z_mazur 15.03.08, 19:25 że może też pobełkocę sobie coś emocjonalnie na tym forum. Popiszę coś pseudoempatycznie pod postami paru zranionych i zdołowanych pań, używając dużej ilośći znaków interpunkcyjnych a szczególnie wielokropka. Może też się dorobię fanklubu... )) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mini_me Re: Tak sobie pomyślałem... 15.03.08, 19:31 mogę być pierwsza?? nigdy nie byłam członkinią żadnego fanklubu )) Odpowiedz Link
z_mazur Re: Tak sobie pomyślałem... 15.03.08, 19:36 Ależ oczywiście. Będę się czuł jak debeściak. Tylko musisz jeszcze pierw napisać parę zdań na temat swojego poczucia zranienia, żebym mógł się wykazać tą swoją empatią. Mam jednak pewien problem z pisaniem mało składnych, nielogicznych i lekko bełkotliwych wypowiedzi. Mam nadzieję, że mi to wybaczysz. Odpowiedz Link
mini_me Re: Tak sobie pomyślałem... 15.03.08, 19:44 Cholera! mam nadzieję że nie masz tego forumowego wariografu i mogę trochę z tym zranieniem poszaleć no to uwaga: co robić zostawił mnie dla blondyn, z dużym biustem, młodszej!!!!! a ja zostałam sama (tzn z dzieckiem) biedna i nieszczęśliwa, stara i samotna!!! co prawda mam super synka, 28lat, mamy gdzie mieszkać, mam dobrą prace, fajnych znajomych, powoli się odkochuję w m, poznaję nowych ludzi! ale to nic i tak jestem biedna i co mam zrobić żeby być szczęśliwą???????? jak to Ci nie pomoże wykazać się empatią to też chcę parzyć kawę Odpowiedz Link
z_mazur Re: Tak sobie pomyślałem... 15.03.08, 19:50 Tiaaaa, 28 lat rzeczywiście sędziwy wiek. Rozumiem Twój ból i lęk i to że w tak późnym wieku mimo wsparcia znajomych i rodziny czujesz obawę przed przyszłością i przed tym czy uda Ci się poukładać życie na nowo (teraz chyba powinien być wielokropek, ale nie jestem pewien). Rozumiem też, że Twoje poczucie własnej wartości i samoocena zostały nadszarpnięte przez większy biust kochanki męża (tak przy okazji, nie dysponujesz jakimiś rozebranymi zdjęciami tego biustu?) (tutaj pewnie też powinien być wielokropek). Łączę się z Tobą w bólu i w smutnej refleksji nad kierunkiem w którym zmierza ten okrutny świat... (zaszalałem tutaj z tym wielokropkiem) Odpowiedz Link
mini_me Re: Tak sobie pomyślałem... 15.03.08, 20:03 nooooooo czuję to wsparcie via net oj czuję od razu mi lepiej! klapki mi z oczu powoli spadają! choć nadal ból przemijania się tli w moich starych kościach! samoocenę stanowczo mam nadszarpniętą! zdjęcia biustu postaram się załatwić, już napisałam maila do m z prośbą o takowe! mam nadzieję że nadal mnie będziesz wspierał bo ledwo żyję i nadal nie wiele rozumiem z tego okrutnego świata!! wielokropków stanowczo za mało powinno być więcej i zapomniałeś zmieniać temat po każdym wielokropku!!! Odpowiedz Link
z_mazur Re: Tak sobie pomyślałem... 15.03.08, 20:14 Przeceniłem jednak swoje siły. Z tymi wielokropkami coś mi nie wychodzi. Czeka mnie ciężka praca. Boję się jak teraz zareagują moje fanki. Mam nadzieję, że przynajmniej ilość empatii była wystarczająca. Myślę, że mimo opadania klapek z oczu nie będę Ci ich szerzej otwierał, bo takie brutalne zderzenie z całą prawdą o tym okrutnym świecie mogłoby być dla Ciebie nie do zniesienia. Nie wiem czy potem byłbym w stanie udzielić Ci wystarczającego wsparcia, które pomogłoby Ci zmierzyć się z tymi faktami. PS Z niecierpliwością czekam na zdjęcia biustu. Odpowiedz Link
mini_me Re: Tak sobie pomyślałem... 15.03.08, 20:21 Empatia wystarczająca!! Stanowczo za mało kropek i zwrotów akcji! Słowo się rzekło kobyłka u płota więc nie masz wyjścia i musisz mnie wspierać tak abym mogła znieść okrucieństwa tego świata! ja już się otworzyłam i bez Ciebie sama nie dam rady!!!!! PS jak dostanę zdjęcia to prześlę, choć i tak ja mam ładniejszy biust Odpowiedz Link
z_mazur Re: Tak sobie pomyślałem... 15.03.08, 20:33 > PS jak dostanę zdjęcia to prześlę, choć i tak ja mam ładniejszy biust Po takim dictum, to w zasadzie powinienem poprosić o materialne dowody na to twierdzenie. Dodatkowo potwierdzenie tego faktu dałoby mi bardzo mocne argumenty, których mógłbym użyć dla podbudowywania Twojej nadszarpniętej samooceny. Odpowiedz Link
mini_me Re: Tak sobie pomyślałem... 15.03.08, 20:40 co z tego że mam ładniejszy skoro ona ma większy ;-( mojej nadszarpniętej samooceny już chyba nic nie uratuje!!!!!!!!! jak Ci zabraknie argumentów to podeślę zdjęcia Odpowiedz Link
z_mazur Re: Tak sobie pomyślałem... 15.03.08, 19:38 Zapraszam, zapraszam. Czuję się zaszczycony. Odpowiedz Link
waddan msciwy jestes Leptis :) 16.03.08, 13:54 to chyba nie o takie "jaja" tu chodziło Leptisowi, jakie Ty Mazurze tu odstawiasz świadomie/nieswiadomie. Ładnie się "troll" na nas zemScił za nasze zachowanie, ze ciagle go szukamy. I tak wpadamy jak te muchy w pulapki przez niego zastawione. Rano Alex sie przyczaił, a Leptis pewnie tylko merdal na to ogonem ) I dzieki Alexowi mamy wciaz "wrocilem..." napisane na wierzchu. super Leptis to zrobiles. cwaniaku Odpowiedz Link
z_mazur Re: msciwy jestes Leptis :) 16.03.08, 14:26 Nie wiem o jakie jaja chodziło leptisowi, bo przeciez mnie nie chodziło o żadne. Więc pewnie z mojej strony to było wszystko nieświadome. Powaliła mnie Twoja przenikliwość. Rozszyfrowałeś mnie. Wyszło na to, że wystawiam (czy tam może odstawiam) jaja. Toż to przecież takie, jakby to powiedział Zagłoba, mało polityczne. Już taki piękny fanklub powstawał, a tu nagle wylazły jaja na wierzch. Odpowiedz Link
waddan Re: msciwy jestes Leptis :) 16.03.08, 14:53 Tak sobie pomyslalem rano otwierajac komputer, ze Leptis okrutnie z czytelnikow tego forum zadrwil. Bo sam bedac/nie bedac w porzadku wyciagnal to co w Nas jest zle. I teraz tak na raty to dociera, przynajmniej do mnie Mazurze. pozdrawiam Waddan z Galicji Odpowiedz Link
z_mazur Re: msciwy jestes Leptis :) 16.03.08, 14:59 Ależ to wszystko straszne... Ten dramatyzm: "okrutnie zadrwił", "wyciągnął to co najgorsze". Pewnie większość foremek i formenów z tego powodu po nocach spać nie będzie mogła, a już dzisiejsze popołudnie mają zmarnowane na pewno. A co będzie jak już tak wraz z ostatnią ratą dotrze całkowicie, pewnie czeka nas głośne, zbiorowe, forumowe samobójstwo. Odpowiedz Link
waddan Re: msciwy jestes Leptis :) 16.03.08, 15:30 chodzi mi o to Mazurze, ze w pewnym momencie rozmowy forumowiczek z Tobą doszło do Tego, że nieomal jedna z Pań zaczeła odgrywać siebie z jakiegoś okresu zycia po rozstaniu lub Boluti-rozmówczynię Leptisa. To miałem na myśli mówiąc o zadrwieniu z czytelnikow. Bo wielu mu tu zarzucało ze to On drwił z bólu. A teraz to już rzeczywiście nic nie wiadomo )) Who is who ) Waddan Odpowiedz Link
z_mazur Re: msciwy jestes Leptis :) 16.03.08, 15:45 Gdybyś wstawiał więcej znaków interpunkcyjnych, to zacząłbym się domyślać who is who. Zawsze mnie bawi jak w takich sytaucjach do rozmowy włączają się osoby, których głosy w dyskusji są jedynymi głosami na forum, a piszą jakby byli stałymi bywalcami. W moim przypadku "who" jest jednak zwyczajne i proste - ja to ja piszę na tym forum już od długiego czasu zawsze pod tym samym nickiem i zawsze brałem odpowiedzialność za to co i jak pisałem. Odpowiedz Link
waddan Re: msciwy jestes Leptis :) 16.03.08, 16:33 Gratuluje przenikliwości Mazurze. Musimy pójść kiedyś na piwo. No i jeszcze z Tricolour'em tez. Bo w sumie to wszyscy macie jaja...no.. ja oczywiście też...Graba..chłopy.. Odpowiedz Link
mini_me Re: msciwy jestes Leptis :) 16.03.08, 15:46 Widzę że i mi się dostało więc cóż: nie odgrywam siebie tylko jestem sobą nawet tu na forum! nie z jakiegoś okresu tylko z tego w którym aktualnie tkwię po uszy i usiłuję się z niego śmiać choć czasem przez łzy! nie odgrywam nikogo bo nie mam na to ochoty a już na pewno nie ludzi którzy bardzo cierpią bo niestety z autopsji wiem co czują! Do Leptisa nic nie mam może pisać ile chce ja po prostu jego posty zaczęłam omijać bo ich treść jest dla mnie dziwna! brakuje na forum luźnych tematów! zaczynam mieć wrażenie że to klepanie po plecach i pocieszanie jest takie okropnie na siłę nie umiem pisać daj sobie czasu bo nie wiem czy czas pomoże! nie umiem pisać że będzie dobrze bo nie wiem czy tak będzie! a w sprawach rozwodu pomóc nie mogę bo czekam na 1 rozprawę! Więc chyba nie powinnam w ogóle pisać! Przemyślę to! Odpowiedz Link
salsa13 Re: Tak sobie pomyślałem... 15.03.08, 19:38 cholera nie nadaję się zapomniałam o poczuciu zranienia... to może ja herbatkę będę parzyła, co??? Odpowiedz Link
bozenadwa Re: Tak sobie pomyślałem... 15.03.08, 19:40 mysle ze nie o znaki interpunkcyjne tu chodzi.Jesli CI zalezy na swoim fanklubie moge zostac twoja fanka.Tez jestem ze slaska .\\\wybieralam sie na spotkanie w Krakowie,ale niestety nie dalam rady.Moze uda mi sie z toba zabrac nastepnym razem ? Odpowiedz Link
z_mazur Re: Tak sobie pomyślałem... 15.03.08, 19:43 Ależ serdecznie zapraszam. Może nawet niekoniecznie do Krakowa, tylko coś na Śląsku wykombinujemy. Odpowiedz Link
mini_me Re: Tak sobie pomyślałem... 15.03.08, 19:46 no błagam nie po to zostałam numero uno w fanklubie żeby aż na śląsk jeździć ))) Odpowiedz Link
salsa13 Re: Tak sobie pomyślałem... 15.03.08, 19:50 a skąd Jesteś? Jak Chcesz to przyjedziemy do Ciebie)) Odpowiedz Link
mini_me Re: Tak sobie pomyślałem... 15.03.08, 20:04 okolice 100lycy )) wpadajcie!!!!!! czekam!!!!!!! Odpowiedz Link
kjl2004 Re: Tak sobie pomyślałem... 16.03.08, 12:43 ja również na spotkanie na sląsku się piszę, może uda mi się dotrzeć pozdrawiam Odpowiedz Link
bozenadwa Re: Tak sobie pomyślałem... 15.03.08, 19:56 Mozemy .Tylko dobrze byloby abys jednak czyms mnie jednak oczarowal.Nie wystarcza znaki interpunkcyjne.Leptis ma to cos.Co mnie sie podoba w czlowieku nie tylko w mezczyznie,Nie dobrze jak wysmiewamy sie z czegos czego nie rozumiemy.Leptis nikogo nie chcial urazic.Ale jak napisal kacper wpuscil troche swiezego powietrza.Odbieralam Twoje posty bardzo fajnie .Co sie dzisiaj stalo? Odpowiedz Link
z_mazur Re: Tak sobie pomyślałem... 15.03.08, 20:04 Ależ ja nie mam zamiaru Ciebie oczarowywać. To nie jest forum randkowe. Nie mam zamiaru wywierać na nikim wrażenia. Ale jeśli czujesz potrzebę pogadania z kimś kto przeszedł drogę, na którą Ty dopiero wchodzisz, to bardzo chętnie. A nie stało się nic, tylko trochę mnie zasmuca to co ostatnio dzieje się na tym forum, dlatego napisałem coś, żeby złapać trochę dystansu do tej sytuacji. Odpowiedz Link
mini_me Re: Tak sobie pomyślałem... 15.03.08, 20:10 No jak to!!! Mnie oczarowałeś!!! Gdyby tak nie było to nie zostałabym fanką!!! Dobra żarty na bok też mam wrażenie że to forum trochę w dziwnym kierunku idzie! To nie ma być kółko wzajemnej adoracji tylko pomocy i podzielenia się wiedzą! Więc wymaganie żebym: czytała czyjeś wpisy odpisywała na czyjeś posty są moim zdaniem śmieszne! A ja osobiście wolę kopanie po tyłku niż głaskanie po głowie! No i co? Możecie mnie nie lubić i się ze mną nie zgadzać a ja i tak sobie będę pisała )))) Odpowiedz Link
elein Re: Tak sobie pomyślałem... 15.03.08, 20:14 Ja wolę głaskanie po głowie gdy potrzebuję głaskania i kopa gdy potrzebuję kopa. Nie inaczej! bo się zemszczę okrutnie Odpowiedz Link
aron95 elein 16.03.08, 11:33 elein napisała: > Ja wolę głaskanie po głowie gdy potrzebuję głaskania i kopa gdy potrzebuję > kopa. Nie inaczej! bo się zemszczę okrutnie A jak poznac co potrzebujesz ? Wydaje mnie się że nikt w sedno trafić nie potrafi i non stop mściwa jesteś Odpowiedz Link
elein Re: elein 16.03.08, 11:53 )) Aron, to był żart. Na forum sama segreguję wypowiedzi i wynoszę z nich to co czuję, że jest mi potrzebne w danym momencie życia. Czasem przeczytasz cos kierowane do kogo innego i czujesz, ze to zdanie dotarło do sedna twojego problemu, ze wreszcie coś zrozumiałeś. Czasem obrywasz niesprawiedliwie, czasem sprawiedliwie a znaczenie słów rozumiesz po jakimś czasie. Osobiście, na tyle mam już spokojne emocje, ze nawet niesprawiedliwe "kopy" mnie nie dotykają, czasem rozmówca ma większe problemy niz ja i w ten sposób sobie z nimi radzi. Jeśli przychodzisz sie wyżalić i nie jesteś gotowy na przyjęcie czegoś(kopa) to nie jesteś w stanie go przyjąć mimo najszczerszych chęci rozmówcy by ci zrobić tym "dobrze". Dlatego trochę śmieszy mnie na farach przybieranie przez adwersarza pozy "ja jestem tylko od kopania bo to dla dobra rozmówców". W kontakcie z drugim czlowiekiem potrzebującym pomocy dobrze by było wsłuchac się przede wszystkim w niego i swój przekaz(jako teraz mocniejszego w tej chwili) dostosować do jego wrażliwości, nie patrzeć tylko czy mnie z głoszoną "misją" jest ładnie i do twarzy. Błędy popełniamy jednak wszyscy, ograniczoność przekazu tylko do słowa pisanego tez temu nie sprzyja. Odpowiedz Link
aron95 Re: elein 16.03.08, 12:15 trzeba z dystansem podchodzić do forumowiczów i do tego co piszą . Jedni chcą pomóc a kopią ,inni kopią a pomagają Jedni wkurzają ,drugich lubimy a gdy ich poznamy osobiście ,może być na odwrót. A błędy powinniśmy wybaczać Odpowiedz Link
elein Re: elein 16.03.08, 12:25 No i zgoda, forum jest tez dobrym miejscem by poobserwowac swoje emocje i reakcje (w rozmowie, w przekazie, w umiejętności porozumiewania sie z kimś o odmiennych poglądach)..przemyśleć czemu to czy tamto na nas działa jak płachta na byka.. i wnioski przeniesc do zastosowania we własnym realnym świecie. Na tyle różnych osób jakie tu są ,nie ma siły żeby lubić wszystkich i żeby styl wszystkich nam odpowiadał. Lecz kazdy z uczestników (zachowujacych się zgodnie z netykietą) ma prawo tu być i my nie mamy prawa mu tego zabraniać z powodu odmienności naszych upodobań. Odpowiedz Link
elein Re: elein 16.03.08, 12:33 )) uważaj, bo zgodna bywam tylko "wyjątkowo" i jeszcze będziesz musiał odwoływać (biomet dziś mam korzystny, czy co?) Odpowiedz Link
aron95 Re: elein 16.03.08, 12:39 Tak i front się zbliża, żeby nie zapeszyć spadam obiad upolować dla młodego Odpowiedz Link
tricolour Prawo do przebywania na forum publicznym... 16.03.08, 12:34 ... mają wszyscy. Nawet ci gwałcący netykietę, bo netykieta nie jest prawem. Ona jest tylko zespołem zasad, które warto przestrzegać dla dobra forum i nie stanowi żadnego systemu nakazowego. Nie ma systemu nakazowego bez równoległego systemu represji za łamanie nakazów. Warto "...przemyśleć czemu to czy tamto na nas działa jak płachta na byka". Warto byś przemyślała dlaczego łamanie netykiety działa na Ciebie jak płachta na byka i dlaczego piszesz o tym kolejny dzień. Odpowiedz Link
elein Re: Prawo do przebywania na forum publicznym... 16.03.08, 12:41 Mam wrażenie że się czepiasz jakichś swoich nadinterpretacji. Odnośnie zasad korzystania z Forum Gazety (na które zgodę zatwierdziłeś zakładając na tym portalu konto), w tym forum prywatnego, odsyłam do powtórnego zapoznania się z regulaminem i netykietą forum lub administratorów forum@agora.pl . Odpowiedz Link
tricolour Czepiam się... 16.03.08, 13:03 ... Twoich słów, które zwracają uwagę na czyjąś nadwrażliwość, a nie widzą Twojej własnej. Tego sie najczęściej czepiam: niespójności. Odnośnie zasad forum, to netykieta zabrania używania określeń powszechnie uznanych za obraźliwe. Uważasz, że jesteś na tyle powszechna, że tylko Twoja (w istocie) negatywna ocena wystarczy, by odsyłać mnie do zasad forum? Odpowiedz Link
bozenadwa Re: Czepiam się... 16.03.08, 13:16 Obiecalam sobie ,ze nie bede reagowac na to co Ty wypisujesz tri.Ale Ty sam tak sie juz gmatwasz w swoich niespojnosciach ze .mozna pasc.Lubisz prowokacje ok. lubisz obrazac ludzi tez ok.Jestes dorosly i kazdy ma prawo pisac na tym forum.Ale niestety to co Ci juz napisalam lubisz sie bawic tym forum i ludzmi piszacymi tutaj.A to juz nie jest OK Odpowiedz Link
bozenadwa Re: Tak sobie pomyślałem... 15.03.08, 20:44 Ztym oczarowaniem mini me to byl zart.Zdaje sobie sprawe ze to forum pomocy a nie wzajemnej adoracji. Leptis pisal nie do mnie a do kogos innego,a ja czytajac to wlasnie dostalam pomoc.Bo nnie moglam kompletnie zrozumiec co sie dzieje,i bylam w strasznym stanie.Wczoraj kilka osob zaczelo go obrazac.DLA MNIE NIEZROZUMIALE A on dzisiaj pozegnal sie ztym forum .Uwazam ze szkoda i Zreszta okazuje sie nie nie tylko ja ,bo juz myslalam zem rabnieta.dzisial stroicie sobie dalej zarty z niego.Ma taki styl a nie inny jego sprawa.Ale to co chcial przekazac sluzylo drugiemu czlowiekowi.>I to JEST WAZNE Odpowiedz Link
z_mazur Re: Tak sobie pomyślałem... 15.03.08, 20:51 Bożenko (jeśli mogę się tak zwrócić), to jest forum otwarte, publiczne. Pisząc coś na nim godzimy się jednocześnie z tym, że może to być komentowane, oceniane i że w pewien sposób my jako autorzy posta możemy być oceniani własnie przez pryzmat tego jak i o czym piszemy. Trzeba się umieć z tym zmierzyć. Oczywiście nie jest to obwiązek i zawsze można się wycofać. Np. Aron często wygłasza poglądy kontrowersyjne, ale potrafi się potem zmierzyć z reakcją na te poglądy i to jest dla mnie ok. A bawienie się w jakieś aluzyjne wywody jakoś mnie odstręcza, tym bardziej, że aluzja to też forma agresji słownej. Jeśli już mamy do czynienia z agresją, to jednak wolę tą bezpośrednią niż zawoalowaną. Odpowiedz Link
bozenadwa Re: Tak sobie pomyślałem... 15.03.08, 20:58 Zadna agresja nie ma prawa bytu .czy jawna czy zaowalowana.Ztym masz razcje ze jesli juz sie wypowiadamy <to trzeba sie ztym zmierzyc.Dlatego ja dziwilam sie ze leptis chce opuscic forum.Troche zartowalam ,Ze ma zostac dla mnie itp.Mysle ze szkoda jakby rzeczywiscie przestal tu bywac. Odpowiedz Link
aron95 Re: Tak sobie pomyślałem... 16.03.08, 11:40 z_mazur napisał Np. Aron często wygłasza poglądy kontrowersyjne, ale potrafi się potem zmierzyć z reakcją na te poglądy Bo przyjmuję różnorodność osobowości tworzących forum np.bet Odpowiedz Link
mini_me Re: Tak sobie pomyślałem... 15.03.08, 20:54 Cieszę się że dostałaś pomoc ja ją też dostaję wtedy kiedy mi jest potrzebna! jak mi się czyjś styl nie podoba to po prostu nie komentuje i często gęsto nie czytam! nie ma obowiązku komentowania każdego wpisu na forum! a zmuszanie kogoś do pisania komentarzami że ktoś coś napisał a nikt nie zareagował jest aż śmieszne! Odpowiedz Link
bozenadwa Re: Tak sobie pomyślałem... 15.03.08, 21:06 mamy juz i tak duzo emocji zwiazanych z rostaniem.Szkoda ze jeszcze wychodza inne rzeczy,Nie odebralam ze leptis kogokolwiek do czegos zmusza.Nigdy nie pisalam jeszcze na zadnym forum .Moze jest cos czego ja nie kumam.Ale to co on pisze kumam i chyba mam prawo.Jest wieczor ja ma grype i pol dnia siedze na forum,Chyba juz wystarczy .Minie me pozdrawiam serdecznie i zycze milego wieczoru Odpowiedz Link
mini_me Re: Tak sobie pomyślałem... 15.03.08, 21:26 Przykro mi że chorujesz! Aura nie za fajna przynajmniej u mnie za oknem taka akurat chorobowa! A co do zmuszania - cóż ja aluzje odebrałam jako zmuszanie i właśnie o to chodzi każdy jest inny każdy to co czyta odbiera inaczej! ja np zamiast rozpaczać wolę pożartować (mimo że jestem na początku drogi rozwodowej i wszystko jest bardzo świeże) wolę żeby ktoś mnie kopnął na rozpęd niż mi mówił/pisał jaka to ja biedna jestem i jak to mnie trzeba żałować! Ty rozumiesz jedne wypowiedzi ja inne, bo przyznam że są posty i osoby których nie rozumiem i nie chodzi wcale o styl tylko o inne pojmowanie świata! piszę na różnych forach (pod innym nickiem) i często wychodzą kwiatki w postaci nadinterpretacji itd itp tak bywa jak nie widać emocji! może dlatego w moich postach tyle "buziek" różnych żeby było wiadomo kiedy żartuję Tobie również miłego wieczoru życzę Odpowiedz Link
nicol.lublin Re: Tak sobie pomyślałem... 15.03.08, 20:20 oj, kolego z mazur... już ty dobrze wiesz, że fanklub masz spory i bez bredzenia. tylko fankub czasu ma mało ostatnio i maili nie pisze, no i fanklub miał zalaną klawiaturę w laptopie i też nie pisał maili... poza tym... za mało abstrakcyjny jesteś nawet jak się starasz ja bezbłędnie rozumiem twoje wypociny, nawet jak się starasz bredzić. no i wielokropków i caps'ów za mało użyłeś buziaki p.s. napisz lepiej co u ciebie? jak się poukładało? Odpowiedz Link
z_mazur Re: Tak sobie pomyślałem... 15.03.08, 20:30 Wiedziałem. Czułem, że coś ze mną jest nie tak. Nawet pobredzić nie umiem... No cóż, trzeba się pogodzić z własną niedoskonałością. PS Co u mnie, to może skrobnę na priv. Odpowiedz Link
nicol.lublin Re: Tak sobie pomyślałem... 15.03.08, 20:33 zapraszam nawet bredzić nie musisz Odpowiedz Link
mini_me Re: Tak sobie pomyślałem... 15.03.08, 20:42 no nie!!!!!!!! a fanklub???? jak mam być fanką jak wszystko pójdzie na priva, obojętnie czy z bełkotem czy bez )) żądam informacji Odpowiedz Link
bozenadwa Re: Tak sobie pomyślałem... 15.03.08, 20:34 To fajnie ,ze chodzilo tylko o dystans.Bo rzeczywiscie to co sie dzieje ostatnio... Rozni jestesmy,Kazdy jest tez jest na roznym etapie roztania.I kazdy z nas ma prawo do swojego zdania.Mnie bardzo pomoglo co pisal leptis do bolutie, nawet nie domnie .Wczoraj pare osob zaczelo go obrazac,tylko dlatego ze go nie rozumieli??? a moze chodzilo o cos innego.Nie wiem .dosc .Na tym forum dosc jest cierpienia i bolu zeby go jeszcze gmatwac.Mysle ze znajda sie jeszcze osoby ktorym leptis pomoze tym co pisze Pozdrawiam Odpowiedz Link
betuana Drogi... Chłopaku... z... Mazur... 15.03.08, 22:03 Jako jednostka z natury swej przeciwna wszelkiemu zrzeszaniu nie dołaczę do fan klubu, zwłaszcza że większość swoich zranień chyba już zdążyłam przepracować. Ale jeśli Ty dzielnie starasz się naumieć leptisowego pseudometaforycznego bełkotu, to postaram się coś znaleźć. Może to, że z powodu fatalnego samopoczucia nie byłam w stanie dołaczyć do krakowskiego zlotu Niestety jako stworzenie do bólu konkretne (jeden z zarzutów mojego ex) nie trawię leptisowego stylu podobnie jak nie trawię jego mentorskiego tonu, więc spokojnie możesz mnie pocieszać prostymi słowami stosując powszechnie obowiązujące zasady składni i interpunkcji Odpowiedz Link
mary171 Re: Drogi... Chłopaku... z... Mazur... 16.03.08, 00:08 Ja też zapisuj się do Twojego fanklubu Nawet bełkot zaakceptuję, bo chyba będzie bardziej zrozumiały niż styl leptisa Bez obrażania kogokolwiek. A tak serio to forum faktycznie w dziwnym kierunku poszło. Chyba brakuje luźnych wątków. A nowe osoby, które cierpią zawsze znajdą tu pomoc, poradę i pocieszenie. Tak jak dostałam ja i wiele innych osób Pozdrawiam serdecznie. A ja chyba należę do niewielkiej grupy osób, które po takich przejściach, jakie miałam, rozwiodły się tak szybko (po 20 dniach od złozenia pozwu) i to z winy męża. No to się pochwaliłam, a co będę sobie żałować Pozdrawiam wszystkich. Odpowiedz Link
tricolour Forum nie poszło w dziwnym kierunku... 16.03.08, 00:21 ... samo sobie nie poszło. Forum tworzą realni ludzie i to oni nadają ton forum. Jeśli coś się nie podoba, to nie ma co narzekać tylko próbować zmienić. Oczywiście jest w tym jeden podstawowy problem: dysproporcja między ilością forumowiczek i facetów. Brak równowagi jest dysfunkcyjny. Odpowiedz Link
mary171 Tri 16.03.08, 00:27 ale ta dysproporcja wynika z faktu, że jednak kobiety bardziej potrzebują takiego wparcia lub po prostu częściej mężczyzna rani i porzuca kobietę niż kobieta mężczyznę. Odpowiedz Link
tricolour Nie wiem... 16.03.08, 00:42 ... czy kobieta bardziej potrzebuje wsparcia. Podejrzewam, że obie strony podczas rozwodu potrzebują wsparcia, ale kobietom łatwiej wyrazić swoje przeżycia - z samej kobiecej natury, która akurat w tym przypadku doskonale Wam służy. Nie jestem zupełnie przekonany kto kogo rzuca częściej. Może rzeczywiście faceci, może ich porzucenia są bardziej spektakularne - trzeba by jakieś wyniki badań zobaczyć. Odpowiedz Link
libra22 Re: Nie wiem... 16.03.08, 10:33 "Oczywiście jest w tym jeden podstawowy problem: dysproporcja między ilością forumowiczek i facetów. Brak równowagi jest dysfunkcyjny." Myślisz? Przecież to nie forum randkowe. Dysfunkcje widziałabym bardziej w czym innym. Tylko, że każdy jest dorosły i sam decyduje kto mu się podoba, kto nie i co mysli o danym członku forum. Odpowiedz Link
tricolour To nie jest forum randkowe... 16.03.08, 10:54 ... ale faktem jest zdominowanie przez kobiety. Ma to wadę, że główna pomoc polega na głaskaniu i pitoleniu, że będzie lepiej albo trzeba dać czas czasowi. Jest jasne, że samo wygadanie ma wartość pomocową, ale to nie rozwiązuje jednego z ważniejszych problemów: nie daje odpowiedzi na pytanie, jak to sie stało, że ten obleśny facet, co mnie zdradził z tą swoją nową szmatą, był przez lata moim WYBRANKIEM? Jakie mam kryteria wyboru mężczyzn, że cierpię na skutek swoich złych wyborów? Na to forum odpowiada bardzo słabo. No i łatwo zawrócić w głowie porzuconym babkom ledwo kilkoma postami... Odpowiedz Link
libra22 Re: To nie jest forum randkowe... 16.03.08, 11:07 "nie daje odpowiedzi na pytanie, jak to sie stało, że ten obleśny facet, co mnie zdradził z tą swoją nową szmatą, był przez lata moim WYBRANKIEM? Jakie mam kryteria wyboru mężczyzn, że cierpię na skutek swoich złych wyborów? Na to forum odpowiada bardzo słabo" Nie sądzę, żeby forum miało taką możliwość. Takie rzeczy mogą wyjść na terapii lub w rozmowie z bardzo bliskim (znającym nas dobrze), mądrym i szczerym do bólu przyjacielem. Co do zachwytów - ja tam się boję wariatów, ale każdy dorosły ma własny osąd ludzi. Odpowiedz Link
aron95 luźne wątki 16.03.08, 11:49 na nie pomysłów mam wiele ale ostatnio na forum jak mazur zauważył nuty cierpiętnicze w modzie a leptis ledwie przyszedł i już uciekł? - mało charakterny? jeszcze nie zdążyłem poczytać co pisał Odpowiedz Link
drugiezycie Re: Drogi... Chłopaku... z... Mazur... 16.03.08, 10:53 Betuano, napisałam do Ciebie maila z pytaniem. Pozdrawiam Odpowiedz Link
drugiezycie Re: Tak sobie pomyślałem... 16.03.08, 10:43 To ja tez zgłaszam akces do fanklubu. Za ten cukier w Krakowie . To był dla mnie prawdziwy szok! Do tej pory jestem pod wrażeniem. Bycie parę lat żoną "mojego" m odzwyczaiło mnie od takich szarmanckich gestów.Dzięki Odpowiedz Link
z_mazur Re: Tak sobie pomyślałem... 16.03.08, 11:06 Eeeee tam, to było łatwe. Jeśli coś takiego wystarczy, żeby wywrzeć wrażenie, to czuję, że fanklub szybko będzie rósł w siłę. Odpowiedz Link
tricolour Jesteś właściecielem cukrowni? 16.03.08, 11:09 Zakupiłeś latyfundia Śląskie i obsadziłeś całość burakami i trzciną? Podałeś niewieście łyżeczkę cukru? Zdradź, jak trzeba zamieszać cukrem, by posłodzić... Odpowiedz Link
z_mazur Re: Jesteś właściecielem cukrowni? 16.03.08, 11:23 No to wymagało heroizmu z mojej strony. Musiałem się przepchnąć przez zatłoczoną knajpkę (a siedzieliśmy bardzo daleko od baru) i przynieść cukiernicę (na dodatek z jej zawartością). Po zastanowieniu się doszedłem do wniosku, że to rzeczywiście musiało wywrzeć wrażenie. Odpowiedz Link
tricolour Żadne wrażenie - to powinien byc standard. 16.03.08, 11:34 Tak jak standardem jest noszenie parasola nad głową kobiety ("zapłatą" za trud jest jej ciepło i bliskość), otwieranie przed nią drzwi i pomaganie przy ubieraniu okryć wierzchnich (jeśli któraś chce to także mniej wierzchnich, ale bez przesady - od tego są służące) i w ogóle adorowanie, które jest bardzo przyjemne dla obu stron. Odpowiedz Link
z_mazur Re: Żadne wrażenie - to powinien byc standard. 16.03.08, 11:40 Tak jak i otwieranie drzwi do samochodu i delikatne trzaśnięcie gdy już wsiądzie, wysiadanie pierwszemu ze środka lokomocji i podawanie ręki kobiecie by pomóc jej wysiąść, noszenie rzeczy które niesie kobieta i nie są jej torebką, wstawanie gdy kobieta podchodzi do stolika i gdy od niego wstaje, przysuwanie krzesła i parę jeszcze takich drobiazgów. Bosze, teraz to już się nie będę mógł odpędzić. ))))) Odpowiedz Link
tricolour Z samochodem to jest piękna rzecz... 16.03.08, 11:43 ... mojej narzeczonej i mnie sprawia to zawsze wielką radość (i to jest właściwe słowo) - ona jest bardzo zadowolona, że rycersko otwieram drzwi samochodu i figlarnie wypatruje czy podziwiam jej śliczne... nogi. Szczególnie w krótkiej spódniczce. Odpowiedz Link
aron95 Re: Z samochodem to jest piękna rzecz... 16.03.08, 12:05 Tylko jak przekonać na założenie tej - mini ? Zgrabne nogi poniżej mini ,to już taki rzadki widok . Może klub wielbicieli mini ? Odpowiedz Link
bolutiebolutie Re: Żadne wrażenie - to powinien byc standard. 16.03.08, 11:50 Kurcze, jest WAS więcej...? Odpowiedz Link
elein Re: Żadne wrażenie - to powinien byc standard. 16.03.08, 11:58 Takich facetów jest wielu, a jeśli ci osobiści tacy nie są, to trzeba ich tak wychować! ... Poważnie. I uwazać, żeby w porozwodowym amoku i deficycie ciepła i szacunku ze strony mężczyzny - nie wpaść z deszczu pod rynnę uznając za "wielkie uczucie" poczatkową "podrywową" kurtuazję ze strony faceta. Odpowiedz Link
z_mazur Re: Żadne wrażenie - to powinien byc standard. 16.03.08, 12:02 Ja się tak nie bawię, w tym wątku miało być budowanie mojego wizerunku, a Ty tu siejesz jakiś defetyzm, że to tylko chwilowe i na pokaz. )))) Odpowiedz Link
elein Re: Żadne wrażenie - to powinien byc standard. 16.03.08, 12:06 Ty, jako przewodniczący tego zgromadzenia, masz za zadanie tak osładzać nadal wszystkim Paniom życie, żeby uznały, że kurtuazja męska to normalka i by wymagały tego (samą swoją postawą kobiety pewnej swojej wartości) od swoich przyszłych poważnych adoratorów ! (dobra teoria?) Odpowiedz Link
bolutiebolutie Re: Żadne wrażenie - to powinien byc standard. 16.03.08, 12:08 Sek w tym, że mój M taki był - otwierał drzwi do samochodu, przepuszczał w drzwiach, chronił przed zimnym wiatrem, przyklejał plasterek do skaleczenie i całował, żeby mniej bolało... Głupie, zabawne, dziecinne, a zarazem takie cudowne. Było - minęło Odpowiedz Link
elein Re: Żadne wrażenie - to powinien byc standard. 16.03.08, 12:11 jakie minęło? zakładasz z góry, ze już zaden facet ci drzwi do samochodu nie otworzy? .. e, tam, otworzy. Odpowiedz Link
bolutiebolutie Re: Żadne wrażenie - to powinien byc standard. 16.03.08, 12:22 Niee, zakładam z góry, że kazdy nastepny, który mi otworzy drzwi do samochodu nie będzie miłościa mojego zycia... Bo był nią, jest i będzie mój M Odpowiedz Link
elein Re: Żadne wrażenie - to powinien byc standard. 16.03.08, 12:30 Nie trzymaj się tej myśli uporczywie zbyt długo. Na świeżo przeważnie tak się myśli, kurczowo zatrzymuje się tylko wspomnienia a potem organizm dopomina się o normalne życie i normalną przyszłość z kimś następnym u boku. Odpowiedz Link
bolutiebolutie Re: Żadne wrażenie - to powinien byc standard. 16.03.08, 13:02 Własnie, ja to wszystko mam jeszce zbyt świeże... Na ten moment jak pomysle, że obcy facet miałby mnie całowac, dotykać... brrrr.. Odpowiedz Link
drugiezycie Re: Żadne wrażenie - to powinien byc standard. 16.03.08, 13:59 To ja nie jestem nienormalna? Bo już prawie uwierzyłam m, że mam przewrócone w głowie i oczekiwanie takich zachowań to fanaberie głupiej żony. Dzięki drodzy forumowi Panowie.Tak to pięknie opisaliście, rozmarzyłam się... Odpowiedz Link
santana_2 Katowice? 16.03.08, 13:55 z mazur !fiu, fiu wielokropek, klub wielbicielek rośnie.to co organizujemy spotkanie w Katowicach? Odpowiedz Link