Dodaj do ulubionych

Nie chce mi się już nawet chcieć :(

24.02.07, 20:08
Od wczoraj trzyma mnie dół - morderca. Jak rzadko.
Naprawdę nie chce mi się juz czasami chcieć. Walczyć , pracować , jeść ,
trzymać twarz , żeby nikt się nie zorientował , że czasem wysiadam sad Być
twardą , niezależną , dowcipkującą...
Po co?
Co jakiś czas , kiedy wydaje się że wszystko w końcu idzie jak powinno , wali
się jakiś kawałek układanki. Ciekawe co zawali mi się tym razem?
Jestem zwierzę stadne i bardzo źle na mnie działa to uczucie cholernej pustki
wokół siebie sad(
Wino kupione , filmy pożyczone , nastrój do doopy... Można zacząć house-
party sad(
Obserwuj wątek
    • phimamdosc witaj w świrniętym kawałku układanki 24.02.07, 20:24
      podobno razem raźniej?
      przytulniej?
      phi
      • crazyrabbit Re: witaj w świrniętym kawałku układanki 24.02.07, 20:27
        > podobno razem raźniej?
        > przytulniej?
        Dlatego jestem na tym forum...
        • phimamdosc cóż Ci rzec, CrazyRabbit.. 24.02.07, 20:32
          cokolwiek powiem, czyste farmazony to będą
          bo że będzie lepiej, to jasne
          że jutro wstanie nowy dzień, to jeszcze bardziej jasne
          że i dla nas zaświeci słońce, no proszę Was bardzo, kiczowato i marnie mi to
          pocieszanie wychodzi i samej siebie nie przekonuję.

          pozwolę sobie dobrego kolegę mojego zacytować z dziś wink
          "Jeszcze nie powiedziałem ostatniego słowa. Jeszcze wzejdzie moja gwiazda,
          jutrzenka swobody. Jeszcze niebo będzie niebieskie, trawa zielona, a truskawki
          z szampanem będą smakować jak truskawki z szampanem..."
          nawet to mnie nie przekonuje.

          daj sobie trochę czasu, Dziewczyno
          na spokojnie
          będzie dobrze
          bo co ma nie być
          łaski nie robi

          buziak w czółko
          • a.niech.to Re: cóż Ci rzec, CrazyRabbit.. 24.02.07, 20:36
            phimamdosc napisała:

            > cokolwiek powiem, czyste farmazony to będą
            > bo że będzie lepiej,
            Powiem coś o ciężarze gatunkowym czystej prawdy:
            będzie jakoś, a potem się skończy.
            • z_mazur Re: cóż Ci rzec, CrazyRabbit.. 24.02.07, 20:40
              No właśnie bo na tym świecie jest tak, że wszystko się kończy.
              Te złe rzeczy (na szczęście) i te dobre też (niestety).
              A ja może nie mam dołka, ale nastrój melancholijno-refleksyjny.
              A może by tak jakiś zbiorowy toast, na pochybel smutkom?
              Ja mam w domu tylko wódkę a nie lubię jej pić sam, mogę sobie ewentualnie zrobić na rozgrzewkę herbatkę z prądem.
            • phimamdosc o kurczę 24.02.07, 20:41
              nigdy o tym w ten sposób nie myślałam
              faktycznie
              każde 'jakoś' niezależnie od tworzywa się kiedyś skończy
              i to złe... i to dobre..? no w sumie..
              cholera. niedobrze.
              nic nie trwa wiecznie, że tak polecę teraz sloganem.

              idę zakopywać dół. mam kilka sposobów, wybiorę jakąś ciekawą łopatkę.
          • crazyrabbit Re: cóż Ci rzec, CrazyRabbit.. 24.02.07, 21:28
            Kochana Phi!
            Ja wiem , żeś Ty naprawdę dobra kobieta jest smile
            Ale w moim przypadku ten nowy dzień przypomina raczej dzień świra... nie chce
            mi się nawet wyjeżdżać do pracy...
    • panda_zielona Re: Nie chce mi się już nawet chcieć :( 24.02.07, 21:04
      Szalony Króliczku,myśli czarne odgoń precz.
      Mnie też dziś dopadła jakaś nostalgia,sama nie wiem za czym.Wypij winko,byle
      nie na smutno,moze poopowiadaj sobie dowcipysmile)).Głaszczę Cię po główce,albo
      jak wolisz mogę Cię lekko kopnąćsmile)
      • a.niech.to Re: Nie chce mi się już nawet chcieć :( 24.02.07, 21:20
        panda_zielona napisała:

        > mogę Cię lekko kopnąćsmile)
        Nie kopać Króliczka!
        Goń się!
        • crazyrabbit Re: Nie chce mi się już nawet chcieć :( 24.02.07, 21:25
          > > mogę Cię lekko kopnąćsmile)
          > Nie kopać Króliczka!
          > Goń się!
          Dzięki!! Kopać mnie już nie trzeba , jestem na etapie na którym potrzebuję
          raczej przytulenia i pogłaskania (nawet wirtualnego)...
          • panda_zielona Re: Nie chce mi się już nawet chcieć :( 24.02.07, 22:17
            > > Nie kopać Króliczka!
            > > Goń się!
            Ależ jak bym śmiała,tak na poważnie.
            Gonię się,za pranie się wzięłam.
    • ludzik_ten_sam Cześć, Króliczku 24.02.07, 21:27

      Rzadko tu jestem, choćby dlatego, że nie dotrzymałam umowy z anją i zmieniłam
      nicka. Ale teraz chcę. Do rzeczy. Co jest nie takiego w "maniu" złego nastroju?
      Część życia. Ktoś stąd polecił mi świetna książkę. Nie powiem, któż. I tamże o
      karkołomnym usiłowaniu utrzymania tych wirujących talerzy w porządku. I żeby nie
      spadły z tej pałeczki cyrkowca. Nie wiem, czy to z książki, ale pozwól, aby dziś
      te wirujące talerze sobie spadły. Pozwól na to.

      A ja Cię bardzo lubię, choćby za kawałek tekstu, gdy króliczek ucieka i kląska
      swoimi łapkami po podłodze. O północy. Cudne to było.

      Co oglądasz?

      Ja będę czytać. Świetna ucieczka.

      Przed chwilą siedziałam na podłodze i usiłowałam ustawić rozprogramowaną wieżę.
      Huk. Niech sobie będzie taka właśnie.

      Mocno, mocno przytulam.

      • crazyrabbit Re: Cześć, Króliczku 24.02.07, 21:33
        Witaj ludziku (blue i jak tam się jeszcze zwiesz)!
        Czasem trochę brakowało mi Cię na forum smile
        Co oglądam? Jak na niezbyt mądrego Królika pzystało dziwne rzeczy: Requiem dla
        Snu , i horrory (Hellraiser , Krwawa Wróżba , Kobieta w Błękitnej Wodzie)...
        Przy ckliwych komedyjkach romantycznych chyba bym wysiadła i zaczęła wyć , bo
        im się zawsze )!@#%$@ udaje sad
        • ludzik_ten_sam O, miło mi 24.02.07, 21:41
          Czasem lepsza jest czyjaś nieobecność wink A do rzeczy: to włączaj horror.
          Requiem też jest w porządku, ale nic nie pamiętam smile Ta błękitna woda, co się
          nalała do kobiety to chyba jakaś nowość... Ckliwych nie oglądam, bo mdli,
          rozumiesz smile
          Ja se słucham teraz smętnego i ładnego Goldfrapp, później mam Massive Attack,
          jest dobrze, Króliczku. Nie padajmy duchem. Jeśli teraz jest ch...., to na tym
          drugim biegunie będzie fantastycznie. Mówię Ci to. Uciekam, klap klap klap
          nóżkami po klepce podłogowej. Ściskam mocno.

          Bursztynowe też sie chyba gdzieś zgubił.
          (może trafił na Giełdę Minerałów wink

          Buziaki smile
          • crazyrabbit Re: O, miło mi 24.02.07, 21:45
            Burszynowe to też miłosnik horrorów , wiedziałaś?
            Dzięki za ciepłe i mądre słowa.
            Przytulam ciepło smile
            • ludzik_ten_sam Nie, nie wiedziałam :-) 24.02.07, 21:50
              Wiem, że tak jak ja lubi "Pusty pokój" Zhanga.
              Trzymajmy się, Dziewczynko z Ogonkiem kiss

              smile
              • ludzik_ten_sam I rozpyl perfumy w powietrzu 24.02.07, 21:52
                Niech Tobie pachnie smile

                Moje są grapefruitowe. Z paczuli. Buziak.
                • crazyrabbit Re: I rozpyl perfumy w powietrzu 24.02.07, 21:58
                  A moje to Boss Deep Red... Nawet jak je rozpylę to i tak nie poczuję , bo
                  używam ich od kilku lat smile
                  buziak
              • ludzik_ten_sam "Pusty dom" Kim ki duka, merde n/txt 24.02.07, 23:48
      • a.niech.to Re: Cześć, Króliczku 24.02.07, 22:29
        ludzik_ten_sam napisała:

        > Co jest nie takiego w "maniu" złego nastroju?
        > Część życia. Ktoś stąd polecił mi świetna książkę. Nie powiem, któż. I tamże o
        > karkołomnym usiłowaniu utrzymania tych wirujących talerzy w porządku. I żeby
        ni
        > e
        > spadły z tej pałeczki cyrkowca. Nie wiem, czy to z książki, ale pozwól, aby
        dzi
        > ś
        > te wirujące talerze sobie spadły. Pozwól na to.
        A mnie ktoś mądrzy podsunął w trudnym momencie: Utrzymuj się na powierzchni,
        choćby woda, w ktorej przyszło ci pływać, była brudna.
        Czy można utopić się w wielkim stylu? Zapewne tak, ale lepiej wypłynąć w
        kiepskim.
        • ludzik_ten_sam Podobno 24.02.07, 22:59
          komuś pomógł przetrwać widok spacerującej biedronki. I o to chodzi smile
          • brzoza75 Re: Podobno 25.02.07, 03:49
            Te złe rzeczy (na szczęście) i te dobre też (niestety),

            obie na własne życzenie i z własnej woli i to chyba najbardziej
            zainteresowanych boli .
    • crazyrabbit Re: Nie chce mi się już nawet chcieć :( 25.02.07, 13:45
      Kilka postów , ciepłe maile , telefon z zapytaniem co się ze mną dzieje...
      Wyżłopana cała butelka wina podczas kilkugodzinnej skype'owej ciężkiej rozmowy
      z Kimś Bardzo Fajnym...
      Z lekkim bólem głowy wstał nowy dzień - jak zawsze po czerwonym winie , wypitym
      w nadmiarze i wywaleniu emocji...
      Nie wiem , czy ten nowy dzień jest lepszy , i czy następny będzie lepszy , i
      następny...
      Ale będzie po prostu NOWY...
      • ludzik_ten_sam :-) 25.02.07, 14:07

        Zapraszam na szarlotkę (wątek niżej). Brakuje dopiska: spożywać na ciepło.
        • crazyrabbit Re: :-) 25.02.07, 14:18
          Czytałam przepis smile
          Zjem sobie wirtualnie - mniam mniam!
          A jak serwować na ciepło - to z gałką lodów waniliowych. I bitą śmietaną. Ile
          to kalorii! A co tam kalorie , poodchudzam się od poniedziałku smile
    • sbelatka Re: Nie chce mi się już nawet chcieć :( 26.02.07, 09:03
      Moja droga...
      pytam sie jak stara, doświadczona kobieta PO CO???? Ty udajesz, że jest OK???
      ZAWSZE???
      Kiedy jest ok - to speiewaj i tańcz i pokazuj ludziom radona twarz.
      A kiedy nie - to PO CO ich oszukujesz???
      jak moga Ci pomóc??
      Nawet gdyby chcieli???

      Doły były, są i będą.
      Czy jest sie panna, mężatką, wodową czy rozwódką. Czy "separantką"...

      Mysle, że czasem o tym zapominamy.
      I wydakje nam sie, że z definicji "samotnejkobiety, pozruconej może " wynika -
      gorzej..

      Coś czuję, że założenia jest błędne...

      pozdrawiam.,

      • crazyrabbit Re: Nie chce mi się już nawet chcieć :( 26.02.07, 23:55
        Wiesz , że dopiero co ktoś "ochrzanił" mnie za to , że ciągle staram się
        zachować twarz? Bo ja nie lubię okazywania słabości... To taka moja tarcza
        ochronna , ale ona niestety czasem pęka.
        Chyba rzeczywiście muszę się z tym pogodzić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka