tak własnie
zycie jest piękne!!!
Trafiłem na to forum zupełnie przypadkowo jak zapewne większość z Was.
Potrzebowałem pomocy i niektórzy z Was swoimi postami bardzo mi pomogli.
Zrozumiełam ze wcale nie jestem sam z takim problemem, ze nie tylko mnie
zostawiła żona, zrozumialem bardzo wiele innych rzeczy.
Czy ktoś się ze mną zgodzi czy nie to juz jego sprawa ale zrozumiałem ze
zycie to jednak gra.
Sądziłem że żona której obiecywałem miłość aż po grób jest kimś wyjatkowym,
że jest tą jedną jedyną....kims komu mozna bezgranicznie ufać.
Jak się szybko okazało zupełnie tak nie jest.
Zostawionych żon i mężów jest mnóstwo, jedne powody są mocne inne durne a
rozwodów coraz wiecej.
Tak jak wielu z Was i autor tego forum zastanawiałem sie: co będzie dalej,
jak osoba która tak kochałem mogła zrobić taki numer, jak ja będe bez niej
żył....pytań było wiele, odpowiedzi mało....
Teraz juz wiem że mozna, ba nawet trzeba zyc, dołowanie się i rozpamiętywanie
swojej żony jest czyms totalnie durnym.
Ona zapewne juz ma nowego faceta ja poznałem fajną dziewczynę.
Znowu jest się do kogo przytulac, znwu jest się z kim śmiac, zapewne znowu
przeżyjemy wiele cudownych chwil.....
Czy warto ufać bezgranicznie? jasne ze nie, dziś jest fajnie ale za pół roku
znowu moze cos komus nie pasowac i bye bye
Tak jak pisałem w którymś poście myślę że mamy lekko chore czasy.
Nie bronie facetów bo też trafiają się kanalie ale myśle że to wlasnie
kobiety zaczeły bardziej kalkulować i nastawiły sie bardziej na karirey niż
rodzinę.
To oczywiscie tylko i wyłącznie moje zdanie ale patrząc dookoła tak własnie
to postrzegam.
Póki co zycie jest piękne
pozdrawiam