Dodaj do ulubionych

ciaza w czasie rozwodu

14.04.11, 08:41
Mam pytanie, jak wyglada sprawa rozwodowa czego moge sie spodziewac? jestem w trakcie rozwodu, zlozylam pozew bez orzekania o winie, nie mieszkamy z mezem od 1,5 roku mamy 3,5 letniego synka ktorym zupelnie sie nie interesuje. nawet w czassie trwania malzenstwa nie pomagal mi w opiece nad synem. nie pracowal i caly obowiazek utrzymywanie dziecka i nas spadl na mnie, miedzy nami czesto dochodzilo do awantur,maz potrafil mnie uderzyc. teraz kompletnie nie pomaga mi w utrzymywaniu syna, nawe na swieta nie przysylal mi zadnego prezentu dla dziecka, nie dzwonil. przez ten okres gdy sie wyprowadzilam znalazlam sobie prace, ulozylam jako tako zycie, spotkalam mezczyzne z ktorym obecnie jestem. szczescie w nieszczesciu ze zaszlam w ciaze, nie wiem jak teraz bedzie wygladal moj rozwod, boje sie ze maz mi go nie da. tak naprawde to on nawet nie wie jak wyglada jego syn bo go nie widzial od ponad roku. czego moge sie spodziewac w sadzie , mowic o ciazy z obecnym partnerem
Obserwuj wątek
    • gazeta_mi_placi Re: ciaza w czasie rozwodu 14.04.11, 08:57
      Zdradziłaś męża, zaszłaś w ciążę z gachem i chcesz teraz rozwodu bez orzekania o winie?
      Myślę, że jednak mąż choć trochę pomagał Ci przy dziecku, bo chyba dość ciężko umawiać się na pozamałżeńskie randki z trzy latkiem na ręku, chyba że na czas "randek" zostawiałaś dziecko całkiem bez opieki albo je brałaś ze sobą.
      • malgolkab Re: ciaza w czasie rozwodu 14.04.11, 09:21
        gazeta_mi_placi napisała:

        > Myślę, że jednak mąż choć trochę pomagał Ci przy dziecku, bo chyba dość ciężko
        > umawiać się na pozamałżeńskie randki z trzy latkiem na ręku, chyba że na czas "
        > randek" zostawiałaś dziecko całkiem bez opieki albo je brałaś ze sobą.

        hm, czyli jeśli ojciec dziecka wyjechał przed jego urodzeniem za granicę albo np. nie żyje, to kobieta nie pójdzie na randkę przed osiągnięciem przez dziecko pełnoletności?
        • on99 Re: ciaza w czasie rozwodu 14.04.11, 15:19

          Spokojnie - nie doszukuj się logiki w wypowiedziach gazety smile Taki lokalny folklor smile

      • mps61132 Re: ciaza w czasie rozwodu 14.04.11, 09:29
        gazeta_mi_placi po co Ty wogóle się wypowiadasz ja nie jesteś ani mężatką ani jeszcze matką????
      • lejla81 Re: ciaza w czasie rozwodu 14.04.11, 09:36
        Coraz słabiej Ci wychodzi wsadzanie kija w mrowisko. Z Twojego postu wynika, że nie za bardzo radzisz sobie z czytaniem ze zrozumieniem. Sugeruję poćwiczyć.
        PS. Jest milion sposobów na zapewnienie dziecku opieki - babcia, niania, można nawet spotkać się w domu, kiedy dziecko już śpi.
        • malgolkab Re: ciaza w czasie rozwodu 14.04.11, 09:39
          lejla81 napisała:

          > można nawet spotkać się w domu, kiedy dziecko już śpi.

          Moja droga, w tym przypadku jest się wyrodną matką wink
          • lejla81 Re: ciaza w czasie rozwodu 14.04.11, 09:57
            To ja jestem ta wyrodna wink bo chyba po dwóch-trzech wyjściowych randkach spotykałam się prawie wyłącznie w domu (też nie miałam z kim dziecka zostawić).
            • malgolkab Re: ciaza w czasie rozwodu 14.04.11, 10:05
              lejla81 napisała:

              > To ja jestem ta wyrodna wink bo chyba po dwóch-trzech wyjściowych randkach spotyk
              > ałam się prawie wyłącznie w domu (też nie miałam z kim dziecka zostawić).
              To witaj w klubie wyrodnychsmile
        • mps61132 Re: ciaza w czasie rozwodu 14.04.11, 09:45
          Z tym kijem to przesadawink
          • lejla81 Re: ciaza w czasie rozwodu 14.04.11, 09:53
            mps, przecież dobrze wiemy, że Gazeta to taki pół troll i lubi zamieszać dla własnej uciechy wink Niestety nie zawsze jest na to czas i miejsce. W tym przypadku moralna ocena autorki wątku jest tylko bezczelnym gdybaniem. Nie wiem i nie rozumiem, po co pisać takie rzeczy komuś, kto oczekuje właściwie porady prawnej. Fajnie by było, gdyby niektórzy forumowicze uświadomili sobie, że ostrym, nieprzemyślanym, niesprawiedliwym słowem mogą mocno urazić kogoś z krwi i kości.
            • mps61132 Re: ciaza w czasie rozwodu 14.04.11, 20:56
              Mądre słowa lejlawink
      • plujeczka Re: ciaza w czasie rozwodu 14.04.11, 09:54
        wogóle się nie powinienieś odzywać( nie wiem czy jsteś kobietą czy facetem bo z nicku to nie wynika)==daj spokój kobiecie, nie zyje od długiego czasu z mezem ma prawo sobie zycie ułozyć i to nie twoja sprawa, skoczyłes na nią jak na "drabinę"
        A do autorki postu, jesli ciazy nie widac nie mówc nic w sadzie , sad guzik to obchodzi ,rozwidziesz się wtedyo wiele szybciej i ułozysz nowe zycie, zycze Ci szczescia i powodznia a idiotycznych komentarzy nie cztaj i się nie strsuj bo jesteś w ciazy a to szkodzi maluszkowi
      • jacekartur Re: ciaza w czasie rozwodu 14.04.11, 17:29
        smutny debil/debilka
    • tricolour Zgodnie z prawem... 14.04.11, 09:01
      ... to mąz będzie ojcem nowonarodzonego dziecka chyba, ze zdążysz z kolejnym slubem przed narodzinami. Inaczej czeka Cię sprawa o zaprzeczenie ojcostwa, a potem uznanie dziecka przez biologicznego ojca.

      Zdaje się, że dziecko będzie miało nazwisko ojca, ale to tez można sądownie zmienić tylko trzeba uzasadnic.
    • altz Re: ciaza w czasie rozwodu 14.04.11, 09:27
      Jeśli masz dowody czy świadków na wcześniejsze zachowania męża, to moglibyście otrzymać rozwód ze wspólną winą, albo bez orzekania o winie.
      Jeśli nie masz dowodów, a mąż się uprze, to może Ci nie dać nigdy rozwodu, a dziecko będzie miało zawsze jego nazwisko, jeśli tego będzie chciał.
      Spróbuj wysondować męża i zbieraj dowody na wszelki wypadek.
      • mps61132 Re: ciaza w czasie rozwodu 14.04.11, 09:32
        Nazwisko dziecko będzie miało tego ojca jakiego poda przy porodzie bo przecież pytają się w szpitalu "ojciec?"
        Dziewczyna miała prawo ułożyć sobie życie na nowo jeśli ex siedział za granicą.
        • malgolkab Re: ciaza w czasie rozwodu 14.04.11, 09:36
          mps61132 napisała:

          > Nazwisko dziecko będzie miało tego ojca jakiego poda przy porodzie bo przecież
          > pytają się w szpitalu "ojciec?"

          no nie bardzo- dziecko zgłasza się w USC. W momencie zawierania ślubu pada pytanie jak będzie się nazywał po ślubie mąż, jak żona, jak dzieci... Jeśli Pani podała, że dzieci będą mieć nazwisko ojca, to z automatu je dostaną. Wyjścia są 2- albo zdążyć się rozwieść i wyjść za mąż ponownie przed urodzeniem dziecka, albo sprawa o zaprzeczenie ojcostwa i uznanie dziecka przez biologicznego ojca.
          Nie chce być niemiła, ale wczoraj zarzucałaś innym brak znajomości prawawink
          • scindapsus Re: ciaza w czasie rozwodu 14.04.11, 10:19
            A ja się dowiedziałam na innym forum że małzeństwo z ojcem dziecka nic nie da jesli nie minie ustawowe 300 dni od uprawomocnienia się rozwodu.
            Ponoć dowiedzione na przykładach.
            pani nowa mężatka musiała przeprowadzić sprawę o zaprzeczenie.
            • malgolkab Re: ciaza w czasie rozwodu 14.04.11, 10:23
              scindapsus napisała:

              > A ja się dowiedziałam na innym forum że małzeństwo z ojcem dziecka nic nie da j
              > esli nie minie ustawowe 300 dni od uprawomocnienia się rozwodu.
              > Ponoć dowiedzione na przykładach.
              Ponoć to może być cokolwieksmile
              > pani nowa mężatka musiała przeprowadzić sprawę o zaprzeczenie.
              bzdura
              • scindapsus Re: ciaza w czasie rozwodu 14.04.11, 10:59
                wpisałam co przeczytałam.Ginąć za to nie będę
                • scindapsus Re: ciaza w czasie rozwodu 14.04.11, 11:34
                  masz rację
                  § 2. Jeżeli dziecko urodziło się przed upływem trzystu dni od ustania lub nieważnienia małżeństwa, lecz po zawarciu przez matkę drugiego małżeństwa, domniemywa się, że pochodzi ono od drugiego męża.

                  smile

                  czyli zalozycielce wątku, jesli nie chce przechodzic batalii przed sądem poleca się drogę rozwód ->slub z ojcem dziecka
      • malgolkab Re: ciaza w czasie rozwodu 14.04.11, 09:33
        altz napisał:

        > Jeśli nie masz dowodów, a mąż się uprze, to może Ci nie dać nigdy rozwodu, a dz
        > iecko będzie miało zawsze jego nazwisko, jeśli tego będzie chciał.
        bez przesady- takie rzeczy raczej się nie zdażają, w najgorszym razie są badania... Wątpię też by mąż się upierał, bo uznając dziecko miałby wobec niego obowiązki rodzicielskie (w tym alimenty), więc nie sądzę by w ten sposób chciał "dowalić" żonie.
        • mps61132 Re: ciaza w czasie rozwodu 14.04.11, 09:40
          Zgadza się zażucałam brak prawa ale ,doczytaj dobrze,w innej kwesti i temacie.
          A tego co piszesz o ojcostwie nie jestem taka pewnawink
          • mps61132 Re: ciaza w czasie rozwodu 14.04.11, 09:41
            Przepraszam za błąd ZARZUCAŁAM ma być.
          • malgolkab Re: ciaza w czasie rozwodu 14.04.11, 09:43
            mps61132 napisała:

            > Zgadza się zażucałam brak prawa ale ,doczytaj dobrze,w innej kwesti i temacie.
            > A tego co piszesz o ojcostwie nie jestem taka pewnawink

            a ja jestem, bo 2 osoby w bliskim otoczeniu przerabiały tematsmile
            • mps61132 Re: ciaza w czasie rozwodu 14.04.11, 09:47
              No nie upieram się, być może się mylęsmile
              Zawsze lepiej jednak dla powności autorka powinna podejść albo zadzwonić do Urzędu i popytać.
              • asiulek27-0 Re: ciaza w czasie rozwodu 14.04.11, 09:56
                Dziekuje za odpowiedzi. Dzwonilam i dowiadywałam sie jak to wszystko wyglada i rzeczywiscie bede musiala albo wziasc slub ,albo wniesc sprawe o zaprzeczenie ojcostwa. ja meza nie zdradzilam bo od 1,5 roku nie mieszkamy razem i zarowna ja jak i on ma kogos. to ze sie rozwodze nie oznacza ze nie mam prawa ułozyc sobie zycia, a dziecka nie chowam i nigdy nie ukrywalam faktu ze ono jest, bo moj syn to nierozłaczna czesc mojego zycia. a tak pozatym co to za tata ktorego nie ma w naszym zyciu nawet rodzilam sama bo tak zwany tatus pojechal do mamusi za granice, a ja ze wszystkim radzilam sobie sama, w1iec to do ciebie gazeta mi placi, nie osadzaj kogos skoro nie znasz sytuacji, bo tak jest najprosciej.
                • lejla81 Re: ciaza w czasie rozwodu 14.04.11, 13:09
                  Asiulek, Gazetą to Ty się w ogóle nie przejmuj. Najczęściej kłapie dla samego kłapania.
                • yoma Re: ciaza w czasie rozwodu 14.04.11, 14:07
                  > nawet rodzilam sama

                  Kobiety przez jakieś 99.995 lat rodziły same, ew. w towarzystwie innych kobiet...
                  • lejla81 Re: ciaza w czasie rozwodu 14.04.11, 14:54
                    Kolejna, której słabo idzie z czytaniem - "mąż" autorki wątku wyjechał sobie do innego kraju, mógłby chociaż zaczekać pod drzwiami, jeśli już naprawdę nie mógł patrzeć na poród. Naprawdę nie macie się czego czepić?
                    • yoma Re: ciaza w czasie rozwodu 14.04.11, 16:59
                      Najmocniej przepraszam, istotnie przeczytałam, że autorka ma pretensje o samotny poród, nie o zagranicę. Co za jakaś moda, BTW?
                      • lejla81 Re: ciaza w czasie rozwodu 15.04.11, 09:54
                        A co Cię to obchodzi, jak chcesz sobie rodzic sama, to ródź. Autorka wątku chciała z mężem, co ma do tego argument, że kobiety przez X lat rodziły same? Przez stulecia kobiety oficjalnie nie uczestniczyły w życiu politycznym, czy w związku z tym nie chodzisz teraz na wybory?
      • tully.makker Re: ciaza w czasie rozwodu 14.04.11, 09:50
        a d
        > iecko będzie miało zawsze jego nazwisko, jeśli tego będzie chciał.
        To akurat nieprawda, nie wprowadzaj dziewczyny w blad.
        • mps61132 Re: ciaza w czasie rozwodu 14.04.11, 09:52
          To samo pisałam.
          • malgolkab Re: ciaza w czasie rozwodu 14.04.11, 09:57
            mps61132 napisała:

            > To samo pisałam.
            Ty napisałaś Nazwisko dziecko będzie miało tego ojca jakiego poda przy porodzie bo przecież pytają się w szpitalu "ojciec?" a to kolosalna różnica... Jeśli nawet się rozwiedzie przed porodem, ale nie wyjdzie ponownie za mąż to niestety dziecko będzie nosić nazwisko męża/ex męża. Takie mamy prawo. Co oczywiście nie znaczy, że będzie je nosić zawsze...
            • altz Re: ciaza w czasie rozwodu 14.04.11, 10:19
              > Jeśli nawet się rozwiedzie przed porodem, ale nie wyjdzie ponownie za mąż to ni
              > estety dziecko będzie nosić nazwisko męża/ex męża. Takie mamy prawo. Co oczywiś
              > cie nie znaczy, że będzie je nosić zawsze...
              Ja jestem wredny i nie zaprzeczałbym ojcostwa wink I co wtedy? smile

              Ciąża może spowodować, że pani dostanie wcześniej rozwód, sąd może przychylniej na to spojrzeć, bo widać, że całkowity rozpad więzi nastąpił, a dziecko w drodze i trzeba zabezpieczyć mu przyszłość, tylko trzeba mieć dowód winy z drugiej strony, żeby nie było tylko winy jednej strony.
              Warto spróbować się dogadać, bo może się potem wszystko mocno skomplikować.
              • malgolkab Re: ciaza w czasie rozwodu 14.04.11, 10:22
                altz napisał:

                > Ja jestem wredny i nie zaprzeczałbym ojcostwa wink I co wtedy? smile
                Pani tez byłaby wredna i podałaby Cię o alimenty wink i co wtedy? smile
                > Warto spróbować się dogadać, bo może się potem wszystko mocno skomplikować.
                Jak w kazdym przypadku...
                • altz Re: ciaza w czasie rozwodu 14.04.11, 10:26
                  > > Ja jestem wredny i nie zaprzeczałbym ojcostwa wink I co wtedy? smile
                  > Pani tez byłaby wredna i podałaby Cię o alimenty wink i co wtedy? smile
                  I tak bym więcej nie płacił, bo nie mam większych możliwości zarobkowych i co wtedy? wink
                  • malgolkab Re: ciaza w czasie rozwodu 14.04.11, 10:33
                    altz napisał:

                    > > > Ja jestem wredny i nie zaprzeczałbym ojcostwa wink I co wtedy? smile
                    > > Pani tez byłaby wredna i podałaby Cię o alimenty wink i co wtedy? smile
                    > I tak bym więcej nie płacił, bo nie mam większych możliwości zarobkowych i co w
                    > tedy? wink
                    Komornika bys miał na głowie, zająłby Ci część wypłaty, pozwałaby Twoich rodziców/brata/itd. o alimenty. chyba, ze jesteś bez pracy, rodziny itd. Ale wtedy na pewno nie upierałbyś się przy ojcostwie nie swojego dziecka smile Gdybac mozna długo wink
                    • asiulek27-0 Re: ciaza w czasie rozwodu 14.04.11, 11:38
                      wina bezwzglednie lezy po obu stronach, wniosek zostal zlozony przed moja ciaza. odeszlam 1,5 roku temu i mam na to dowody , ja mieszkam teraz 600 km od niego i tutaj pracuje.mam swiadkow jak mnie ponizal , bil , nie pracowal, ale jesli zachowa sie w porzadku i nie bedzie mi robil utrudnien to i ja nie bede w sadzie opowiadac szczegulow naszego pozycia.
                      • malgolkab Re: ciaza w czasie rozwodu 14.04.11, 11:40
                        asiulek27-0 napisała:

                        > ale jesli zachowa sie w porzadku i nie bedzie mi robil utrudnien to i ja nie bede w sadzi
                        > e opowiadac szczegulow naszego pozycia.
                        Bardzo rozsądnie. Życzę więc, by się udało smile
                      • altz Re: ciaza w czasie rozwodu 14.04.11, 11:43
                        To nie ma na co czekać tylko dzwonić do męża i stosownie do tego składać odpowiednie pismo.
                      • unfallenangel Re: ciaza w czasie rozwodu 14.04.11, 16:34
                        Asiu, przedstaw opisane okoliczności w sądzie (fakt, że oboje na nowo ułożyliście sobie życie świadczy o tym, że rozpad więzi między wami jest trwały, a to przesłanka uzyskania rozwodu), w pozwie wnieś o rozwód bez orzekania o winie, a jeżeli twój mąż w trakcie procesu zmieni zdanie i będzie próbował cię obciążać winą rozpadu pożycia, to wtedy poinformuj sąd o okolicznościach świadczących o jego winie). Twoja ciąża powinna przyśpieszyć uzyskanie rozwodu. W stanie faktycznym jaki opisałaś twój mąż nie może odmówić ci rozwodu.
                    • altz Re: ciaza w czasie rozwodu 14.04.11, 12:04
                      > Komornika bys miał na głowie, zająłby Ci część wypłaty, pozwałaby Twoich rodzic
                      > ów/brata/itd. o alimenty. chyba, ze jesteś bez pracy, rodziny itd. Ale wtedy n
                      > a pewno nie upierałbyś się przy ojcostwie nie swojego dziecka smile Gdybac mozna d
                      > ługo wink

                      Takie gadanie, przecież ja płacę i w zasadzie więcej zasądzić się nie da, no może jeszcze ciut. wink A najgroźniejszej broni bab się nie boję, bo alimenty już mam. smile
                      Komornik mi nie groźny, więcej niż mam, nie mogę stracić, majątku nie mam. smile
                      Nawet bym wnosił o opiekę nad dzieckiem, to by były dopiero jaja. wink
                      Chyba jakaś przekora mi się włączyła. smile

                      Takie teoretyczne gadanie, zresztą chyba byśmy się w ogóle nie rozstali, bo ja fajny chłopak jestem, wbrew temu, co piszę. wink

                      A żona nie może wnieść o ustalenie ojcostwa w innym trybie?
                      Przecież to jest miejsce na takie kombinacje, gdy facet ma mnóstwo pieniędzy, to zgody nie da na rozwód, a dziecko do pełnoletności będzie chodzić z jego nazwiskiem.
                      • malgolkab Re: ciaza w czasie rozwodu 14.04.11, 12:19
                        altz napisał:
                        > Przecież to jest miejsce na takie kombinacje, gdy facet ma mnóstwo pieniędzy, t
                        > o zgody nie da na rozwód, a dziecko do pełnoletności będzie chodzić z jego nazw
                        > iskiem.
                        jeśli się rozwodziłeś lub miałeś inne sprawy w sądzie cywilnym to juz Cię pewnie nie dziwi to miejsce na kombinacje wink smutne, lecz prawdziwe...
            • majtel1980 Re: ciaza w czasie rozwodu 15.04.11, 14:27
              oczywiście może jeszcze skorzystać z możliwości powrotu do nazwiska panieńskiego - wtedy dziecko urodzi się z jej panieńskim nazwiskiem, pod warunkiem uzyskania rozwodu przed rozwiązaniem. Najważniejsze jest aby przy wypełnianiu dokumentacji do USC podała dane biologicznego ojca w ten sposób ominie biurokracje dotyczącą zaprzeczenia i adopcji. Przepisy dopuszczają aby dziecko nosiło nazwisko biologicznego ojca jeżeli matka o to wystąpi w chwili zgłaszania do USC.
              Tak czy inaczej gratuluję autorce postu. Życzę powodzenia. Nie poddawaj się.
              malgolkab napisała:

              > mps61132 napisała:
              >
              > > To samo pisałam.
              > Ty napisałaś Nazwisko dziecko będzie miało tego ojca jakiego poda przy porod
              > zie bo przecież pytają się w szpitalu "ojciec?"
              a to kolosalna różnica...
              > Jeśli nawet się rozwiedzie przed porodem, ale nie wyjdzie ponownie za mąż to ni
              > estety dziecko będzie nosić nazwisko męża/ex męża. Takie mamy prawo. Co oczywiś
              > cie nie znaczy, że będzie je nosić zawsze...
              • malgolkab Re: ciaza w czasie rozwodu 16.04.11, 14:33
                majtel1980 napisał:

                > oczywiście może jeszcze skorzystać z możliwości powrotu do nazwiska panieńskieg
                > o - wtedy dziecko urodzi się z jej panieńskim nazwiskiem, pod warunkiem uzyskan
                > ia rozwodu przed rozwiązaniem. Najważniejsze jest aby przy wypełnianiu dokument
                > acji do USC podała dane biologicznego ojca w ten sposób ominie biurokracje doty
                > czącą zaprzeczenia i adopcji. Przepisy dopuszczają aby dziecko nosiło nazwisko
                > biologicznego ojca jeżeli matka o to wystąpi w chwili zgłaszania do USC.

                hm, wydaje mi się, że jest inaczejsmile tzn. nawet jeśli matka wróci do panieńskiego nazwiska przed rozwiązaniem to dziecko i tak z automatu dostanie nazwisko exa - chyba, że przy zawieraniu małżeństwa ustalono inaczej. Jedyne wyjście to wyjść ponownie za mąż...
    • kijek82 ale BZDURY wypisujecie-mam ta sama sytuacje 14.04.11, 13:48
      WLASNIE sie rozwiodłam, tydzien temu, jestem w 4mies ciazy...no problem

      OJCOSTWO!-10 mies od uprawomocnienia wyroku (3tyg od orzeczenia) ojcem jest MĄŻ !!!Trzeba to niestety zalatwice,pisemko od meza,zrzeczenie itp....
      • kijek82 Re: ale BZDURY wypisujecie-mam ta sama sytuacje 14.04.11, 13:53
        a co do podania ciazy jako argumentu- BZDURA! Sad bedzie dociekal czyje to dziecko (nikt nie wierzy na slowo) i zacznie sie niekonczaca sie historia, lepiej milczec...

        Moj rozwod (bez obecnego meza, mieszka na drugiej polkuli, pelnomocnik - dobry, sympatyczny adwokat) trwal 15min, czego i Tobie zycze...Wszystko zalezy od klasy i poziomu faceta...I Waszych stosunkow...
        • altz Re: ale BZDURY wypisujecie-mam ta sama sytuacje 14.04.11, 14:13
          > a co do podania ciazy jako argumentu- BZDURA!
          Nie taka bzdura, sama sędzia sugerowała coś takiego w podobnym przypadku.
          Jeśli małżonkowie mieszkają daleko od siebie od 1,5 roku, to nie będzie dociekania, jeszcze może zaświadczyć ojciec dziecka, myślę, że stanie na wysokości zadania i uda się razem do sądu.
          • altz Dopisek 14.04.11, 14:16
            Można i udawać.
            Sędzia: Czy pani jest w ciąży?
            Żona: Ależ nie, proszę Wysokiego Sądu, mam wzdęcie.
            • kijek82 Re: Dopisek 14.04.11, 14:35
              kotku, jestem w 4 i NIC nie widac...do 7 spokojnie moze się rozwodzic(chyba,ze blizniaczki albo słon)
              • malgolkab Altz 14.04.11, 21:21
                kijek82 napisał:

                > kotku, jestem w 4 i NIC nie widac...do 7 spokojnie moze się rozwodzic(chyba,ze
                > blizniaczki albo słon)
                >
                hehe, zostałeś kotkiem wink
                • altz Re: Altz 14.04.11, 21:32
                  Miau...

                  Ale ja rozpoznaję kobietę w czwartym miesiącu ciąży choćby po sposobie chodzenia i nie tylko po tym.
                  • kijek82 Re: Altz 15.04.11, 07:36
                    haha,you made my day
                    kotek (!),jestes chyba jedyną osobą...chodzę, biegam,pływam,wspinam się i jezdze na rowerze w taki sam sposób jak zwykle (nawet zrobiłam sondę wśrod znajomych, z ciekawości).
                    Większość ludzi jest w szoku,kiedy dowiadują się o moim stanie...Nie mam przeciwskazań do normalnego życia..
                    No może(ale to juz SAMA zauważyłam)mogłoby mnie zdradzić dotykanie brzucha, takie mimowolne...ale symptomow w postaci zmienionego chodu (chyba,że wetknę sobie coś między uda)nikt nie zauważył...

                    Nawet obce KOBIETY nie poznają...a faceci nadal niestety podrywają (jacyś fetyszyści ciązy -zripostujesz zapewnewink)
                    • altz Re: Altz 15.04.11, 07:53
                      > Nawet obce KOBIETY nie poznają...a faceci nadal niestety podrywają (jacyś fetys
                      > zyści ciązy -zripostujesz zapewnewink)

                      To fajnie, że się dobrze czujesz. Sam widziałem dziewczynkę, która poszła urodzić w piątek po szkole. Dziewczynkę, bo miała 17 lat tylko, a do końca się ukrywała. Kobieta w ciąży się może podobać, nawet w widocznej ciąży.
                      A w poznające się na ciąży kobiety nie wierzę, faceci szybciej widzą i stare babki. wink
                      • kijek82 Re: Altz 15.04.11, 08:21
                        Nie chodziło mi o samopoczucie, a o fakt,że na początku ciązy (wlasciwie jestem w srodku, sama nie zauwazylamsmile niewiele się zmienia...Pozniej oczywiscie budowa wymusza inne ruchy, zachowania itp.
                        Ja z kolei znam taki przypadek "wsiowej" 50-latki(!), a i moja mama w wieku 19lat studiowała w przez nikogo nie zauważonej ciąży, będąc chuda jak patyk. Plus - dzisiejsza moda daje sporą szansę na kamuflowaniewink (lato 2011- lata 70-te)

                        Podobanie się w widocznej ciązy (jak się dowiedziałam od forumowiczek z ciazowego forum, gdzie zostałam obrzucona błotem za pytanie "ostry seks - w ciąży?"...bez komentarza) to już patologia i perwersjawink. A z tym entuzjazmem mężczyzn jest cięzko - nie wiem jak reszta kobiet, ale ja reaguję teraz niechęcią a nawet agresją na "zaczepki" wzrokowo-słowne (nawet w granicach dobrego smaku). Mój partner twierdzi, że to zwierzęcewink
                        I nadal uważam,że jesli facet widzi kobietę w ciąży - raczej jej nie podrywa, stąd wniosek, że panowie tacy znowu wyczuleni nie sąwink
                      • dorry Re: Altz 15.04.11, 08:37
                        > A w poznające się na ciąży kobiety nie wierzę, faceci szybciej widzą i stare ba
                        > bki. wink
                        Ha ha ha! Ale palnąłeś. Faceci nie zuważają ciąży nawet jak im brzuch położyć na klawiaturę komputera, tuż przed sam nos. Jak byłam w pierwszej ciąży to koledzy zaczęli się domyślać w 8, 9 miesiącu dopiero. Jeden był szczególnie zabawny, gdy 3 tyg przed terminem zapytał" "Czy ty przypadkiem nie jesteś w ciąży?" Ha ha ha.
                        • altz Re: Altz 15.04.11, 09:40
                          To nieźli goście. Ja widzę. Gdy mi żona powiedziała, że jest w ciąży, to ja już 2 tygodnie wcześniej widziałem, że się zmieniła. Może się lepiej przyglądam? wink
                          • kijek82 Re: Altz 15.04.11, 10:47
                            może masz mentalność starej babki, a nie mężczyzny?wink
                            • altz Re: Altz 15.04.11, 11:07
                              kijek82 napisał:
                              > może masz mentalność starej babki, a nie mężczyzny?wink

                              :o faktycznie tak mi niektórzy mówią! teraz już wiem, dlaczego. wink
          • kijek82 Re: ale BZDURY wypisujecie-mam ta sama sytuacje 14.04.11, 14:34
            zalezy od sedziego/sedzi...Jestem otoczona prawnikamismile i ZADEN tego nie polecał...
    • altz Re: ciaza w czasie rozwodu 14.04.11, 14:27
      Żyją bez siebie i daleko, mają prawo do własnego życia. Tak to bywa, że jak się współżyje, to się czasami dzieci pojawiają. smile A może z mężem nie dało się rozmawiać o rozwodzie?
      Małżeństwo jako instytucja niewiele teraz znaczy, w każdym razie wiele pań tak mówi. Może w końcu je zniosą? wink
    • kijek82 Re: Ale patologia !!! n/t 14.04.11, 14:36
      bicie-patologia, reszta-zycie i jego niespodzianki...
    • milennn Re: ciaza w czasie rozwodu 14.04.11, 22:13
      powinnaś się rozwieść przed rozwiązaniem, bo o ile się orientuję, po narodzinach wpiszą dziecku dane twego męża i będziesz musiała mieć kolejną sprawę w sądzie o ustalenie ojcostwa. no chyba że się teraz coś w polskim prawie zmieniło, ale nie sądzę.
    • rychu_taxi_drajwer Re: ciaza w czasie rozwodu 14.04.11, 22:14
      Nawet jak teraz jakimś fuksem się nie wyda i da ci ten rozwód, a sąd go od razu orzeknie (co ma miejsce wtedy na pierwszej rozprawie), to jak się dziecko urodzi i on się o tym dowie, to sobie policzy na paluszkach kiedy doszło do zapłodnienia. Będzie to podstawa do wznowienia postępowania i orzeczenia rozwodu z twojej winy. A wtedy to i na alimenty nawet możesz się załapać (jako płatnik oczywiście).
      Dałaś ciała (dosłownie i w przenośni).
      • asiulek27-0 Re: ciaza w czasie rozwodu 14.04.11, 23:21
        ja nie mam zamiaru wypierac sie i klamac, bo moj maz w duzym stopniu przyczynil sie do tego ze odeszlam, zreszta sam mieszka juz z inna kobieta. placic mu alimentow zadnych nawet zamiaru nie mam, bo on nigdy nie skalal sie praca, a to ja utrzymuje naszego syna, on nawet nie wie jak on wyglada, bo kochany tatus od roku nie raczyl zobaczyc sie z synem. jesli sad zobaczy wine i drugiej strony to nie orzecze wyroku z wyłacznej winy jednego współmażonka, oboje jestesmy winni i taka jest prawda
    • ateofi Głupota niektórych kobiet jest zadziwiająca!!! 14.04.11, 23:47
      Ile takich wpisów się już naczytałam? Mam nadzieję, ze to nie jest tania prowokacja!!
      Z tego co, widzę laska jest nadal mężatką, ale już sobie zrobiła dziecko z innym gościem. A nie można było zaczekać na orzeczenie rozwodu? Po pierwsze droga Pani, jak dziecko się urodzi, to będzie w myśl polskich przepisów nosiło nazwisko Pani męża. Więc biologiczny ojciec dziecka będzie musiał wystąpić do sądu o nadanie swojego nazwiska. Po drugie, jakby nie patrzeć w momencie gdy się żona łajdaczy z innym gościem, to jest winna zdrady małżeńskiej. Rpzumiem, że sytuacje bywają różne, małżeństwa są nieudane, ale zanim wejdzie się w nowy związek to chyba należy uporządkować swoje sprawy osobiste i nie wskakiwać od razu do łóżka innemu facetowi.
      • sueellen Re: Głupota niektórych kobiet jest zadziwiająca!! 15.04.11, 01:33
        eee tam, wystarczyze sie szybciorem rozwiedzie i rownie szybko wyjdzie za mąż (jutro rozwod, pojutrze slub) i bedzie ok.
        Swoją drogą, to by bylo zabawne,
        - wysoki sądzie, prosze o szybki rozwod bo ja za miesiąc wychodze za mąż tongue_out
      • laura_fairlie Re: Głupota niektórych kobiet jest zadziwiająca!! 15.04.11, 07:08
        est nadal mężatką, ale już sobie zrobiła dziecko z inny
        > m gościem. A nie można było zaczekać na orzeczenie rozwodu
        faceci też tak robią. Niemniej mogą ten fakt skuteczniej ukrywać.

        Po drugie, jakby nie patrzeć w momencie gdy się żona
        > łajdaczy z innym gościem, to jest winna zdrady małżeńskiej.
        Jeśli rozstanie nastąpiło wcześniej - niekoniecznie.

        Po pierwsze droga
        > Pani, jak dziecko się urodzi, to będzie w myśl polskich przepisów nosiło nazwis
        > ko Pani męża
        To jeszcze zależy, jak sobie małżonkowie ustalili...
        • kijek82 Re: Głupota niektórych kobiet jest zadziwiająca!! 15.04.11, 07:40
          dokładnie tak.
          Prosze spojrzec na akt ślubu - tam jest nazwisko (jesli się nie podaje, to automatycznie wpisuja nazwisko męza)
      • kijek82 Re: Głupota niektórych kobiet jest zadziwiająca!! 15.04.11, 07:32
        zazdroszcze pukladania...
        milosc-wpisz kod 0934
        dziecko-wpisz kod 5632
        rozstanie-wpisz kod 654
        brawosmile
        poza tym, czekanie do orzeczenia nic nie daje


        JESZCZE RAZ powtarzam-PRZEZ 10MIES OD UPRAWOMOCNIENIA wyroku - dziecko wpisywane jest jako potomstwo męza (byłego)
      • altz Re: Głupota niektórych kobiet jest zadziwiająca!! 15.04.11, 08:08
        > Ile takich wpisów się już naczytałam? Mam nadzieję, ze to nie jest tania prowok
        > acja!!
        > Z tego co, widzę laska jest nadal mężatką, ale już sobie zrobiła dziecko z inny
        > m gościem.
        Ma dziecko. Czy miała czekać do starości, aż będzie mogła mieć dziecko z mężczyzną, z którym chce mieć dziecko? Bez sensu. Dla mnie ten związek już dawno nie istniał, tylko nie było to prawnie rozwiązane. Osoby wierzące w sakramenty mogą to widzieć inaczej i niech się do tego stosują, a inni niech robią to według swoich zasad.

        Dla mnie, małżeństwo jest umową między dwojgiem ludzi, a sąd tylko sankcjonuje stan faktyczny. Są przepisy związane z dzieckiem, ale po to, żeby dziecko miało zapewnione prawa: prawo do nazwiska rodziców, alimentów, spadku itd. i dobrze, że tak jest.

        Orzeczenie winy przy rozwodzie dla mnie to jakieś dziwactwo, mam nadzieję, że za jakiś czas tego nie będzie. Według mnie, każdy powinien mieć obowiązek alimentacyjny przy naprawdę trudnych warunkach byłego małżonka, bez względu na winę czy nie winę, ale w kolejności: najpierw dzieci, potem były małżonek.
        • asiulek27-0 Re: Głupota niektórych kobiet jest zadziwiająca!! 15.04.11, 09:17
          łajdactwo? to jak moge nazwac mojego meza ktory wczesniej zaczal mieszkac z inna kobieta, niepracuje i nie łozy kompletnie na swojego syna, nie interesuje sie nim, bohater? dlazcego kobieta nie ma prawa ulozyc sobie zycia? od razu nazywane jest to łajdactwem, ale jak facet zaniedbuje wlasnego syna i mieszka juz z inna kobieta w ich wspolnym domu to jest w porzadku
          • zmeczona100 Re: Głupota niektórych kobiet jest zadziwiająca!! 15.04.11, 09:24
            Asiulek, odpuść sobie odpowiadanie na przypadkowe posty przypadkowych osób na tym forum wink

            Rozkład był wczesniej, niz zaszłaś w ciążę, więc jako jedyna winna na pewno uznana nie będziesz- o ile masz świadków.

            A tatusia dawno do sądu o alimenty podac powinnaś (a jeśli wyrok masz, to do komornika).
            • tricolour Tak mi się coś wydaje... 15.04.11, 09:29
              ... że żonaty facet mający dziecko na boku nie spotyka się tutaj na forum ze zrozumieniem, że skoro ma dziecko, to rozkład nastąpił juz dawno...

              smile
              • zmeczona100 Re: Tak mi się coś wydaje... 15.04.11, 09:33
                Bo za takiego na forum zakłada wątki kobita wink
                • tricolour No tak, masz rację... 15.04.11, 09:36
                  ... a do autorki dodam tylko, że ciąża nie stanowi w sądzie problemu tylko pogarsza pozycję procesową.

                  Na naszym forum opisywne były przypadki, że sąd widząć (lub wiedząc) ciążę zawieszał sprawę rozwodową do porodu. Właśnie po to, by był porządek i naturalna kolej rzeczy...
              • asiulek27-0 Re: Tak mi się coś wydaje... 15.04.11, 09:38
                jak to jest z alimentami. polaczylam te dwie sprawy i czekam juz na cokolwiek 5 miesiecy i jak narazie cisza. o alimenty zlozylam wczesniej, a pozniej chcialam o rozwod, ale sedzina mnie uswiadomila ze tak nie mozna , i ze najlepiej polaczyc te dwie sprawy, tak tez zrobiłam. moj maz nie ma zadnych kwitkow na to ze mi w jakikolwiek sposob pomagał przez te 1,5 roku. nasz syn ma wade postawy i chore serduszko , musi byz pod opieka kardiologa i ortopedy. za wszystko place sama , bo niestety czas oczekiwania jest długi na wizyte. czy jest szansa jesli udokumentuje iz to ja place za wszystko sama, ze ojciec dziecka wyrowna mi alimenty przez ten okres co mi nie placil, albo choc w czesci odda pieniazki. czy na rozprawie ja mam prawo zadac pytanie mezowi
                • tricolour Możesz żądać alimentów wstecz... 15.04.11, 09:54
                  ... za ostatnie trzy lata.

                  Tyle, że jakos trzeba uzasadnić swoje żądanie więc to nie mąz ma miec kwitki, że Ci pomaga tylko Ty masz mieć kwitki, że potrzebowałas pieniędzy od męża, a on lekceważył swoje obowiązki. Wydaje się, że może wystarczyć pozew o alimenty, ten zawieszony.

                  W każdym razie zbieraj faktury i paragony za wydatki na dziecko.
                • tricolour Aaaa... i jeszcze jedna rzecz... 15.04.11, 10:02
                  ... w kategoriach sposobu myslenia: mąż ma nie pomagać. Mąz to nie jest podpórka, która pomaga by książka prosto stała.

                  Mąz ma obowiązki wobec dziecka i ma je wykonywac pod groźbą konsekwencji prawnych.
                • computerro Re: Tak mi się coś wydaje... 15.04.11, 10:06
                  Na sprawę o alimenty czekasz miesiąc. O alimenty występujesz bez związku z rozwodem i już miesiąc od złożenia pozwu o alimenty masz dla swojego dziecka kasę! Jak jesteś w trudnej sytuacji materialnej to nie ponosisz żadnych kosztów. Nie potrzebujesz nawet adwokata. Miesiąc i masz zasądzone alimenty na dziecko! Co Ty kombinujesz i próbujesz nam wmówić?!

                  A rozwód, to oczywiście swoją drogą. Nie przeczę, może być skomplikowany. Ale jeżeli masz dziecko z innym i z innym chcesz ułożyć sobie życie to sąd na pewno da Wam rozwód. Ponieważ rozkład pożycia jest zupełny i trwały
                  • tricolour No i tu się mylisz... 15.04.11, 11:52
                    ... bo nie można wystąpić z pozwem o alimenty i jednocześnie z drugim pozwem o rozwód z orzekaniem alimentów.

                    Można wystąpić o zabezpiecznie potrzeb, ale to inna rzecz jest.
              • laura_fairlie Re: Tak mi się coś wydaje... 15.04.11, 11:12
                Bo to nie zawsze jest jednoznaczne - ten rozkład pożycia.
                facet może sobie w jeden wieczór dwojkę dzieciaków zrobić z róznymi mamami - i nawet jedna nie musi o drugiej wiedziec. Wystarczy, że ma rower...
                W przypadku podobnego 'rozkładu pożycia' u pani powstaje problem, kto jest tatusiem, a i dziecko jest z reguły pojedyńcze...
          • ateofi Re: Głupota niektórych kobiet jest zadziwiająca!! 18.04.11, 11:37
            asiulek27-0 napisała:

            > łajdactwo? to jak moge nazwac mojego meza ktory wczesniej zaczal mieszkac z inna kobieta, niepracuje i nie łozy kompletnie na swojego syna, nie interesuje sie nim, bohater? dlazcego kobieta nie ma prawa ulozyc sobie zycia? od razu nazywane jest to łajdactwem, ale jak facet zaniedbuje wlasnego syna i mieszka juz z inna kobieta w ich wspolnym domu to jest w porzadku>
            -------
            Kobieto, nie dość, że jesteś puszczalska to jeszcze głupia!! Nikt nie napisał, że Twój pożal się Boże "mąż" jest w porządku. Jak dla mnie to zwykły gnojek!! Ale Ty nie musisz zaraz dawać dupy innemu!
    • martusia_25 Re: ciaza w czasie rozwodu 15.04.11, 10:00
      To nie mąż Ci daje rozwód, lecz sąd. Rozwód jest formalnym potwierdzeniem rozpadu małżeństwa, który musi być całkowity i trwały. Tzn jeśli od dłuższego czasu nie utrzymujecie kontaktów, nie darzycie się już uczuciem i nie prowadzicie wspólnego gospodarstwa domowego, to są przesłanki do orzeczenia rozwodu i to, czy mąż się na niego zgadza, czy nie, nie ma najmniejszego znaczenia. W sądzie musisz tylko po prostu konsekwentnie powtarzać, że nie kochasz go i nie chcesz z nim być. Ciąża o tyle komplikuje sprawę, że dziecko automatycznie zostanie uznane za dziecko męża - chyba, że Twój obecny partner ożeni się z Tobą jeszcze przed porodem (jeśli się nie ożeni, konieczne będzie po narodzinach przeprowadzenie sprawy o zaprzeczenie ojcostwa, jeśli Ty, aktualny partner i były mąż będziecie zgodnie zeznawać, że dziecko jest nowego partnera, to obejdzie się bez drogich badań genetycznych). Jeśli mąż będzie robił Ci trudności, proponuję uświadomić mu, że, w sytuacji uznania go ojcem, będzie na nim ciążył obowiązek alimentacyjny wobec nieswojego dziecka. Przy zamym rozwodzie ciąża z innym partnerem z jednej strony jest dodatkowym argumentem dla sądu do orzeczenia rozwodu, z drugiej jednak może być wykorzystana przez Twego męża do uzyskania rozwodu z Twojej winy (możesz jednak argumentować, że dziecko zostało poczęte już po faktycznym rozkładzie małżeństwa). Możesz również zataic przed sądem fakt, ze jesteś w ciąży - pod warunkiem, że Twój mąż o niej nie wie. Jeśl wie, poinformuj o sąd od razu, lepiej, by sędzia dowiedział się o ciąży od Ciebie niż od męża. Powodzenia.
      • kijek82 Re: ciaza w czasie rozwodu 15.04.11, 13:10
        czy aby napewno jesli weźmie ślub przed upływem 10mies dziecko ma nazwisko nowego męża?Nie byłabym pewna...
    • ag13ag13 Re: ciaza w czasie rozwodu 15.04.11, 19:22
      Maz swinia skoro bil, ale ja osobiscie nie wyobrazam sobie budowania nowego zwiazku na jeszcze swiezo pachnacym rozwodzie. Nie wspominajac o zajsciu w ciaze...z w sumie obcym facetem. Napisalas, ze od poltora roku nie jestes z mezem, odkad sie wyprowadzil...straszne to w ogole co napisalas...nie boisz sie, ze wpadniesz z deszczu pod rynne? Klin klinem czy o co chodzi... Powtarzam...sama nie wyobrazam sobie siebie...ze w chwile po odejsciu drugiej strony zakladam nowa rodzine nie sprawdziwszy czy kolejny bedzie wart zachodu i ze bedzie odpowiednim ojcem dla jednego i kolejnego dziecka. Dziwie sie osobom podejmujacym po traumie rozwodu takich posuniec...dla mnie niezrozumialych i nieodpowiedzialnych...
      • asiulek27-0 Re: ciaza w czasie rozwodu 16.04.11, 06:17
        z jednej strony masz racje, nie bylo to madre posuniecie, ale dziecko juz jest i ono nie jest niczemu winne, trzeba poniesc konsekwencje swoich czynow. a co do nowego partnera to jestem go pewna. dobrze sie rozumiemy i wspiera mnie w kazdej sytuacji, jest odpowiedzialnym czlowiekiem. oczywiscie zawsze jest odrobina strachu, ale ile mozna sie bac. ciaza byla nieodpowiedzialna decyzja, ale jestesmy dorosli i musimy poniesc teraz tego konsekwencje. damy dziecku miłosc i tego jestem pewna.
        • ag13ag13 Re: ciaza w czasie rozwodu 17.04.11, 19:14
          Witaj, a z ktorej strony nie mam racji??? Powiem Ci szczerze, ze bede strasznie mocno trzymala za Ciebie kciuki, szczerze...zeby Ci sie udalo... ale i tak stoje na tym stanowisku, ktore wczesniej wyglosilam... Powodzenia i zycze wielkiej milosci jak bambosz i szczescia i tylko szczescia. Daj znac kiedys na mejla mojego za rok za dwo, czy moge przestac trzymac kciuki smile Pozdrawiam
          Agula
      • kijek82 Re: ciaza w czasie rozwodu 16.04.11, 07:31
        ZANIM wyjdziesz z domu do sklepu sprawdz czy nie ma bombardowania!
        • kijek82 Re: ciaza w czasie rozwodu 16.04.11, 07:32
          Boze gdyby rozsadek byl jedynym kryterium w podejmowaniu decyzji...wspolczuje Ci kobieto,biedna jestes i ulomna...
          • jarkoni Re: ciaza w czasie rozwodu 16.04.11, 09:00
            Moje trzy grosze..
            Początek tego forum..
            Kiedy ja 8 lat temu wyprowadziłem się z domu i byłem w trakcie rozwodu i znalazłem sobie kogoś - byłem przez Panie(część Panów też) odsądzany od czci i wiary.
            Wszyscy mnie kopali, obrzucali nawet obelgami.
            Bo jakże to, jeszcze nie ma oficjalnego rozwodu a ty już się z kimś spotykasz?
            Nieważne, że rozwód w toku i że się wyprowadziłem.
            Coś się zmieniło przez te 8 lat?
            Czy też (co podejrzewam) kobieta ma zawsze fory i jest tłumaczona przez głównie inne kobiety, a facet to zawsze świnia i ostatni?
            • malgolkab jarkoni 16.04.11, 13:00
              nie mogę się wypowiadać za innych, mnie tu 8 lat temu nie było.
              Ja zaczęłam być z Obecnym przed rozwodem (a po rozstaniu z Ex), Ex w podobnym czasie zaczął być ze swoja Obecną - kto z nas pierwszy - nie wiem, bo też nie bardzo interesowaliśmy się tym- nie żyliśmy już razem jakiś czas, pozew był w sądzie.
              Dla mnie nie różnicy czy to facet czy kobieta - skoro ludzie się rozstali to każde może układać życie po swojemu.
              Ale ja też np. zawsze w pozytywny sposób mówię do dziecka o partnerce Exa, syn ją lubi- i bardzo dobrze, ma kolejną osobę, która darzy go sympatią.
              Na forum jest kilkakrotnie więcej Pań niż Panów i stąd pewnie te różnice...
          • ag13ag13 Re: ciaza w czasie rozwodu 17.04.11, 19:19
            Ja Tobie tez wspolczuje, ale z calkiem innych wzgledow. Nic nie zrozumialas z tego co chcialam autorce watku przekazac. I na przyszlosc radze nie oceniac i nie obraz osoby, w tym wypadku mnie. Z definicji wiesz kim jest ulomna osoba? Biedna? Jak ja nie znosze tego typu wypowiedzi ... Co nie znaczy, ze nazwe Cie glupia pip pip ...
            • ag13ag13 Powyzsze bylo do kijeczka... 17.04.11, 19:53
              Tak apropo...
              Łatwiej kijek pocieńkować, niż go później pogrubasić
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka