Dodaj do ulubionych

po co i co to apelacja?

13.10.06, 20:01
Mąż grozi, ze złoży apelację od wyroku-rozwód z jego winy. Na czy dokładnie
polega apelacja?
Obserwuj wątek
    • majkel01 Re: po co i co to apelacja? 13.10.06, 20:43
      apelacje sklada sie albo w terminie 21 dni od daty orzeczenia (tzw apelacja
      wprost) albo sklada sie wniosek o sporzadzenie uzasadnienia w terminie 7 dni
      nastepnie sedzia sporzadza uzasadnienie, ktore jest doreczane osobie
      wnioskujacej... i od daty doreczenia uzasadnienia strona ma 14 dni na zlozenie
      apelacji.
      Apelacja z grubsza polega na tym ze te sama sprawe rozpatruje sad II instancji
      (w tym przypadku Sad Apelacyjny) w skladzie 3 sedziow zawodowych. Sad rozpatruje
      czy aby napewno wlasciwie zostal zebrany i zinterpretowany material dowodowy.
      Rozprawa przed Sadem Apelacyjnym trwa ratem kilkanacie minut bowiem nie
      przesluchuje sie juz stron i swiadkow tylko bazuje sie na tym co jest w aktach.
      Sad moze apelacje oddalic (i tak jest w zdecydowanej wiekszosci przypadkow),
      moze zmienic zaskarzony wyrok oraz jesli stwierdzi ze sa braki w materiale
      dowodowym lub niedociagniecia wowczas moze wyrok uchylic i przekazac do
      ponownego rozpoznania Sadowi Okregowemu. Wowczas sprawa toczy soe w Sadzie
      Okregowym w dalszym ciagu (pod nowym numerem sprawy).
      Apelacje moze wniesc strona niezadowolona z orzeczenia... no i wnosi ja w
      nadziei ze Sad Apelacyjny cos zmieni we wyroku .... co zdarza sie stosunkowo
      niezbyt czesto.
    • alexolo pierniczek??? 14.10.06, 01:05
      bardzo cie proszę o kontakt... chcę popytać o twoja sprawę ...nie ma tu
      wiele osób.które wygrały( i instancje) z orzeczeniem winy małżonka...moja
      sprawa w toku... jeśli nie masz nic przeciwko... proszę o kontakt alexje@o2.pl
      • pierniczek4 Re: majkel01 14.10.06, 15:11
        Czy to znaczy, że na apelacje nie muszę mieć adwokata? Badają tylko papiery z I
        sprawy rozwodowej.
        • majkel01 Re: majkel01 14.10.06, 16:49
          do apelacji adwokat nie jest potrzebny. Rozpatrujac apelacje sad II instancji
          analizuje calosc materialu dowodowego zebranego w sprawie.
          • alabama8 Re: majkel01 16.10.06, 14:47
            Kłopot w tym, że w przypadku apelacji przedłuża się termin uprawomocnienia
            wyroku, więc mimo iż sąd na rozprawie orzekł rozwód - to rozwódką jeszcze nie
            jesteś - do czasu aż Sąd Apelacyjny wyda wyrok i wyrok ten się uprawomoci (a
            mąż nie będzie składał kolejnej apelacji). Powodzenia.
            • majkel01 Re: majkel01 16.10.06, 17:13
              > jesteś - do czasu aż Sąd Apelacyjny wyda wyrok i wyrok ten się uprawomoci (a
              > mąż nie będzie składał kolejnej apelacji). Powodzenia.

              od wyroku Sadu Apelacyjnego nie ma juz odwolania. Oznacza to ze na apelacji
              sprawa sie zakonczy... no chyba ze Sad Apelacyjny uchyli orzeczenie i przekaze
              sprawe do ponownego rozpoznania Sadowi Okregowemu, co zdarza sie niezmiernie
              rzadko.
              NIe ma wiec "kolejnej apelacji".
              • pomidorowa5 Re: majkelu 16.10.06, 19:44
                Widze,ze sie na tym znasz.
                Wlasnie u mnie tak bylo on zlozyl wniosek o uzasadnienie,pozniej apelacje ,ale
                nie oplacil jej i nie napisal wniosku o zwolnienie kosztow ,wiec apelacje
                odrzucono. Zlozyl wiec zazalenie na odrzucenie apelacji i wniosek o przywrocenie
                terminu.Dzis dzwonilam do sadu i dowiedzialam sie,ze uchylono to zazalenie i
                zeby zadzwonic za tydzien. Wiec na co teraz czekam? Czeka mnie w zwiazku z tym
                jakas sprawa?
                • biedroneczka33 Re: pomidorowa 17.10.06, 08:02
                  Z tego co piszesz sad uchylil zazalenie -czyli nie zgodzil sie z nim .Wyrok prawdopodobnie sie uprawomocni i wiecej spraw nie bedzie.A sad na wszystko potrzebuje czasu ..tu 14 dni ,tu 21 itd..mozliwe ze wlasnie dlatego kaza Ci czekac.Głowa do gory dobra kobieto w sadzie apelacyjnym nie jest tak zle (ja mialam kilka spraw i jakos zawsze bylam zadowolona z zakonczonej sprawy )
                  • pomidorowa5 Re: pomidorowa 17.10.06, 11:04
                    No wlasnie nie wiem biedroneczko tak do konca co to znaczy ,ze sad uchylil
                    zazalenie.Mam nadzieje,ze sie nie mylisz bo wczesniej powiedzieli mi,ze apelacje
                    odrzucono a teraz ,ze uchylono zazalenie a czy to to samo? Tego nie wiem.
                    • majkel01 Re: pomidorowa 17.10.06, 18:05
                      hmmm... pewnie jakas niescislosc, bowiem nie mozna "uchyliz zazalenia" , moze to
                      jakis skrot myslowy. Zazalenie mozna uwzglednic lub oddalic (robi to Sad
                      Apelacyjny na posiedzeniu niejawnym). Zazalenie mozna tez odrzucic (robi to Sad
                      Okregowy na posiedzeniu niejawnym) ale odrzucic moze tylko z powodow czysto
                      formalnych (np. brak oplaty, brak odpisu zazalenia itd). Merytorycznie orzec
                      moze tylko Sad Apelacyjny ktory albo oddala zazalenie albo je uwzglednia, czyli
                      wowczas przywraca termin itd. Lepiej dopytaj sie o co chodzilo dokladnie. Jesli
                      jednak Sad wydal by na posiedzeniu niejawnym postanowienie to odpis
                      postanowienia jako strona musialabys dostac (lub twoj pelnomocnik jesli go
                      posiadasz)do domu.
                      Jesli zazalenie zostalo oddalone lub odrzucone, wowczas wyrok sie uprawomocni i
                      masz juz spokoj. Jesli zazalenie zostalo by uwzglednione to czeka cie rozprawa
                      apelacyjna... no i ewentualnie cos dalej jesli mialo by nastapic.
                • majkel01 Re: majkelu 17.10.06, 18:07
                  hmm... a moze Sad (Okregowy) uchylil postanowienie o odrzuceniu apelacji ? Albo
                  moze chodzilo o uchylenie zarzadzenia (w przedmiocie zwrotu pisma np.) ale
                  odrzucenie apelacji powinno byc zrobione postanowieniem a nie zarzadzeniem....
                  wiec nie bardzo wiem o co chodzi.
                  • pomidorowa5 Re: majkelu 18.10.06, 10:49
                    Zadzwonilam ponownie do sadu.Dowiedzialam sie,ze zazalenie na odrzucenie
                    apelacji zostalo...... jednak uwzglednionesad Teraz maja rozpatrzec czy powod ma
                    zaplacic za ta apelacje czy moze zostac zwolniony z kosztow. Powiedzieli,ze mam
                    zadzwonic za miesiac.Ehhhh...
                    • majkel01 Re: majkelu 18.10.06, 20:13
                      czyli jednak czarny scenariusz. Czeka cie czekanie.
                      • pomidorowa5 Re: odswierzylam watek 03.12.06, 19:08
                        Witam. W koncu sie doczekalam. Dostalam zawiadomienie o sprawie apelacyjnej. Jak
                        to wszystko wyglada? Na zawiadomieniu bylo napisane ,ze obecnosc jest
                        nieobowiazkowa. Podobno przesluchiwac nas juz nie beda. Czy na tej sprawie moga
                        odrzucic apelacje ? Czy moga zmienic ot tak wyrok sadu okregowego? Czy moga
                        oddac sprawe do ponownego rozpatrzenia przez sad okregowy ?
                        • pomidorowa5 Re: odswierzylam watek 03.12.06, 19:11
                          Ahh przepraszam, w wypowiedzi Majkela jest wszystko opisane .Gapa jestem smile No
                          to trzymajcie kciuki smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka