blaszany.dzwoneczek
05.06.10, 18:48
poczytałam trochę to forum
wątki kobiet, które czekają, wierzą i są w stanie z tak wielu rzeczy zrezygnować dla ratowania związku
przeraziłam się, bo zobaczyłam w nich siebie samą
wiecznie czekającą
i też nie przeczuwającą odejścia
dałabym sobie głowę uciąć, że każdy zdradza, tylko nie on
ufałam, wierzyłam
fruwałam przy nim
związek z Piotrusiem Panem to życie w Nibylandii
wróciłam na ziemię