Dodaj do ulubionych

no i się wyprowadził

25.06.08, 16:57
No i się wyprowadził.....Wziął malutką walizeczkę, poinformował
syna, tak na odchodne, że nie dostanie od niego kieszonkowego, bo
nie ma pieniędzy i nie będzie się z nim kontaktował- poza ściśle
ustalonymi dniami, bo będzie żył sam. Małej jak ją karmił, przed
samym wyjściem powiedział, że bedzie miał od niej wreszcie spokój,
co mnie zabolało najbardziej.I....poniosło mnie, za nim wyleciało
pudło jego skarpetek....następnym razem czuję, że wyleci reszta.
Teraz ryczę, mała też, bo jakąś gorączkę ma i czekam...aż mi
przejdzie, bo do lekarza z dzieckiem jechać muszę.
Obserwuj wątek
    • zakochanyenzo Re: no i się wyprowadził 25.06.08, 17:11
      Kto to był ? By nie zapytać - co to było ? Ja jeszcze mogę zrozumieć że mógł
      mieć jakieś pretensje do Ciebie (bo nerwy itd.) ale do swoich dzieci ??? Dżizas
      ! Ciesz się że odszedł.
      • teuta1 Re: no i się wyprowadził 25.06.08, 18:16
        Ja zaczęłam w mojego męża rzucać rzeczami pół roku po jego
        wyprowadzce! Gratulacje! Nie tłum zlości i żalu, bo ci wrócą po
        kilku miesiącach...Po tym, co przeczytałam, uważam, że przez chwilę
        nie obowiązują cię żadne cywilizowane normy. Ściskam mocno.
    • mala30latka Re: no i się wyprowadził 25.06.08, 18:27
      No nie... to mnie rozłożyło... skąd my bierzemy takich idiotów na
      mężów... ;/ ani to jednego spojrzenia nie warte, a co dopiero o
      ślubie mówić...

      > bo nie ma pieniędzy <
      mój eks wiecznie nie miał pieniędzy... jak przed sprawą się ze mną
      skontaktował, to pytał cały zestrachany, czy on mi musi połowę
      kosztów sądowych oddać koniecznie (całe 300zł!! majątek...), bo on
      jest w trudnej sytuacji (biedaczek, w końcu na etacie sobie
      zarabia..)
      Ehhh... idioci i tyle... ja sie cieszę, że sie takiego pozbyłam. A
      ty też sie ciesz, porycz trochę, to normalne, a potem już będzie
      tylko z górki wink ściskam smile)
      • jarkoni Re: no i się wyprowadził 25.06.08, 18:31
        Spakuj mu rzeczy i wystaw przed drzwi. Ktoś sobie weźmie? Trudno..
        Nie znam Waszej sytuacji, ale na litość.. co on ma do swoich własnych dzieci
    • panda_zielona Re: no i się wyprowadził 25.06.08, 19:24
      i krzyżyk na drogę,nareszcie.Pwiedział co powiedział żeby Tobie
      dopiec.I nie rycz tylko dzieckiem sie zajmij.
      • d234 Re: no i się wyprowadził 25.06.08, 19:34
        popieram Jarkoniego, pakuj gnojka i to nie w reklamówki, a w takie zwykłe czarne
        torby i sru przed drzwi.Ale i tak poinformowałabym telefonicznie, że o tej a o
        tej godzinie rzeczy są przed drzwiami. Po tym czasie wynoszę do żółtych
        pojemników (u nas w nie wrzuca się ciuchy dla biednych).
        Boże, ale co za palant, a może ma żółte papiery i Ty o tym nie wiedziałaś?
    • sagaretia Re: no i się wyprowadził 25.06.08, 19:52
      A nie zostawił jakiegoś dużego pudła z gwoździami ,albo z petardami co by za nim
      wyleciało ??
      Wybaczcie jestem przeciw przemocy i za pokojowymi rozwiązaniami,ale łobuz nie
      zdaje sobie sprawy(a może zdaje tylko głupa rżnie) ,że są słowa które zostawią
      ślady w dzieciach na całe życie.Po nim spłynie i pewnie za jakiś czas powie -bo
      tatuś był zły na mamusie i tak tylko powiedział....ale ziarno już sie zasiało i
      krzywdę zrobił.
      Trzymam kciuki kochana za Ciebie i żeby go pokręciło jak zobaczy jacy jesteście
      szczęśliwi(bo będziecie smile bez niego .
      • mamaadama4 Re: no i się wyprowadził 25.06.08, 20:26
        Kobieto, nie rycz - chyba że w ramach schłodzenia organizmu.
    • zdziwiona.2 Re: no i się wyprowadził 25.06.08, 22:04
      Już mi przeszło, na dzisiaj wyczerpałm wszystkie moje siły. Juz nie
      ryczę, teraz jestem wsciekła. Na siebie, że to przeze mnie dzieci
      mają takiego ojca, na niego- że tak traktuje moje dzieci. Jutro ma
      do nich przyjść wieczorem, bo tak ustalone. Mam tylko nadzieję, że
      mnie nie poniesie i nie będę w niego niczym rzucać...przynajmniej
      narazie.
      • mada921 Re: no i się wyprowadził 25.06.08, 23:04
        nie dziw się- to łobuz! Ciuchy i dokumenty (tylko jego) za drzwi lub
        okno, jak wolisz! z zimną krwią ( choćbyś ryczała całą noc i jeszcze
        dłużej)pamiętaj- złota zasada nie przy nim rozrzewnienie i
        słabość!!! Ostentacyjnie drzwi na szeroko i won !!! Co do dzieci to
        radzę- wtedy spotkanie, kiedy ty zechcesz-w końcu przecież tobie je
        zostawił , więc , to ty decyduj-frajer to frajer; bądź silna.
        trzymam kciuki i pozdrawiam
        • zdziwiona.2 Re: no i się wyprowadził 26.06.08, 00:54
          Dzięki, super chyba się zastosuję, frajer to mało powiedziane.
          Przed chwilą wpadł po jakąś potrzebną mu rzecz i już koledzy czekali
          na dole. I nie byłoby w tym nic dziwnego tylko, że on ma 40 lat. W
          przelocie usłyszałam, że dzieci sobie narobiłam-to teraz mam. No i
          spać nie mogę.
          • d234 Re: no i się wyprowadził 26.06.08, 07:34
            POpieram Madę, może przychodzić kiedy TO TOBIE odpowiada, gnojek parszywy.
            Wpada jak do mamuśki po kanapeczkę i dobre słówko. Zapomniał palant że ma
            dzieci, a wymień zamki,

            Boże skąd sie tacy biorą, kiedyś moja matematyczka powtarzała, że głupich nie
            sieją oni się rodzą.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka