Dodaj do ulubionych

czy ja jestem normalna?

15.04.08, 17:47
witam wszystkich serdecznie!moze panstwo pomogami odpowiedziec na to pytanie?
malzenstwem jestesmy prawie 19 lat.syn-17 cora-15.m.praktycznie od poczatku
malzenstwa nie pracowal na stalej posadzie(bo bezrobocie ,bo malo placa
itp)duzo pomagala jego rodzina moja równiez. mysle,ze dlatego iz cora jest
dzieckiem niepalnosprawnym i im bylo zal. wnioslam o alimenty byla
ugoda-5oozl\2 dzieci-nie placil placil tesc.oprocz tego ze nie pracuje
znacznie naduzywa alkoholu.byly interwencje policji w koncu sprawa w sadzie za
znecanie 2lata w zaw. na 3 .syn go nie cierpi namawia mnie na rozwod ,cora no
coz nie mowi ale chyba tez nie przepada za ojcem.moze troche to chaotycznie
pisze ale pierwszy raz sie wypowiadam na forum. czy to normalne ze ja sie
zastanawiam nad rozwodem zamiast zaczac dzialac? przeciez wiem ze on sie nie
zmieni, kumple alkohol sa dla niego najwazniejsi.co otym sadzicie?
Obserwuj wątek
    • lookbill Re: czy ja jestem normalna? 15.04.08, 18:00
      Tak, to normalne, że nie jesteś zdecydowana na rozwód z tym
      człowiekiem, bo jesteś współuzależniona i zamiast zająć się swoim
      życiem, wciąż żyjesz życiem pijaka, jego sprawami, a nawet pracujesz
      na niego. Normalny mechanizm. Potrzebujesz fachowej pomocy i
      powinnaś skorzystać z pomocy psychoterapeuty, którego znajdziesz w
      poradni uzależnień i współuzależnień.
      • kajda28 Re: czy ja jestem normalna? 15.04.08, 18:16
        tak potrzebujesz jak najszybciej pomocy psychoterapeuty, psychologa, i jak
        najszybciej odejść od niego. Jeżeli nie chcesz tego zrobić dla siebie zrób to
        dla dzieci, bo nawet nie wiesz jaką krzywdę im wyrządzasz żyjąc tak dalej sad((.
        • basia1408 Re: czy ja jestem normalna? 15.04.08, 18:29
          bylam u psychologa powiedzial to samo co ty.odejsc---a dlaczego ja mam sie tulac
          skoro cale zycie walczylam o mieszkanie ,zeby byly oplaty itp.a z dzieckiem
          niepelnosprawnym na pewno'kazdy' mnie przygarnie!
          • lookbill Re: czy ja jestem normalna? 15.04.08, 18:35
            Nikomu nie chodziło o to, że masz odejść z domu. Powinnaś odejść od
            zapijaczonego pasożyta lub przynajmniej postawić ostre warunki na
            temat zasad obowiązujących w Waszym domu, a tak poza tym, to zająć
            się tylko i wyłącznie soba i dziećmi odcinając się całkowicie od
            problemów męża. Zresztą, skoro byłaś u psychologa, to na pewno nie
            powiedział Ci tylko tyle. Napisałam Ci powyżej, że powinnaś zacząć
            profesjonalną terapię dla osób współuzależnionych i nie jest to
            jedna wizyta u specjalisty
            • basia1408 Re: czy ja jestem normalna? 15.04.08, 18:52
              sorry tak jakos zrozumialam aby odejsc. wierzcie mi gdybym tylko miala gdzie juz
              dawno bym to zrobila! ale nie nie dam sie chce walczyc bo mam dla kogo! moze
              gdybym pracowala inaczej by to bylo ale niestety schorzenie corki uniemozliwia
              mi podjecie pracy, tak ze gdy czlowiek siedzi w 4 scianach to rózne rzeczy
              chodza mu po głowie. mam prosbe do forumowiczow chodzi mi o zwolnienie lub
              obnizenie oplaty za pozew czy jest to mozliwe?(na nasza 3 mam okolo 1000zl)dziekuje
              • lookbill Re: czy ja jestem normalna? 15.04.08, 18:56
                Jest możliwość zwolnienia w ogóle z kosztów sądowych. Musisz napisać
                taką prośbe przy wniosku rozwodowym.
          • kajda28 Re: czy ja jestem normalna? 15.04.08, 18:45
            napisałaś że były interwencje policji, zgłosiłaś przestępstwo? ma wyrok sądowy?
            jak tak to możesz go nie wpuszczać do domu jak jest pijany- i to twój obowiązek
            względem dzieci. Bez tego też możesz ale to trudne w praktyce, bo trzeba
            udowadniać za każdym razem że on jest agresorem.
            Nie ma prawa budzić nikogo w nocy, nawet tylko po to aby pogadać. Dobrze by było
            gdybyś poszła na grupę dla kobiet doświadczających przemocy w rodzinie, musisz
            się popytać w poradniach zdrowia psychicznego czy centrum profilaktyki uzależnień.
            • basia1408 Re: czy ja jestem normalna? 15.04.08, 18:59
              tak u góry w poscie napisalam ze dostal wyrok 2lata w zaw.na 3 zawieszenie mu
              sie skonczylo chyba 2 lata temu od tej sprawy bylo wzglednie normalnie(boi sie)
              ale w dalszym ciagu nie ma zamiaru podjac normalnej pracy jest na naszym
              utrzymaniu no i ten alkoholizm(dzien w dzien)jak sie nie napije to go trzesie!
              ma 42 lata wyglada na 50 z hakiem! ja mam 36
              • lookbill Re: czy ja jestem normalna? 15.04.08, 19:03
                Dziewczyno z wyrokiem za znęcanie sie nad rodziną masz rozwód z jego
                winy od ręki. A potem nic innego Ci nie pozostaje jak starać się o
                eksmisję tego pana. Nie masz żadnego obowiązku z nim sypiać, prać,
                sprzątać po nim ani utrzymywać.
                • basia1408 Re: czy ja jestem normalna? 15.04.08, 19:10
                  no wlasnie tak wyczytalam na tym forum(super ze jest cos tak wspanialego)a czy
                  gdy go podam o rozwod z jego winy to musze miec swiadkow? troche to bedzie
                  trudne bo praktycznie nikt do nas juz nie przychodzi taka ma opinie ja utrzymuje
                  kontakty poza domem ze znajomymi ,bo nigdy nie wiadomo w jakim przyjdzie stanie
                  czy musza byc swiadkowie?
                  • lookbill Re: czy ja jestem normalna? 15.04.08, 19:15
                    Nie musisz mieć świadków, ale dobrze by było, gdybyś jednak miała.
                    Wystarczającym dowodem na rozkład pożycia i winę męża jest skazanie
                    za znecanie sie nad rodziną i koniecznie pozwij go z orzeczeniem
                    jego winy- jeśli już faktycznie zdecydujesz się na rozwód.
                    • basia1408 Re: czy ja jestem normalna? 15.04.08, 19:23
                      dziekuje wam bardzo za pomoc jak cos to dam znac!pozdrawiam!!!
                      • kajda28 Re: czy ja jestem normalna? 15.04.08, 21:16
                        musisz mieć świadków na sprawie, w sumie tylko dla formalności. Jego wyrok za
                        znęcanie jednak jest nie zaprzeczalny. Mój też jest po wyroku, i też się boi w
                        domu podnieść głos (na szczęście nie mieszka z nami, chociaż mieszkanie dalej w
                        połowie jest jego sad).
                        Staraj się też o eksmisje, chociaż w praktyce jest ona nie wykonalna, chyba że
                        go spłacisz (podział majątku) z mieszkania. to jednak działa jak straszak na nich.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka