oczekiwanie

03.12.10, 07:58
witam smile
jestem można powiedzieć w trakcie rozwodu tak dokładniej po wizycie u adwokata podpisaniu pełnomocnictwa i złożeniu pozwu
niby adwokat mówi że nie ma się czym martwić będzie dobrze - pewnie ma rację ale wewnętrzne obawy gdzieś tam we mnie siedzą,
czy możecie mi odpowiedzieć na kilka pewnie błahych pytań
- czy długo się czeka na 1 rozprawę? (adwokat mówił że dopiero gdzieś pod koniec lutego początek marca sad )
- czy brak adresu zamieszkania męża jest dużą przeszkodą (zameldowany jest obecnie tam gdzie ja) wiem tylko, w jakiej miejscowości za granicą przebywa
- mamy 9 letnią córkę więc nawet jak by się On zjawił na 1 rozprawie się na pewnie nie skończy
- alimenty hym... ale co do czasu zanim tatuś zechce je płacić ? a moja pensja nie starcza na wszystko sad
jest jeszcze ich dużo więcej ale tak z rana nie będę Was przeciążać wink
    • to_moj_nowy_nick Re: oczekiwanie 03.12.10, 11:39
      Ja na pierwszą rozprawę czekałąm pół roku. Ale były wakacje w międzyczasie.
      • niutka Re: oczekiwanie 03.12.10, 16:42
        U mnie tez wakacje byly w miedzyczasie ale czekalam tylko 3 miesiace (bylam strasznie zaskoczona tak szybkim terminem). A rozwodow u nas w miescie "co nie miara".
    • altz Re: oczekiwanie 03.12.10, 12:39
      W czym ból? Nie przesadzaj.
      Masz dziecko przy sobie, jakoś sobie radzicie, więc w czym rzecz?
      A każdemu na wszystko nie wystarcza, nawet Bill Gates musi na czymś oszczędzać.
      Sprawa się przeciągnie, ojciec się nie będzie zjawiał, rodzina dostanie pismo, potem za ojca będzie ktoś występował z urzędu, ale jakoś to pójdzie.
      Pomyśl o alimentach i obciąż nimi rodziców męża, bo tak przecież można. Warto najpierw porozmawiać z jego rodziną i przygotować na takie coś, zaraz się znajdzie i mąż i adres.
    • fragile66 Re: oczekiwanie 03.12.10, 13:14
      g1478963 napisała:

      > - czy długo się czeka na 1 rozprawę? (adwokat mówił że dopiero gdzieś pod konie
      > c lutego początek marca sad )

      To zależy od miejscowości i obłożenia sądu. Adwokat jest miejscowy, więc najlepiej wie.

      > - czy brak adresu zamieszkania męża jest dużą przeszkodą (zameldowany jest obec
      > nie tam gdzie ja) wiem tylko, w jakiej miejscowości za granicą przebywa

      Zawiadomienia z sądu będą przychodziły na adres wskazany przez ciebie w pozwie. W twoim interesie jest, aby mąż je otrzymał. Chyba że masz diaboliczny plan doprowadzenia do wyroku zaocznego - bez obecności męża na rozprawach.

      > - mamy 9 letnią córkę więc nawet jak by się On zjawił na 1 rozprawie się na pew
      > nie nie skończy

      Pewnie nie, choć to nie od dziecka zależy, bardziej od stanowisk stron.

      > - alimenty hym... ale co do czasu zanim tatuś zechce je płacić ?

      Nawet najlepszy tatuś rzadko chce płacić alimenty z własnej nieprzymuszonej woli, potrzebna jest do tego decyzja sądu. Jeśli mąż nie dzieli się z tobą zarobionymi pieniędzmi i nie możesz przez to samodzielnie pokryć kosztów utrzymania dziecka, powinnaś złożyć pozew wraz z wnioskiem o zabezpieczenie alimentów na czas trwania rozprawy. Adwokat powinien ci to doradzić.

      a moja pensja
      > nie starcza na wszystko sad

      A czyja starcza...? (że się tak filozoficznie zapytam)

      > jest jeszcze ich dużo więcej ale tak z rana nie będę Was przeciążać wink

      Czyli wieczorem posypią się kolejne pytania?
      Strzelaj, wszyscy jesteśmy tu po to, żeby pomóc... smile
    • malgolkab Re: oczekiwanie 03.12.10, 15:28
      g1478963 napisała:


      > niby adwokat mówi że nie ma się czym martwić będzie dobrze - pewnie ma rację al
      > e wewnętrzne obawy gdzieś tam we mnie siedzą,
      we mnie też siedziały, ale jak to mówil mój adwokat - on jest po to, żeby się martwic, ja mam spac spokojniesmile

      > - czy długo się czeka na 1 rozprawę? (adwokat mówił że dopiero gdzieś pod konie
      > c lutego początek marca sad )
      ja czekałam pół roku (ale w trakcie były wakacje)
      > - czy brak adresu zamieszkania męża jest dużą przeszkodą (zameldowany jest obec
      > nie tam gdzie ja) wiem tylko, w jakiej miejscowości za granicą przebywa
      z tego co wiem, pismo z sądu wyayłaja 2 razy, po tym czasie jest traktowane jak doręczone, ale jak to wygląda w praktyce, to juz spytaj adwokata
      > - mamy 9 letnią córkę więc nawet jak by się On zjawił na 1 rozprawie się na pew
      > nie nie skończy
      to zalezy od postawy Twojej i męża- u mnie była 1 rozprawa, a mam dziecko młodsze niż Twoje
      > - alimenty hym... ale co do czasu zanim tatuś zechce je płacić ? a moja pensja
      > nie starcza na wszystko sad
      nie martw się na zapas- zobaczysz jak będzie... a z pensja to jest tak, że obojętnie jaka jest to i tak zawsze brakujesmile

      • f.l.y Re: oczekiwanie 03.12.10, 16:01
        to jest aż tak źle, że potrzebny adwokat?

        ja pozew złożyłam w kwietniu, a w połowie czerwca byłam po rozwodzie (W-wa), jedna sprawa, 15-20 minut, świadek ws dziecka, rozwód bez orzekania o winie, za porozumieniem stron

        dobrze ktoś Ci radzi powyżej, żeby pozwać o alimenty rodziców męża, mało tego, jeśli wiedziałabyś, gdzie pracuje, tam wysłałabym pisma smile

        • g1478963 Re: oczekiwanie 03.12.10, 16:53
          f.l.y napisała:

          > to jest aż tak źle, że potrzebny adwokat?

          Miejmy nadzieję, że nie będzie i przejdzie to w miarę łatwo (bez orzekania o winie), kilka lat temu rozwodził się jego brat i widziałam co ONI (jego rodzina) potrafi z człowieka zrobić, z przykładnej żony i matki jaką była została w sądzie przedstawiona jak najgorzej i w końcu doszło do tego, że odebrano jej dziecko w wieku 3,5 (o co usilnie walczyła teściowa), więc mam pewne obawy jak to wszystko się teraz potoczy. Mąż zapowiadał (czytaj jako groził) że mi dziecko zabierze sad
Pełna wersja