każdy ma problem

03.03.08, 09:48
Przez portal Nasza klasa otrzymałam wiadomość o moim mężusiu.
przykra wiadomość i czytając ją serce biło mi jak młot. pisało
tam ,że zdradza mnie z innym żonami -koleżankami z jego pracy.
zaprzeczył,ale gdy przyszła następna wiadomość ,że ciągle to
robi ,pęk.przyznał się ,choć zarzeka się ,że to było tylko raz.
różnie z nami było ale zawsze wierzyłam nieodparcie,że nie jest w
stanie mnie zdradzić.mąż wyjeżdza na wiele szkoleń-jak miałm jemu
nie ufac.paradoks bo zdradził mnie na takim szkoleniu.świat mi
wiruje od wczoraj
żeby tego było mało zdradził mnie 3,5 roku po ślubie kiedy nasz
córeczka miała 6 m-cy.od tego czasu minęły 4 lata przez ,które mnie
okłamywał.godzina po godzinie ,dzień po dniu ,rok po roku i pewnie
trwałoby to dalej
rok temu wzieliśmi kredyt na dom ,planowałm drugie
dziecko........trach
prosi mnie żebym wybaczyła, że to był tylko jeden raz ,że był pijany
no i żebym wzieła pod uwagę,że to on mi powiedział.
prosze ,moze ktoś był na takim rozstaju jak ja -jakaś rada?
    • hela37 Re: każdy ma problem 03.03.08, 10:04
      No cóż dziewczyno - masz problem i musisz go rozwiązać sama.Wiesz już o zdradzie
      i co dalej.Musisz przemyślec dokładnie wszystkie za i przeciw ale daj sobie i
      jemu troszke czasu - on jest najlepszym lekarstwem.nie przekreślaj wszystkiego
      od razu, nie szalej - bo to najgorsze ale na spokojnie rozmawiaj z nim i
      obserwuj dyskretnie.Jasne że możesz zawsze go wywalic z domu ale co dalej?Masz
      jakis rozsądny pomysł na dalsze życie?Trzymaj sie dziewczyno i bądz silna .wiem
      z doświadczenia że to bardzo trudne ale to jedyne rozsądne wyjście.Trzymam kciuki.
    • bolutiebolutie Re: każdy ma problem 03.03.08, 10:16
      no nie wiem... pamiętaj, że nawet jak mu wybaczysz, to przy każdym
      wyjeździe słuzbowym, szkoleniu - będziesz patrzec na męża przez
      pryzmat tamtej wyjazdowej zdrady... Będziesz mogła z tym zyć...? Mój
      jeszcze mąż zwykł sobie żartować (choć może była w tym odrobina
      prawdy): po pijaku sie nie liczy, 100 km od domu tez sie nie liczy,
      itp. Zastanów sie dobrze, rozważ za i przeciw...
    • sadaga Re: każdy ma problem 03.03.08, 11:33
      nie wiem co Ci doradzić, bo tak naprawdę to TY musisz podjąc
      decyzję. żadna nie będzie łatwa.
      teraz wszystko jest bardzo świeże, na pewno nie dotarło do Ciebie to
      czego się dowiedziałaś, masz w sobie tyle bólu i emocji ze nie
      jesteś w stanie myslec racjonalnie. nie podejmuj niczego w takim
      stanie. daj sobie trochę czasu.
      musisz sobie zadać pytanie - czy bedziesz w stanie życ z nim dalej,
      zaufać na nowo.
      siły Ci życzę. duzo siły. wiem jak to boli.
    • akacjax Re: każdy ma problem 03.03.08, 12:30
      Jeżeli jemu zależy, jeżeli Tobie zależy-spróbujcie profesjonalnej terapii.
      • bolutiebolutie Re: każdy ma problem 03.03.08, 12:47
        Jeśli oboje chcecie ratować małżeństwo - to terapia jest chyba
        jedynym rozwiązaniem... Ja mojego mężą wołami nie mogłam do
        psychologa zaciagnąć, bo on stwierdzał, że nie jest żadnym świrem
        ani czubkiem, żeby po jakis psychologach biegać!! Może dlatego, że
        nie zależało mu na naszym związku, ale skoro Twój mąż wyraził
        skruchę - to może warto spróbować...? Nie wiem tylko czy ja
        osobiście potrafiłabym wybaczyć zdrade, czy gdzies tam ciagle by to
        we mnie siedziało i jak tylko wróci za późno do domu - to od razu
        miałabym podejrzenia - zdrada. ZDRADZIŁ RAZ - ZAWSZE BĘDZIE
        ZDRADZAŁ... Ale to tylko moje subiektywne odczucie...
    • kjl2004 Re: każdy ma problem 03.03.08, 12:58
      witaj, wiem doskonale co czujesz, wiem w jakim jesteś stanie...bo ja
      w podobnych okolicznościach dowiedziałam się o tym, że mąż mnie
      zdradzał, z ta różnića że nie przez portal nasza-klasa tylko przez
      smsa...świat mi się zawalił, on na początku się nie przyznawał,
      dopiero po tygodniu pekł i o wszystkim opowiedział...zaczął mnie
      zdradzać jak nasze dziecko miało 8 miesięcy a my byliśmy 4 lata po
      slubie, też często wyjeżdżał służbowo w delegacje itd., na początku
      błagał mnie o wybaczenie, a póxniej szybko sam zrezygnował z próby
      naprawy czegokolwiek, powiedział szczeże że tęskni za nią, że ją
      kocha, a ja dostałam drugi policzek...to co napisałam z całą
      pewnością do optymistycznych nie nalezy, ale opisałam jak to było u
      mnie..pozdrawiam
    • bolutiebolutie Re: każdy ma problem 03.03.08, 13:04
      Aha, ja tez dostawałam mail'e od jakiejś dziewczynki na naszej-
      klasie, która pisała, że doskonale zna mojego męża. Jak zignorowałam
      ta wiadomość - to przychodziły kolejne: naprawdę nie chcesz wiedzieć
      skąd znam twojego męża? nie jesteś ciekawa? itp. Uznałam, że to
      jakis głupi dowcip i zablokowałąm dziewczynę.
      Ale przechwyciłam kiedys smsa do mojego męża, mniej więcej tej
      treści: MNIE TEŻ ŚWIETNIE SIĘ Z TOBĄ "ROZMAWIA" I TEŻ ZASTANAWIAM
      SIE JAKIE WŁAŚCIWIE ŁĄCZA NAS RELACJE... Zrobiłam awanture, ale
      jakoś mi to wystłumaczył i chociaż tłumaczenie kompletnie kupy sie
      nie trzymało - to ja dla świętego spokoju uwierzyłam... A dzisiaj
      mój adwokat wysłał pozew rozwodowy...
      • zza_sciany Re: każdy ma problem 05.03.08, 11:50
        przedawnioną, przypadkową, pijacką, JEDNORAZOWĄ zdradę wybaczyłabym.
        Może się przytrafić każdemu, taki life. OStrożna też byłabym z
        mówieniem partnerowi o tych rewelachjach, niestety szczerość do bolu
        nie zawsze jest dobra. Zdradę demonizujemy a to tylko jeden z
        kryzysów spotykajacych długoletnie związki. Stawiam go na równi z
        problemem alkoholowym, z bezrobociem, z brakiem mieszkania, z
        kradzieża, hazardem i tak mogę mnożyć.
        UWażam, że prawdziwa wieź miedzy partnerami pokona każdą trodność
        tylko obojgu musi sie chciec.
Pełna wersja