beatabaczmanska
03.03.08, 08:12
Mam 42lata piątkę dzieci,dwa rozwody za sobę i zadnych perspektyw na
zycie.Nic mi nie wychodzi jestem w dołku.Niemogę nigdzie wyjść bo
małe dzieci.Dwoje z pierwszego małżeństwa 19 i 17 lat uważa że
jestem już za stara na kawiarnie czy kino lub wyjście samej do
koleżanki.Mam małe dzieci 8,6 i 3 lata i powinnam z nimi siedzieć w
domu.Jak wychodzę na chwilę to po pięciu minutach już mnie
szukają.Nie mogę porozmawiać z nikim bo zaraz są pretensje że mam
zajmować się dziecmi jeśli je urodziłam.Sama juz niewiem czy to że
chcę być kochana i rozumiana to coś złego że od czasu do czasu mam
ochotę na pobycie z kimś innym niż dzieci to zbrodnia?Odpowiedcie mi
na te pytania.Wiem że musze wychować swoich synów na porządnych
ludzi ale jak tak dalej pójdzie to będą strasznymi egoistami którzy
patrzą tylko na siebie.Pomocy!Beatka