Dodaj do ulubionych

Wsadzam kij w mrowisko :-P

24.10.06, 10:26
Bardzo przewrotny wątek....
Jako, ze co i rusz pojawiają sie osoby na forum dla ktorych "i co dalej" o
rozwodzie t czarna dziura a rozwodnik to syndrom nieudacznictwa, pisze to dla
nich......
Jestem nieudacznikiem bo sie rozwiodłam.
Nie udało mi sie zycie z sadysta i nie wytrzymałam i odeszłam....nie udało mi
sie utrzymac moje rodziny.....jestem nieudacznikiem....
....od kilku lat znow sie smieje, jestem z kims kogo kocham, moja corka jest
wspaniała, szczesliwa nastolatka ktora swietnie sie uczy, cudownie rozwija i
mowi, ze kocha swoj dom....jestem nieudacznikiem bo sie rozwiodłam.....znow
mam mase pasji....wędkuję, strzelam, chodzę po górach....znow rano i
wieczorem spiewam w lazience....jestem nieudacznikiem bo sie
rozwiodłam.....usmiecham sie do ludzi na ulicy, głaszcze moje piec kotów,
uwazam ze jestem fajna i głośno o tym mowie, ubieram sie na rozowo i nosze
kwieciste spodniczki bo one oddaja moj nastrój....jestem nieudacznikiem bo
sie rozwiodłam....
......I jestem przekonana, ze takich nieudacznikow jak ja jest
wielu.....nieudacznicy....łączmy się tongue_out
Obserwuj wątek
    • brzoza75 Re: Wsadzam kij w mrowisko :-P 24.10.06, 10:36
      Kasiu rok temu bym się zdołowała czytając to i skoczyła przez to okno , ale
      dzisiaj nie , zupełnie wydaje mi się to realne, poza tym widziałam Cię i Twój
      uśmiech smile
      jaki kij w jakie mrowisko?wink
      • to.ja.kas Re: Wsadzam kij w mrowisko :-P 24.10.06, 10:39
        Miałabys chec skakac?
        To mi sie nie udało....ale jestem nieudacznikiem tongue_out
        Chciałam pokazac, ze jesli tak wyglada zycie nieudacznika, to moze warto sie
        zaliczac do tej kategorii tongue_out
        Co po tytule "małżonka/małzonki....jak nie ma sie ochoty na spiewanie na całe
        gardło w łazience ???? smile)))))
      • 13monique_n Re: Wsadzam kij w mrowisko :-P 24.10.06, 10:40
        brzoza75 napisała:

        >poza tym widziałam Cię i Twój uśmiech smile
        Ja nie widzialam, ale Pho opowiedziala smile)) I daje sie wyczuc. ja tez sie do
        takiego usmiechnietgo klubu nieudacznikow zapisuje (czy formalny rozwod jest
        warunkiem koniecznym przynaleznosci?)
        Skoro moja biologiczna sis moze byc pogodna pesymistka, to ja bede, a wlasciwie
        jestem, usmiechnietym i szczesliwym nieudacznikiem
        > jaki kij w jakie mrowisko?wink
        Zaraz zobaczysz, Brzozko (no, chyba, ze akurat dzisiaj nikt nie pozre kasi za
        obrazoburstwo) big_grinDD
        • to.ja.kas Re: Wsadzam kij w mrowisko :-P 24.10.06, 10:42
          Nie potrzeba formalnego papierka....potrzeba miec w sobie ducha nieudacznika :-
          To wystarczy.....konkurs spiewania w łazience kiedys zrobimy na jakims zlocie
          nieudacznikow smile))))
          • 13monique_n Re: Wsadzam kij w mrowisko :-P 24.10.06, 10:45
            to.ja.kas napisała:

            > Nie potrzeba formalnego papierka....potrzeba miec w sobie ducha nieudacznika :-
            > To wystarczy.....konkurs spiewania w łazience kiedys zrobimy na jakims zlocie
            > nieudacznikow smile))))
            To ja proponuje jeszcze konkurs w pluciu plynami i posilkami na monitor -
            ostatnio bardzo tutaj popularny big_grinDDD
            • to.ja.kas Re: Wsadzam kij w mrowisko :-P 24.10.06, 10:46
              My stworzymy cała Olimpiadę...
              w odkuwaniu misiów, pluciu jadłem i napojem, spiewaniem.....napewno cos sie
              jeszcze znajdzie smile)))
              • 13monique_n Re: Wsadzam kij w mrowisko :-P 24.10.06, 10:50
                to.ja.kas napisała:

                > My stworzymy cała Olimpiadę...
                > w odkuwaniu misiów,
                Wiesz, biorac pod uwage, ze jest "sezona na Misia", to ja bym byla ostrozna w
                doborze slow ;-DDDDD Zreszta, swoja droga, tymczasowe przykuwanie Misiow tez
                byloby dosc kuszace...
                No to oglszajmy te olimpiade !
    • jicky7 Re: Wsadzam kij w mrowisko :-P 24.10.06, 10:40
      Hej, ja też jestem takim nieudacznikiem.

      Jeszcze bez formalnego rozwodu, ale juz uczuciowo sama.
      Jestem nieudacznikiem, bo na nowo pokochałam życie, bo wróciłam do mojej
      wielkiej pasji - fotagrafowania.
      Jestem niudacznikiem, bo znalazłam w sobie siłę żeby przestać toczyć walkę z
      góry skazaną na porażkę.
      Jestem nieudacznikiem, bo umiałam wyjść z toksycznego związku.
      Jestem nieudacznikiem, bo otworzyłam się na ludzi.
      Jestem nieudacznikem, bo wierzę, że za zakrętem czeka ŻYCIE.
      Jestem nieudacznikiem, bo cieszę się każdą przeżywaną chwilą.
      Jestem nieudacznikiem... i bardzo mi z tym dobrze.
      smile))
    • kruszynka301 Re: Wsadzam kij w mrowisko :-P 24.10.06, 11:10
      a ja się nigdy nie czułam i nie czuję nieudacznikiem (ale ja zawsze miałam
      dobre zdanie o sobie i lubię siebiewink), dlatego nie potrafię pisać i rozmawiać
      w kategoriach nieudacznictwa czy porażki życiowej.

      Ja po prostu ZMIENIŁAM NA NOWSZY MODELwink)))). I tak traktuję to całe
      zamieszanie rozwodowe.
      • to.ja.kas Re: Wsadzam kij w mrowisko :-P 24.10.06, 11:12
        No i widzisz przewrotnosci tego tekstu nie zrozumiałas Kruszynka.....tongue_out
        Wierz mi, ze mozna Cie zaliczyc do naszego grona....idealnie pasujesz tongue_out
        • kruszynka301 Re: Wsadzam kij w mrowisko :-P 24.10.06, 11:19
          zrozumiałam przewrotność, ale jestem taaaaaak zadowolona z rozwodu, później z
          bycia samotną mamą, a jeszcze później z następcy eksa, że nawet w kategorii
          przewrotności nie potrafię o sobie myśleć jako o nieudacznikuwink))).

          Zdrada eksa i rozwód to najlepsze, co mnie spotkało w życiu - bo teraz potrafię
          docenić szczęście, które mam obecniewink))).
          • to.ja.kas Re: Wsadzam kij w mrowisko :-P 24.10.06, 11:20
            No własnie i na tym polega nasze nieudacznictwo......na byciu
            szczesliwymi....na odkrywaniu co jest za oknem ktore otwiera Ktos ..... a co
            mowi swiat na nas......a niech sobie mówi smile)))
            • kruszynka301 znalazłam coś: jestem nieudacznikiem!!! 24.10.06, 11:26
              Jestem wielkim nieudacznikiem, w dodatku wyszło moje sknerstwo, bo nie mam
              ORZECZENIA O WINIE:
              ZAMIAST:
              - wynająć najlepszego adwokata
              - zatrudnić agencję detektywistyczną
              - ciągnąć pół rodziny i znajomych na salę jako świadka,
              - przeżyć kilka solidnych rozpraw, tak, żebym wiedziała, że się naprawdę
              rozwodzę

              Ja, już teraz podpisująca się jako nieudacznik życiowy (bo przecież było
              draniowi dokopać i mieć na papierze, kto tu winien, nie?) - zgodziłam się na
              rozwód na pierwszej rozprawie i dostałam go.
              Bez adwokatów, bez histerii, bez stresu - jednym słowem - fuuuuj, co to za
              rozwód. Typowy rozwód nieudacznika, który nie potrafi walczyć o swoje i
              pognębić przeciwnikawink))).
              • 13monique_n Re: znalazłam coś: jestem nieudacznikiem!!! 24.10.06, 11:29
                Kruszynka!!!!!!!!!! czego Ty swoja kruszynke-bis uczysz??!! No! big_grinDDD
              • mgrania Re: znalazłam coś: jestem nieudacznikiem!!! 28.10.06, 17:46
                Do "to.ja.kas"
                Jestem jeszcze małym nieudacznikiem( rozwód identyczny jak u nieudacznicy
                kruszynki301), ale chciałabym byc takim nieudacznikiem jak Ty ......kas i mam
                nadzieję ,że mi się to uda.
      • libra22 Re: Wsadzam kij w mrowisko :-P 24.10.06, 11:13
        smile))
        Jak ja śpiewam, to trzeba zamykać te okna, bo jeszcze serio ktos się rzuci z
        rozpaczysmile

        Łączmy się, łączmysmile
        • crazysoma Cieszcie sie wariatki, cieszcie... 24.10.06, 11:30
          • crazysoma Re: Cieszcie sie wariatki, cieszcie... 24.10.06, 11:31
            zaraz przyjdzie B66 (wyczuwajaca Kaas na odleglosc)i Was zje... smile
            • to.ja.kas Re: Cieszcie sie wariatki, cieszcie... 24.10.06, 11:33
              i wytknie mi moje nieudacznictwo smile)))))))))
              Chyba sie popłacze...z radosci....jestem nieudacznikiem i nawet bet nie potrafi
              zakłocic mi tego błogiego stanu smile)))))))
              • crazysoma Re: Cieszcie sie wariatki, cieszcie... 24.10.06, 11:40
                > zakłocic mi tego błogiego stanu smile)))))))

                Gorzej z reszta smile))
                A co do nieudacznikow, to ja chyba tez dolacze, bo gdyby sie ze mna nie
                rozwiedziono, to do konca swiata nie dowiedzialabym sie, ze NIE mozna zyc
                bez "milosci".
                • 13monique_n Re: Cieszcie sie wariatki, cieszcie... 24.10.06, 12:06
                  Crazy, doszedl plik smile Jeden.
                  Wyslalam namiary na inna skrzynke - bo dopiero sobie przypomnialam, ze obiecalam
                  dzisiaj smile)) I sprobuje zadzwonic.
                  • crazysoma Re: Cieszcie sie wariatki, cieszcie... 24.10.06, 12:11
                    Sacral Nirvana? Ladne, prawda? Nastepne ida - tez ladne. smile Zaraz przechwyce
                    te skrzynke, to wysle nastepne.
              • brzoza75 Re: Cieszcie sie wariatki, cieszcie... 24.10.06, 11:41
                dokładnie i tak nas podsumuje ze skoczymy trzymając się za ręce z hymnem na
                ustachwink
                niech przychodzi ja mam dziś taki nastrój że nothing will stop mesmile))
    • crazysoma Takie mnie, co jakis czas, pytanie 24.10.06, 12:30
      nachodzi. Po co, kiedy rozlatuje sie malzenstwo, "czlowiek" tak rozpacza,
      szarpie sie, umiera i znika po kawalku codziennie i jest to zupelnie szczere
      umieranie i znikanie, skoro "dalej" jest tak pieknie?
      • to.ja.kas Re: Takie mnie, co jakis czas, pytanie 24.10.06, 12:33
        bo traci sie co sie zna, a zyskuje sie niewiadoma.....a to budzi lęk....to
        normalne...by wiedziec, ze dalej moze byc pieknie, trzeba do tego "pieknie"
        dotrzec.....a na to trzeba czasu....
        Taka moja teoria....nie musi byc ABSOLUTNIE prawdziwa tongue_out
      • 13monique_n Re: Takie mnie, co jakis czas, pytanie 24.10.06, 12:34
        crazysoma napisała:

        > nachodzi. Po co, kiedy rozlatuje sie malzenstwo, "czlowiek" tak rozpacza,
        > szarpie sie, umiera i znika po kawalku codziennie i jest to zupelnie szczere
        > umieranie i znikanie,
        Bo taka jest kolej rzeczy - jesień... i potem zima. Smierc. Ale slonce wschodzi
        codziennie i wtedy nadchodzi owo "dalej" - wiosna... nie byloby jej bez zimy.
        Ja tak sobie tlumacze smile
        • brzoza75 Re: Takie mnie, co jakis czas, pytanie 24.10.06, 12:47
          kazda zmiana budzi niepokój w człowieku , w miare poukładane życie a tu bach i
          wszystko budujemy od nowa, Crazy ważne jest, że dalej nie jest tak źle jak było
          i tego się trzymam.
          • libra22 crazy 24.10.06, 16:36
            Bo jest człowiekiem i ma uczucia, wrażliwość i wiarę (którą traci w tym
            momencie).
            I żeby zamknąć porządnie dany rozdział życia. Bez porządnego "opłakania" nie ma
            rozstania z tym, co wazne było kiedyś. A skoro zdecydowałyśmy się kiedyś na
            ślub, to musiało być ważne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka