13.12.09, 09:24
Powiem wprost. Na forum tolerowane są następujące praktyki:

- Używanie epitetów typu: kretynka, suka, durna (także przez moderatora).
- Odniesienia się do rozmówcy typu: srasz po nogach, zesrasz się (moderator).
- Argumentacja typu: specjalnie zostawiłaś własne dzieci dla wygody
(moderator), oddałaś pospiesznie własne dzieci, bo narzeczony przebierał nogami.

Monitowanie do moderatorów nic nie daje. Kiedy wniosłam skargę, otrzymałam
odpowiedź, że nie mam się przejmować tym, co ktoś wypisuje w necie. Innym
razem otrzymałam odpowiedź, że nie będzie ingerencji ze strony moderacji, bo
dotyczy forumowicza zaprzyjaźnionego i o długim stażu.

Na forum mamy do czynienia z ocenianiem i złym traktowanie innych ze względu
na pewne „złe” cechy czy sytuację. W każdym wypadku niestety niechlubny udział
miał także moderator (Tri). Te cechy to:
- wyznanie i światopogląd (ateista jest podejrzany),
- sytuację rozwodową: czy jest stroną odchodzącą ze związku, czy nie
(odchodzący jest podejrzany),
- stopie/skalę konfliktu małżeńskiego (im niższy, tym gorzej dla niego: po co
się z powodu takiego „drobiazgu” rozwodził)
- porozwodową: czy ma dobre kontakty z eks czy nie (ten, kto ma dobre, jest
podejrzany),
- na powiązanie płci i rodzicielstwa (matka, która godzi się na to, by dzieci
mieszkały z ojcem jest podejrzana),
- na wizję rodzicielsko-wychowawczą (równouprawnienie wychowawcze jest
podejrzane),
- styl, jakim pisze (sprawny, składny, „akademicki” oznacza podejrzany),
- emocjonalność (pisanie „na chłodno” jest podejrzane),
- stopień refleksji (im wyższy, tym bardziej podejrzany).

Wszystko to składa się na taki obraz forum: jest to miejsce nie dla wszystkich
rozwodzących, ale tylko dla tych, którzy:
- uważają rozwód za zły/niemoralny/grzeszny/przestępczy, itd.
- zostali opuszczeni przez partnerów,
- są z nimi w złych relacjach,
- nie chcą, by były one lepsze,
- nie chcą, by dobre wzorce rozwiązań porozwodowych były wskazywane,
- są przeciw przyznawaniu dzieci ojcom,
- są seksistami ,
- uważają refleksję dotyczącą powodów rozpadu małżeństwa za
niepotrzebną/szkodliwą,
- są antyintelektualni,
- skupia ich subiektywne i jednostronne poczucie krzywdy i nie zamierzają poza
niego wyjść, ergo: jest on centralnym miejscem tego forum.

Uważam, że forumowiczom należy się informacja o charakterze tego forum.
Napiszcie to więc wyraźnie, a nie używajcie kłamliwej nazwy: „Rozwód i co
dalej”. Napiszcie: „Rozwód, ale tylko dla niektórych (którzy….) i NIC dalej.
Napiszcie, że wszyscy inni zostaną napadnięci i obrażeni. I że nikt za to nie
poniesie odpowiedzialności. Napiszcie też, że tu działa: TKM, a najważniejszym
kryterium jest TWA i BMW.

Teraz uwaga bardziej osobista: to dlatego w pewnym momencie przestałam wierzyć
w sensowną rozmowę tutaj. Tutaj panuje wola większości rozumiana jako wola
motłochu niestety. Mniejszość można obrażać do woli. Skala okrutnego
bezhołowia poraża. Ktoś ma wyrzuty sumienia dotyczące So-wi, mnie, Michszyba i
jeszcze paru innych, którzy odeszli z poczuciem obrzydzenia..? Zastanowiliście
się, co z nimi będzie dalej? Nie każdy ma wrażliwość topornego pnia, drodzy
państwo skrzywdzeni, a tak bardzo krzywdzący innych. Gdzieście wtedy byli?
Gdzie byli moderatorzy?
To właśnie dlatego pozwoliłam sobie na osobistą krucjatę. Powaga tego forum
dawno odeszła w niebyt i teraz tylko mi zależy na to, byście zobaczyli, jak to
jest, gdy ktoś niepoważnie i sekująco podchodzi do sprawy. Zatem; podkręcam,
by oświetlić.

(I na koniec dedykacja dla tych, którym jeszcze na czymś zależy: motto z filmu
„Nieodwracalne”: czas niszczy.)
Obserwuj wątek
    • kasiapfk Re: O forum 13.12.09, 09:35
      Taką mam refleksję: forum tworzymy wszyscy.
      Również Ty, Krezzzz.
      Moja sytuacja jest nietypowa (przypomnę to ja złożyłam pozew, z eksem mamy
      super kontakty, refleksyjna jestem, dzieci lubię być u eksa a ja sie z
      tego cieszę ... itp. itd.), mam wystarczajace alimenty na dzieci i mnóstwo
      jeszcze innych plusów rozwodu.) A to jest też MOJE forum i nigdy tu nie
      zostałam obrażona. Może jest tak, że sama nigdy nie wyzwalałam swoimi
      nieprzemyślanymi wypowiedziami złych uczuć u innych?
      Krezzz, przestań tak bronić swojego rozwiązania, bo to JEST
      zastanawiające. Ja swojego nie bronię, bo wiem, że ono jest najlepsze. Dla
      mnie. Dla innych nie musi być. Nie narzucam go. Bo i po co.
      pozdrawiam,
      K+3

      • nicol.lublin Re: O forum 13.12.09, 11:12
        myslę jak kasiapf, nie pasuję do obrazu jaki przedstawiłaś, a mimo
        to nigdy nie zostałam to obrażona, ale ja również nikogo tu nie
        obrażam, nie oceniam ani nie umoralniam.
        niech każdy żyje po swojemu, jak mu wygodnie. ale też niech nie
        oczekuje poklasku.
    • nangaparbat3 Re: O forum 13.12.09, 10:07
      Bywam na forum z doskoku, więc trudno mi się wypowiadać.
      Jednak TO po prostu mnie poraziło:

      >>>otrzymałam odpowiedź, że nie będzie ingerencji ze strony moderacji, bo
      dotyczy forumowicza zaprzyjaźnionego i o długim stażu.
      • scarlet.secret.sky Re: O forum 13.12.09, 10:30
        Jak w realu.
    • mola1971 Re: O forum 13.12.09, 12:28
      krezzzz100 napisała:
      > Wszystko to składa się na taki obraz forum: jest to miejsce nie dla wszystkich
      > rozwodzących, ale tylko dla tych, którzy:
      > - uważają rozwód za zły/niemoralny/grzeszny/przestępczy, itd.
      > - zostali opuszczeni przez partnerów,
      > - są z nimi w złych relacjach,
      > - nie chcą, by były one lepsze,
      > - nie chcą, by dobre wzorce rozwiązań porozwodowych były wskazywane,
      > - są przeciw przyznawaniu dzieci ojcom,
      > - są seksistami ,
      > - uważają refleksję dotyczącą powodów rozpadu małżeństwa za
      > niepotrzebną/szkodliwą,
      > - są antyintelektualni,
      > - skupia ich subiektywne i jednostronne poczucie krzywdy i nie zamierzają poza
      > niego wyjść, ergo: jest on centralnym miejscem tego forum.

      Krez, nie zgadzam się z ani jednym punktem napisanym powyżej, tzn sama mam
      poglądy zgoła przeciwne czemu zresztą daję wyraz w tym co piszę. Nie uważam
      rozwodu za zło, nie zostałam opuszczona, z exem mam relacje obojętne (zmieniać
      tego nie zamierzam, ale nie uważam że każdy tak powinien, ja po prostu nie mam
      ochoty na kontakty z przemocowcem), nie jestem przeciwna powierzaniu dzieci
      ojcom itp, itd. Mogłabym odnieść się do każdego punktu przez Ciebie podanego. I
      co? I zostałam moderatorem tego forum. Jaki z tego wniosek? Jak dla mnie jeden -
      każdy ma tu prawo do wyrażania swoich poglądów, ale ważna jest również FORMA w
      jakiej to robimy. Jeśli ktoś narzuca swoje poglądy - spotyka się z oporem. Nie
      trzeba być wybitnym psychologiem by znać ten mechanizm psychologiczny.
    • chalsia Re: O forum 13.12.09, 12:46
      krezzzz100 napisała:

      > Powiem wprost. Na forum tolerowane są następujące praktyki:
      >

      powiem tak - pierniczysz Krezz, a im dłużej tu jestes - tym gorzej. Twój poziom
      komunikacji z innymi spada.
      Ja tu bywam od kilku lat (bo wiem, że mogę swoją wiedzą i doświadczeniem pomóc)
      i jakoś nie zauważyłam, by to, co opisałaś było modus vivendi tego forum. Takie
      sytuacje się przytrafiają oczywiście, ale nie częściej niż na innych forach.

      O babo dziwo, widac Ty też (idąć Twoim tokiem myslenia) należysz do (jakiegoś)
      TWA z moderacją wink bowiem mój post do Ciebie został usunięty a także post do
      moderatorów z pytaniem dlaczego, też został usunięty.

      I prawdopodobnie ten - też usuną (co spowoduje u mnie oplucie monitora ze śmiechu).
      • jarkoni Re: O forum 13.12.09, 13:30
        Jakoś chyba dobrze, że wątek Krezzz nie został wycięty.
        A niech się toczy dyskusja.
        Nie wiem co Krezzz chciałaś przez to osiągnąć, ale mało Ci się to udaje.
        Chciałaś obrazić, przestrzec, dokopać?
        Ale kogo/komu...
        Wywód był całkiem długi, ale jego przesłanie mało jasne.
        Nie lubisz jakiegoś forum z przyczyn subiektywbych - nie bywaj na takim forum.
        • jarkoni Re: O forum 13.12.09, 13:45
          Aaaa, i dlaczego niby mój wątek o samotnych/nielubianych Świętach, takich po
          rozwodzie, jest dla Ciebie be?
    • makili Re: O forum 13.12.09, 13:48
      krezzzz100 napisała:
      > > Wszystko to składa się na taki obraz forum: jest to miejsce nie
      dla wszystkich
      > rozwodzących, ale tylko dla tych, którzy:
      > - uważają rozwód za zły/niemoralny/grzeszny/przestępczy, itd.
      > - zostali opuszczeni przez partnerów,
      > - są z nimi w złych relacjach,
      > - nie chcą, by były one lepsze,
      > - nie chcą, by dobre wzorce rozwiązań porozwodowych były
      wskazywane,
      > - są przeciw przyznawaniu dzieci ojcom,
      > - są seksistami ,
      > - uważają refleksję dotyczącą powodów rozpadu małżeństwa za
      > niepotrzebną/szkodliwą,
      > - są antyintelektualni,
      > - skupia ich subiektywne i jednostronne poczucie krzywdy i nie
      zamierzają poza
      > niego wyjść, ergo: jest on centralnym miejscem tego forum.
      >
      > Uważam, że forumowiczom należy się informacja o charakterze tego
      forum.
      > Napiszcie to więc wyraźnie, a nie używajcie kłamliwej
      nazwy: „Rozwód i co
      > dalej”. Napiszcie: „Rozwód, ale tylko dla niektórych (którzy…
      > .) i NIC dalej.
      > Napiszcie, że wszyscy inni zostaną napadnięci i obrażeni. I że
      nikt za to nie
      > poniesie odpowiedzialności. Napiszcie też, że tu działa: TKM, a
      najważniejszym
      > kryterium jest TWA i BMW.
      >
      > Teraz uwaga bardziej osobista: to dlatego w pewnym momencie
      przestałam wierzyć
      > w sensowną rozmowę tutaj. Tutaj panuje wola większości rozumiana
      jako wola
      > motłochu niestety. Mniejszość można obrażać do woli. Skala
      okrutnego
      > bezhołowia poraża.

      a może powinnaś zacząć swój wywód od słów MOIM ZDANIEM....bo takowe
      wolno ci oczywiście mieć...
      pozwolisz więc, że podzielę się swoją własną opinią...
      Mnie (i myślę, że nie tylko mnie) to Forum bardzo pomogło w okresie
      dla mnie najtrudniejszym...
      Dobrze, że jest takie miejsce, gdzie człowiek może opowiedzieć o
      swoich problemach, ale ponieważ je ujawnia (z własnej woli,
      przecież), musi się liczyć, że usłyszy słowa krytyki...
      Nie zawsze zgadzam się z wypowiedziami innych, ale nie uważam żeby
      mnie tu ktoś obrażał czy napadał na mnie...ale być może dlatego, że
      TWOIM ZDANIEM, zaliczam się do "antyintelektualnego
      motłochu"...łomatkopolko!!!
      Przekazując nam SWÓJ obraz Forum, zapomniałaś chyba o jednym - nie
      przecież przymusu, ani tym bardziej obowiązku bywania na tym, ani
      żadnym innym Forum...
    • sbelatka Re: O forum 13.12.09, 14:58
      otóż MOIM ZDANIEM częśc pierwsza Twojego postu odpowiada faktom... a
      pzrynajmniej jakiejśc częścismile

      bo także w moim odczuciu za szybko .. za łatwo częśc z nas ocenia ludzi,
      posuwając sie do ogłaszania światu jakie mieli intencje robiąc to czy
      tamto
      oczywiscie częsciej domniemywamy, ze złe.. niż dobre..

      ale ja widzę i czytam na tym forum wypowedzi zarówno tych i takie, z
      ktorymi się zgadzam jak i takie, które budza mój ostry spzreciw
      czemu - jesli chcę - daję wyraz..

      owszem, czasem mam wrażenie, ze odbywa się czasem coś na
      kształt "nagonki" na kogoś
      i to mnie najczęsceij zbrzydza..
      bo nagonka sama w sobie - jest dla mnie nie do zaakceptowania

      ale Krezzzz, Twoje zapewne dobre intencje się nieco chyba rozminęły z
      tym co napisałas
      bo - w moim odczuciu - teraz Ty dokonałas jakiejś generalizacji,
      zaatakowałaś...

      Zupełnie nie zgadzam sie z Twoim postem od momentu, w ktorym zaczęłas
      pisać o tym dla kogo jest to forum....

      rozumiem jednak, ze cos osobiście Cie dotknęlo... i stąd taka reakcja..?

      a z poglądami to jest tak.. każdy ma prawo do swoich.. do ich wyrażania
      owszem, dopóki nie krzywdzą innych ludzismilei tego warto by pilnować

      a dzielenie sie swoimi poglądami - nie musi, i tak jest włśnie
      najczęsciej, zmieniać poglądów innych ludzi
      bo każdy ma własne.. najczęsciej malo "reformowalne"

      a co do TRi..
      cóż.. faktycznie - moim zdaniem - zdarza mu sie przekraczać granice...
      i wielokrotnie się z nim nie zgadzalam.. choć czasem wrecz przeciwnie -
      pasuje mi to co pisze..

      bo czasem - taki z tego wnisek - mamy poglądy poodbne na cos.. a czasem
      nie

      wniosek ostateczny..?
      nie mam zielonego pojęcia jaki jest..smile

      • bogusiamaria Re: O forum 13.12.09, 16:21
        > otóż MOIM ZDANIEM częśc pierwsza Twojego postu odpowiada faktom... a
        > pzrynajmniej jakiejśc częścismile
        i
        > a dzielenie sie swoimi poglądami - nie musi, i tak jest włśnie
        > najczęsciej, zmieniać poglądów innych ludzi
        > bo każdy ma własne.. najczęsciej malo "reformowalne"
        >
        > a co do TRi..
        > cóż.. faktycznie - moim zdaniem - zdarza mu sie przekraczać granice...
        > i wielokrotnie się z nim nie zgadzalam.. choć czasem wrecz przeciwnie -
        > pasuje mi to co pisze..

        Zgadzam się z powyższym i wobec tego okazuję cierpliwość-mam nadzieję większą
        niż ...
    • maza15 Re: O forum 13.12.09, 16:17
      krezzzz100 napisała:


      " Napiszcie to więc wyraźnie, a nie używajcie kłamliwej
      nazwy: „Rozwód i co
      dalej”. Napiszcie: „Rozwód, ale tylko dla niektórych (którzy…
      .) i NIC dalej.
      Napiszcie, że wszyscy inni zostaną napadnięci i obrażeni.

      Bzdury.
      Nikt mnie tu nie obraził.
      Jak chcę,to piszę.Wyrażam swoje zdanie lub opinię nie przekonujac
      nikogo do swoich racji.Wiele razy uzyskałam tu pomoc,szczególnie
      krótko po rozwodzie.Dziękuję za czas poświęcony mi w tamtym okresie.
      Oczywiście nie zawsze się ze wszystkimi zgadzam,nie oznacza to
      jednak,że będę wykłócać słowo za słowo,bo po co? Swoje wiem i to mi
      wystarczy.
      Wyluzuj Krez.
    • plujeczka Re: O forum 13.12.09, 16:23
      forum bardzo lubię i ludzi tutaj piszących równiez, nie zdarzyło mi
      sie nikogo obrazic bo po co? ludzie na pewnym pozimie muszą coś soba
      reoerezentowac. Pamietam ,ze kiedy tutaj sie pojawiłam Aron, którego
      juz z nami nie ma pare razy dał mi do wiwatu, w pierwszym momencie
      sie obraiłam ale póżniej przyszła refleksa zaraz...nie wszyscy musza
      sie ze mną zgadzać, nie wszystcy musza mieć takie same sdanie jak
      ja.Aron wtedy po kilku dnich npisał cyt..Plujeczko nie musisz
      odchodzic z forum...i wszystko stało sie jasne.Pare razy ktos ostro
      mnie skrytykował ale mi to pomogło a nie wzbudziło we mnie złoci.
      Poznałam tutaj fajnych, cudownych ludzi, z wieloma mam kontakt poza
      forum co prawa wirtualny ale zawsze.Nikogo nie oceniam, staram sie
      dzielić swoimi wiadomościami bo przesłam przez sprawe o alimenty,
      rozwód i tocze sprawe o podział majatku wiec mam prawo sadzic ,ze
      moja woedza moze sie przydac komus kto dipiero staje na zyciowym
      zakrecie, mam duzą wiedzę o alkoholixmie i jego skutach wiec
      chetnie dziele się swoimi doświadczeniami.Nie podoba mi sie trutaj
      jakas niezrozumiała dla mnie pyskówka i w nia nie wchodz ale ogólnie
      forum jest dla wszystkich i ja to szanuje choc język brukowy
      niektórych mi absolutnie mi nie odpowiada.Tutaj człowiek powinien
      znależć pomoc a nie wiadr pomyj......
    • fifinda Re: O forum 13.12.09, 16:49
      "Napiszcie, że wszyscy inni zostaną napadnięci i obrażeni. I że nikt za to nie
      poniesie odpowiedzialności. Napiszcie też, że tu działa: TKM, a najważniejszym
      kryterium jest TWA i BMW."

      Czytuje fora rozwodowe,udzielam sie sporadycznie.
      W powyzszym przyznam Ci racje.
      Nie rozumiem tez logiki moderatorskiej na tym forum od strony technicznej.
      Chyba rok temu toczyly sie tu wojny forumowe czego wynikiem bylo utworzenie
      jednego albo dwoch podforow ( bo RiC jest zly moderatorzy be...) i dzisiaj jakby
      nigdy nic osoby tworzace tamto forum sa mianowani tutaj moderatorkami.
      Cos nie tak panie Jarkoni.Zaufania takie forum na pewno nie wbudza.

      To tylko moje 5 groszy ,pewnie i tak nic nie znaczace,ale duzo racji masz w tym
      co napisalas.
      • mola1971 Re: O forum 13.12.09, 16:55
        Oj, coś Ci się pomyliło smile
        Nigdy w żadnej forumowej wojnie nie uczestniczyłam, nie tworzyłam żadnego innego forum a na tym forum jestem zaledwie od pół roku.
        Z tego co mi wiadomo Litery też nie ma nic wspólnego ani z wojnami, ani z tworzeniem innego forum.
        Za to obie piszmy na PP, ale nie sądzę by to stało w jakiejś sprzeczności w moderowaniu tego forum. Po prostu to są różne fora i różne funkcje pełnią.
        • nangaparbat3 Re: O forum 13.12.09, 17:02
          Molu, zobaczymy.
          Jestes tu od poł roku - wiec siłą rzeczy nie znasz róznych historii. Na przykład
          takiej, ze sugerowano tu (i na forum-córce), ze jestem dziwką.
          Ja zakladam, ze kazdy z nas czasem postępuje dobrze, a czasem źle, i nie nalezy
          przekreślac. Ale to nie znaczy, ze 100% zaufania.
          • mola1971 Re: O forum 13.12.09, 17:10
            Nanga, ja rozumiem, że są jakieś zaszłości. Ja ich nie znam, nie chcę grzebać w archiwum by je poznawać - bo i po co? Swoje zdanie i tak opieram na tym co jest dzisiaj a nie na tym co było gdy mnie tu nie było.
            Podobnie swoje zdanie o ludziach buduję sama, na podstawie własnych obserwacji - nigdy nie sugeruję się opinią innego człowieka o kimś. Sama ją sobie wyrabiam.
            Co do zaufania... Cóż, to TYLKO forum jest i z zaufaniem wiadomo, że trzeba bardzo ostrożnie. Bo można ostro się przejechać.
            • nangaparbat3 Re: O forum 13.12.09, 17:35
              Mola, niczego Ci nie probuje narzucic - tlumaczę tylko, dlaczego wiele osób moze
              inaczej patrzec na to wszystko niz Ty.
              • mola1971 Re: O forum 13.12.09, 17:42
                Rozumiem to, że ktoś ma dłuższy staż na tym forum, więc siłą rzeczy ma większe
                doświadczenie i lepiej zna innych forumowiczów, ale mój sprzeciw nie dotyczy
                tego bo to jest oczywiste. Sprzeciwiam się tylko mieszaniu mnie w wojny, w
                których nie uczestniczyłam (jak to zrobiła Fifinda). Odkąd tu jestem biorę pełną
                odpowiedzialność za to co tu piszę, ale nie za przeszłość tego czy innego forum.
        • fifinda Re: O forum 13.12.09, 17:05
          Za to obie piszmy na PP, ale nie sądzę by to stało w jakiejś sprzeczności w mod
          > erowaniu tego forum"

          Moim zdaniem to jest wielka pomylka.


          "Po prostu to są różne fora i różne funkcje pełnią."

          Wiem jakie funkcje pelnia,bo czytam. I obawiam sie ,ze wkrotce beda pelnic ta
          sama.Przyznam,ze PP czytam sporadycznie.TWA nie interesuje mnie.Ich problemy i
          zycie tez nie.
          Natomiast wiem w jakich okolicznosciach powstalo PP.
          • mola1971 Re: O forum 13.12.09, 17:15
            Mnie okoliczności powstania PP nie interesują.

            Mało prawdopodobne jest by to forum stało się klonem PP bo jak już pisałam -
            inną funkcję pełni.
            Poza tym - pozory bardzo często mylą...
            • fifinda Re: O forum 13.12.09, 17:40
              mola1971 napisała:


              > Mało prawdopodobne jest by to forum stało się klonem PP bo jak już pisałam -
              > inną funkcję pełni.

              To forum przynosi bardzo duzo korzysci w formie konkretnych informacji.
              Moje znajome (nie maja komputerow) sa mi wdzieczne za informacje ,ktore tu moge
              przeczytac.
              Mnie nie obchodzi co sie stanie z PP,a odwrotnie.Obawiam sie ,ze i tu wkrotce
              zawita taka typowa "woda na mlyn",ktorej prowodyrem jest adminka forum PP.
              Po prostu obawiam sie zalania,juz teraz chwilami sie ciezko czyta.
              • mola1971 Re: O forum 13.12.09, 17:46
                To forum tworzą wszyscy - piszący, czytający i moderatorzy. Ale przede wszystkim
                piszący tu i od nich w dużej mierze zależy jak w przyszłości to forum będzie
                wyglądało.
                • fituq Re: O forum 13.12.09, 18:12
                  Właśnie. Dziwne jest np wciśnięcie na moderatora osoby, która na tym akurat
                  forum się rzadko wypowiada, nie robiąc najpierw rozeznania wśród stałych
                  bywalców co do chętnych kandydatur. Druga sprawa to, że to forum jest mimo
                  potrzeby nieodzownej dawki śmiechu jednak poważne i nie pełni roli forum
                  rozrywkowego pleplajacego o niczym jak mnóstwo innych w sieci, na co niektórzy
                  mają chętkę by takim go przerobić bo się im nudzi.
                  • mola1971 Re: O forum 13.12.09, 18:27
                    Jeśli masz wątpliwości co do trafności wyboru nowych moderatorów, zawsze możesz
                    napisać swój protest (i własną propozycję) do moderatorów, którzy taką decyzję
                    podjęli.
                    • fituq Re: O forum 13.12.09, 18:39
                      Zobaczymy jak to wyjdzie w praniu. Nie da się zadowolić wszystkich. Zdziwił mnie
                      praktycznie obcy nick w moderacji, szanując forumowiczów wypadałoby ich zapytać
                      o zdanie.
                      • mola1971 Re: O forum 13.12.09, 18:45
                        Ja z kolei odnoszę wrażenie, że to forum szanuje forumowiczów jak rzadko które inne.
                        Natomiast decyzje odnośnie "zarządzania" forum nigdy nie będą się podobały wszystkim. To jest forum PRYWATNE i Jarkoni ma niezbywalne prawo do powierzenia moderacji komu tylko chce. Jak na założyciela forum i tak rzadko z tych przysługujących mu praw korzysta.
      • fituq Re: O forum 13.12.09, 17:30
        To się nazywa wrogie przejęcie. Zabezpieczenie się władzą z TWA by móc być
        bezkarnym. Chyba, ze forum sobie wychowa moderatorów i nie pozwoli im kultu Twa
        narzucić.
        • nangaparbat3 Re: O forum 13.12.09, 17:36
          Co to TWA?
          • fituq Re: O forum 13.12.09, 17:42
            rządy "Towarzystwa Wzajemnej Adoracji" smile
            • nangaparbat3 Re: O forum 13.12.09, 17:49
              Acha.
              Dzięki, mozg mi sie zuzyl, za duzo pracuję.
        • mola1971 Re: O forum 13.12.09, 17:51
          Zapewniam Cię, że ani forum nie wychowa moderatorów, ani moderatorzy forum.
          Tu dorośli ludzie piszą a nie dzieci, więc nikt nikogo wychowywał nie będzie.
          • fituq Re: O forum 13.12.09, 17:53
            Się zobaczy smile
      • jarkoni Re: O forum 13.12.09, 17:51
        fifinda , powiedzenie staropolskie mówi o wtrącaniu swoich 3 groszy, nie 5
        groszy, ale cóż, dewaluacja może...
        • jarkoni Re: O forum 13.12.09, 17:55
          I co to jest za forum PP? Możecie bez skrótów?
          • mola1971 Re: O forum 13.12.09, 17:59
            Po Przejściach.
            Jarkoni, to Ty (ponoć) konkurencji nie znasz??? wink)))
            • kontrapianista Re: O forum 13.12.09, 18:26
              Ludzie ! Kobiety!( bo domyślam się ,że jest was tu wiekszość).
              To o czym napisał/a krezzz to sama prawda. Jestem tutaj krótko,myślałem że
              znajdę jakieś "bratnie" dusze, ale nasłuchałem się
              głównie niewybrednych epitetów, przenoszenia na innych swoich emocji,
              ... "przyszedłem tutaj ,żeby móc porozmawiać o swoich problemach, kłopotach. .
              . Może nawet jakiejś pociechy ..hm ...
              Teraz już tylko zaglądam ,z rzadka piszę, i ...chyba trzeba będzie
              założyć coś dla facetów-rozwodników. Pozdrawiam Was wszystkie.
              • handra Re: O forum 13.12.09, 18:55
                Podzielam Twoja opinie kontrapianisto.

                To dobry pomysl z tym forum dla rozwodnikow.
                Bez udzialu pan szczegolnie tych zjadliwych.

                Pamietam Twoj watek. Niczego nie skasowano wtedy ,a byloby co.

                • onlytroska Re: O forum 13.12.09, 19:09
                  Rowniez podzielam zdanie handry,kontrapianisty

                  Doswiadczylam wyciecia w moim watku tesciowa a byla synowa, osmielilam sie po wylaniu na mnie calej wscieklosci ex synowych nazwac a raczej zapytac twierdzonco, ze wszystkie tesciowe to zolzy.(mialam rowniez siebie na mysli) nie bylo to chyba nic takiego bo nawet mola zdziwila sie, ze wycieto te wypowiedz.

                  Wiec prosba do tych pilnujacy aby nie kierowali sie tym co sami mysla czy tez to co im sie podoba a bardziej interesem tych, ktorzy tak jak kontrapianista szukaja rady, wsparcia a moze chca sie tylko wygadac.

                  Wiem jak sie wyzywaly rozwodki na Tobie. To byla zenada.

                • sbelatka Re: O forum 13.12.09, 19:19
                  mysle, ze Panom jest tu albo baaardzo dobrze ( jesli Panie ich pokochają
                  za ich postawę) albo staja sie obiekatami nagonki - jesli sa jacyś "nie
                  za zbyt" w odbiorze piszących tu Pańsmile

                  mnie osobiście jest dokładnie wszystko jedno kto jest moderatorem - może
                  nie doceniam WAGI moderacji... ale co najwyżej od czasu do czasu
                  dowiaduje sie, ze cos ktos wyciął...

                  nawet jesli okresowo zaglądam i pisze dośc systematycznie - to i tak
                  najczęsciej nie wiem o co chodzi - bo sie nie załapuje na awanturnicze
                  wątki

                  z drugiej strony puszcza się ( w MOIM odczuciu) obraźliwe posty walące
                  jak w bęben w piszących (głównie facetów)..

                  resume: bycie moderatorem, rozumiem, wymaga zaanagżowania, poświęcania
                  czasu na śledzenie wszytskiego o czym sie pisze.
                  pewnie nie kazdy ma chęc, moc, gotowośc...
                  jesli sa tacy, ktorzy chcą - to chwala im za to..

                  mnie osobiście jest dokladnie wszytsko jedno kto ma te nożyce w dloni -
                  bo nie zauważyłam różnicy ... a jestem tu za czasów różnych moderatorów


                  występowania TWA (dzisiaj poznalam ten skrót) nie obserwuję.. a jesli -
                  to w stopniu zdecydowanie mniejszym niż jakiś czas temu, dokładnie przed
                  wyłonieniem sie z odmętów RiCD forum PP..smile

                  i mówiąc szczerze - wolę ten aktualny stan rzeczy

                  • maza15 Re: O forum 13.12.09, 19:31
                    sbelatka napisała:
                    " występowania TWA (dzisiaj poznalam ten skrót) nie obserwuję.. a
                    jesli -
                    to w stopniu zdecydowanie mniejszym niż jakiś czas temu, dokładnie
                    przed
                    wyłonieniem sie z odmętów RiCD forum PP..smile

                    i mówiąc szczerze - wolę ten aktualny stan rzeczy"

                    Z tym się zgadzam.Mam nadzieję,że TWA nie pojawi się tu ponownie.

            • jarkoni Re: O forum 14.12.09, 17:37
              Wyobraź sobie Molu, że nie interesuje mnie "konkurencja". Zresztą konkurencyjne,
              jak to nazywasz, fora powstały wieki po tym jak założyłem byłem nasze forum.
              Niczego im nie ujmuję oczywiście, każde forum ma swoich sympatyków.
              A ja czytuję poza naszym forum taki Staw, Manię czytania, Ortografię, Słownictwo
              gwarowe, Weterynarię.. dosyć niszowe fora, mało ruchu, mało huzia, ale ciekawe...
              • mola1971 Re: O forum 14.12.09, 17:45
                Jarkoni, te inne fora, które z tego się wyłoniły tak naprawdę konkurencją nie
                są. Są po prostu inne.
                Z takich niszowych to ja z kolei czytam (bo piszę rzadko) forum sympatyków
                pewnego urządzenia kuchennego, ale nazwy nie podam bo to byłaby reklama wink
                • jarkoni Re: O forum 15.12.09, 19:01
                  Czyli ja zrobiłem reklamę innych forumów smile Niechcący...
    • tricolour Nie ma o czym gadać... 13.12.09, 19:09
      ... komu się podoba - zostaje. Komu sie nie podoba - odchodzi albo
      swoją postawą daje przykład innym.

      Jakieś fifindy stworzone na potrzeby weekenu, hipokryci nawołujący
      do standardów, które same gwałcą - droga wolna. Na siłę nikt tu nie
      trzyma.
      • sbelatka Tri 13.12.09, 19:22
        i nie o to..nie o to...

        albo raczej NIE TYLKO o to..
    • kami_hope "Na straganie w dzień targowy takie słyszy się..." 13.12.09, 19:52

      forum.gazeta.pl/forum/w,24087,104133542,104207772,Re_Rybak_.html
      Prośba Z_Mazur jakoś tak… mało respektowana


      forum.gazeta.pl/forum/w,24087,104133542,104217291,Re_Literki.html
      i to wyjaśnia wiele smile

      Choć ten wątek akurat można pod „demokrację” podciągnąć. Co mnie
      osobiście cieszy, bo ja całą sobą bronię wolności słowa i wolności w
      ogóle. Ale! Trzeba wiedzieć, że system demokratyczny to nie tylko
      przywileje, a przede wszystkim odpowiedzialność za samego siebie
      (czyli obowiązki i konsekwencje własnych decyzji i działań).
      Niestety demokracja jest systemem zbyt trudnym dla społeczeństw
      słabo rozwiniętych. I tu gdzie jednostki nie są zdolne do
      odpowiedzialności, powstaje niejako w naturalny sposób
      władza „opiekuńcza”.
      Wniosek z tego taki: gdyby każdy odpowiadał za siebie, dbał o własne
      słowo i szanował słowo innych – moderacja nie byłaby konieczna.

      Ja tam nie czuję zagrożenia, że ktoś mnie wytnie.
      A jak wytnie, to kij mu w oko wink
      • mola1971 Re: "Na straganie w dzień targowy takie słyszy si 13.12.09, 21:47
        Kami, ten wątek to jest Hyde Park wink
        • kami_hope Re: "Na straganie w dzień targowy takie słyszy si 13.12.09, 22:53
          I git! Młodzież się musi wyszumieć wink

          Ten bunt przeciw forumowej (dopiero co ustanowionej) władzy można
          uznać jako symbol walczącego podziemia z totalitaryzmem. Jakby nie
          było 13 grudnia dzisiaj.

          W sumie to całkiem dobry pomysł, by tworzyć okresowo wątki, gdzie
          byłoby miejsce na otwartą krytykę, żale, frustracje itp.
          Może to uchroni inne tematy przed wtrącaniem nieadekwatnej polemiki.
          • mola1971 Re: "Na straganie w dzień targowy takie słyszy si 13.12.09, 23:02
            kami_hope napisała:
            > W sumie to całkiem dobry pomysł, by tworzyć okresowo wątki, gdzie
            > byłoby miejsce na otwartą krytykę, żale, frustracje itp.
            > Może to uchroni inne tematy przed wtrącaniem nieadekwatnej polemiki.

            Jestem za.
            "Prawdziwa cnota krytyk się nie boi."
            Że tak Krasickiego zacytuję wink))
            • zuza145 znaczy się miałam szczęście? 13.12.09, 23:10

              bo ja weszłam pierwszy raz i opisałam co mi szemrało w duszy- wzięto
              mnie w obroty0 tylko nie gryzłam w zamian a tłumaczyłam- jakoś tak
              cholera miałam potrzebę wyjasnić.
              I coż to się okazało?
              Ano się okazało że chęć tłumaczenia spowodowała że miałam okazję
              porozmawiać i dowiedziałam się czegoś- co po ponad roku okazało się
              prawdą i już dziękowałam- tym przesłuchującym- dość zdecydowanie
              mnie "przesłuchiwali..
              znaczy się- odrobina dobrej woli spowodowała że przekonałam że jest
              inaczej niż oceniono w pierszym odruchu.
              Miałam farta?
              Nie- forum jest właśnie takie.
              byle szansę dać.
    • kicia76-0 Re: O forum 13.12.09, 23:59
      hahahaha - cala prawde napisalas - tak tu wlasnie jest hahahah
      • kicia76-0 Re: O forum 14.12.09, 00:05
        Moja wypowiedz - ze "tak tu wlasnie jest na tym forum miala byc jako druga po
        wypowiedzi Krezzzzzzzzzzzzz - czyli zostala zmanipulowana i zostala
        umieszczona na koncu hihihihihih ale forum hahah katastrofa
        • mola1971 Re: O forum 14.12.09, 00:10
          Ło Matko! Ten protest to już do Administratora Gazety musisz zgłosić.
          Bo moderator nie ma możliwości manipulowania postami. Może je jedynie wycinać.
          Na to kto i w którym miejscu swoje posty umieszcza nie ma wpływu żadnego.

          Jednak spiskowa teoria dziejów strasznie mocno u niektórych się trzyma wink))
          • kami_hope Re: O forum 14.12.09, 00:37
            To jest tzw. paranoja indukowana.

            • mola1971 Re: O forum 14.12.09, 00:44
              No popatrz, nawet nazwę medyczną toto ma.
              • kami_hope Re: O forum 14.12.09, 00:56
                I do tego nie poddaje się farmakoterapii.

                Jedno pocieszenie. Najczęściej sytuacja w grupie ulega poprawie po
                odseparowaniu osoby aktywnej (indukującej paranoję).
                A drugie pocieszenie, to dobra okazja aby poddać pod weryfikację
                własny osąd, postrzeganie rzeczywistości i siłę woli.
                To tak jak z reklamą. Jedni reagują, inni mniej lub wcale.
                • mola1971 Re: O forum 14.12.09, 01:13
                  Kurcze, ile to się człowiek na forum rozwodowym nauczyć może.
                  Mój ojciec kiedyś miał taką pewną paranoją indukowaną (teraz dzięki Tobie wiem, że to nie jest spiskowa teoria dziejów) i rzeczywiście wyleczył się z tego po pierwsze gdy ja i mama zaczęłyśmy go "resocjalizować" a po drugie przez splot okoliczności został odseparowany od swojej siostry, która tą paranoją go zaraziła.
                  • kami_hope Re: O forum 14.12.09, 01:50
                    Ja tu się uczę bezustannie. Serio! Są tu ludzie, którzy zachwycają,
                    inspirują lub odwrotnie - na jakimś tam żywym przykładzie wiem,
                    że "czegoś takiego należy się wystrzegać". Wniosek: uczyć się można
                    zarówno od mędrca jak i od głupca.

                    Paranoja indukowana, to dość paskudne zjawisko. Wyobraź sobie grupę
                    dotkniętą paranoją, dzie jedna osoba zachowała zdrowe postrzeganie
                    rzeczywistości. Ta jedna osoba cierpi męki, nie jest zdolna
                    przeciwdziałać temu zjawisku w pojedynkę. A w pewnym momencie może i
                    sama zwątpić w swój rozum. W takim wypadku jedynie ucieczka
                    (odcięcie się od grupy).
              • a.niech.to Re: O forum 14.12.09, 13:48
                Urojenia ksobne też czasem można zaobserwować.smile
                • kami_hope Re: O forum 14.12.09, 14:55
                  Boże, całe życie z wariatami! smile
                  • a.niech.to Re: O forum 14.12.09, 15:05
                    Z kim Ci tak będzie źle jak ze mną?big_grinDD
                    • kami_hope Re: O forum 14.12.09, 15:19
                      Modlę się, żeby gorzej nie było. smile

                      • a.niech.to Re: O forum 14.12.09, 15:28
                        Spoko...nie cierpię na rozdwojenie jaźni.
                        • kami_hope Re: O forum 14.12.09, 15:39
                          A to akurat, nie takie straszne jest. Bo są pigułki nowej generacji,
                          które radzą sobie z tą przypadłością i można zupełnie zdrowo
                          funkcjonować.
        • kami_hope Re: O forum 14.12.09, 00:50
          Wiesz co jest zabawne w tej Twojej katastrofie, Kicia76-0?
          Nie załapałaś na czym polega drzewko. Poobserwuj. Albo
          eksperymentalnie napisz kilka postów i je kolejno ponumeruj (może
          tak łatwiej?).
          Umiejętność, jaka jest wymagana przy rozwiązywaniu tego typu
          zagadek, zdefiniowana jest jako "myślenie przestrzenne". Nie każdy
          jest zdolny do takiego myślenia.
        • jumanji_7 Re: O forum 14.12.09, 01:15
          kicia76-0 napisała:

          > Moja wypowiedz - ze "tak tu wlasnie jest na tym forum miala byc jako druga po
          > wypowiedzi Krezzzzzzzzzzzzz - czyli zostala zmanipulowana i zostala
          > umieszczona na koncu hihihihihih ale forum hahah katastrofa

          Ale dlaczego tak myślisz kicia, to forum nie jest chyba biurem matrymonialnym i
          jak w ogóle żyć beż manipulacji jak ludzie przyzwyczajeni bardzo - prawda? wink
          Czasem może wystarczy w ustawieniach zmienić np. na drzewko ...?wink
          • panda_zielona Re: O forum 14.12.09, 18:35
            > kicia76-0 napisała:
            > wypowiedzi Krezzzzzzzzzzzzz - czyli zostala zmanipulowana i
            zostala
            > > umieszczona na koncu hihihihihih ale forum hahah katastrofa

            O kurde blaszka,to moderatorzy maja taką moc i mozliwość,że napisany
            post mogą umieszczać w dowolnym miejscu drzewka/forum/,nie
            wiedziałam smile
            • mola1971 Re: O forum 14.12.09, 18:46
              Widać Ty Pando jeszcze mocy moderatorów nie poznałaś wink))))
    • jumanji_7 Re: O forum 14.12.09, 01:08
      krezzzz100 napisała:

      > Powiem wprost. Na forum tolerowane są następujące praktyki:


      1. czy oby na pewno chodzi o to forum ?
      2. czasy PRL-u już dawno się skończyły
      3. Jak dla nie byłoby śmieszne, by do danej odpowiedzi zadawać pytania jak za
      komuny w wywiadach wink
      4. chyba nie ma przymusu uczestniczenia na każdym forum?
      5. Sztuką jest wielką mówić to co inni akurat by chcieli usłyszeć, ale czy jest
      sens klepania się po plecach?
      6. Awanturni ludzie maja swoje metody by zabłysnąć w tłumie ...
      7. A tak w ogóle to o co chodzi ?
      • jarkoni Re: O forum 15.12.09, 19:10
        No i mnie też wycięli... Czyli wszyscy równi wobec prawa..
        Ad latinae: "moderator" locuta, causa finita.
        Nasze babki mawiały: o tempora, o mores..
        Mnie tam nie rusza
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka