Dodaj do ulubionych

Już znam prawdę

19.10.09, 10:43
Witam, niektórzy z Was znają moją historię. Niedawno dowiedziałam
się że mój ex mąż ma nową kobietę z dzieckiem.Mieszka u niej, czekał
żeby się wprowadzić do uprawomocnienia wyroku, wcześniej
wyremontował jej mieszkanie i samochód. I najprawdopobniej to ona
przyczyniła się do decyzji o rozwodzie. No i dowiedziałam się że
wszyscy w jednostce, pracy męża wiedzą że "dzieci mieć nie mogę" a
on się nie podda,że kochać się z nim nie chciałam choć on dobry w
łóżku jest a ja kiepska. Takie rzeczy, intymne szczegóły mój ex
powywlekał do swoich kolegów. Jednym słowem porażka. Dziękuje Bogu
że nie jest moim mężem i nie mam z nim dzieci. W pracy też ma taką
opinię że szkoda gadac
Obserwuj wątek
    • mola1971 Re: Już znam prawdę 19.10.09, 10:52
      Nie wiem czy Aniu pamiętasz, ale już w pierwszym Twoim wątku
      wspominałam, że nie zdziwiłabym się gdyby ten pośpiech do rozwodu
      Twojego męża miał jakieś żeńskie imię. No i niestety nie pomyliłam
      się.
      Cóż... Klasyka gatunku po prostu. Nie bierz do siebie tych jego
      opowieści dziwnej treści. Niektórzy faceci po prostu tak mają, że
      nawet rozstać się z klasą nie potrafią. To co on bredzi świadczy
      tylko i wyłącznie o nim a nie o Tobie.
      • ania7718 Re: Już znam prawdę 19.10.09, 10:56
        Wiem bo koledzy z pracy się śmieją jak można o swojej żonie tam
        mówić nawet byłej. I się śmieją, że poleciał na kobietę z dzieckiem
        i to takim podrośniętym bo z 10 lat ma, a miał żonę porządną
        • mola1971 Re: Już znam prawdę 19.10.09, 11:06
          Aniu, to nie o to chodzi że z dzieckiem tylko, że w ogóle poleciał.
          To że ta kobieta ma dziecko to akurat dla niego może być ogromny
          plus bo w przeciwieństwie do Ciebie nie będzie mu kazała się leczyć
          by mieć dziecko bo dziecko już ma.
          A koledzy pewnie są wcale od niego nie lepsi skoro takie rewelacje
          dalej puszczają w świat zamiast zamknąć paszcze. Jak znam życie to
          przygadują kotły garnkowi.
          • ania7718 Re: Już znam prawdę 19.10.09, 11:16
            Wiesz ja rozmawiałam z kolegą od niego z pracy, którego wcześniej
            nie znałam i on mnie też nie znał ale się zapoznaliśmy teraz i tak
            rozmowa zeszła na wspólnych znajomych bo mamy i tam w tym mieście i
            w jednostece i u mnie w mieście no i o rozwodzie, ten facet też jej
            po rozwodzie już parę lat. Poprostu spytałam co tam ex o mnie mówił
            kolegom jak się rozwodziliśmy i powiedział. I dowiedziałam się też
            jaką ex ma opinię w pracy.
            • mola1971 Re: Już znam prawdę 19.10.09, 11:23
              Eee, to trzeba było tak od razu wink
              Skoro on jest po rozwodzie, Ty też to może coś z tego będzie wink
              W każdym razie to dobrze, że masz z kim porozmawiać.
              A exa opinia w jego pracy to już na szczęście nie jest Twój problem.
              • ania7718 Re: Już znam prawdę 19.10.09, 11:39
                Nie mój ale wiesz rozmowy były o wszystkim, jesteśmy z jednego
                miasta, wspólni znajomi, do tego ja znam się na wojsku i kolega
                stwierdził że ex mnie dobrze wyszkolił. Mola dowiedziałam się o moim
                ex takich rzeczy, o jego ciemnej stronie że tak powiem.Nie będę tu
                pisać na forum publicznym o tej sprawie bo nie mogę ale powtarzam,
                dziękuje Bogu że nie jestem z nim, nie mam dziecka z nim bo to jest
                straszne, napiszę tylko że to co robił swoim podwładnym (znęcanie
                psychiczne) wypróbowywał na mnie. Ten kolega to nie wiem czy coś z
                tego będzie, bo na razie to mam dystans i zwyczajnie boję się
                angażować na dodatek z facetem z tej samej jednostki i też
                żołnierzem.Jestesmy na stopie koleżeńskiej i wolałabym żeby tak
                pozostało na razie, mieszkamy też blisko siebie bo on po drugiej
                stronie ulicy i to dziwne że go nie znałam wcześniej ani nawet nie
                słyszałam o nim ale dużo ludzi w takiej jednostce pracuje więc może
                dlatego. No i poznałam jeszcze jedną osobę, kolegę też jest po
                rozwodzie, widzieliśmy 2 razy, piszemy do siebie, zobaczymy co z
                tego wyniknie.
                • mola1971 Re: Już znam prawdę 19.10.09, 11:49
                  To dobrze, ża zachowujesz dystans. Mądra baba jesteś. Możesz teraz
                  być podatna na wszelkich "pocieszycieli" biegnących z "pomocą"
                  skrzywdzonej kobiecie, ale uchowaj Boże od takich.

                  O exie to możesz jeszcze długo wielu rzeczy się dowiadywać. Często
                  tak bywa, że ludziom buzie się otwierają dopiero gdy już jest po
                  rozwodzie bo wcześniej "nie chcieli się wtrącać".
                  Jeśli chodzi o przemoc psychiczną to niestety jest ona w wojsku
                  często spotykana a niektórzy nawet w domu nie potrafia spasować.
                  Aniu, dziękuj Bogu za to, że udało Ci się uwolnić od kogoś takiego.
                  Masa życia przed Tobą i jeszcze spotkasz kogoś normalnego.
                  • ania7718 Re: Już znam prawdę 19.10.09, 11:55
                    Wiem i wiesz, ja powoli zaczynam się znów uśmiechać.Ex o znęcanie
                    miał sprawę służbową i problemy,jezdził do innego miasta w tej
                    sprawie a mi mówił że chodzi o co innego. Dopiero teraz się
                    dowiedziałam.
                    • mola1971 Re: Już znam prawdę 19.10.09, 12:01
                      No to sama widzisz smile
                      Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło smile
                      Ktoś taki nie nadaje się na ojca i bardzo dobrze, że nie macie
                      dzieci. Może to podłe, ale już to mówiłam - w jego przypadku
                      widocznie natura powiedziła "genom tego pana już dziękujemy".
                      • ania7718 Re: Już znam prawdę 19.10.09, 12:03
                        No właśnie, choć może z nową parterką mu się jakoś uda mieć dzieci.
                    • bogusiamaria Re: Już znam prawdę 19.10.09, 12:06
                      Jednym słowem GRATULACJE!
            • bogusiamaria Re: Już znam prawdę 19.10.09, 11:34
              Ta prawda może jeszcze długo na Ciebie spływac-tak było i w moim przypadku( a na
              wiadomości że na kogoś ruszył z naładowaną bronią w pracy czekałam 20 lat...)
              Normalka dobrze że CIĘ ktoś zechciał od niego uwolnić.
              Ja byłabym wdzięczna takiej osobie ale niestety nie znalazła się taka-musiałam
              wszystko sama.
              W służbach tolerowane są tez osoby ze skłonnościami psychopatycznymi -bo
              użyteczni w warunkach bojowych zresztą.
              Spokojnie i już..
              Pozdrawiam.
              • ania7718 Re: Już znam prawdę 19.10.09, 11:44
                Tak on uchodzi za takiego, dowiedziałam się że po naszym ślubie
                przed 3 laty to chodziły zakłady w pracy ile ja z nim wytrzymam, i
                pózniej były domysły jak wytrzymuje z nim. Bo on wykancza ludzi,
                zwalniają się z pracy, popadają w depresję.To zły człowiek. Nie
                jestem wdzięczna tej osobie bo jej nie znam i mi to wisi. Wiem że
                koledzy mówią że jego nowa partnerka wydoi go z kasy i kopnie w
                tyłek. Mnie to nie interesuje. Ja mam nowe życie, mieszkam w innym
                mieście,jego nie widuje i dobrze, mam przyjaciół, rodzinę, poznaję
                nowe osoby i po mału do siebie dochodzę i jest lepiej, wiem że
                będzie lepiej. Wzięłam się też za zdrowie bo zaniedbałam i napewno
                będę mieć rodzinę i upragonione dzieciątko
                • telefon110 wymieńcie sie ..... 19.10.09, 12:47
                  telefonami i przestańcie biadolić na forum bo czytać tego nie można.powiem tylko
                  tyle że o swoje małżeństwo trzeba dbać i poustalać sobie priorytety a potem
                  narzekać że facet sobie poszedł do innej......



                  nia7718 napisała:

                  > Tak on uchodzi za takiego, dowiedziałam się że po naszym ślubie
                  > przed 3 laty to chodziły zakłady w pracy ile ja z nim wytrzymam, i
                  > pózniej były domysły jak wytrzymuje z nim. Bo on wykancza ludzi,
                  > zwalniają się z pracy, popadają w depresję.To zły człowiek. Nie
                  > jestem wdzięczna tej osobie bo jej nie znam i mi to wisi. Wiem że
                  > koledzy mówią że jego nowa partnerka wydoi go z kasy i kopnie w
                  > tyłek. Mnie to nie interesuje. Ja mam nowe życie, mieszkam w innym
                  > mieście,jego nie widuje i dobrze, mam przyjaciół, rodzinę, poznaję
                  > nowe osoby i po mału do siebie dochodzę i jest lepiej, wiem że
                  > będzie lepiej. Wzięłam się też za zdrowie bo zaniedbałam i napewno
                  > będę mieć rodzinę i upragonione dzieciątko
                  • mola1971 Re: wymieńcie sie ..... 19.10.09, 12:51
                    Jak nie można czytać to czytać nie trzeba smile
                    Czytanie wątków na forum nie zostało póki co wpisane do obowiązków
                    obywatelskich tongue_out
                  • ania7718 Re: wymieńcie sie ..... 19.10.09, 12:54
                    Ja nie biadolę to raz, po drugie to forum o tej tematyce i istnieje
                    wolność słowa, nie pasuje Ci to po co wchodzisz na mój wątek i
                    czytasz to co piszę.
                    • telefon110 Re: wymieńcie sie ..... 19.10.09, 13:01
                      bo czytam wątki na forum i czasami sie odzywam...sorka jeśli Cię uraziłem..nie
                      maiłem nic złego w zamiarze ..pzdr


                      ania7718 napisała:

                      > Ja nie biadolę to raz, po drugie to forum o tej tematyce i istnieje
                      > wolność słowa, nie pasuje Ci to po co wchodzisz na mój wątek i
                      > czytasz to co piszę.
    • plujeczka Re: Już znam prawdę 19.10.09, 13:00
      widzisz nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło,sama poznajesz
      tak naprawdę dopiero swojego byłego męza i co?...dziekuj Bogu ,ze
      tak się stało a dzieciatko miec bedziesz wspomnisz moje
      słowa.Czasami zycie dziwnie się plecie może w twoim przypadku była
      taka blokada psychiczna ,ze nijak do zapłodeninia dojśc nie mogła
      ale czy to nie "palec Bozy' w tej całej sytuacji. TERAZ NABIERAJ SI,
      NIE PRZEJMUJ SIĘ TYM CO MÓWIA O tOBIE gdyby przesłuchac mężów każdej
      z nas ( BYŁYCH) OJ TO BYS NIE UWIERZYŁA W TO CO MÓWIA.Nalezy iśc do
      przodu i nie ogladac się stecz to moja dobra rada,

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka