kara114
31.01.07, 07:59
Mianowicie to, że wszystkim naszym znajomym małżeństwa się udały. Znam tylko
jedną rozwiedzioną parę. To jest zazdrość z mojej strony, jestem tego
świadoma, ale w jakiś sposób, to mnie męczy. Tylko nam się rozpadło
małżeństwo, a uchodziliśmy za fajną parę, co więcej, ja sama nas za taką
uważałam. Ślepa byłam, nic nie zauważyłam. A teraz jeszcze zazdroszczę innym.
Może wynika to z lęku przed samotną przyszłością. Nie wiem.