dziewcze-bez-zapalek
21.09.06, 10:43
Przynajmniej mieliście szanse choć przez jakiś czas mieć rodzinie, a teraz w
większości macie kochane dzieci. Czy w małżeństwie- czy nie w małżeństwie-
rozstania są bolesne i ruinują emocjonalnie nawet na parę lat, zanim się
zacznie znowu chcieć z kimś wiązać. Czy mądrzejsze było zwlekanie, pilnowanie
by pochopnie nie wychodzić za mąż nauczonej, że w małżeństwie oprócz uczucia
jest cała sterta spraw ważnych, które w rutynie musza mieć miejsce na
akceptację? Czy mądrzejsze było pilnowanie się przed ciążą, bo przecież
dziecko powinno być zaplanowane w pełnej i kochającej się rodzinie? A fige
mądrzejsze...