Dodaj do ulubionych

Sąd sądem...

12.06.08, 13:30
ale sprawiedliwość jest po mojej stronie smile smile
Cały rozwód trwał jakieś pół godziny! Wszystko tak jak chciałam: z jego winy,
dogadane alimenty itd itp ex na wszystko się zgodził i problemów nie robił
żadnych chociaż trochę się sędzina z niego podśmiewała (a o jego kochance
powiedziała "panienka" hehehe)
Na razie jestem szczęśliwa pewnie jak do mnie dotrze to będę już mniej wink
pozdrawiam i wybywam na weekend
dzięki za dobre słowa smsowe i trzymanie kciuków smile
Obserwuj wątek
    • mary171 Re: Sąd sądem... 12.06.08, 13:54
      Jeszcze raz gratulejszyn. Odezwij sie na gg. baw sie dobrze. Wiesz
      co jednak nasi exowie po tym wszysktim okzali ze mają jaja i nie
      robili problemów big_grinDD. Buziaki
      A smutek czasem wróci pewnie. Mi wraca do dziś, ale powortu bym nie
      chciała za nic smile))))
    • mala30latka Re: Sąd sądem... 12.06.08, 17:17
      u mnie też pół godziny i poszło w miarę gładko... dostalismy bez
      orzekania o winie na pierwszej rozprawie. Tylko.... wyciagnęli z nas
      wszystkie szczegóły, takie, że chwilami nie wiedziałam co
      mówić... uncertain no cóż... nie było picia, bicia, zdrad, dzieci, więc
      musieli drążyć co i jak. Dobrze, że to już za mną. W sumie ulga, ale
      pomieszana z żalem i takie poczucie bycia w punkcie wyjścia. Drugi
      związek przestał istnieć (choć małżeństwo pierwsze), mam nadzieję,
      że do trzech razy sztuka smile Aż dziwiłam się sama sobie, że na widok
      exa nie było większych emocji, nawet takiego piknięcia gdzieś tam w
      głębi serca... Chyba dla mnie to się naprawdę skończyło...
      • otylka24 Re: Sąd sądem... 12.06.08, 23:08
        Mini_me gratuluje i cieszę się, że wszystko jest po Twojej myśli. U
        mmnie niestety jeszcze to potrwa.
        Pozdrawiam
    • agni-76 Re: Sąd sądem... 13.06.08, 09:59
      Tak o to dołączyłaś do grona "ekspresowo" wyzwolonych. Gratuluję że
      odbyło się to w takim tempie i bez szarpania.
      Życzę miłego weekendu
    • cathy_bum Re: Sąd sądem... 13.06.08, 13:46
      Już po weekendzie to przeczytasz, ale zawszesmile)
      Cieszę się, że rozwód już za Tobą. Teraz wystarczy poczekać na
      uprawomocnienie i rozpocząć nowe życie.wink
      Wypijemy za Twoje zdrowie w sobotę na imprezie. Szkoda, że Cię nie
      będzie...
      • sadaga Re: Sąd sądem... 13.06.08, 16:58
        gratuluję. dobrze że już za Tobą. to miłe że ex zachował się w porządku.
        wypoczywaj, nabieraj sił. pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka