barbarella10
04.07.05, 23:22
Czytam to forum od poczatku jego powstania.Nie mialam odwagi sie ujawnic,ale
jestem tutaj,zywa kobieta,po przejsciach.
Rozwod-o tym myslalam przed dwoma laty,bylam prawie zdecydowana.Prosby dzieci,
chcialy miec ojca w domu,kochaja go.Malzenstwo trwa nadal,ale ja czuje,ze zyje
wbrew sobie.Zostalam zdradzona(to takie banalne).Jakos zyje,ale to zycie jest
smutne.To tyle o mnie,dzisiaj mam dola.