje
        > > chciałem współpracowac z Citibankiem przy spłacie kredytu,
        > Zgodnie z umową jaką dobrowolnie zawarłeś, "współpraca" z
        bankiem polega
        > na terminowej spłacie zadłużenia z karty kredytowej.

        w pełni się z Tobą zgadzam

        > Każdy zdrowo myślący człowiek pracujący na etacie, musi się liczyć
        z możliwości
        > ą
        > straty pracy. Powinien dostosowywać do tego swoje wydatki i mieć
        odpowiednie
        > oszczędności aby zabezpieczyć siebie i rodzinę. Umów należy
        dotrzymywać, a nie
        > mieć pretensje do banków że domagają się ich przestrzegania.

        Oczywiście, że tak;)
        Małe pytanie... Czy nie jest logicznym dac klientowi, który
        wielekroc spłacał już kredyty w poprzednich latach chwilowe "fory"
        do czsu aż stanie na nogi?
        LUKAS mógł, Citi nie może... ok, rozumiem.
        Myślę, że odbiję się w ciągu 2-3 m-cy.
        Właśnie otwieram firmę, prowadzę już rozmowy z przyszłymi
        kontrahentami.
        I co z tego wynika?
        Ano to, że:
        Primo: Do LUKASA z miłą chęcią powrócę.
        Secundo: Przed citi zawsze będę ostrzegał. (a ich kredyt i tak
        spłacę. Umowy dotrzymam).
        A z zasady pacta sunt servanda nie wynika chyba nakaz chamskiego
        zachowania się pracownicy citi?
        Trochę logiki w biznesie nie zaszkodzi. Jeżeli człowiek jest w
        chwilowych kłopotach, wszystko wskazuje na to iż są one przejściowe,
        oczywistym jest że chwilowy "odpust". ze strony banku będzie ... no
        właśnie, Janie W?
        Co byś zrobił? Nakrzyczał, potraktował w sposób niekulturalny
        klienta?
        Czy może po prostu wpisał do biku, wystawił bankowy tytuł?
        No bo przeciez masz do tego prawo jako bankowiec...
        A ja temu nie zaprzeczam.
        Wyrok już został wydany..(po co brałem kartę kredytową, godziłem się
        etc...)

        zażenowany

        P.S. To nie jest kryptoreklama LUKASA
        • jan-w Re: Umów należy dotrzymywać. 07.08.09, 10:13
          Odpowiedź jest prosta. Umów należy dotrzymywać. W razie problemów można próbować
          negocjować, ale zmiany mogą nastąpić tylko za obustronną zgodą. Zaciągając dług
          należy być pewnym że jest się w stanie go spłacić.
          Oczywiście nikt nikogo nie powinien traktować nieuprzejmie.
          • krzysztofsf Re: Umów należy dotrzymywać. 07.08.09, 16:00
            jan-w napisał:

            > Odpowiedź jest prosta. Umów należy dotrzymywać. W razie problemów można próbowa
            > ć
            > negocjować, ale zmiany mogą nastąpić tylko za obustronną zgodą. Zaciągając dług
            > należy być pewnym że jest się w stanie go spłacić.
            > Oczywiście nikt nikogo nie powinien traktować nieuprzejmie.


            ale jak widac na zalaczonym obrazku, rozne podejscie do klienta, ktory ma
            przejsciowe trudnosci i okazuje dobra wole chcac w zwiazku z nimi wynegocjowac
            odroczenie spalt czy rozlozenie ich na mniejsze raty, owocuje utrata tegoz
            klienta w przyszlosci.

            Zaciagajac kredyty, nie masz jakiejkolwiek 100% pewnosci, ze bedziesz zawsze
            mogl je splacic. Sa rozne przypadki losowe mogace zdazyc sie i tobie i firmie w
            ktorej pracujesz, czy prowadzisz.
            • jan-w Re: Umów należy dotrzymywać. 07.08.09, 17:11
              To też należy przewidywać i być na to przygotowanym. Niestety jest bardzo wiele
              osób które lekkomyślnie zaciągają kredyty na rzeczy na które ich naprawdę nie stać.
              • Gość: kosmos Re: Umów należy dotrzymywać. IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.08.09, 12:42
                Jeśli masz oszczędności na spłatę kredytu, to po cholere zaciągać kredyt??? Pomyśl chwilę człowieku!
                • jan-w Re: Umów należy dotrzymywać. 10.08.09, 17:42
                  Nie tylko umowy należy czytać i rozumieć, ale także treść postów przed udzieleniem na nie odpowiedzi.
                  1. Bycie zabezpieczonym na wypadek utraty pracy, a posiadanie gotówki na spłatę pełnej sumy kredytu, to dwie różne sprawy. Ja pisałem o pierwszej możliwości. Np. zaciągając wieloletni kredyt warto mieć zabezpieczenie w różnych łatwych do szybkiej likwidacji inwestycjach na okres przejściowy.
                  2. Nawet posiadając majątek o wartości większej niż suma kredytu, warto go często wziąć. Zainwestowane pieniądze mogą dawać dochód wyższy niż koszt spłaty kredytu.
                  Rozsądne podejście do swojego majątku i zabezpieczenia swojej przyszłości jest znacznie bardziej skomplikowane niż tylko policzenie zawartości skarbonki.
                  • Gość: ELKA Re: Umów należy dotrzymywać. IP: *.adsl.inetia.pl 10.08.09, 22:45
                    witam
                    mamy z mężem wspólne konto w Citibanku od 2007 roku mamy przyznaną linię
                    kredytową w wysokości 14 000 zł od dwóch lat linia była automatycznie
                    przedłużana na następny rok( w tym czasie z niej nie korzystaliśmy) jednak w tym
                    roku wykorzystaliśmy ją całkowicie i ku naszemu zdziwieniu w lipcu dostalismy
                    pismo z banku że bank podjął decyzję o nie przedłużeniu umowy na kolejny rok ja
                    nie pracuję a wynagrodzenie męża jest automatycznie co miesiąc przelewane na
                    nasze konto w Citibanku i bank pobiera sobie odsetki od wykorzystanej lini
                    kredytowej mamy kredyt hipoteczny który jest terminowo spłacany choć w innym
                    banku,kontaktowaliśmy się kilkakrotnie z bankiem proponowalismy zamianę lini na
                    kredyt,obniżenie wysokości limitu , spłatę limitu w ratach po 600 zł miesięcznie
                    i nic.bank jest nieubłagany i mówia że nie mogą przystać na żadne z tych
                    rozwiązań a najgorsze jest to że w uzasadnieniu nie podają żadnych powodów bo
                    podobno maja takie prawo termin spłaty zbliża sie nieubłaganie tj 31.08.2009 i
                    nie wiem co mamy robić może ktos miał podobną sytuację z citi i jakoś z tego
                    wybrnął będę wdzięczna za wszelkie sugestie
                    • Gość: szczurwa Re: Umów należy dotrzymywać. IP: *.aster.pl 12.08.09, 20:25
                      Niech mąż weźmie gdzieś jakiś gotówkowy kredyt ratalny i spłai Citi.
                      Inaczej ci bandyci puszcza was z torbami i zamienią zycie w piekło.
    • Gość: nn Re: Zwolnienie z pracy a Citibank. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.09, 23:04
      Jest coś takiego jak plan spłaty ale nie chętnie na to idą.
      Dają Ci możliwość skorzystania z niego kiedy jesteś totalnie usmarowany i
      zbliżasz się magicznej granicy wypowiedzenia umowy...
    • Gość: szczurwa Re: Zwolnienie z pracy a Citibank. IP: *.aster.pl 08.08.09, 03:28
      Trzymaj się, stary, życzę powodzenia. Spłać draniom co ich, a karty
      citi używaj tylko zimą do skrobania szyb w samochodzie.

      P.S. Dojechali Cię z BTE ?
    • Gość: schtschupac Re: Zwolnienie z pracy a Citibank. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.09, 11:50
      Panie prawnik 10 lat w zawodzie, nie najgorszym jak sądzę i nie byłeś w stanie
      odłożyć oszczędności na 3 miesiące życia, po których jak mówisz staniesz na nogi?

      Wybacz, ale jakoś mi ciebie nie szkoda.
    • jula_85 Re: Zwolnienie z pracy a Citibank. 08.09.09, 19:33
      Procedury są procedurami ;-( niestety pracownicy banku nie są w stanie pomóc gdy
      nie ma w banku narzędzia które umożliwiało by zastosowanie w przypadku problemów
      tj. utrata pracy , problemy finansowe. Ale citi intensywnie się rozwija i na
      dzień dzisiejszy od nie dawna posiadamy już kilka podstawowych narzędzi pomocy
      ;-) nie wiem jak teraz twoja sytuacja wygląda bo post z lipca ale jak coś to
      tel na cpo ;-)
      • Gość: lawyer Re: Zwolnienie z pracy a Citibank. IP: *.centertel.pl 22.09.09, 10:53
        Ostatecznie dogadałem się z Citi.
        Mniejsze raty i ok.
        Spłacam.
        Otworzyłem firmę ... windykacyjną;-).
        Pierwsi klienci, pierwsze sukcesy:-)
        Lekko nie jest, ale przynajmiej nie będę zalezny od znajomych
        królika;-).
        I zwolnic z pracy mogę się tylko sam.
        Aha, a na moich dłużników nie krzyczę, nie jestem w stosunku do nich
        niegrzeczny. Stosuję inne techniki:-)
        Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka