Dodaj do ulubionych

National Day Reception

12.11.07, 02:25
O tym ze dzisiaj jest w Sheraton Tower nie musze pisac?
W godzinach 13-15, za zaproszeniem.
Ciupke pozno pisze ale wszyscy wiedza.
Jak zdobyc zaproszenie? Napiasc/zadzwonic do Ambasady i podac swoj
adres domowy.
W Singapurze. ;-P
Mam nadzieje, ze nie bede tam sama? ;-P
A tymczasem jast straszna burza i najchetiej to bym siedziala w
domku i pila herbatke owinieta derka. ;-)
Obserwuj wątek
    • ziutkaa Re: National Day Reception 13.11.07, 00:03
      I jak sie udala impreza w srodku normalnego dnia pracy? Zawsze mnie przyznam
      zastanawialo, czy to celowy zabieg, ze imprezy sa organizowane w dni powszednie,
      albo w okolicach lunchu, albo gdzies kolo 17:00, tak ze z pracy nie da sie na
      nie dotrzec...
        • agateksg Re: National Day Reception 15.11.07, 01:03
          dd_ napisał:
          > Nikt nie chce zostawac po godzinach w robocie ;-)

          Podejrzewam, że (tu) głównym powodem jest zaproszenie gości spoza ambasady i
          środowiska Polonii (kokretnie miejscowych notabli). Z drugiej strony, zaryzykuję
          stwierdzenie, ze spora część Polonii podchodzi do takich "imprez" również jako
          do wydarzenia towarzyskiego. Nie da się ukryć, że byłoby miło gdyby można się
          było przy takiej okazji spotkać w nieco przystepniejszych godzinach i
          niekoniecznie w aż tak reprezentacyjnym otoczeniu. Okazji tego typu nie jest
          chyba aż tak wiele - wieczorki filmowe mają jednak nieco inny charakter.

          m
      • agateksg Re: National Day Reception 15.11.07, 01:52
        ziutkaa napisała:
        > I jak sie udala impreza w srodku normalnego dnia pracy? Zawsze mnie przyznam
        > zastanawialo, czy to celowy zabieg, ze imprezy sa organizowane w dni powszednie
        > albo w okolicach lunchu, albo gdzies kolo 17:00, tak ze z pracy nie da sie na
        > nie dotrzec...

        Te pozostałe okazję to chyba Wigilijka i coś w okolicach Wielkanocy? Co tam było
        jeszcze? Tu pewnie dd ma rację a przynajmniej takie to sprawia wrażenie. Trochę
        to przykre, bo ponownie, nie ma aż tyle tego typu okazji więc nawet jeśli
        traktowac to w kategoriach uciążliwości dla organizatorów (zapewne obowiązek
        wypełnienia misji) to nie byłaby to uciążliwość o zbyt wielkiej częstotliwości
        jej występowania.
        Taka 18:30 czy nawet 18:00 wydawałyby się odpowiedniejsze.

        m
        • ziutkaa Re: National Day Reception 15.11.07, 06:48
          # maja mi jeszcze do glowy przychodzi, tak wiec w sumie jakies 3-4 razy do roku,
          bo to wielkanocne spotkanie to jest organizowane zazwyczaja przez pania P. w
          kosciele St John i ambasada tylko w tym roku poslala informacje ntt.
          Co do niecheci pracowania w nadgodzinach, to nalezy oddac, ze w ambasadzie sa
          ludzie, ktorzy to chetnie robia. Vide comiesieczne wieczorki filmowe, czy nawet
          'szkola polska', ktopra owszem prowadzona przez osoby spoza ambasady, ale ktos
          tam z ekipy zawsze musi byc, chocby po to, by drzwi otworzyc. Wiec skoro mozna z
          taka czestotliwoscia, to czemu nie z okazji 11 listopada raz w roku?
    • kubus_siswa Re: National Day Reception 15.11.07, 14:04
      ja nie dotarlem na cala ta imprezke, ale z doswiadczenia wiem ,ze
      zawsze mam mieszane uczucia co do takich wydarzen.

      Mieszkam juz od paru dobrych lat poza polska i podatki place w
      polsce tylko jak jestem tam na wakacjach i kupuje cos (VAT). A mimo
      wszystko zaprasza sie mnie na wodeczke i jedzonko do lux hotelu. No
      pieknie, nie powinienem narzekac. Ale to troszke jakies dziwne
      jezeli pomysle o tym, ze w polsce sporo biedy jest, ludzie placa
      cholernie wysokie podatki, a za grube pieniadze organizuje sie fety
      dla bogatych polakow w singapurze- bo chyba kazdy z nas zarabia
      grubo poza polska srednia krajowa, nie;)

      No nie wiem. Nie mialem okazji byc na wieczorku filmowym jeszcze,
      ale ta inicjatywa jest super.

      A co do spotkan to sluchajcie ludzie, jestescie dorosli, jak macie
      ochote sie spotkac to sami mozecie cos zorganizowac. nie trzeba
      ciagle liczyc na panstwo polskie.

      pozdrawiam

      ps. tak w ogole to witam, bo dopiero niedawno trafilem na to forum a
      w singapurze juz troszke siedze.

      • agateksg Re: National Day Reception 15.11.07, 23:16
        kubus_siswa napisał:
        > ja nie dotarlem na cala ta imprezke, ale z doswiadczenia wiem ,ze
        > zawsze mam mieszane uczucia co do takich wydarzen.
        >
        > Mieszkam juz od paru dobrych lat poza polska i podatki place w
        > polsce tylko jak jestem tam na wakacjach i kupuje cos (VAT). A
        mimo
        > wszystko zaprasza sie mnie na wodeczke i jedzonko do lux hotelu.
        No
        > pieknie, nie powinienem narzekac. Ale to troszke jakies dziwne
        > jezeli pomysle o tym, ze w polsce sporo biedy jest, ludzie placa
        > cholernie wysokie podatki, a za grube pieniadze organizuje sie
        fety
        > dla bogatych polakow w singapurze- bo chyba kazdy z nas zarabia
        > grubo poza polska srednia krajowa, nie;)

        To na pewno także i nie głosowałeś, bo skoro przebywasz poza Polską
        to nie powinieneś mieć wpływu na lost Polaków zamieszkujących w
        kraju.
        Co do meritum to obawiam się, że popełniasz klasyczny błąd
        wynikający oględnie mówiąc ze swoich jak najbardziej polskich
        uwarunkowań i to nie koniecznie tych pozytywnych. W każdym razie
        wbrew temu co mimowolnie sugerujesz - ludzie tam nie chodzą aby się
        najeść i opić takoż ambasada nie wynajmuje sali w odpowiednio
        prestiżowym miejscu bo Polonia naciska na nią, że ma być drogo i
        bogato.

        > No nie wiem. Nie mialem okazji byc na wieczorku filmowym jeszcze,
        > ale ta inicjatywa jest super.

        A wiesz, że tam podaje się przekąski i wino, to ostatnie chyba
        kupione lokalnie i że to kosztuje polskiego podatnika?

        > A co do spotkan to sluchajcie ludzie, jestescie dorosli, jak
        macie
        > ochote sie spotkac to sami mozecie cos zorganizowac. nie trzeba
        > ciagle liczyc na panstwo polskie.

        Kolego, nie mówimy o prywatnym party na które przychodzą krewni i
        znajomi a o spotkaniu zorganizowanym przez pewien środowiskowy
        autorytet - Ambasadę RP. Może Twoje imprezy, z racji zapewne bardzo
        szerokich kontaktów, gromadzą znaczący odsetek lokalnej Polonii ale
        obawiam się, że wielu z nas nie ma takiego szczęścia i poznawanie
        nowych rodaków uskutecznia intensywniej właśnie za posrednictwem
        takich instytucji jak ambasada.

        m
        • kubus_siswa Re: National Day Reception 16.11.07, 12:55

          Nie wydaje mi sie, zeby Pani zrozumiala o co mi chodzilo. Ja
          doskonale zdaje sobie sprawe z tego, ze to nie polonia naciska na
          takie cuda i ze to teoretycznie nie jest po to by ktos sobie cos
          zjadl, napil sie i pogadal (a w praktyce, droga Pani?).
          A tak sie sklada, ze glosuje, ale glosuja tez i ludzie w Polsce.
          Ludzie w Polsce zas nie sa zapraszani na swieto niepodleglosci z
          dobrym jedzeniem w ladnym hotelu. A TEORETYCZNIE maja do tego
          wieksze prawo.
          Klasyczny blad to Pani popelnia uwazajac ze istnieje cos takiego jak
          darmowy lunch. Za ta impreze ktos zaplacic musi i to calkiem sporo.
          I pozostaje pytanie czemu ta impreza czy wiele innych sluzom.
          Promowaniu polski? Promowania gospodarki? Eskportu? Turystyki?
          Zywnosci? No jezeli tak to co tam robi polonia.
          Promowania kultury? Kulture mozna promowac przez film, ksiazke czy
          teatr. Jak kraj robi dobre rzeczy to i warto je promowac. Zreszta
          same robia sobie reklame.
          No to w takim razie co?
          Ja nie atakuje, ja mowie ze mam mieszane uczucia. Bo zgadzam sie z
          pewna polityka utrzymywania kontaktow z polonia i promocja polski,
          tylko ze zastanawiam sie gdzie jest czy aby nie przekracza sie
          cienkiej granicy miedzy promowaniem a rozrzutnoscia. Zreszta, ja nie
          bylem na tej imprezie, wobec czego moze Pani mi powie jak to
          wygladalo?
          Co do wieczorkow to na pewno sie udam i sam zobacze. Milo i
          sympatycznie ze jest wino, wydaje mi sie ze tutaj ta granica nie
          jest przekraczana. Koszta sa bardzo niewielkie, moze przyjsc kazdy,
          moga sie ludzie spotkac, moga przyjsc i cudzoziemcy (moga?).
          No ale moze reszta forumowiczow sie wypowie?
          Ja podkreslam ze to moje subiektywne odczucie, byc moze sie myle,
          ale uwazam ,ze odpowiedanie w stylu
          "Co do meritum to obawiam się, że popełniasz klasyczny błąd
          > wynikający oględnie mówiąc ze swoich jak najbardziej polskich
          > uwarunkowań i to nie koniecznie tych pozytywnych." nie swiadczy o
          poziomie osoby piszacej.
          • ziutkaa Re: National Day Reception 16.11.07, 13:36
            Kubus, wiesz, ze sie Polska pize duza litera, takoz i Polonia? Skoro mozesz
            agatka (by the way - agatek, nie agatka, mylace, wiem) tytulowac per Pani
            pisanej duza litera, to moze w ramach szacunku dla swojego kraju rowniez
            zaczniesz przestrzegac zasad pisowni? ;) To tak na marginesie i naprawde bez
            zlosliowsci.
            Co do meritum.
            Mysle, ze zdajesz sobie sprawe, ze niezaleznie od tego, czy sie Polonia pojawi
            na imprezie, czy nie, to raut bedzie mial miejsce? Ta impreza jest tylko w
            czesci dla Polonii, w duzej mierze znaczenie dla miejsca i wystawnosci ma fakt
            DYPLOMACJA, czy fakt, ze w takim dniu ambasada zaprasza przedstawicieli rzadu
            singapurskiego i innych ambasad? Bylam zarowno na imprezie z okazji 11.11 (w
            zeszlym roku), jak i na paru wieczorkach filmowych i innych imprezach. Jesli
            jest to np. spotkanie wigilijne to jest organizowane w siedzibie ambasady, bez
            splendoru i pieciogwiazdkowych hoteli. Wlasnie dlatego, ze jest to sprawa
            dotyczaca wylacznie Polonii. I niepotrzebne sa nikomu fanfary.
            Widzisz roznice?
            I o ile Twoje watpliwosci moga byc jak najbardziej zrozumiale, sama sie dziwnie
            z tym za pierwszym razem czulam, o tyle niepotrzebnie moim zdaniem
            rozdmuchiwanie problemu. On i tak nie zniknie, czy my wszyscy ostentacyjnie
            przestaniemy chadzac na te imprezy, czy tez przyjmiemy je z dobrodziejstwem
            inwentarza, czyli pogodzimy sie z faktem, ze idzie to z polskich podatkow.
            Jestem przekonana, ze taka impreza w Sheratonie to jest kropla w morzu
            dyplomatycznych wydatkow i nie to jest najwiekszym problemem polskich
            podatnikow, duzo wieksze pieniadze z ich podatkow 'znikaja' w mniej lub bardziej
            wyjasnionych okolicznosciach.
            • kubus_siswa Re: National Day Reception 16.11.07, 20:15
              Przepraszam, musial mi sie klawisz nie wcisnac. Prosze Pani, no ale
              co to za argument ,ze to kropla w mozu wydatkow? Wislawa Szybmborska
              miala taki wiersz o kamieniu co zmienia bieg lawiny, kojarzycie?
              No ja przepraszam, ale to nawet nie chodzi o Polske. Dlaczego takie
              impreze? Prosze mi to wytlumaczyc (tutaj pytanie do tych z Panstwa,
              ktorzy tak bronia tego). Nie wiem jak ta impreza wygladala,ale
              domyslam ze kosztowala kilkadziesiat tysiecy dolarow singapurskich,
              bo mniej wiecej orientuje sie w organizacji imprez w hotelach typu
              sheraton.
              Polski nie stac na takie rzeczy. Polska potrzebuje oszczednosci i
              dobrze bylo ich szukac gdzie sie tylko dac.
              Prosze zrozumiec ze ja absolutnie nie atakuje ambasady RP,bowiem to
              nie jest ich wytyczna ani nic. Taki trend jest kultywowany od XIX
              wieku w dyplomacji i osobiscie uwazam ,ze juz troche bez sensowny i
              te pieniazki mozna by przeznaczyc na inne cele.
              To naprawde jest spory problem (wydawanie pieniedzy przez panstwo) i
              nie chcialbym by moje watpliwosci byly trakowane jako jakis atak czy
              akt nienawisci. Ja sie po prostu zastanawiam czy musimy koniecznie
              wydawac tyle naszych pieniazkow na tego typu imprezy. I mam
              nadzieje, ze ludzie placacy podatki mogliby sie wypowiedziec. Moj
              brat mieszka w Polsce i tyle ile go panstwo zmusza do placenia za
              jego firme i w ogole to wrecz nie do pomyslenia. I jak rozmawiamy
              czesto o tym co np. organizuja ambasady to jemu rece opadaja, a ma
              do tego prawo, bo to sa jego pieniadze. Prosze mi udowodnic, ze
              wydawanie tych sum ma sens.
              • agateksg Re: National Day Reception 17.11.07, 00:28
                > akt nienawisci. Ja sie po prostu zastanawiam czy musimy koniecznie
                > wydawac tyle naszych pieniazkow na tego typu imprezy. I mam
                > nadzieje, ze ludzie placacy podatki mogliby sie wypowiedziec. Moj
                > brat mieszka w Polsce i tyle ile go panstwo zmusza do placenia za
                > jego firme i w ogole to wrecz nie do pomyslenia. I jak rozmawiamy
                > czesto o tym co np. organizuja ambasady to jemu rece opadaja, a ma
                > do tego prawo, bo to sa jego pieniadze. Prosze mi udowodnic, ze
                > wydawanie tych sum ma sens.

                Nikt Panu tego tu nie udowodni, bo jest to do udowonienia tylko na
                odpowiednim poziomie abstrakcji. Już samo postawienie problemu w
                taki sposób wskazuje, że to najprawdopodobniej niemozliwe. Tak samo
                prawdopodobnie nikt nawet nie spróbuje udowodnić, że bardzo znaczący
                odsetek Polaków którzy siedzą w SG przyczynia się do powiekszenia
                dobrobytu w Polsce w stopniu duzo większym niż gdyby tam wykonywali
                analogiczną pracę płacąc podatki (nie, nie chodzi o oszczędności
                które wydają jadąc na święta) więc i Pański koronny, podatkowy
                argument też niekoniecznie jest aż taki koronny. A to wszystko to ta
                sama kategoria zalezności socjo-ekonomicznych, której podstawy nie
                to że sankcjonują co wręcz nakazują aby promować kraj w sposób
                pokazujący jego rzetelność, reprezentacyjność, atrakcyjność,
                wreszcie szeroko rozumianą normalność. Ważny jest także szacunek dla
                dla przedstawicieli gospodarza. Sprawy wydawałoby sie oczywiste aż
                do bólu, a Pan sugeruje, że Polska wyjdzie lepiej na tym jak
                Ambasada RP zorganizujuje NDR w Senior Citizen Community Club w Ang
                Mo Kio niż w Sheraton Towers tylko dlatego, że w tym pierwszym
                zapłaci 400 SGD za wynajem sali i to razem z kateringiem :)

                Dobrze, żeby nie było że same złośliwości:
                Takie wydatki są konieczne. Jeśli Ambasada zorganizowałaby to
                wszystko tanio to pewnie nikt istotny z przedstawicieli gospodarza
                (rządu Singapuru) by się na takim spotkaniu nie zjawił. Nikt by
                nawet tego na szczeblu dyplomatycznym i handlowym nie zauważył, a
                jak już to byłaby to dla nich wiocha i niepoważne traktowanie
                potecjalnych partnerów/kontrachentów. To są przedstawiciele zwykle
                na szczeblu ministerialnym i np. ich obecność promuje Polskę,
                zachęca inwestorów, zachęca do współpracy. Za tym wszystkim w
                dłuższej perspektywie idą bardzo konkretne pieniądze. Pozwoli Pan,
                że w dalsze szczegóły nie będę już wchodził. Dla jasności - nie
                jestem w żaden sposób związany z ambasadą.

                m
                • kubus_siswa Re: National Day Reception 17.11.07, 05:40
                  Ja doskonale rozumiem dlaczego Panie tego bronia, bowiem same pewnie
                  Panie korzysztaja z tego.
                  Ja nie uwazam, ze powinno sie to robic tanio, tylko ,ze w ogole tego
                  nie robic. I prosze od razu nie atakowac mnie za zdrade Polski czy
                  cos. Te imprezy i taka forma promowania kraju pochodza z XIX wieku.
                  Dzisiaj jest inny swiat i mozna np. zaprosic za ta kwote
                  dziennikarzy do polski zeby przylecieli i napisali reportaz.
                  Ambasador moze zaprosic na kolacje 10 ministrow, albo mozna pewnie
                  kupic stoisko na targach.
                  Wystawnie reprezentacyjna funkcja ambasady to kosztowny relikt
                  dawnej epoki! I o tyle o ile Francje czy USA na to stac, to Polski
                  juz nie do konca. Prosze zauwazyc ze Czechy, kraj bedacy bodajze
                  nawet wiekszym partnerem handlowym Singapuru niz Polska (a juz na
                  pewno wiecej Czechow tutaj przylatuje, tudziez lata do Australii-
                  dane australijskie co prawda, ale zawsze) zamykaja swoja ambasade w
                  Singapurze, bo im sie nie kalkuluje!

                  No, ale jezeli ktos uwaza, ze taka forma reprezentowania kraju itd.
                  jest potrzebna, wazna i konieczna, to faktycznie pewnie ciezko mi
                  wykazac, ze jest w glebokim bledzie, bo nie mam dostepu do raportow,
                  danych itd. Natomiast chcialbym zeby ta osoba zastanowila sie nad
                  wymienionymi wyzej argumentami.

                  Z pozdrowieniami
                  • beba3 Re: National Day Reception 19.11.07, 14:32
                    A myslalam ze ten watek nie bedzie mial wpisow... ;-P
                    Nie wiem jak Czechy ale mam nadzieje, ze Polska nie zamknie swojej
                    Ambasady w Sg.
                    Mieszkalam 6 lat w Holandii i nie czulam potrzeby uczestniczenia w
                    recepcjach, rautach itp. Mialam blisko do domu, do Polski, do
                    rodziny i znajomych. Mialam tez znajomych Polakow w swoim miasteczku.
                    Tutaj sytuacja wyglada zupelnie inaczej. Mam kilkoro bardzo dobrych
                    znajomych z ktorymi organizuje sobie rozrywki roznego typu i bardzo
                    sie ciesze ze mam taka mozliwoasc. Gdyby nie to, to chyba nie
                    rozmawialabym zupelnie z nikim. Jednak wciaz szukam jeszcze innych
                    okazji aby porozmawiac po polsku i posluchac 'polskiego' toku
                    myslenia, podejscia do roznych spraw. Interesuja mnie nowinki z
                    Polski i wszystko co sie w Polska laczy.
                    Taka recepcja jest organizowana jeden raz w roku i bardzo zaluje, ze
                    nie bylam rok temu. Byc moze mialabym szersze grono znajomych.
                    Co do celowosci organizowania takich spotkan w pojsciu subiektywnym,
                    to zaslaniam sie ta dyplomacja.
                    Gdyby to zalezalo od mojej osoby to przemyslabym idee, srodki wg
                    wskazan kolegi itd ale czy zmienilabym forme, to naprawde nie wiem.
                    No i skoro to nie od nas zalezy to moze nie warto sie zoladkowac? ;-P
                    A co do samej recepcji.
                    Juz na poczatku zaczepil mnie chciwy kontaktow biznesowych
                    Singapurczyk. Robi enteresy z Niemcami i Polska wyglada calkiem
                    apetycznie. Jakies takie bankowe sprawy...
                    Czyli potencjalny inwestor w Polsce? ;-)
                    Ja sama spedzilam milo czas. Poznalam kilka nowych osob.
                    Zaczelam od kolesia w dresiku reprezentacji Polski. :-)
                    Tomasz Klisz zdobyl dzien wczesniej pierwsze miejsce w biegu po
                    schodach w grupie wiekowej do 29 lat i byl 4 w klasyfikacji ogolnej.
                    Ambasador nie omieszkal sie pochwalic naszym, polskim sportowcem.
                    Zapewnil mu tez nocleg w swoim domu, z wlasnej i nieprzymuszonej
                    woli (przypuszczalnie na wlasny koszt a nie na koszt podatnika).
                    Generalnie bylo bardzo milo. Nie mialam okazji porozmawiac z
                    wiekszoscia ludzi a zaledwie z paroma, nowymi osobami ale atmosfera
                    byla bardzo przyjazna.
                    Mimo ze apetyt mam doskonaly to nie obzarlam sie na koszt podatnika
                    polskiego a _degustowlam_ potrawy. Zjadlam dwa pierozki z serem, dwa
                    z kapusta, troche kapusty kiszonej, jedna krewetke, nalesnika z
                    lodami i owocami i kawalatek chlebowego ciasta czy cos takiego. Czy
                    mam sie dalej bic w piersi i przypominac sobie co wlozylam do ust
                    czy tez wystarczy? ;-P
                    Pilam tez biale winko (moja wina!) i wode. Byla tez zimna wo(u)dka
                    ale sie nie skusilam. ;-P
                    Po recepcji poszlam na piwko i smazonego kurczaka (nie na koszt
                    podatnika) i kontynlowalam zacisnianie wiezi. ;-P
                    Szczerze mowiac, czekam na impreze w przyszlym roku. Mam nadzieje,
                    ze atmosfera bedzie podobna. Nie powiem, ze nie zrobil na mnie
                    wrazenia hotel i stylizowane na polskie, jedzenie.
                    Czy przyszlabym na imprezke piwniczna z browarkiem? Pewnie tak. A
                    moze wlasnie nie. ;-)
                    Co innego spotkanie ze znajomymi a co innego Swieto Panstwowe.
                    W Singapurze generalnie kazde Swieto panstwowe czy religinje
                    obchodzone jest z wieksza lub mniejesz pompa. Nie sadze aby to bylo
                    dobrze wiedziane aby Ambasada w Polsce serwowala herbatniki i syrop
                    rozcieczony woda. ;-P
                    • kubus_siswa Re: National Day Reception 20.11.07, 05:19
                      coz,

                      Przeciez ja tez z checia bym sie napil troszke, pojadl odrobinke i
                      poznal pana sportowca.
                      Beba3, nie rozumiesz chyba o co chodzi. Ja nie kwestionuje tego, ze
                      Pani bylo tam milo, ze Pani napila sie troszke bialego winka,
                      pogadala z Panem biznesmenem i skosztowala pieroga. To wszystko
                      pieknie i milo.

                      Ja tylko zaczalem dyskusje na temat tego w jaki sposob powinno sie
                      wydawac pieniadze publiczne na promocje/reprezentacje kraju.
                      Dla Panijedyna alternatywa to podawanie rozcienczonego syropu. Dla
                      mnie to np. nie robienie recepcji, a za to zorganizowanie wykladu na
                      uniwersytecie (na wydziale historii), dla mnie to zaproszenie
                      dziennikarza na obchody swieta w poisce, dla mnie to zaproszenie
                      singapurczykow i polakow na projekcje filmow dot. historii polski,
                      tudziez walki o niepodleglosc, dla mnie to branie udzialu w targach
                      itd. To wszystko RAZEM pewnie by mniej kosztowalo niz recepcja, a
                      trafilo by do znacznie szerszego grona ludzi.
                      Poza tym zalezy Polsce na pozyskiwaniu inwestorow i budowaniu
                      kontaktow, no ale co za logika jest w zachecaniu singapurskiego
                      biznesmena do blizszych kontaktow z Polka mieszkajaca wczesniej 6
                      lat w Holandii, teraz w Singapurze, a ogolnie na pewno niezwiazanej
                      z produkcja, rynkiem czy inwestycjami w Polsce (bez urazy). W jaki
                      sposob Pani moglaby sie przysluzyc do inwestycji singapuru w branzy
                      urzadzen precyzyjnych?

                      • softmat Re: National Day Reception 20.11.07, 09:55
                        Wydaje mi się ze wątek kręci się trochę w kółko. Dyskusja się
                        rozpoczęła od krytyki organizowania takich imprez w ciągu dnia
                        pracy. Moim zdaniem jest to krytyka całkowicie na miejscu, ale nie
                        doczekała się jakiegoś szczególnego rozwinięcia. Pozostanie więc
                        tajemnicą co właściwie stoi na przeszkodzie zorganizowania takiej
                        imprezy o godzinie 18:00 lub 19:00.

                        kubus_siswa poszedł o pięć kroków dalej i wyraził opinię, ze takich
                        imprez nalezałoby w ogóle nie robić kiedy "polsce sporo biedy jest".
                        Jest to moim zdaniem krytyka całkowicie chybiona. Jeśli chce Pan
                        przyciągnąc inwestora z branzy urzadzeń precyzyjnych zapraszając go
                        na projekcje pełnych patosu filmów historycznych, to zyczę
                        powodzenia. Jeśli chodzi o koszt takich imprez to obawiam sie,
                        ze "nie stać nas na to zeby było tanio". I nawet gdyby ambasady
                        wydawała zyllion singdolarów na promowanie Polski, to i tak jeden
                        czy dwóch inwestorów odda wydane przez ambasadę pieniądze z nawiązką
                        w postaci inwestycji, miejsc pracy, rozwoju regionalnego itd. Co
                        więcej, udane inwestycje przyciągają innych inwestorów (opowieści o
                        Polsce, zaufanie). Nie bardzo wiem kto inny niz ambasada i Polacy
                        mieszkający za granicą miałby promować Polskę. Otoz ja uwazam, ze
                        rozmowy z tą Pana Polką lub Polakiem przyczynia się w nie mniejszym
                        stopniu do poromowania Polski niz ileśtam rozmów z attache handlowym.

                        I broń cię przed mysleniem, ze "ludzie placący podatki mogliby sie
                        wypowiedziec". To jest typowy wódczany błąd - przeświadczenie ze
                        kazdy Kowalski wie najlepiej na kazdy temat, i gdyby to on decydował
                        to juz by tu raz dwa porządek zrobił. Mógł sie wypowiedziec - były
                        niedawno wybory. Będzie sie tez mógł niedługo znowu wypowiedzieć -
                        będą wybory samorządowe. Będzie mógł głosować na kandydata który
                        zamierza przyciągnąć inwestorów poprzez rozwój infrastruktury,
                        zniesienie rozdymanej biurokracji, bzdurnych przepisów itd. Reszty o
                        Polsce i Polakach to ten hipotetyczny inwestor dowie sie od
                        ambasady, takze na rautach.
                        • kubus_siswa Re: National Day Reception 20.11.07, 11:28
                          Alez prosze Pana, przeciez filmy historyczne to byla alternatywa dla
                          promocji kultury. Zas jesli chodzi o biznes itd to proponowalem
                          udzial w targach, zrobienie porzadnej strony ambasady, a szczegolnie
                          sekcji inwestycyjnej itd.

                          To tez sie wiaze z Pana krytyka czasu organizacji. Widac, ze wcale
                          nie chodzi o zacisnianie zwiazkow Polakow mieszkajacych 8 lat w
                          Singapurze z singapurskimi urzednikami i biznesmenami (po raz
                          kolejny zapytam: po co?), jak staraja sie tutaj niektorzy sugerowac.
                          Mieszkalem w innych panstwach, gdzie polakow bylo duzo wiecej, i
                          nikt zadnej polonii nie zapraszal. Bo to przeciez technicznie nie
                          mozliwe. Tutaj ma ambasada gest ,ale moim zdaniem zapraszanie
                          bogatych polakow z polonii jest niepewne moralnie wzgledem innych
                          polakow na swiecie- no ale to tylko i wylacznie moja subiektywna
                          opinia.

                          Zas w innych panstwach Polacy sami zakladaja swoje kluby, kolka
                          dyskusyjne czy inne instytucje, zrzucaja sie na organizacje, czesto
                          ambasada uzycza im miejsca na spotkania. Widac maja prawdziwa chec
                          poznania kogos. Beba3 pisala, ze bez tych imprez robionych przez
                          ambasade by nie znala ludzi, a bardzo ta Pani chce miec kontakt z
                          Polonia i jest wielce zainteresowana polskimi sprawami. Coz stoi na
                          przeszkodzie w zorganizowaniu sie i innych polakow za pomoca jakiejs
                          listy mailingowej czy forum i zrobienie wspolnie serii spotkan?

                          Moim zdaniem to udowadnia ze panstwowa inicjatywa wydaje sie
                          niezbedna i niezastapiona tylko i wylacznie w sytuacji gdy ona juz
                          istnieje. W momencie gdy Polacy zdani sa na siebie to zawsze jakos
                          sie organizuja, o czym swiadczy dzialalnosc Polonii w GB, Australii
                          itd. W Singapurze Polakow jest malo, ale zaloze sie, ze kilkakrotnie
                          gesciej jest tu nas niz w Australii, a byc moze nawet i Anglii.
                          • kubus_siswa Re: National Day Reception 20.11.07, 11:35
                            Hm, jednakze przyznaje racje w tym wzgledzie, ze warto dbac o
                            prestiz i reputacje swojego kraju.
                            Dla jednych mozna to osiagac imprezami z pierogami i winem, a wedlug
                            innych lepiej jest organizowac wystawe, targi czy tez aktywnie
                            zabierac glos w waznych kwestiach na arenie miedzynarodowej.
                            Naturalnie mozna robic i jedno i drugie, tylko nie kazdy kraj to
                            norwegia i czasem trzeba dzielic budzet.
                          • softmat Re: National Day Reception 20.11.07, 13:32
                            > To tez sie wiaze z Pana krytyka czasu organizacji. Widac, ze wcale
                            > nie chodzi o zacisnianie zwiazkow Polakow mieszkajacych 8 lat w
                            > Singapurze z singapurskimi urzednikami i biznesmenami (po raz
                            > kolejny zapytam: po co?), jak staraja sie tutaj niektorzy
                            sugerowac.
                            > Mieszkalem w innych panstwach, gdzie polakow bylo duzo wiecej, i
                            > nikt zadnej polonii nie zapraszal. Bo to przeciez technicznie nie
                            > mozliwe.

                            No właśnie, nie wymyślając jakichś teorii spiskowych nie bardzo
                            potrafię sobie wytłumaczyć dlaczego zapraszano na taką dziwaczną
                            godzinę. Ja przeciez nie miałbym pretensji, gdyby nikt mnie nie
                            zaprosił, ale jeśli juz ktoś to zrobił to powinien brać pewne rzeczy
                            pod uwagę. Zresztą, co ja się ciskam?

                            "Zapraszanie bogatych polakow z pPolonii jest niepewne moralnie
                            wzgledem innych polakow na swiecie" - otoz to zdanie jest dosyć
                            dziwaczne. To mieliby nie zapraszać bogatych? I wtedy byliby fair
                            względem reszty Polaków? A propos, "niepewna moralnie" to jaka?
                            Mniemam ze chodziło tu o "moralnie naganne"? Otoz moim zdaniem nie
                            jest to moralnie naganne kiedy zaprasza się wszystkich. Moralnie
                            naganne byłoby wtedy gdyby ktoś prosił o wyciąg z banku albo o pay
                            slipa.
                            • kubus_siswa Re: National Day Reception 22.11.07, 11:18
                              co do biednych czy bogatych, to jaka jest polonia w Singapurze?
                              a) prosci ludzie, ktorzy przyjechali za chlebem, do rodzinki czy tez
                              szukac szczescia
                              b) bogaci biznesmeni, pracownicy naukowi, czy tez partnerzy zyciowi
                              bogatych ludzi
                              • beba3 Re: National Day Reception 23.11.07, 18:49
                                DD. Powiedzialabym ze bardzo niewinnie! ;-) Wrecz informacyjnie. ;-)
                                Od czego by tu zaczac... ;-)

                                Generalnie, Kubus to nawet troche Cie rozumiem. Troche. Nie wiem czy
                                mam sie ustosunkowac do wszystkich zagadnien ktore poruszyles?
                                Napisz a chetnie to zrobie.

                                Nie mam pojecia jaka jest polonia w Singapurze. Poza _ta_
                                uroczystoscia i rozmowa z kilkoma osobami i poza moze 5 wieczorkami
                                filmowymi i dwoma wizytami w szkolce polskiej, nie mam szerszego
                                spojrzenia na Polonie. Mam kilkoro znajomych ale tu uogolnianie tez
                                chyba byloby nie obiektywne.
                                Co do inteligencji i wyksztalcenia to powaznie sie pytasz?
                                Sadzisz ze powinnam sie Ci tutaj ladnie wytlumaczyc. I moze jeszcze
                                przeprosic ze tu przyjechalam. I za to ze nie pracuje?
                                Generalnie budzi to negatywne uczucia u tubylcow. Troche sie
                                czlowiekowi lyso od tego robi. Dopiero kiedy wychodzi ze to zazdrosc
                                w czytej postaci to jest jakby lepiej. Singapurczykow nie sytac na
                                to aby zony nie pracowaly. Meidki sa tansze i zrobia wszystko co
                                zrobilaby zona siedzac w domu. Zona w tym czasie pracuje (zarobi
                                wiecej niz sie wyda na sluzaca i ma, co tu ukrywac, lzej).
                                Chcesz uslyszec moja historie? Moje powody? Nie ukrywam ich. Mowie o
                                nich otwarcie obcym ludziom ktorzy sie pytaja. Warunek: musza byc
                                przyjazni i ladnie zapytac. Rozumiesz? ;-)
                                Chetnie z Toba porozmawiam ale mam wrazenie ze cokolwiek bym nie
                                powiedziala skrytykujesz to, wiec moze nie warto sie trudzic? ;-)

                                Fantastyczne pomysly masz z ta promocja Polski przez filmy. Czy
                                wspominalam ze podczas uroczystosci na sporym ekranie puszczano foty
                                promujace Polske. Az sama chetnie bym tam pojechala...
                                Jak piszesz, dostales zaproszenie na Recepcje? A dales znac ze nie
                                przyjdziesz? Bo wiesz, za kazda osobe placi sie spora kase i mozna
                                chyba zrobic grzecznosc i dac znac ze sie nie przybedzie? To dopiero
                                sa pieniadze wyrzucne w bloto jesli trzeba placic a osoby sie nie
                                stawia....
                                Co do wieczorkow filmowych. Powaznie, nie widzialam tam
                                cudzoziemca 'z ulicy' czy tez bizmesmena pragnacego nawiazac
                                kontakty handlowe ogladajac w piatkowy wieczor polski film.
                                Ostatni nie mial nawet angielskich napisow...
                                Widzialam jeden raz jedna cudzoziemke ktora przyszla ze swoim
                                chlopakiem, Polakiem na wieczorek.
                                Mysle, ze jako promocja naszego kraju w Sg to wieczorki za bardzo
                                nie spelniaja tej roli. No i winko i ciastka na koszt podatnika...
                                Calkowiecie na marne.
                                A! I za prawa do puszczania filmu tez sie placi, o ile sie nie myle.
                                To sa nowe filmy i te 'z gornej' polki. Festiwalowe, znanych
                                rezyserow, udane debiuty itd. I warto to robic (placic za to) dla
                                bezrobotnych kur domowych?
                                A co do tego biznesmena z ktorym rozmawialam. Czy napisalam ze
                                przestalam byc dla niego atrakcyjnym partnerem do rozmowy jak
                                uslyszal ze do niczego mu sie nie przydam? Napisalam czy nie?
                                Poszedl dalej brylowac.
                                Szczerze, jak by mi ktos powiedzial ze nie spelniam kryteriow aby
                                godnie reprezentowac Polske na takiej uroczystosci, to zapewne
                                zrobiloby mi sie bardzo smutno ale nie pchalabym sie tam. Dostalam
                                zaproszenie i poszlam. Jak Ambasada zacznie wysylac kwestionariusze
                                z pytaniem o zawod, wyksztalcenie, zarobki to sie zastanowie czy ja
                                wypelnie. Moze od razu odpuszcze sobie.
                                Do tej pory wydaje mi sie wulgarne pytanie o zarobki. O cene
                                mieszkania i przedszkola to jeszcze jakos scierpie ale co za duzo to
                                niezdrowo!
                                Nie nabieraj moze negatywnych cech od Singapurczykow. Staraj sie
                                czerpac z ich dobrych stron. ;-)
                                Co tam jeszcze? Pytaj! Chetnie pogadam. Jak wiesz nie pracuje...
                                ;-P

                                Oczywiscie o 'Smudze cienia', Wajdzie i Konradzie nie trzeba Ci
                                mowic? :-) Wiesz wszystko?
                                • beba3 Re: National Day Reception 28.11.07, 04:58
                                  Kubus!
                                  Co tak milczysz?
                                  O Konradzie dowiedziales sie? Juz nawet rozeslane zostaly wiesc
                                  mailem.
                                  Powinnienes byc usatysfakcjonowany.
                                  Co do tych dziennikarzy to nie zrozumialam Cie zbyt dobrze i jeszcze
                                  mozemy o tym podyskutowac...
                                  Ale, ale czy czytales we wczorajszym The Straits Times tekst o
                                  Polsce?
                                  Co sadzisz o takiej reklamie? Chwyci w biznesie?
                                  Mielismy swoja szanse. ;-)
                                  • kubus_siswa Re: National Day Reception 28.11.07, 16:20
                                    Dobry wieczor,
                                    Nie mam w zwyczaju czytywania lokalnej prasy w Singapurze, dlatego
                                    tez nie moge sie wypowiedziec w tej kwestii. Mam nadzieje, ze byl to
                                    rzetelny i ciekawy w tresci artykul.
                                    Nie pisze juz nic, bowiem dyskusja staje sie troche jalowa. Ja nie
                                    krytykuje nikogo osobiscie, mam jedynie swoj poglad na temat
                                    funkcjonowania panstwa oraz sposobow jego promocji i reprezentacji.
                                    Podobnie tez mam swoja niezmienna opinie na temat aparatu
                                    administracji panstwowej w ogole, a w szczegolnosci w Polsce. I nie
                                    jestem populita namawiajacym do obinania pensji politykom, wrecz
                                    przeciwnie: uwazam ,ze sa prawdopodobnie dalece niewystarczajace
                                    skoro taka miernota tam trafia.
                                    Tlumaczenia na temat promocji i imprez innych krajow do mnie nie
                                    trafiaja.
                                    Milton Friedman 12 lat temu na spotkaniu z Obywatelskim Klubem
                                    Parlamentarnym. Amerykański noblista w dziedzinie ekonomii
                                    powiedział wówczas, że Polska nie powinna naśladować bogatych krajów
                                    Zachodu, ponieważ nie jest bogatym krajem. Powinna dziś robić to, co
                                    kraje bogate robiły, kiedy były biedne. (cytuje za Polskim Jutrem).
                                    Prosze pomyslec o tym pomyslec, poczytaj , pozastanawiac sie i wtedy
                                    bede bardzo chetny do dyskusji.
                                      • vercueil Re: National Day Reception 01.12.07, 06:05
                                        Kubus, mam wrazenie, ze masz monopol na madrosc i wiedze zyciowa.
                                        Nie bede probowac przekonywac Cie do niczego, jedynie kilka uwag
                                        podyktowanych doswiadczeniem w organizowaniu imprez:
                                        - koszt takiego spotkania to nie kilkanascie czy kilkadziesiat
                                        tysiecy, a co najwyzej kilka. Hotele 'taksuja' za imprese 'od
                                        glowy', bez oplat za wynajecie sali. Ceny ksztaltuja sie od 25sgd w
                                        gore. Imprezy ambasadzkie sa mile widziane i dlatego hotele czesto
                                        proponuja zarowno niskie koszty "per head" jak rowniez nie pobieraja
                                        korkowego, alkohol dla placowek dyplomatycznych jest a)tani, b)
                                        czesto sponsorowany przez w tym przypadku Polakow w SG, bo o Polonii
                                        mowa.
                                        - impreza w godzinach lunchu jest tanszym kosztem niz impreza
                                        wieczorna
                                        - zawsze sa plusy i minusy imprez "dziennych" - plus, to to, ze
                                        wlasnie lokalni biznesmeni i dziennikarze moga na takie spotkanie
                                        wyjsc w godzinach pracy i jest wieksza szansa, ze pojawia sie na
                                        spotkaniu. Czesto tez, zwlaszcza w SG zdarza sie, ze dwa swieta
                                        narodowe dwu roznych krajow obchodzone sa tego samego dnia, a
                                        wiekszosc imprez jest wieczorami. Ktos podjal decyzje o ustawieniu
                                        imprezy w tych godzinach, nie twierdze, ze jest to dobre lub zle
                                        - wydawanie pieniedzy na promocje...no coz, uwazam, ze budzet na to
                                        jest bardzo potrzebny, a moze gdyby uszczuplic ministerialne wydatki
                                        na bodyguardow i eleganckie samochody, to stac by nas bylo na wiecej
                                        Pozdrawiam i ganie - taki swiatly czlowiek i nie interesuje go, co w
                                        trawie piszczy? Beba, pisz prasowke Straits Timesa!
                                        • beba3 Re: National Day Reception 08.12.07, 03:17
                                          Vercueil!
                                          Amen!
                                          Prasowki nie bede pisac bo nie czuje sie na silach, wlasnie umieram
                                          na grype.
                                          Generalnie tekst nie byl kierowany do bogatych biznesmenow w Sg
                                          chcacych inwestowac w Polsce (jakby sobie zyczyl Kubus).
                                          Artykul ukazal Polske jako kraj wciaz zywo przezywajacy II Wojne
                                          Swiatowa...
                                          Oraz kraj w ktorym nie nosi sie firmowych torbek GUCI - sruci itd
                                          i w ktorym nie mozna chodzic w butach o dwucalowych obcasach (kocie
                                          lby).
                                          Mamy natomiast bardzo mlych przewodnikow i tanie buty wloskie.
                                          To tak napredce i bardzo obciete.
                                          Mielismy, w kazdym razie, swoja sznse.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka