Dodaj do ulubionych

bałagan mojego zycia

23.10.04, 13:18
napisze to chyba po to aby z siebie wyrzucic wszystkie zale i frustracje ,a
moze ktos mi cos w tym wszystkim wyjasni..

moje malzenstwo polegalo na wiecznym zyciu obok siebie ,dzien po
dniu ,miesiac po miesiacu umieraly resztki uczucia..

od 1,5 roku nie jestesmy razem ,od roku jestem z kims zwiazana ..tyle ze ten
ktos mieszka baaardzo daleko wec ciezko to nazwac zwiazkiem
nie bardzo tez ta osoba wytrzymyje juz czekanie na bycie razem i bardzo
dobrze to rozumiem..
ja natomiast...jakbym nie umiala zerwac ostatecznie z resztkami mojego bylego
zycia
kiedy jestem z obecnym nazwijmy to partnerem ,chcialabym powrotu normalnej
rodziny ,jego obecnosc poteguje zal za straconym (??) jezu paranoja !
sytuacja jest dla mnie trudna ze wzgledu na dzieci ,nowy partner jest w tym
wszystkim OK ale na przyklad starsza cora nie bardzo sytuacje akceptuje
powiedzmy

jak zerwac z przeszloscia ,z poczuciem zalu ,jak pozwoilic sobie na budowanie
nowego bez poczucia winy i straty (??)

jestem strasznie zmeczona moim zyciem ...strasznie...

pozdr,
tosiaa





Obserwuj wątek
    • dobrydzien Re: bałagan mojego zycia 27.10.04, 12:54
      Nie zdecydowałam się jeszcze na rozstanie z mężem ale rozumiem twój ból. Od
      roku próbuję coś zrobić by zmienić swe zycie i choć nie jestem jakąś gugłą nic
      nie zdziałałam.

      Mam odczucie jakby wszystko mnie przerosło, jak pozbyć się tego strachu też nie
      wiem
      • cma1 Re: bałagan mojego zycia 27.10.04, 19:00
        jak zmienic swoje zycie? to proste: trzeba podjac decyzje, odchorowac ja i
        trzymac sie jej i nie myslec co by bylo gdyby. i nigdy nie pytac nikogo o rade.
        bo bo zycie tylko jedno jest i tylko moje. ja tak zrobilam.
        czy jestem szczesliwa?
        nie wiem...
        czy jestem spokojna?
        tak!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka