Dodaj do ulubionych

Prawa ojca do dziecka

15.10.20, 09:19
Witam wszystkich serdecznie. Jestem tu pierwszy raz. Tydzień temu żona oznajmiła ,że odchodzi powiedziała ,że się z kimś spotyka. Życie się trochę posypało a najgorsze to ,że mamy synka którego bardzo kocham. Byliśmy dobrym małżeństwem i byliśmy także bardzo dobrymi rodzicami. I tu zaczynają się schody żona zaczyna ograniczać mi kontakt z synem który ma prawie 11 lat. Problem w tym, że syn twierdzi ,że chciałby mieszkać ze mną. Ja taką opcję biorę pod uwagę bo także chciałbym aby syn mieszkał ze mną. Mam dom i pracę taką, że spokojnie mógłbym się nim opiekować, praktycznie było tak, że i tak z żoną dzieliliśmy się zazwyczaj pół na pół z dowożeniem go do szkoły i z innymi rzeczami. Wiem jakie jest prawo, że to matka zazwyczaj dostaje dzieci czy uważacie że jest szansa w sądzie ,o to żebym to ja wychowywał syna. Od razu mówię ,że nie mogę się z nią w tym temacie dogadać.
Obserwuj wątek
    • vermieter Re: Prawa ojca do dziecka 15.10.20, 19:50
      minęło 10,5 h i brak reakcji wink
      Wygląda na to, że tutaj zaglądają same baby i żadna nie odda ojcu wspólnego dziecka.
      U mnie w Niemczech w takich wypadkach sąd bierze pod uwagę bardzo poważnie zdanie i wolę dziecka.
      U mnie obyło się bez sądu, jeszcze w trakcie separacji dziecko (15 lat) spakowało swoje rzeczy i przyszło do mnie.
      • vermieter Re: Prawa ojca do dziecka 15.10.20, 23:15
        tzn.aga napisała:


        > BTW gdybyście byli dobrym małżeństwem to byście się nie rozwodzili.

        co to za pieprzenie? co on za to może, że babie się spodobał inny penis? gdy ona odchodzi, to są oboje winni, gdy on - to tylko on jest winien?
        masz pizdowatą mentalność
              • tzn.aga Re: Prawa ojca do dziecka 16.10.20, 20:36
                To nawet nie chodzi o to.
                Jeśli kobieta ma minimum akceptacji, czułości, poczucia bezpieczeństwa itp. to nie szuka innego faceta. Musiały być coś źle skoro takie życie ją męczyło.
                Mój były tez twierdził, że jest dobrze a mi się znudziło i do dziś nie widzi swojej winy.
                Dlatego przyswój, że nie byliście dobrym małżeństwem i że jego rozpad to nie tylko jej wina czy widzimisię.
      • arnold1979 Re: Prawa ojca do dziecka 16.10.20, 19:15
        Problem w tym ,że umówiliśmy się na naprzemienną ale po dwóch dniach zmieniła zdanie ,nawet jeżeli powiedziałem jej że Dodatkowo będę płacił jej alimenty. Spokojnie aktualnie stwierdziła, że dziecko na spanie będzie mogło zostać tylko co drugi weekend.
        • tzn.aga Re: Prawa ojca do dziecka 16.10.20, 20:43
          Hmm ale dlaczego to ona wydaje polecenia?
          Czy złożony jest wniosek o rozwód?
          Nie wiem jak to załatwić bez wojny, ja robiłam wszystko żeby było spokojnie.
          Może złóż wniosek o ustalenie miejsca pobytu u ciebie?
          • arnold1979 Re: Prawa ojca do dziecka 16.10.20, 20:48
            Wniosek o rozwód złożyłem. Ona się wyprowadziła i wzięła dziecko. Właśnie też nie chcę się kłócić i jeździć z policją żeby dziecko tego nie widziało. Ale adwokat powiedział mi że mogę w każdej chwili jechać po dziecko i je wziąć. Dopóki sąd nie wyda decyzji u kogo dziecko ma mieszkać.
            • tzn.aga Re: Prawa ojca do dziecka 16.10.20, 21:09
              No właśnie. Tak samo w każdej chwili możecie z młodym stwierdzić, że dziś albo w tym tygodniu śpi u ciebie.
              Sprawa rozwodowa a opieki nad dzieckiem to są dwie inne sprawy. Złóż o ustalenie miejsca pobytu. Możliwe że odbędzie się szybciej niż rozwodowa.
              • arnold1979 Re: Prawa ojca do dziecka 16.10.20, 21:22
                Tak ,ale ostatnio po rozmowie z panią psycholog szkolną syna, powiedziała żonie ,że dziecko powinno mieszkać w jednym miejscu .Nie można sobie wypożyczać dziecka na noc do męża co najwyżej weekend lub w tygodniu na spacer.
                • vermieter Re: Prawa ojca do dziecka 16.10.20, 21:42
                  Odpuść sobie, wiesz ile roboty jest przy dorastającym dziecku?
                  Będziesz mógł się wykazać jako kochany tatuś w trakcie widzeń.
                  11 latek nie będzie chodził na spacer, co za obciach, jeszcze koleżanki i koledzy go zobaczą, wstyd będzie.
                  Czas szybko mija, chłopak dojrzeje i sam się wyprowadzi od mamuśki i jej przyjaciela, któremu przedtem da dobrze popalić hehehe...
                  Tylko nie przedstawiaj synowi przy każdym spotkaniu nowej przyjaciółki wink
                  Nie walcz, wychowuj syna na odległość, przecież będziesz współdecydował o wyborze szkoły i innych sprawach. Lepiej być w konstruktywnej opozycji!
                    • tzn.aga Re: Prawa ojca do dziecka 16.10.20, 23:23
                      Ale jakiś tam sens to ma.
                      Cierpliwością można czasem więcej zdziałać.
                      Jakbyś na jakiś czas udawał, że odpuściłeś i grzecznie zabierał tylko w weekendy, ale przy każdej okazji przypominał o naprzemiennej to za jakiś powiedzmy rok można by wystąpić o zmiany. 12 latka już teoretycznie może sąd wysłuchać a byłyby argumenty, że stan obecny się nie sprawdza bo syn chce być więcej z tobą a ty z nim. Wierz mi, rok szybko zleci a argumentów i różnych sytuacji będzie mnóstwo łącznie z rozpoczynającym się dojrzewaniem syna.
                          • arnold1979 Re: Prawa ojca do dziecka 17.10.20, 11:54
                            Właśnie problem w tym ,że jej by było na rękę, żebym jak najwięcej z synem był, bo ona dużo pracuje, ale przed rozwodem chcę robić z siebie super mamusię. Bardziej mam do was pytanie co zrobić, żeby przekonać sąd i wykorzystać te 4% o których mówią statystyki.
                            • tzn.aga Re: Prawa ojca do dziecka 17.10.20, 14:00
                              Tego to ja ci nie doradzę tylko adwokat lub inni ojcowie, którzy wywalczyli.
                              Ja uważam, że naprzemienna powinna być normą.
                              Ty musisz wyciągnąć wszystkie argumenty za: pracę twoją i żony, więź z tobą i z matką, płeć dziecka i jego za chwilę dojrzewanie (tu jest pole do popisu jak to dla dorastającego chłopca lepiej będzie jak będzie z ojcem bo...temat rzeka) a tu matka z nowym partnerem, że to za wcześnie dla syna.
                              Ja bym jeszcze
                              • tzn.aga Re: Prawa ojca do dziecka 17.10.20, 14:04
                                pojechała z czymś z przeszłości (ale lekko żeby nie robić wojny) co żonie nie wyszło np.: zapodała młodemu jakiś wyjazd albo aktywność która mu nie przypadła, albo kupiła mu coś bez sensu a ty wiesz co on lubi, wiesz jakie wyjazdy, aktywności bo jesteś taaki zaangażowany i masz z synem taaką więź, i robicie różne rzeczy i lepiej tłumaczysz matmę...
                                • tzn.aga Re: Prawa ojca do dziecka 17.10.20, 14:20
                                  A no i jeszcze jedno: ciśnij na naprzemienną.
                                  Po pierwsze wtedy twoje szanse na dzień dobry rosną bo nie wymagasz nie wiadomo czego.
                                  Po drugie czy naprawdę chcesz być tylko ojcem przez najbliższą dekadę?
                                  Nie wyjdziesz sam, nie wyjedziesz, dziewczyny na noc nie przytargasz, sam nigdzie nie zostaniesz, codzienne śniadania, 2 śniadania do szkoły, obiadki, kolacje, zdrowe odżywianie, zakupy, sprzątanie, zadania domowe, sprawdziany, ubrania, lekarze, fochy, pretensje, pyskowanie...
                                  Chcesz żeby to było twoje jedyne życie?
                    • leda16 Re: Prawa ojca do dziecka 20.10.20, 20:49
                      A szkoda, bo to najlepsza rada, jakiej Ci tutaj udzielono. Obecnie następuje odwrót od opieki naprzemiennej zwłaszcza gdy rodzice mieszkają w różnych miastach.Chcesz zafundować dzieciakowi dwie szkoły, dwa garnitury nauczycieli, wymagań, dwa domy, dwa środowiska do których musi się zaadaptować z powodu Twoich "praw"? W praktyce matka musi być pijaczką i razówką, żeby sąd zgodził się na pobyt u ojca. Jak jeszcze nie ustaliłeś miejsca pobytu przy ojcu, to już nie ustalisz zwłaszcza, że żona już dziecko zabrała.
    • cegehana Re: Prawa ojca do dziecka 17.10.20, 16:34
      Ja uważam, że jest szansa i to spora w Twojej sytuacji, większość ojców stoi na gorszej pozycji. Pytanie raczej jak to rozegrać, żeby się na dziecku nie odbiło, co jest tym trudniejsze, że nie możecie się dogadać. Na pewno warto, żebyś o to wnioskował. Dziecko w wieku 13 lat samo będzie mogło w sądzie się wypowiedzieć - wypowie się "na Twoją korzyść" że tak to ujmę, wtedy kiedy będzie czuło się przy Tobie dobrze i bezpiecznie. Tego się nie osiąga słowami ani perswazją.
      • arnold1979 Re: Prawa ojca do dziecka 21.10.20, 17:29
        Czy jeżeli na razie zgodzę się u mediatora na ustalenie miejsca pobytu u żony to czy przy sprawie rozwodowej będę mógł to zmienić i czy to będzie miało jakiś wpływ na późniejszą sytuację. Po prostu żona mi aktualnie utrudnia widzenia z synem.
        • tzn.aga Re: Prawa ojca do dziecka 21.10.20, 17:49
          Powiem ci tak, teoretycznie zapis stałego miejsca pobytu dziecka jest tylko formalnością.
          W moim przypadku stały pobyt córki jest przy ojcu bo oni zostali w naszym mieszkaniu a to ja się wyprowadziłam. Mój były mąż był bardzo wystraszony, że mu zabiorę dziecko, więc żeby nie zaogniać sytuacji zgodziłam się na to. Zameldowana tez jest u ojca, bo nie ma takiej możliwości aby co tydzień przemeldowywać dziecko. My mieszkamy jakieś 500m od siebie i od szkoły.
          Możliwe a nawet pewne jest, że z prawnego punktu widzenia miejsce stałego pobytu niesie z sobą jakieś konsekwencje. Ja ich nie czuję, ze wszystkim się dogadujemy. Tylko, że właśnie tu jest haczyk - my nie kombinujemy, nie utrudniamy sobie. Skoro będzie mediacja to od razu ciśnij na naprzemienną i że zgodzisz się na stały pobyt przy matce pod warunkiem jej zgody na opiekę naprzemienną - może tak?
          • arnold1979 Re: Prawa ojca do dziecka 21.10.20, 19:23
            Ona na naprzemienną się nie zgodzi. Wstępnie Tak uzgodniliśmy ale po tygodniu zmieniła zdanie powiedziała że takie rzeczy to w USA i że to jest niedobre dla dziecka. Wiem, że jeżeli nie ma zgody wśród rodziców to sąd narzuci swoje warunki.
            • tzn.aga Re: Prawa ojca do dziecka 21.10.20, 21:14
              A wojna o to dziecko albo sporadyczny kontakt z ojcem jest dobre dla dziecka.
              Nie wiem, nigdy nie rozumiałam takich kobiet więc nie wiem co dalej doradzać.
              Masz mediacje, masz adwokata. Wygląda na to, że nie da się spokojnie, musisz zrobić wojnę.
              Tylko ile to będzie trwało i jakie będą ofiary tego nie przewidzisz.
              Powodzenia.
            • cegehana Re: Prawa ojca do dziecka 21.10.20, 23:36
              Owszem, tylko te warunki sądu wcale nie muszą być dla Ciebie niekorzystne. Znam 2 przypadki, gdy dziecko zostało przy ojcu i obie sytuacje są podobne do Twojej (tzn. rozwód z winy matki, dzieci duże, samodzielne, ojciec dyspozycyjny i zamożny). Fakt, że dziecko deklaruje chęć bycia przy Tobie to bardzo dużo - daje nadzieję na budowanie trwałych więzi i może za 3 czy 5 lat, kiedy będzei mogło być wysłuchane to zaprocentuje. (Gorsza by była sytuacja, gdyby sąd wskazął miejsce pobytu przy Tobie a dziecko broniłoby się przed tym rękami i nogami).
              • arnold1979 Re: Prawa ojca do dziecka 22.10.20, 16:42
                Tak jak pisałem wcześniej ,żona utrudnia mi kontakt z dzieckiem, za dwa tygodnie jestem umówiony na mediacje z nią odnośnie kontaktów oraz alimentów. Chcę się dogadać żeby na razie jakoś to było. Jeżeli się dogadamy automatycznie Kiedy podpiszemy tą umowę wchodzi ona w życie.
                Ale jest także złożony wniosek do sądu o rozwód z jej winy oraz o to żeby mi Sąd przyznał prawo do dziecka. Tylko że sprawa prawdopodobnie będzie za jakieś pół roku jak koronawirus nie zamknie sądów. Jak sądzicie dobrze robię czy po prostu wycofać się z negocjacji i czekać na sprawę w sądzie. Problem w tym tylko, że prawie w ogóle nie będę widział syna.
                • vermieter Re: Prawa ojca do dziecka 22.10.20, 19:51
                  arnold1979 napisał:

                  > Tak jak pisałem wcześniej ,żona utrudnia mi kontakt z dzieckiem, za dwa tygodni
                  > e jestem umówiony na mediacje z nią odnośnie kontaktów oraz alimentów. Chcę się
                  > dogadać żeby na razie jakoś to było. Jeżeli się dogadamy automatycznie Kiedy p
                  > odpiszemy tą umowę wchodzi ona w życie.
                  > Ale jest także złożony wniosek do sądu o rozwód z jej winy oraz o to żeby mi Są
                  > d przyznał prawo do dziecka. Tylko że sprawa prawdopodobnie będzie za jakieś pó
                  > ł roku jak koronawirus nie zamknie sądów. Jak sądzicie dobrze robię czy po pros
                  > tu wycofać się z negocjacji i czekać na sprawę w sądzie. Problem w tym tylko, ż
                  > e prawie w ogóle nie będę widział syna.

                  Dlaczego sąd ma przyznać prawo do dziecka? Jesteś pozbawiony praw rodzicielskich czy co? big_grin
                  Chcesz iść z synem na spacer, to zadzwoń po policję i żona wyda dziecko.
                  Jeżeli jest taka zawzięta, to będzie utrudniała widzenia mimo wyroku sądowego, więc bez interwencji policji i tak się nie obędzie.
                  Chcesz oszczędzić tego synowi, to się wycofaj. W tej chwili baba chce dokuczać, więc korzysta z każdej okazji. Olej ją i pokaż, że ci nie zależy na widzeniu. Przestań się odzywać przez tydzień, to sama zadzwoni z pytaniem czy coś się stało. Będzie ci chciała podrzucać syna dodatkowo, bo będzie myślała, że w ten sposób ci zrobi na złość. Zadzwoń kilka godzin przed widzeniem i powiedz, że wyjeżdżasz z przyjaciółką na weekend. Za pięć minut będzie stała pod domem z synem big_grin
                  Gdy ona będzie chciała się wyrwać z przydupasem i podrzucić syna poza grafikiem widzeń, każ sobie za to extra płacić wink

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka