Bardzo przewrotny wątek....
Jako, ze co i rusz pojawiają sie osoby na forum dla ktorych "i co dalej" o
rozwodzie t czarna dziura a rozwodnik to syndrom nieudacznictwa, pisze to dla
nich......
Jestem nieudacznikiem bo sie rozwiodłam.
Nie udało mi sie zycie z sadysta i nie wytrzymałam i odeszłam....nie udało mi
sie utrzymac moje rodziny.....jestem nieudacznikiem....
....od kilku lat znow sie smieje, jestem z kims kogo kocham, moja corka jest
wspaniała, szczesliwa nastolatka ktora swietnie sie uczy, cudownie rozwija i
mowi, ze kocha swoj dom....jestem nieudacznikiem bo sie rozwiodłam.....znow
mam mase pasji....wędkuję, strzelam, chodzę po górach....znow rano i
wieczorem spiewam w lazience....jestem nieudacznikiem bo sie
rozwiodłam.....usmiecham sie do ludzi na ulicy, głaszcze moje piec kotów,
uwazam ze jestem fajna i głośno o tym mowie, ubieram sie na rozowo i nosze
kwieciste spodniczki bo one oddaja moj nastrój....jestem nieudacznikiem bo
sie rozwiodłam....
......I jestem przekonana, ze takich nieudacznikow jak ja jest
wielu.....nieudacznicy....łączmy się