forum

23.01.08, 10:44
Dziękuję wszystkim za niemal 20 miesięcy wspólnego pisania na forum.
Szczególnie dziękuję tym, którzy mnie wspierali w trudnych chwilach,
zwłaszcza na samym początku.

Wczoraj sobie dokładnie uświadomiłem, że już od dawna jestem
zniechęcony tematyką rozwodową, a podejścia niektórych ludzi do
związków nie rozumiem i się za bardzo irytuję. A do poziomu
rynsztokowego już więcej zejść nie zamierzam.

Pozdrawiam i życzę powodzenia
    • ivone7 Re: forum 23.01.08, 12:44
      no coz...fajnie bylo czasami poczytac co piszesz...
      szkoda, ze wszystkich wrzuciles do jednego wora...i szkoda ze nie
      bierzesz pod uwage, ze komus Ty mozesz pomoc...
      zycze powodzenia i mniej generalizacji w zyciu...
    • tricolour Zamierzam pójść za Tobą... 23.01.08, 13:09
      ... tym bardziej, że mam dokąd. Tam pisuję rzadziej i spokojniej, bo i tematyka
      (śnieżna) milsza...

      smile)
      • dzimi_dzimi Re: Zamierzam pójść za Tobą... 23.01.08, 13:37
        Deficyt mężczyzn jest tu tak wielki, że każdy facet na wagę złota.
        Nie pisze tego dlatego, że uważam facetów za niezbędnych do zycia
        forum. Pójdę dalej i napiszę iż uważam, że facet nie jest niezbędny
        kobietom do szczęścia o ile to nie jest kobieta bluszcz.
        A więc dlaczego moje pierwsze zdanie brzmi właśnie tak?
        Bo uważam, iz warto dbać by na forum można było poznac sposób
        myślenia mężczyzn, spojrzeć na coś z ich perspektywy i własne
        wyobrażenia o księciu z bajki zweryfikować z tymi rycerzami co tu
        piszą, choćby nawet przypominali oni bardziej Sancho Panchę, bo w
        świecie też nie same ideały się błąkają.
        Życzę Ci powodzenia. I Tobie i Jej. I mam nadzieję, że tam na
        śnieżnych czy żydowskich tematach czasem się spotkamy. Miło było Cię
        poznać.
        • tricolour Spotkamy się na pewno... 23.01.08, 17:03
          ... tym bardziej, że lubię pasjonującą dyskusję. Zresztą co warty by był facet
          bez różnych pasji?

          Fotel, piwo i tv?
          • z.odzysku He he he, to te pasje?... ;)) 23.01.08, 21:00
            tricolour napisał:
            > ... Fotel, piwo i tv?

            Tri zaskakujesz mnie. smile)
            ... ale "trójca" się zgadza. wink)
            • misbaskerwill i koniecznie sport... 24.01.08, 09:34
              ... w tv oczywiście.
              Bo faceci myślą tylko o jednymsmile
    • a.b1 Re: forum 23.01.08, 15:20
      pewnie!!!
      życie idzie dalej, ileż moża żyć tym rozwodem wink
      ps
      pozatym dzięki za jednego posta
    • nangaparbat3 Der 23.01.08, 17:23
      strasznie mi przykro.
      Troche dlatego, że to w takich okolicznościach, ktore zreszta nie bardzo
      rozumiem, ale tez dziwnie nie mam ochoty sie w nie wgłebiać - nie sądzę, zeby
      były warte naszego czasu i energii.
      Bardzo dlatego, ze to co pisałes było dla mnie zawsze bardzo wazne, zawsze nieco
      z boku, indywidualne i głebokie, i wiele się od Ciebie nauczylam.
      Za te posty z całego serca Ci dziekuję - a życzę duzo szczęścia, i coraz wiecej.
      • tricolour Ciekawe o jakich okolicznościach piszesz... 23.01.08, 17:29
        ... może byś przyblizyła.

        Ja doskonale rozumiem Der. Wiesz ile mnie kosztuje zwykłe przedstawienie własnej
        wizji zycia, którą większość kobiet przykłada do swoich przeżyć i zaczyna
        walczyć ze mną? Podejrzewam, że jakos uosabiam exów więc stąd te walki.
        Oczywiście sam wiele mam za uszami choćby za formę wypowiedzi, ale to już jest
        męczące i nigdy nie bedzie miało końca.

        Więc rozumiem, że komus się zwyczjnie nie chce już pisać... Mnie też się coraz
        mniej chce i może to też jest powodem coraz krótszych, a przez to jadowitych w
        pigułce, treści
        • lapina Re: Ciekawe o jakich okolicznościach piszesz... 23.01.08, 20:49
          Rzeczywiście smutne, ze odchodzisz, co prawda jestem na Forum
          dopiero od 4 miesięcy, nangaparbat3 ma rację, naprawd mnóstwo daje
          takie wysłuchanie męskich argumentów i spojrzenia z drugiej strony
          na wiele spraw, dzięki smile
          Czasami czytając posty też mam ochotę więcej tu nie wchodzić,
          czasami wyzwala się w ludziach, mnóstwo negatywnych uczuć,
          wyzwolonych wspomnieniami trudnych, złych wydarzeń w życiu...

          Wydaje mi się jednak,że zdecydowanie więcej jest postów z których
          mnóstwa rzeczy sie dowiaduje, uczę od innych forumiczów i naprawdę
          pomagaja mi zrozumieć pewne kwestie okołorozwodowe. Rozumiem, że w
          pewnym momencie można miec dosyć...życze powodzenia i pozdrawiam
          serdecznie
    • z.odzysku Szkoda Der... 23.01.08, 21:03
      ... rzadko co prawda mieliśmy okazję podyskutować, ale trafiało do
      mnie co pisałeś.

      Rozumiem Twoje zniechęcenie tematyką rozwodową. Sam przejawiam
      podobne coraz częściej. Podejściem ludzi do związków bym się nie
      przejmował. Ile ludzi, tyle podejść, a i tak najważniejsze jest
      swoje własne.

      Wszystkiego dobrego i dużo szczęścia Ci życzę!! smile)
    • misbaskerwill Jedno jest pewne... 24.01.08, 09:33
      ...nasz okres okołorozwodowy już się dawno skończył, więc nasza empatia maleje eksponencjalnie.
      Więc Twoja decyzja jest jak najbardziej uzasadniona, zwłaszcza że i tak rzadko tu ostatnio pisywałeś (c'est naturel, nie robię Ci wymówek).

      Jednak zechciałeś ogłosić Swą decyzję urbi et orbi, zamiast odejść po angielsku - co nie pozostawia wątpliwości, co było faktyczną przyczyną tego postu.
      Pragnę tylko zwrócić uwagę, że forum jako takie jest nieożywione - jest tylko pojemnikiem myśli różnych ludzi, którzy najpierw nieśmiało zaczynają pisać, potem walą 200 postów dziennie, aż w końcu gdzieś przepadają w realnym życiu.
      Na ludzi można się obrażać, tematyką można się zniechęcić, ale trudno mówić o ogólnym poziomie - będzie ciągle zmienny, tak jak się zmieniają ludzie na forum i ich stan psychiczny.
      Choć wydawało mi się to kiedyś niemożliwe - wystarczy, że jakiś troll wpadnie na forum, a już się ludzie obrażają.
      Więcej dystansu i pamiętajcie, że nikt nie jest bez winy...
      Zwłaszcza rozwodnicy, hahaha!
      • sylwiamich Re: Jedno jest pewne... 24.01.08, 10:23
        misbaskerwill napisał:
        > Na ludzi można się obrażać, tematyką można się zniechęcić, ale
        trudno mówić o o
        > gólnym poziomie - będzie ciągle zmienny, tak jak się zmieniają
        ludzie na forum
        > i ich stan psychiczny.

        A przecież kłótnie rozpoczeły sie o tak zwany "poziom i klasę".Dla
        mnie dość śmieszne w kontekście polaryzacji społecznejwink)
        Nie zniżam się do niczyjego poziomu, nie podskakuję wyżej niż
        mogę....i tego życzę na nowej drodze życiasmile))
    • akacjax Re: forum 24.01.08, 10:28
      Forum rozwinęło się pięknie, bo trzymała je siatka rozłożona na pewnych filarach. Dopóki owe filary odnajdywały siebie w tematyce forum...trwały i ciagnęły forum w górę. Czasem pojawiały się nowe równie mocne osobowości i tak forum prężnie szło dalej.
      Teraz kolejny masowy exodus.
      Czy forum przetrwa, czy zmieni tylko formę? To się okaże. Zaglądam tu również z przyzwyczajenia, ale powtarzajace się sytuacje, tematy, posty..nudzą mnie. Ożywia mnie "odkrywanie się" znanych tu od lat postaci....chyba tylko to.
      Co dalej? Zobaczymy.
      • akacjax p.s. 24.01.08, 10:29
        Osobiście znam niewiele osób z tego forum w realu...to też zmienia punkt widzenia.
    • marcin-z-lasu Re: forum 24.01.08, 13:25
      Tyle jest forów w internecie. Na jakiś czas znajdziesz miejsce, którym się zachwycisz, ale w końcu historia się powtórzy.
      Nie zatrzymuję, idź w pokoju (i drzwi zamknij).
      • julka1800 Re: forum 24.01.08, 13:33
        marcin-z-lasu napisał:

        "Tyle jest forów w internecie. Na jakiś czas znajdziesz miejsce,
        którym się zachwycisz, ale w końcu historia się powtórzy.
        Nie zatrzymuję, idź w pokoju (i drzwi zamknij)."

        Toś napisal, niech Cie...
        Rozumiem, ze u Ciebie historia sie powtórzyla, ale czy musisz od
        razu wszystkich straszyc? Naprawde tak ciemno jest w tym Twoim lesie?
        smile))

        Der, powodzenia w zyciusmile))
        • jarkoni Re: forum 24.01.08, 18:01
          Der, nawet nie wiesz jak Cię rozumiem. Chciałbym wreszcie zamknąć temat "rozwód"
          raz na zawsze.
          Ale mimo wszelkich rozterek, mimo sinusoidy tego forum- to wciąż je lubię,
          dobrze wiesz, że pojawiła się tu masa wspaniałych ludzi.
          Cieszę się, że to forum założyłem, przykro mi trochę, że osobiste podchody i
          bezsensowne kłótnie potrafią zepsuć całą ideę..
          Nie mam na to wpływu.
          Dziękuję tylko Anji, która jest główną i najważniejszą osobą adminującą i
          kontrolującą to, co tutaj się dzieje. I że potrafi reagować.
          Der: wszystkiego najlepszego..
          • scriptus Re: forum 25.01.08, 09:56
            Ja też lubiłem czytać to, co napisałeś. Od momentu, kiedy się
            zainteresowałem tematem rozwodu minęło kilka lat. Jestem, jak to Tri
            kiedyś napisał, bałaganiarzem, żyję już od kilku lat w
            nieuporządkowanej sytuacji, w nieistniejącym małżeństwie. Dzięki
            temu forum jednak przestałem sie bać, nabrałem świadomości, że
            cokolwiek sie wydarzy, ja powinienem pozostać sobą. Rozwód w moim
            przypadku, to po prostu formalny krok, niemal nic nie zmieniający w
            moim życiu. Dzieci będę miał już niedługo całkiem odchowane, więc
            nie zamierzam się uwikłać w żadne inne małżeństwo. Dzieci mnie
            kochają, mam święty spokój i dobrze mi z tym. Może to trochę
            egoistyczne, ale przez długie lata nie było w moim życiu miejsca na
            dbanie o własne sprawy, zawsze były ważniejsze rzeczy, zatem teraz
            mogę sie oddać swoim pasjom, wypocząć po powrocie z pracy do domu.
Pełna wersja