13.04.08, 22:08
Z niejakim opóźnieniem obejrzałem "RAYA", o moim ulubionym Rayu
Charlesie.
Czy ktoś z Was widział? Ja mam odczucia tzw. mieszane, trochę to
taki powierzchowny kalejdoskop, ale Jamie Foxx - idealnie wczuł się
w rolę. No i te piosenki! Niezrównane!
To właśnie Ray dał "kopa do przodu" tej muzyce, która się nazwało
r'n'b, ale jego następcy - moim zdaniem (głównie z Tamla Motown) już
mu nie dorównali.
Szczęść Boże. Baz
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka