Dodaj do ulubionych

seks w zwiazku..?

06.07.05, 23:46
Obserwuj wątek
    • phokara Re: seks w zwiazku..? 06.07.05, 23:49
      ... w zwiazku z czym?
    • biedroneczka33 Re: seks w zwiazku..? 06.07.05, 23:50
      ups za szybko mi sie wyslalo sad( ..
      Wiec jak to jest w XXI wieku czy z partnerem mozna porozmawiac o wszystkim tak bez tematu tabu ..wyznac najszczersze pragnienia i oczekiwania ..czy tez moze lepiej cieszyc sie tym co jest ? Wiem ze wiekszosc osob odpowie rozmawiac jak najbardziej tylko pytanie dotyczy czy tak naprawde mamy odwage byc do konca szczerzy tak jak sami przed soba ?
      • bezecnymen Re: seks w zwiazku..? 06.07.05, 23:57
        toteż właśniesmile rozmawiać oczywiście tylko pytanie jak by partner przyjął to do
        wiadomości i co ważniejsze zechciał to uwzględnić w menusmiletu muszę wyznać, że w
        moim małżeństwie wszelkie sugestie co do rodzaju pieszczot były skazane na
        niepowodzenie, a ja naprawdę nie miałem na myśli kamasutry dla zaawansowanych
        jogów
        sad((((((((
        • biedroneczka33 Re: seks w zwiazku..? 07.07.05, 00:01
          bezecnie tamto juz bylo i sie skonczylo...ale temat dalej pozostal ...wiec co dalej ..
          • bezecnymen Re: seks w zwiazku..? 07.07.05, 00:26
            teoretycznie proste to jest jak świński ogon..... znaleźć kogoś z kim da się to
            omówić bez zahamowań a jeszcze lepiej zacząć robić to na co mamy ochotę
            konstatując z uzasadnioną radością, że odpowiada to też drugiej osobie
            • e.mes Re: seks w zwiazku..? 07.07.05, 10:07
              bezecnymen napisał:

              > teoretycznie proste to jest

              teoretycznie bajecznie proste wink
      • e.mes Re: seks w zwiazku..? 07.07.05, 10:07
        ehem... ehem...

        Myślę, że lepiej działać niż mówić - poważnie. Jeśli już mówić, to może ot tak,
        w związku z czymś, np. oglądając jakiś film - "Może i my byśmy tak spróbowali"
        • jarkoni Re: seks w zwiazku..? 07.07.05, 10:45
          pozwolę sobie wtrącić coś z innej beczki, choć na upartego niezupełnie z innej:
          • e.mes Re: seks w zwiazku..? 07.07.05, 11:00
            jarkoni napisał:

            > pozwolę sobie wtrącić coś z innej beczki, choć na upartego niezupełnie z
            > innej:
            ...

            No właśnie!
            A mamusia to by wszystko ładnie i porządnie wytłumaczyła.

            Ech faceci. Jak to sugeruje Bezecny - wszystko się kręci wokół dupy...
      • mindsailor Re: seks w zwiazku..? 07.07.05, 11:09
        myślę, że trzeba przede wszystkim odpowiednio się dobrać, potem ew.
        porozmawiać, czego oczekujemy, czego partner oczekuje. gdy ludzie są naprawdę
        blisko, taka rozmowa nie powinna sprawiać dużego kłopotusmile
        u mnie na szczęście, w obu związkach seks był/jest baaaaaardzo udany i nie
        musiałam nigdy krępować się ze swoimi potrzebami i vice versasmile chociaż cośwink)
      • scriptus Re: seks w zwiazku..? 16.07.05, 09:50
        czy brak seksu w związku, to też rodzaj seksu w związku? Czy da się otym
        rozmawiać? Może to jakiś wspólny temat, gdy innych brak?

        Pewnie, wyjdzie z tego "Wam facetom, tylko jedno w głowie" ;-(
    • julka1800 Re: seks w zwiazku..? 07.07.05, 17:06
      związek ? nie pamietam juz co to takiego

      seks... hmmmm coś tam jeszcze pamietam wink

      ale razem ? tego już kompletnie nie pamietam
      • bezecnymen Re: seks w zwiazku..? 07.07.05, 17:28
        no to skup się na sexie, a związki jakoś tam pooooooooooootem się znajdąsmile
        • julka1800 Re: seks w zwiazku..? 08.07.05, 08:41
          cwaniaczek!

          sęk w tym ze do seksu chętnych nie brakuje, tylko brać i wybierać

          duzo gorzej z chętnymi do tego drugiego
          • bezecnymen Re: seks w zwiazku..? 08.07.05, 08:46
            i na to chyba jest rada, np. tak wspaniały sex, że tylko kompletny tuman
            chciałby oddać innemutongue_out
            • julka1800 Re: seks w zwiazku..? 08.07.05, 09:40
              tak??

              coz, czlowiek uczy sie cale życie...
            • mindsailor Re: seks w zwiazku..? 08.07.05, 09:49
              zgadzam się z tym. tylko dlaczego taki delikwent nie chce wiązać się na stałe?
              stały seks ze stałą partnerką, bez formalnego związku??? tego nie pojmujęsad(
              • jarkoni Re: seks w zwiazku..? 08.07.05, 10:09
                a koniecznie musi być formalnie i papierkowo potwierdzony związek żeby móc go
                nazwać stałym??
                • mindsailor Re: seks w zwiazku..? 08.07.05, 10:46
                  oczywiście, że nie musi!!! ale w perspektywie dziecka i wspólnego mieszkania
                  (to kolejny ciekawy temat w naszym związku), czułabym się o wiele stabilniejsmile
                  • bezecnymen Re: seks w zwiazku..? 08.07.05, 10:59
                    może niektórzy wolą rolę w filmie: dwoje na huśtawce??
                    • mindsailor Re: seks w zwiazku..? 08.07.05, 11:02
                      widocznie taksad
                      szkoda, bo chciałabym już mieć dzidziusiasmile
                  • e.mes Stabilność 08.07.05, 11:53
                    mindsailor napisała:

                    > oczywiście, że nie musi!!! ale w perspektywie dziecka i wspólnego mieszkania
                    > (to kolejny ciekawy temat w naszym związku), czułabym się o wiele stabilniejsmile

                    No patrz - święta racja, ale jak sobie pomyślę, że moja stabilność zachwiała się
                    i rozleciała jakiś czas temu, to zastanawiam się, co tak naprawdę znaczy małżeństwo.
                    • mindsailor Re: Stabilność 08.07.05, 11:57
                      wiem, że małżeństwo nie jest gwarancją bezpieczeństwa, ale jakiś poziom
                      stabilności daje. nie potrafię zdecydowac się na dziecko bez ślubu, bez
                      sformalizowania związku. za bardzo to kruchesmile
                      • e.mes Dziecko a małżeństwo 08.07.05, 12:05
                        mindsailor napisała:

                        > wiem, że małżeństwo nie jest gwarancją bezpieczeństwa, ale jakiś poziom
                        > stabilności daje. nie potrafię zdecydowac się na dziecko bez ślubu, bez
                        > sformalizowania związku. za bardzo to kruchesmile

                        A tutaj akurat się z Tobą zgadzam.
                • julka1800 Re: seks w zwiazku..? 08.07.05, 10:47
                  mindsailor rzeczywiście miala na mysli papierek
                  mnie chodzilo raczej o cos innego

                  seks ? - tak chętnie
                  ale już nie związek, w żadnej postaci, a na pewno nie taki gdzie mówimy "my"
                  zamiast "ja" i "ty"
                  • mindsailor Re: seks w zwiazku..? 08.07.05, 10:54
                    nie chcesz takiego związku, gdzie jest my zamiast ja-ty, moje-twoje????

                    -
                    • julka1800 Re: seks w zwiazku..? 08.07.05, 11:02
                      nie mindsailor, odwrotnie mnie zrozumiałaś
                      mialam na mysli plec przeciną, ktora nie chce wiecej poza czysto fizyczną
                      przyjemnością, i dostaje gesiej skorki gdy kobieta zaczyna uzywać slowa "my"
                      • mindsailor Re: seks w zwiazku..? 08.07.05, 11:07
                        aaa, rozumiemsmile) swoją drogą to ciekawe, niby mężczyzna kocha, świata poza nami
                        nie widzi, ale jak przychodzi do konkretów, to podwija ogon i sie cofa. a już o
                        sformalizowaniu związku prawie nie chce słyszeć! czy oni nie potrzebują
                        stabilizacji i pewności? lubią takie wiszenie?
                      • bezecnymen Re: seks w zwiazku..? 08.07.05, 11:08
                        ależ julko! faceci maja gesią skórke na stałe..ja teżtongue_out tylko nie zgadniesz
                        gdzietongue_outtongue_outtongue_out
                        • e.mes Re: seks w zwiazku..? 08.07.05, 11:53
                          bezecnymen napisał:

                          > ależ julko! faceci maja gesią skórke na stałe..ja teżtongue_out tylko nie zgadniesz
                          > gdzietongue_outtongue_outtongue_out

                          Ach, nieprawda! Niektórzy dorastają.
                        • julka1800 Re: seks w zwiazku..? 08.07.05, 12:51
                          alez ty jesteś bezecny!!!

                          nie mysl ze publicznie bede wyznawac gdzie, bo to oczywiste, a jak sam kiedys
                          napisales, oboje /inny tez/ wiemy o co chodzi!
                          • scriptus Re: seks w zwiazku..? 10.07.05, 01:38
                            A ja przepadam za seksem, jestem typowy facet, myślę o nim obsesyjnie...
                            Ale gotów jestem nawet z seksu całkiem zrezygnować, byle tylko dostrzec miły
                            uśmiech i odrobinę uwielbienia dla mojej osoby w oczach mojej kobiety. ... Taka
                            moja próżność, ale ja się rewanżuję tym samym...

                            Tfu, bujda, nie mam z czego rezygnować, bo niczego nie ma. A ponieważ nie mam
                            jak z uwielbieniem zaglądać jej w oczy, to przynajmniej z uwielbieniem patrzę na
                            jej kobiece krągłości, kiedy chodzi po domu crying. I choć żyję jak zakonnik w
                            celibacie, mam poczucie, że to nieprzyzwoite crying, tłumaczę sobie, że to normalne,
                            ale nie zawsze pomaga. Już mi się z głodu (seksualnego) we łbie miesza....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka