Terminy rozwodowe

18.02.10, 22:23
Mam pytanie - w ubiegły piątek wniosłam przelewem opłatę sądową;
kiedy on powinien otrzymać informacje o pozwie, czy to kwestia np.
dwóch tyg, czy trwa to dłużej, od czego zależy, czy w pierwszym
piśmie z sądu (tzn. drugim po wezwaniu do uiszczenia opłaty) będzie
już termin sprawy itd.???;
proszę o wskazówki, chcę się psychicznie przygotować do rozwodu,
który on wyrzuca ze świadomości.
chociaż wniosłam pozew bez orzekania o winie (choć to on miał
kochankę), tyle, że to ja odeszłam (ponad pół roku temu) i nie
chciałam "naprawiania"sad
może ktoś ma podobne doświadczenie (nie mamy dzieci, podział majątku
i rozdzielność już za sobą u notariusza, stażu - siedem lat).
    • justy-nka58 Re: Terminy rozwodowe 18.02.10, 22:45
      Jeżeli dokumenty masz wszystkie w porządku,to wezwanie mozesz dostać w ciągu
      tygodnia.Ale termin rozprawy moze być za miesiąc albo i dłuzej.
      • smutn_a Re: Terminy rozwodowe 18.02.10, 23:48
        ja pierwszą sprawe mialam po 2,5 miesiąca rowniez skladalam bez
        orzekania o winie(brak dzieci,majątku itd)mąz nie zgodzil sie na
        sprawie na rozwod bez orzekania o winie ale zrobil to dopiero na
        sprawie i wyznaczonon kolejny termin...sprawa by sie odbyla gdyby
        zlozyl wniosek ze sie nie zgadza w ciągu 7 dni od otrzymania
        wezwania.Na kolejnej sprawie nie stawili sie dwaj jego swiadkowie i
        znowu odroczono,na kolejnej nie stawil sie znowu swiadek i znowu
        kilka miesiecy czekania....tak wiec wniosek zlozylam do sądu w
        kwietniu zeszlego roku,a rozwod dostalam w styczniu tego roku...i to
        wedlug sędziny za rozpad jestesmy winni oboje
        • all-bundy Re: Terminy rozwodowe 19.02.10, 11:15
          ja czekałem na termin rozprawy miesiąc od złożenia pozwu, a sam termin to 4,5 miesiąca również od daty złożenia pozwu
          • majaga19 Re: Terminy rozwodowe 19.02.10, 16:21
            dziękuję za info;
            już po? możesz się jeszcze czymś podzielić? już tak mam, że mniej
            boję się oswojonego, chociażby w wyniku gadaniasmile a nie chce
            zamęczać w nieskończoność prawanika - znajomego siostry - który
            pomaga mi "bezinteresownie"
Inne wątki na temat:
Pełna wersja