arnold1979
15.10.20, 09:19
Witam wszystkich serdecznie. Jestem tu pierwszy raz. Tydzień temu żona oznajmiła ,że odchodzi powiedziała ,że się z kimś spotyka. Życie się trochę posypało a najgorsze to ,że mamy synka którego bardzo kocham. Byliśmy dobrym małżeństwem i byliśmy także bardzo dobrymi rodzicami. I tu zaczynają się schody żona zaczyna ograniczać mi kontakt z synem który ma prawie 11 lat. Problem w tym, że syn twierdzi ,że chciałby mieszkać ze mną. Ja taką opcję biorę pod uwagę bo także chciałbym aby syn mieszkał ze mną. Mam dom i pracę taką, że spokojnie mógłbym się nim opiekować, praktycznie było tak, że i tak z żoną dzieliliśmy się zazwyczaj pół na pół z dowożeniem go do szkoły i z innymi rzeczami. Wiem jakie jest prawo, że to matka zazwyczaj dostaje dzieci czy uważacie że jest szansa w sądzie ,o to żebym to ja wychowywał syna. Od razu mówię ,że nie mogę się z nią w tym temacie dogadać.