elein
27.09.05, 10:05
Sytuacja:
Małżeństwo z kilkunastoletnim stażem i z trojką dzieci 10-15lat.
Wszystko wskazuje na to, że mąz olewa żonę juz zupełnie; jego zyciem stał się
internet i nowe koleżanki do których jezdzi, dla rodziny nie ma na nic czasu,
żona w roli słuzącej z którą nie trzeba się było nigdy liczyć.
Mieszkają w małym mieszkaniu spółdzielczym po jego rodzicach. Ona nie ma dokąd
pójść. Starała się naprawiac to małzeństwo długo ale tylko ona. Czy rozwód to
wyjscie? Jeśli miałaby się wyprowadzac to z dziecmi. Ale nie ma dokąd. Co ma
zrobić?