jedwabnalamowka
03.06.10, 20:36
Witam wszystkich.
Jestem na tym formum pierwszy raz ale mam nadzieję na pomoc w moim
problemie. Oto on.
Mężatka od 5 lat. Dziecko 4,5 roku. Małzeństwo w kompletnej rozsypce
tj. brak wspólnych spraw, oddzielny budżet, oddzielne półki w
lodówce, odzielne łóżka itd. Wykończenie psychiczne przez całą tę
sytuację. Chcę się rozwieść tyle, że brak mi odwagi w podjęciu tej
trudnej decyzji z różnych powodów. Miszkanie, w którym mieszkamy
jest własnością męża ja swojego nie mam (musiałabym wynająć).
Dziecko silnie związane z ojcem. Mąż nie pije nie bije. Jeśli chodzi
o kwestę finansową to pod tym względem jestem niezależna (zarabiam
lepiej od męża).
Pytanie moje brzmi: jakie mam szanse na opiekę nad moim dzieckiem?
Dodam, że nie wyobrażam sobie wychowywania dziecka na odległość w
przypadku gdyby sąd jednak przyznał prawo do opieki mojemu mężowi.
Z góry dziękuję za wszystkie ewentualne odpowiedzi.