tucik
05.03.14, 21:38
Cały czas zastanawiam się czy to może być prawda. Mąż sporo starszy ode mnie. Od 2 lat ignoruje mnie, nie adoruje, ciągle się czepia po prostu o wszystko, rzadko sypiamy ze sobą, nie ma czułości nie ma nic. Rozmowy kończą się kłótniami, odwraca kota ogonem, kiedy mówię, że żyjemy nienormalnie, że lekceważy moje potrzeby psychiczne i fizyczne twierdzi, że ja jątrzę i "widocznie jest to MI do czegoś potrzebne..". tymczasem dowiaduje się od koleżanki, że u swojej koleżanki spotkała faceta, który skądś zna mojego męża (okazuje się, że mieszka nieopodal nas)i... wie, że ma fajną, piękną żonę ale również...że "MA NIE TYLKO ŻONĘ". Wypytywany przez moją koleżankę mówi, że i tak już za dużo powiedział itp. Mąż przyciśnięty do ściany wściekł się na mnie, wyparł, przysiągł na dzieci, że nikogo nie ma. Teraz jest wielce obrażony, śpi oddzielnie, twierdzi, że mu świństwo zrobiłam...nie wiem co mam o tym myśleć. Telefon zawsze na wierzchu, mówi, że mogę mu bilingi sprawdzić, dał telefon do ręki. Tymczasem seksu nie ma, czułości nie ma, wygolił się jakiś czas temu w intymnym m-scu...sama nie wiem, co o tym myśleć, co robić??? poradźcie