Dodaj do ulubionych

zabrał mi samochód

04.10.09, 21:39
witam, jestem cały czas przed rozwodem. mój mąż już teraz próbuje na wszelkie
możliwe sposoby uprzykrzyć mi życie. Dziś kazał mi oddać kluczyki do auta,
którym ja się poruszałam, on jeździł drugim samochodem. Zabrał mi też telefon.
Wiem, że podział majątku załatwi sprawę. Nie wiem jednak co mam zrobić na tą
chwilę. Bo przecież samochód stanowi współwłasność małżeńską i nieważne, że w
dowodzie rejestracyjnym figuruje tylko on. Ale nie wiem co robić. Proszę,
pomóżcie.
Obserwuj wątek
    • maza15 Re: zabrał mi samochód 04.10.09, 21:43

      robisz wszystko co on chce?
      dlaczego oddałaś telefon i kluczyki?
      • chalsia Re: zabrał mi samochód 04.10.09, 22:58
        > robisz wszystko co on chce?
        > dlaczego oddałaś telefon i kluczyki?

        słuszne pytanie.
        On nie zabrał, sama mu dałaś. A mogłaś nie dawać.
        • 50v Re: zabrał mi samochód 05.10.09, 01:28
          chalsia napisała:


          > On nie zabrał, sama mu dałaś. A mogłaś nie dawać.


          A JAK MOGŁA NIE ODDAĆ JAK TO NIE JEJ. GDYBY BYŁA WSPÓŁWŁAŚCICIELEM I W DOWODZIE
          WPISANYM TO ZUPEŁNIE INNA SPRAWA. TERAZ TYLKO PRZED SĄDEM MOŻE DOCHODZIĆ RACJI.
          A AUTA NISKIE CENY DZIŚ MAJĄ I TRUDNO JEST KORZYSTNIE SPRZEDAĆ ...
          • pelagaa Re: zabrał mi samochód 05.10.09, 07:44
            Zapis w dowodzie nie ma znaczenia, jesli auto jest kupione podczas
            trwania wspolnoty majatkowej, to jest tak samo jej, jak i jego i
            mogla nie oddawac.
            • 50v Re: zabrał mi samochód 05.10.09, 10:36
              pelagaa napisała:

              > Zapis w dowodzie nie ma znaczenia, jesli auto jest kupione podczas
              > trwania wspolnoty majatkowej, to jest tak samo jej, jak i jego i
              > mogla nie oddawac.

              I owszem, ale gdyby w dowodzie był wpisany współwłaściciel to bez jego
              oświadczenia woli sprzedaż byłaby nadużyciem, a tak jako samoistny właściciel co
              w papierach jasno stoi sprzedać bez problemu może, a zona autobusem lub rowerem
              jeździć może, ponoć to bardzo zdrowo ?wink
              • pelagaa Re: zabrał mi samochód 05.10.09, 10:40
                Oddanie dowodu, a sprzedaz to jakby dwie inne sprawy.
                TU bylo o dobrowolnym oddaniu. Gdyby dobrowolnie nie oddala, facet
                nie bylby w stanie odzyskac samochodu, postepujac jednoczesnie
                zgodnie z prawem, mimo, ze jest wpisany jako wlasciciel.
                • scindapsus Re: zabrał mi samochód 05.10.09, 10:46
                  kazdy samochód ma dwie pary kluczyków
                  No chyba że pan zabrał też dowód rejestracyjny
                  Co pozostaje?Przeprowadzić rozwód i domagać się spłaty połowy
                  wartości samochodu i nabyć sobie własny najwłasniejszy.

                  PS.ja jestem zła żona która misiowi pysiowi zabrała samochod
                  aaaaaaa
                  • sauber1 Re: zabrał mi samochód 05.10.09, 18:54
                    To, że poprosił o zwrot kluczyków od samochodu jeszcze rozumiem, ale by telefon
                    i szczoteczkę do zębów kobiecie odbierać, to już musi być grubszymi nićmi szyta
                    sprawa.
                    • scindapsus Re: zabrał mi samochód 06.10.09, 09:37
                      zapozyczając z klasyka
                      "Pierwszy bym pałkę rozbił na twej głowie..."

                      gdybym usłyszała żądanie zwrotu MOJEGO telefonu, rozbiłabym go na
                      głowie exa, albo walnęła o ścianę i takiego trupa oddała. Serio
                      serio.
                      Dlatego też albo pan jest przemocowcem a pani zaszczuta
                      albo_nie_wiem_co, ale nie wygląda to na normalny układ.
                      • zapachwiatru Re: zabrał mi samochód 06.10.09, 10:19
                        bo gdyby był to normalny, zdrowy układ nie byliby teraz przed rozwodem......
                        • scindapsus Re: zabrał mi samochód 06.10.09, 11:56
                          Dlatego też nie na miejscu są pytania-dlaczego oddałas kluczyki.
                          Równie dobrze można pobitą zapytać-dlaczego dałas się pobić.
                  • wmiedzyczasie Re: zabrał mi samochód 09.10.09, 11:01
                    scindapsus napisała:
                    > PS.ja jestem zła żona która misiowi pysiowi zabrała samochod
                    > aaaaaaa

                    I ja też, ja teżsmile)))
    • serendepity Re: zabrał mi samochód 05.10.09, 13:01
      Kazal Ci oddac? A co to Twoj ojciec, a Ty jestes dzieckiem?
    • sauber1 Re: zabrał mi samochód 06.10.09, 12:23
      andfed napisał:

      > ... Ale nie wiem co robić. Proszę, pomóżcie.



      Mówisz i masz, jak zawsze powtarzam, z każdej sytuacji są co najmniej dwa
      wyjścia, jedno już znasz, tak jak zwykle, jak da się, to zaprosić na wystawną
      kolację ze śniadaniem do łóżka, na bank zmięknie i na kilka miesięcy problem z
      głowy, masz czym do pracy dojeżdżać. Ale tez bywają wspaniali ludzie, którzy
      tylko czekają na propozycje by sprawić innym przyjemność w tym i całkiem
      bezinteresownie dać fajne auto miłej kobiecie do jazdy.
      Tak, tak owszem wiem, że trzeba szukać, a czasem tylko umiejętnie rozglądać
      się jest wystarczy smile

      P.S.
      Jeżeli chodzi o mnie, to gest mam zawsze ... wink
    • ona_37 Re: zabrał mi samochód 07.10.09, 22:59
      Przed rozwodem tzn. pozew złożony do sądu ,czy jeszcze nie? Mogłaś nie oddawać kluczyków,ale stało się... teraz poproś o oddanie kluczyków.Jak nie odda możesz złożyc wniosek do sądu o wspólne korzystanie z samchodu.W tym przypadku będzie proste ,bo są dwa samochody nie trzeba wyznaczać w jakie dni kto będzie miał auto.Opłata od wniosku w sądzie wynosiła 40zl.Nie ma znaczenia,że wpisany jest tylko on,sprzedać nie może ,jeśli sprzeda podlega karze(srawa z urzedu)Taki wyrok przyda się do podziału majątku.
      • sauber1 Re: zabrał mi samochód 08.10.09, 15:49
        A kto jemu zabroni sprzedać auto, gdyby była w dowodzie wpisana jako
        współwłaściciel musiałoby na umowie sprzedaży widnieć jej oświadczenie woli,
        krótko mówiąc podpis.
        • ona_37 Re: zabrał mi samochód 13.10.09, 15:54

          sauber1 napisał:

          > A kto jemu zabroni sprzedać auto.. Nie masz racji,jeżeli nie ma rozdzielności majątkowej w małżeństwie,nie MOŻE SPRZEDAĆ AUTA,nie musi być wpisana w dowodzie rejestracyjnym i tak jest to wspólność majatkowa.Gdy małżonek/ka nie czyni roszczeń to nie bedzie podlegał/ła karze.W przeciwnym razie podlega karze (sprawa z urzędu)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka