POMOCY !!!!!!

08.10.07, 18:47
Zabrałem się za łączenie w pary skarpet. Tragedia, nie pasują do siebie.
Miałem rózne metody, żadna się nie sprawdziła, były juz:
1 kupowanie skarpet w ilościach kilkunastu par (jednakowych)- z myślą, że nie
będę musiał potem kombinować, nic z tego po praniu były juz inne i nie pasowały.
2 zszywanie parami do prania (uciążliwe)
3 prostsza metoda, zszywanie zszywkami, - odpadła bo zostawały dziury.
4 wsadzanie do poszewki kilku par- nic nie dało, zawsze gdzieś ginęła jakaś.
5 zwijanie przed praniem - odpadło- nie prały się dobrze
6 wyrzucanie brudnych - kosztowne- odpadło.
Jak sobie z tym radzicie, może jakaś super metoda, błagam, nie mam siły, w
oczach mam jakieś mroczki- teraz wszystkie są do siebie podobne, albo każda
inna.....
    • aron95 To proste 08.10.07, 19:15
      Zdejmuję i piorę w rękach codziennie . Nic się nie gubi .
      Młodego tylko nie potrafię do tego przyzwyczaić
      • nangaparbat3 Re: To proste 08.10.07, 20:03
        Dokładnie jak rzecze Aron.
        Tylko sie trzeba przyzwyczaić.
    • jaka-ja Re: POMOCY !!!!!! 08.10.07, 20:10
      smile to rzeczywiście duuuży problem...a nie lepiej kupować każde inne?
      kolory chyba rozróżniasz?smile albo znaczki,paseczki,itp.

      ps mnie by sie nie chciało codziennie prać i to w ręku
      • zonaniezona1 Re: POMOCY !!!!!! 08.10.07, 20:52
        1. Prać i parować smile, te ktore zostają wrzucać o oddzielnej reklamówki. O dziwo
        potem znowu się parują smile i odnajdują w reklamowce i jest to proces ciągły smile))
        Cuda się zdarzają smile

        • sylwiamich Re: POMOCY !!!!!! 08.10.07, 20:56
          Ja też tak robięsmileDo tego jeszcze związuję te odparowane jedną ze
          skarpet.Potem dzielę je kolorami:czerwone, zielone itd....potem
          paruję te mniejsze kupki.Ale przy skarpetach męża też miałam
          problem...wszystkie takie same.Pomógł mi w tym rozwódsmile)
    • nangaparbat3 Re: POMOCY !!!!!! 08.10.07, 21:00
      Jak sie tak paruje i paruje to w końcu mozna wyparować.
    • nemezis_nike Re: POMOCY !!!!!! 08.10.07, 21:08
      trzeba przyjac ze istnieje takie miejsce jak skarpetowo. w nim
      skarpety albo gina na zawsze, albo za tygodnie miesiace wrcaja.
      gromadzic rozparowane skarpety, ale jesli jaksa nie ma pary juz rok,
      to raczej zaliczyc je na strate wink pranie reczne... ehh 21 wiek!
      teraz nawet do welny i jedwabiu sa programy w pralce! wink recznie
      gorzej sie pierze, no chyba , ze skarpetki by sie pralo w lapkach
      przez 20-30 minut, ale potem skory nie ma na rekach wink podziwiam
      • ivone7 Re: POMOCY !!!!!! 08.10.07, 21:20
        jest filozofia bardzo bliska mojemu sercu....tez tak to sobie
        tlumacze...
        a lyzeczki od herbaty tez wam tak gina????
        • zonaniezona1 Re: POMOCY !!!!!! 08.10.07, 21:51
          też , ale w mniejszej iloci smile i lubię je dokupować smile
        • chalsia Re: POMOCY !!!!!! 09.10.07, 00:08
          te łyżeczki, szelmy - one nie giną - one same się ładują w wiadome
          miejsce - mianowicie kosz na śmieci. Albo decydują się na pozostanie
          w plenerze.
          Uff, na całe szczęście dziecko mam juz podrośnięte, więc łyżeczki
          przestały uciekać z domu wink
    • tricolour Każdy ma taki problem... 08.10.07, 21:17
      ... gdy znajduję dwie różne skarpety, to oceniam czy się mocno różnią. Gdy nie
      za mocno, to zakładam różne... gdzie jest powiedziane, że muszą byc identyczne?
    • julka1800 Re: POMOCY !!!!!! 08.10.07, 22:03
      JP, mysle ze w ogole powinienes zarzucic kupowanie skarpet i
      chodzenie w nich. Wiesz jak fantastycznie dla kobiety wygladaja
      owlosione meskie nogi... wystajace spod spodni???
      tongue_outPPP
      • aron95 Re: POMOCY !!!!!! 08.10.07, 22:11
        Gdy widać owłosione nogi ?
        Też ubiera się skarpetki tylko takie do kostek .
        • panda_zielona Re: POMOCY !!!!!! 10.10.07, 12:54
          Aseksualnie działa na mnie facet,któremu widać pasek gołej nogi
          pomiędzy skarpetą,a spodniami.Jezeli skarpetka to przynajmniej do
          połowy łydki albo bez skarpetki w ogóle zwłaszcza latem do sandałów.
    • jp66 Znalazłem rozwiązanie 08.10.07, 22:28
      zatrudniłem syna ma 1 zł od sparowanej pary smile ale klniesmile))
      • z.odzysku Re: Znalazłem rozwiązanie 08.10.07, 22:39
        jp66 napisał:

        > ... ale klniesmile))

        pewnie dlatego, że za tanio wyceniłeś robotę wink
    • chalsia popłakałam się 08.10.07, 22:57
      ze śmiechu przy tym wątku. Skarpetkowo - to musi być piękne
      miejsce smile
      Nota bene nie sądziłam, że skarpetkowy problem może być aż tak
      poważny smile))) i tak często spotykany (bo mnie jakoś cudownie omija).
      • nangaparbat3 Re: popłakałam się 08.10.07, 23:06
        chalsia napisała:


        > Nota bene nie sądziłam, że skarpetkowy problem może być aż tak
        > poważny smile))) i tak często spotykany (bo mnie jakoś cudownie omija).

        To Ty jakas podejrzana jesteś.
        • ivone7 Re: popłakałam się 08.10.07, 23:08
          powialo groza
          myslisz ze ona jest z ukladu....? hihi
        • chalsia Re: popłakałam się 08.10.07, 23:20
          > To Ty jakas podejrzana jesteś.

          big_grinDDDDDDDDDDDD

          jasne - mam po prostu posłuch wśród skarpetek - karnie mi się same
          pakują w parach do pralki i takoż wieszają się na suszarce.

          a w kwestii prania ręcznego (no właśnie - ciężko nauczyć dziecko
          czegoś takiego w dobie pralek) - wymyśliłam metodę oszczędzającą
          kostki - po prostu wkłada się skarpetki na dłonie jak rękawiczki o
          dopiero wtedy szoruje z każdej strony.

          tiaaaa, no to teraz pewnie zupełnie podpadłam w temacie skarpecianym.
          • nangaparbat3 Re: popłakałam się 08.10.07, 23:29
            chalsia napisała:

            > - wymyśliłam metodę oszczędzającą
            > kostki - po prostu wkłada się skarpetki na dłonie jak rękawiczki o
            > dopiero wtedy szoruje z każdej strony.
            >
            A myslałam, ze tylko ja taka mądrala jestem.
      • z.odzysku Re: popłakałam się 08.10.07, 23:10
        chalsia napisała:

        > ..Nota bene nie sądziłam, że skarpetkowy problem może być aż tak
        > poważny smile))) i tak często spotykany (bo mnie jakoś cudownie
        > omija).

        wniosek, że nosisz wyłącznie rajstopy, pończochy (wink))) ew.
        antykoncepcyjne podkolanówki. ;-PP
        • ivone7 Re: popłakałam się 08.10.07, 23:12
          a wiesz jak antygwaltki sie gubia?....chyba bardziej niz meskie
          skarpetki..hihi
          • chalsia Re: popłakałam się 08.10.07, 23:15
            czy antygwałtki to synonim podkolanówek ????
            • ivone7 Re: popłakałam się 08.10.07, 23:25
              z.odzysku nazywa je antykoncepcyjnymi...a ja antygwaltkami..to te
              cieniutkie podkolanowki...
        • chalsia Re: popłakałam się 08.10.07, 23:36
          > wniosek, że nosisz wyłącznie rajstopy, pończochy (wink))) ew.
          > antykoncepcyjne podkolanówki. ;-PP

          pudło smile
          • ivone7 Re: popłakałam się 08.10.07, 23:52
            hihi zaintrygowalas mnie...to co ty nosisz???
            • cathy_bum Re: popłakałam się 08.10.07, 23:57
              ivone7 napisała:

              > hihi zaintrygowalas mnie...to co ty nosisz???

              Zakładam, że chalsia jest zaklinaczką skarpetekwink
              • chalsia Re: popłakałam się 09.10.07, 00:01
                > Zakładam, że chalsia jest zaklinaczką skarpetekwink

                założyłaś przynajmniej tak dobrze, jak skarpetki wink
    • scriptus Re: POMOCY !!!!!! 10.10.07, 12:02
      Ubawiłem sie wątkiem big_grin

      Ja stosuję podobną metodę, kupuję po 10 - 20 par skarpetek jednocześnie, mam w
      "obiegu" około 30 par.
      Kupuję stale takie same, nie mam problemu z sortowaniem, nieparzyste wkładam do
      osobnej przegródki i przy następnym sortowaniu próbuję je sparować na nowo.
      Liczba nieparzystych się utrzymuje na stałym poziomie 3 do 5 szt, więc nie
      tragedia, tym bardziej, że przy każdym sortowaniu się zmieniają
      Skarpetki podczas użytkowania, chociaż na początku jednakowe, zmieniają swoje
      właściwości, zupełnie nie wiadomo dlaczego. W niektórych się robią dziury, to
      wiadomo, wrzucam do okrągłego koszyka pod stołem. Inne się mechacą, można nosić
      na działce, wkładam do reklamówki ... inne zmieniają swoja długość, zatem
      układam je wszystkie według długości i wtedy na ogół sąsiednie pasują do siebie
      smile zostają tylko takie, co się odbarwiły, albo skrajne. Odbarwione do mechatych
      a skrajne czekają na kolejne sortowanie.

      Tak więc wypracowałem sobie prosty sposób, polecam smile

      Brat ma ze 100 par skarpetek, każda para inna, to jest dopiero horror przy
      sortowaniu smile
      • chalsia Re: POMOCY !!!!!! 10.10.07, 12:25
        > Brat ma ze 100 par skarpetek, każda para inna, to jest dopiero
        horror przy
        > sortowaniu smile

        no to jak stosuje podobny do Twojego system, to musiał pewnie do
        tych 100 par dobudować potężną szafę (lub komodę) smile
    • midonia Re: POMOCY !!!!!! 10.10.07, 12:54
      Znam ten problem.... Ostatnio przeżyłam spory stres z tymi cholernymi
      skarpetkami. Jestem za granica, rano w hotelu (6 godz.) ubieram się, mam iść na
      spotkanie z grupa osób na których opinii bardzo mi zalezy. Sytuacja "luźna",
      plenerowa, ma byc spacer i trochę zwiedzania więc wzięłam spodnie i wygodne
      buty.... a tu, o szlak! Mam dwie skarpetki, niby ten sam kolor, ale każda u góry
      ma inny znaczek, a kazdy duży i wyraźny. Nie mam zapasowych, bez skarpetek
      odpada. Siedze nieprzytomna i kombinuję. Kupić o tej porze, w obcym, nieznanym
      mieście - odpada. Ubrać buty na gołe nogi - to po 10 minutach krew będzie mi się
      wylewać wierzchem butów. Ubrać te w których przyjechałam - zwymiotuję, Jezu
      przeciez one muszę starsznie śmierdziec - zabije ich tym smrodem już z
      odległości 100 metrów, no cóż, przynajmniej jeszcze nie będę ich "znała". Zrobić
      onuce z worków foliowych? Będa szeleścić, a jak zauważą - obciach kompletny.
      Wiem - na lewą strone, wkładam, skarpetki na lewej zmechanoce, jakbym miały 100
      lat, ale znaczki widać tak samo niemal wyraźnie jak na prawej. Cholera, cholera,
      cholera. Wkładam normalnie i wychodzę. W czasie całego spotkania staram się nie
      siadać, a jeśli już to wsuwam nogi daleko pod stolik, czy w trawę, niemal
      zasypuję żwirkiem z placyku. Z trudem skupiam się na konwersacji (wyglada jakbym
      miała problemy z językiem), cały czas w głowie tkwą te skarpetki. NIENAWIDZE
      SPARPETEK. Kto wymyślił to cholerstwo?
      • wojtekp67 Re: POMOCY !!!!!! 10.10.07, 13:10
        Własnie, skarpetki to problem, z którym sobie kompletnie nie radze.
        Po upraniu i wysuszeniu mam stertę skarpet, wszystkie granatowe lub
        czarne ktore trzeba sparować. i cholery czasami różnia sie
        sciagaczem, czasami ściegiem, odcieniem, wielkoscia (jedne cholery
        sie bardziej rozciagaja inne mniej) Stoi człowiek i oglada je pod
        światło i próbuje znależć podobieństwa i połączyc je w jakieś pary.
        ale w desperacji chyba wykorzystam ten pomysł ze zszywaczem, a może
        wiazac je jakimś sznurkiem przed praniem?
    • a.b1 Re: POMOCY !!!!!! 10.10.07, 13:38
      zwyczajnie kilkanascie par a każda różna, jedna para czerwona ,
      jedna brązowa, babki maja prosciej bo lubią eksperymenty
      kolorystyczne,
      jakims sposobem może być codzienna wieczorna przepierka, ale tu
      chyba trzeba być systematycznym.
      Mój ex załatwiał to całe życie kupnem 25 par czarnych , gładkich
      bezuciskowych skarpet w hurtowni i po praniu wszystko wkładałam do
      szuflady, on wyciągał tylko dwie skarpetki, zawsze trafiał wink
    • namow Re: POMOCY !!!!!! 10.10.07, 14:58
      jest proste rozwiązanie: wchodzisz w skarpetkach do wanny, albo pod prysznic...
      wink tylko... hm... pojawia się nowy problem - z suszeniem wink
      • yoma Re: POMOCY !!!!!! 10.10.07, 15:06
        Chmielewska opisywała, jak jej syn prał skarpetki ręcznie - wpuszczał w
        skarpetkę mydło i trzymał pod kranem smile
    • biedroneczka33 Re: POMOCY !!!!!! 10.10.07, 15:12
      hi,hi a ja myslalam ze mania skarpetkowania tylko u mnie w domu sie rozszerzyla ...trzech facetow kazdy z nich ma swoja galerie ....tych sparowanych ..nie wliczajac kolorowej galerii tych bez pary ( po gruntowych porzadkach tu i tam zebralam 3 wielkie reklamowki )gdzie trudno chocby jedna pare stworzyc ta ma inny odcien ta inny szlaczek ..hm...nic tylko zawrzec uklad z stonoga i przyodziac biedactwo na zime :o)))
    • lilyrush Re: POMOCY !!!!!! 10.10.07, 15:28
      metoda wymagajaca chwili czasu po kupeiniu skarpetek, albo wiekszej
      ilosci czasu, zeyb to zrobic z dotychczasowymi. Każdą parę oznaczamy
      gdzieś, gdzie nie widać kolorową nitką- najlepij przeciewstawna do
      koloru skarpetek. potem sie aruje wg tych kolorów. Wsypa, jeśi ktoś
      ma skarpetki farbujce przy każdym praniu. w każym bąż raize ja z z
      moimi białymi nie miałam wink
      W pończochach tez można miec problem z parowaniem...opcje ranie
      recznego odrzucam z załozenia. Mam ciekwasze rzeczy do roboty. Jeśli
      coś mozna uprać w wodzie to można i w pralce, tylko trzeba wiedzic
      jak
      • chalsia Re: POMOCY !!!!!! 10.10.07, 22:33
        > recznego odrzucam z załozenia. Mam ciekwasze rzeczy do roboty.
        Jeśli
        > coś mozna uprać w wodzie to można i w pralce, tylko trzeba wiedzic
        > jak

        Święta prawda. Cieszę się, że moja mama po wielu latach mojego jej
        tłumaczenia tejże prawdy, w końcu w nią uwierzyła smile
    • kaczorek13 Re: POMOCY !!!!!! 10.10.07, 23:12
      jak to dobrze wiedzieć, że nie tylko ja mam taki dramat ze skarpetkami
      ufff big_grin
    • turzyca Re: POMOCY !!!!!! 26.10.07, 17:44
      Na skarpetki sa dwie metody, obydwie dobrze wyprobowane. smile
      Zwinac tylko gorna czesc, wtedy ta bardziej zabrudzona sie dopiera, a skarpetki
      piora sie jednak jako para. Dziala szczegolnie przy podkolanowkach.
      Kupic sobie tanie urzadzonko wykonane z plastiku, przeznaczone do prania wraz z
      skarpetkami. Wklada sie skarpetki w dziury w urzadzeniu, wrzuca sie calosc do
      kosza, a potem do pralki. Niektore maja nawet haczyki do wieszania na sznurku.
      Kupilam w sklepie ponczoszniczym kolo feminy, kosztowalo grosze. Niestety nie
      umiem znalezc zdjecia takiego czegos w sieci. Ale dziala.
      • turzyca Re: POMOCY !!!!!! 26.10.07, 17:48
        a jednak umiem znalezc, chodzi mniej wiecej o cos takiego:
        zakupy.ibex.pl/spinki-do-skarpet/2006/04/22/
Inne wątki na temat:
Pełna wersja